Dodaj do ulubionych

Miłość przez internet - ogólnie

23.04.09, 13:34
Jeśli był już taki wątek, to przepraszam.
Miłość przez internet, tak w ogóle, jest możliwa?
Co o tym myślicie, macie jakieś doświadczenia?
Jakie warunki trzeba spełnic, żeby coś z tego wynikło?
Obserwuj wątek
    • tanczacnawietrze Re: Miłość przez internet - ogólnie 23.04.09, 18:16
      jest dobry artykuł na ten temat w kwietniowym wydaniu 'Charakterów', można go
      też podejrzeć na charaktery.eu

      Co do mnie, już się wypowiadałam, że jest to jak najbardziej możliwe, w innym
      wątku, więc nie będę się rozpisywać po raz drugi. C o do warunków? Przede
      wszystkim duża ostrożnośc i autentyczność z obu stron. Nie jest trudno tak
      wykreować swój wizerunek, że druga osoba się zadurzy, co z tego, gdy przy
      pierwszym spotkaniu 'oko w oko' wszystko pryśnie? Czyli: nie koloryzować jeśli
      chodzi o swoje 'zewnętrze' nie wysyłać przerobionych fotoszopem fot, nie
      odejmować/dodawać sobie lat i kilogramów i przede wszystkim być szczerym, nie
      silić się na zbytnią uprzejmość i nie ukrywać swoich wad, które i tak wyjdą. To
      tyle :P
    • tuptus110 Re: Miłość przez internet - ogólnie 23.04.09, 20:26
      Oczywiscie, ze jest to mozliwe. Jestesmy z mezem tego doskonalym przykladem
      :)))Potega internetu ;)))
      Najwazniejszy warunek: byc szczerym i byc soba. Szybko wyda sie w realu, ze ta
      druga osoba w sieci kreaowala sie na kogos innego.
    • fantastic-lula Re: Miłość przez internet - ogólnie 23.04.09, 20:50
      Witam serdecznie!
      Mojego obecnego, drugiego, meza Stanislawa poznalam na jednym z
      portali.Hihihi.Chyba na wp.pl, hihihi.
      Na sex czacie. Nie musze chyba nadmieniac, ze mielismy problemy z
      rozmowkami, tak wspaniale,jak mlodziez sobie nie radzilismy w
      temacie, hihi. Najwazniejsze jednak, ze oboje mielismy kamerki
      internetowe. I tak od slowa do slowa, od jednej wideokonferencji do
      drugiej, minely 3 miesiace, a my juz, siup do USC.
      I tak sobie zyjemy razem, ponad rok. Tylko nam ten nawyk zostal ze
      Stanislawem, ze w dwoch pokojach siadamy w niedzielne wieczorki,
      kazde przed swoim komputerem i udajemy, ze sie zapoznalismy wlasnie,
      hihihi
      • jestemsobiemalymis Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 21:37
        Fantastic-lula.
        Rozbawił mnie Twój post! Te "wiedeokonferencje!" He, he pewnie
        bardziej owocne od tych politykierskich i "biznesmensownych"??
        Tak trzymaj, graj że się dopiero poznaliście, flirtuj. Uprawiacie
        koleżanko teatrzyk n-tej kategorii. He, he. Życie to Sztuka przez
        duże S. Z wieczną premierą na dzisiaj.
        Tylko wtedy się nie znudzisz.
        Dobrych łącz Ci życzę w "wideokonferencjach".
        • fantastic-lula Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 22:01
          "koleżanko"

          Jestemsobiemalymis.To byla ironia.
          Pisze kiepsko bo tipsy mi w pisaniu przeszkadzaja.
        • fantastic-lula Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 22:02
          Dobrych łącz Ci życzę w "wideokonferencjach

          no ostatnio jakos szwankowaly, fakt
          a Ty lepiej udawaj Greka! :P
    • solaris_38 kto głody 23.04.09, 21:49
      ludzie nawet w realu wciąż się mylą
      a internet to dmuchacz złudzeń :)

      jednak także miejsce spotkania

      kto głodny
      prędzej tu znajdzie drapieżnika u tego wodopoju
      • tuptus110 Re: kto głody 24.04.09, 07:10
        Solaris_38 masz duzo racji. W sieci trzeba uwazac na podrywaczy/podrywaczki,
        ktorzy/ktore mysla tylko o tym jak wykorzystac. Ostroznosci nigdy za wiele.
        • jolla.live Re: kto głody 25.04.09, 14:15
          Witam, mam prośbę do wszystkich na forum o wypełnienie ankiety
          potrzebnej mi do pracy licencjackiej. Ankieta znajduję się pod
          adresem:
          www.ankietka.pl/ankieta/24052/wplyw-muzyki-naturalnej-na-obnizenie-napiecia-emocjonalnego.html
          Z góry dziękuje i pozdrawiam
        • solaris_38 Re: kto głody 25.04.09, 21:19
          pedofile trzymają się parków dla dzieci i internetu
          a patologiczni mitomani, podrywacze, seksoholicy, nieudacznicy także tu właśnie
          szukają swego .. żeru

          bo tu są głodni a raczej głodne

          każdy chce jeść
          • beasingiel_44 Re: kto głody- podnieta 30.04.09, 18:14
            Masz racje nie brakuje wszelakiej szumowiny na neciku i nie tylko... Szumowiny bardzo latwo mozna wyeliminowac .
            Bywaja na neciku i porzadne osoby . Cizko wyluskac taka osoba ale..... Kto szuka ten znajdzie, jak widzisz po wypowiedziach nawet udane zwiazki powstaly. Necik to nic innego jak sidla w ktore wpadaja ludzie i staja sie jego ofiarami....
            Zauwazylam jeden wspolny zwiazek w tych zdradach przy pomocy neciku. Pozostawieni sami sobie, otoczeni jakas mgla w zwiazku w ktorej ktos sie pogubil, oraz charakterystyczne zjawisko PODNIETA Zauwazcie, ze w wypowiedziach wyczytuje sie o tym dreszczyku jaki daje ukrywanie swoich kontaktow w kompie oraz randka w realu ilez to kombinacji zeby zachowac w domu twarz niewinnosci i jednoczesnie uprawiac sex z obcym mezczyzna. Jakiego wybiegu urzyc zeby wyrwac sie z domu nie budzac podejrzen. Chyba ten dreszczyk leku wzmaga podniete dlatego staje sie coraz bardziej powszechnym zjawiskiem....
      • moon_witch Duzo w tym prawdy Solciu... 25.04.09, 22:42
        I drapieznie bywa u wodopoju, jednak gdy ktos nie chce byc sam i
        samotnosc mu dokucza, to gdzie ma szukac drugiej polowki jablka?
        trzeba zaryzkowac, bedac jednak ostroznym i duzym realista.
        • solaris_38 Re: Duzo w tym prawdy Solciu... 25.04.09, 23:42
          wiem ze to okrutne
          i ze tzreba ryzykować
          szczególnie jeśli idzie o wodę
          czyli o miłość

          co więcej
          łatwiej jest oszukującemu zwodzić
          niż oszukanemu rozpoznać wilka w owczej skórze

          do tego dochodzi jeszcze to
          że nawet ktoś kto uczciwie szuka miłości
          pod wpływem nieznośnej samotności czy pożądania
          może zmienić się BARDZO

          sama miała koleżankę

          Kiedy się zakochał zmieniła się tak ze nikt by jej nie poznał

          Była Inna

          Ale ci którzy ja znali wiedzieli że to kim jest na co dzień
          wróci
          że ta zmiana jest jakby to rzec godowa
          i minie

          ale ON nie wiedział
          ożenił się i niestety wkrótce poznał

          ona nie była na niego dobra
          dopóki się nie rozwiedli był poniżany lekceważony
          oczywiscie miał dwa piękne lata
          i mają fantastyczne dzieci
          wiec może nie powinnam nikogo żałować

          ale tak sobie wtedy pomyślałam że człowiek pod wpływem hormonów dostaje takiego
          kopa i takiej mocy ze NAPRAWDĘ zmienia się

          ale tez wróci kiedyś to tego kim jest a wtedy ...
          może się to nei spodobać partnerowi

          wszyscy się zmieniamy w godowych stanach

          i to jest w jakiś sposób niebezpieczne dla stabilności tego co potem


          i to przy dobrych intencjach

          a co dopiero jak świadomy drapieżnik zmierza po ofiarę swych pożądań

          świat jest drapieżny

          a jednak w tym drapieżnym świecie chcemy ryzykować

          i zgadzam sie zę realizm jest istotny

          radze dobrze poznać przyjaciół i rodzinę i współpracowników
          oni nie mają takiej motywacji do udawania
















          • moon_witch O sobie... 25.04.09, 23:53
            Powiem,ze nie wierze, ze mozna kogos na zycie poznac przez Internet.
            Internet ma cos z marketingu, z targu z drobiem i jajami, a
            jednoczesnie w tej masie, jest wieksza szansa, ze czlowiek spotka
            gdzies na koncu swiata, te swoja ukochana polowke.
            Ja wierze w przypadek, cos nagle sie dzieje.
            Mysle ze w takt rosnacych zwolennikow poznawania przez Internet
            rosnie tez i ilosc ludzi "anty" do tego typu poznawiania....
            Najwazniejsza relacje tworzy czlowiek sam ze soba, banal
            wyswichtany ale chyba prawdziwy.
          • jazzkam Re: Duzo w tym prawdy Solciu... 26.04.09, 13:46
            solaris_38 napisała:

            > wiem ze to okrutne
            > i ze tzreba ryzykować
            > szczególnie jeśli idzie o wodę
            > czyli o miłość
            >



            jezuuuuuuu czemu te spacje, no czemuuuuuuu?
    • stefanka35 Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 14:50
      Jasne, że taka miłość jest możliwa! To takie samo miejsce spotkań ludzi, jak knajpa czy ławka w parku. Ja tak poznałam baaardzo fajnego faceta, sprawa jest rozwojowa ;)
    • kaczita Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 15:59
      Ogólnie jest możliwa, swojego Osobistego poznałam 3 lata temu na IRCu, można by
      rzec: miłość od pierwszego kliknięcia. I do dziś jesteśmy ze sobą.
    • muza24 Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 17:43

      Pytanie tylko co rozumiemy przez "miłość przez internet" - poznanie
      kogoś fajnego, czy zakochanie się w osobie znanej tylko wirtualnie.

      Ja na obydwa pytania odpowiadam "tak".

      Warunki? Szczerość, szczerość, szczerość... i jeszcze raz
      szczerość...A do tego szczypta rozwagi...

      Pozdrawiam
      • iza0331 Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 22:35
        oczywiście możliwa,jak najbardziej!Jesteśmy z mężem po ślubie 1,5
        roku,a przyjechał do mnie z Tunezji i już pozostał:)Początkowo
        oczywiście też byłam ostrożna i nie byłam pewna,co myśleć,ale udało
        się!

        www.daj-mi.pl
    • london_in_use Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 17:48
      Oczywiscie ze to mozliwe - jestem z cudownym mezczyzna, ktory bedzie moim mezem
      od ponad roku i nigdy w zyciu nie bylam bardziej szczesliwa - poznalismy sie na
      portalu randkowym.

      Warunki? Mniue przede wszystkim wkurza dlugie 'klikanie' - swietnie nam sie
      gada, jestesmy oboje inteligentni, sarkastyczni i mamy ciete poczucie humoru -
      no to sie spotkajmy za dwa dni. Jesli sie okaze, ze kreujemy sie na kogos innego
      niz w rzeczywistosci (a azdy sie w jakis sposob kreuje) - nikt przynajmniej nie
      tracil czasu.

      W internecie mozna sie ZAPOZNAC, ale nie POZNAC.

      Dlatego radze jak najszybsze spotkanie, oczywiscie w miejscu publicznym, nie
      udzielanie informacji nt. swojego miejsca zamieszkania (w razie czego) i zadnych
      zbednych personalnych informacji..

      Da sie, jestem tego chodzacym przykladem, a bylam na... trzech internetowych
      randkach.

      Powodzenia
      • gapuchna Re: Miłość przez internet - ogólnie 28.04.09, 21:00
        A propos : żadnych konkretnych info o sobie - och, jak bardo to jest zwodnicze!
        W zasadzie kilkudniowy kontakt pozwoli ustalić miejsce zamieszkania, dane
        osobowe. Wiem coś o tym.
        • hankam Re: Miłość przez internet - ogólnie 01.05.09, 16:45
          To znaczy konkretnie co wiesz o tym?
          Pewnie, że można od każdego wyciągnąć informacje, które można
          wrzucić w google'a i doszperać się więcej.
          Wszyscyśmy już starzy internauci.
      • beasingiel_44 Re: Miłość przez internet - ogólnie 01.05.09, 12:30
        Poczytajcie sobie, nie wszystko co z neciku musi byc widziane w czarnym kolorze.....


        kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,96111,6259501,Maz_z_sieci.html
    • wojgall Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 18:49
      Moim zdaniem można się poznać przez neta, rozmawiać, ale miłości
      przez internet? Trzebeba by ja jakoś sensownie zdefiniować:)
    • overforty Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 20:33
      No właśnie, co to jest ta miłość w sieci.
      Zakochanie się w stworzonym przez siebie wyobrażeniu?
      Czy ktoś przeżył rozczarowanie?
      Miał wrażenie, że się zakochał, a potem sie okazało, że to nie to
      samo w realu? I co, dalej się wielbi to swoje wyobrażenie?
      Szybkie spotkania nie zawsze są możliwe, jak sądzę, czy jest zatem
      taki moment, kiedy mailowanie trwa zbyt długo i należałoby sobie
      odpuscić?
      • gujanam Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 20:55
        a ja właśnie szukam...raczej biernie ;), miłośc przez internet, w
        realu mało czasu, byłam na jednej randce, zalogowałam się na portalu
        randkowym i podbudowały mnie Wasze wypowiedzi :)))
        • wojgall Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 04:28
          Witam.

          Rozumiem ze mozna poznawac ludzi przez neta, traktowac to jako
          dodatkową sposobność...ale moim zdaniem jak ktoś twierdzi, że nie ma
          czasu w realu to co to za miłośc i po co skoro nie ma na nią czasu?
          związek i miłość trzeba pielęgnować żeby przetrwałą, trzeba o nią
          dbać, jest się współodpowiedzialnym za drugą osobe i jej rozwój, a
          moim zdaniem jak ktoś chce to oprzeć głównie na necie to jest to bez
          sens.

          pozdrawiam.
          • gujanam Re: Miłość przez internet - ogólnie 27.04.09, 20:35
            tak, źle to ujęłam :)
            dokładnie nie mam czasu na szukanie takich sposobności "w
            rzeczywistości", czyli nie chodzę do klubów, dyskotek, na
            koncerty=potencjalne miejsce spotkanie nowych ludzi...
            sporo pracuję (zamknięte środowisko), spotkania ze znajomymi,
            wyjazdy, to też stałe grono...

            A jeśli spotkam "tego" człowieka, to czasu na miłosć mam całe
            mnóstwo ;)))
    • molle Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 21:07
      Jest MOŻLIWA!!
      Moim doświadczeniem jest przede wszystkim Ślubny, poznany 6 lat temu na
      IRC (nie wiem czy to jeszcze istnieje) i mogę z całą odpowiedzialnością
      powiedzieć że to miłość, niestety miałam też doświadczenie z żonatymi
      "nieżonatymi", blondynami "brunetami" etc. czyli z powszechnym w necie
      oszustwem
      . Nigdy jednak nie szukałam w necie miłości i prawdziwej przyjaźni,
      po prostu tak jakoś wyszło.
    • dannybailey Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 21:39
      warunki do spełnienia:
      być bardzo atrakcyjnym zewnętrznie
      mieć mniej więcej taki sam pogląd na wszystko jak inni
      • maria_mawa Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 22:10
        Witam serdecznie,
        oczywiście, że jest możliwa. Ja wychodzę z założenia, że internet jest odbiciem
        rzeczywistości i tak jak w tzw. realu zdarzają się normalni, fajni i uczciwi
        ludzie oraz tacy, którzy nie są w porządku. To wszystko zależy od miejsca.
        Wiadomo, że jak ktoś pójdzie do szemranej knajpy, to dostanie po twarzy, a w
        porządnej dobrze się pobawi. Są takie miejsca, gdzie można spotkać ludzi na
        poziomie np WyDwoje.pl. Ja osobiście uważam, że to jedno z pewniejszych.
        Pozdrawiam Maria
        • hama-2 Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 23:03
          maria_mawa napisała:

          > Witam serdecznie,
          > oczywiście, że jest możliwa. Ja wychodzę z założenia, że internet jest odbiciem
          > rzeczywistości i tak jak w tzw. realu zdarzają się normalni, fajni i uczciwi
          > ludzie oraz tacy, którzy nie są w porządku. To wszystko zależy od miejsca.
          > Wiadomo, że jak ktoś pójdzie do szemranej knajpy, to dostanie po twarzy, a w
          > porządnej dobrze się pobawi. Są takie miejsca, gdzie można spotkać ludzi na
          > poziomie np WyDwoje.pl. Ja osobiście uważam, że to jedno z pewniejszych.
          > Pozdrawiam Maria


          pozdrawiam Cie Mario.
          Ja również natknęłam się na WyDwoje i jestem pod wrażeniem. Widać że właściciele
          serwisu się starają. Ja tam niechętnie pałce serwisom w stylu b2 bo to
          zagraniczne firmy, nie wiadomo skąd. A na innych tego typu to nie wiadomo kto
          to, jaka firma. Mnie to nie odpowiada. A na Wydwoje.pl są wszystkie dane. Jakoś
          zaufałam temu serwisowi. Po prostu wzbudza moje zaufanie.
    • moon_witch Echhh milosc jest wolna i bezwarunkowa 25.04.09, 22:16
      Moze byc tez astrologiczna. W astrologii symbolem milosci jest
      Wenus, ja czasami mysle, ze symbolem milosci jest nie wenus a Uran.
      No wiec jezeli juz mowa o jakis warunkach to niech Byczek spotka
      Wage, Uraniczny Wodniczek pasuje dobrze z Ognistym Barankiem, a
      surowy Koziorozec moze liczyc zawsze na Rybcie....acha mialo byc o
      milosci przez Internet, ajjj,ja nic nie wiem na ten temat sorry.
      Probuj jednak z Astro...:=))))
    • hama-2 Re: Miłość przez internet - ogólnie 25.04.09, 23:08
      overforty napisała:

      > Jeśli był już taki wątek, to przepraszam.
      > Miłość przez internet, tak w ogóle, jest możliwa?
      > Co o tym myślicie, macie jakieś doświadczenia?
      > Jakie warunki trzeba spełnic, żeby coś z tego wynikło?

      Nie przez internet, ale DZIĘKI INTERNETOWI.
      W internecie masz zawsze większy "wybór", że tak to nieładnie nazwę.
      A w realu? Co, w pracy, barze, w kościele, na ulicy? Bez sensu. W pracy wszyscy
      już zajęci, w kościele nie wypada:) a na ulicy to raczej kobiety innego formatu
      :) szukają wrażeń albo zarobku.
      Ja jestem za poznawaniem się przez internet. Wiele legend krąży wokół znajomości
      internetowych, ale wierzcie mi - ja jestem już od jakiegoś czasu w serwisie
      matrymonialnym, kilka razy się już spotkałam i było bardzo miło:)
      Ale na miłość mojego życia wciąż czekam
    • dawidok a chodzi ci o cyber sex? jest i to bardzo możliwy 26.04.09, 00:02
      i przyjemny
      • mel.la Re: a chodzi ci o cyber sex? jest i to bardzo moż 26.04.09, 09:24
        Overforty: Co o tym myślicie, macie jakieś doświadczenia?

        Ja mam nastepujace: na stronkach matrymonialnych a juz szczegolnie na czacie
        siedzi kupa oszustow i erotomanow.Niby szukaja zwiazku a tak naprawde to - jedni
        chca tylko pogawedzic o sexie - "ja Ci powiem jak ja lubie a Ty mi powiesz jak
        Ty lubisz" , potrafia godzinami tak pieknie snuc fantazje ze trudno tego nie
        lyknac.Ale jak ma dojsc do spotkania maja 10 roznych wymowek lub po prostu
        zmywaja sie.Inni owszem,chca sie spotkac,zapewniaja ze zalezy im na trwalym
        zwiazku ale jak tylko uda im sie zaliczyc seks raz lub kilka stwierdzaja,ze to
        jednak nie to lub jak wyzej...zmywaja sie.
        Ci co podaja sie za kawalerow niekoniecznie sa kawalerami - klikaja z Toba cala
        noc czy wekend a zona ma dyzur w pracy lub wyjechala do rodziny...
        Im bardziej to co on pisze jest piekne tym bardziej powinnas uwazac na
        potencjalnego kandydata - jest biznesmenem,ma wille z basenem,niezla fure,jacht
        i domek letniskowy za granica,nie daj sie zwiesc jesli nawet wstawil fotki tego
        co ma.
        Jego fotka - niekoniecznie musi byc jego - mogl sciagnac ja z internetu lub
        wstawic fotke kolegi
        Czasem klamie na temat wieku - Twoj rowiesnik a przez telefon slyszysz starego
        dziadka:)
        Czesto posluguja sie dwoma telefonami - jeden ktorego uzywa w domu i w
        pracy,drugi dla naiwnych lasek
        Ale jak bedziesz miala szczescie to mozesz trafic na prawdziwa milosc - tu masz
        sporo przykladow na to.Ja zrezygnowalam z tej formy poznawania,na sama mysl
        dostaje gesiej skorki.Serdecznie pozdrawiam.
        • ry-ma Re: a chodzi ci o cyber sex? jest i to bardzo moż 26.04.09, 12:05
          > Ci co podaja sie za kawalerow niekoniecznie sa kawalerami - klikaja z Toba cala
          > noc czy wekend a zona ma dyzur w pracy lub wyjechala do rodziny..

          Ukrywanie swojego stanu cywilnego, wieku, dziecków, byłych, obecnych
          dochodzących ukochanych to klasyka gatunku.

          Internet doskonałe schronienie dla mitomanów i erotomanów.Możesz być tym kim chcesz.
          • ry-ma Re: a chodzi ci o cyber sex? jest i to bardzo moż 26.04.09, 15:38
            > Ukrywanie swojego stanu cywilnego, wieku, dziecków, byłych, obecnych
            > dochodzących ukochanych to klasyka gatunku.

            Ukrywanie się przed ewentualną konfrontacją z rzeczywistością.
            Też dość charakterystyczne dla netowych podrywaczy.
    • rokokospoko trzeba wiedzieć, gdzie szukać. 26.04.09, 10:26
      trzeba wiedzieć, gdzie szukać ciekawych ludzi. Nie na typowo randkowych
      portalach(gdzie zbiera się szumowina szukająca przygód), ale na zwykłych forach
      tematycznych, portalach społecznościowych, gdzie można poznać osoby o podobnych
      zainteresowaniach i/lub z okolicy, a później to już samo:)
      • hama-2 Re: trzeba wiedzieć, gdzie szukać. 26.04.09, 10:39
        rokokospoko napisała:

        > trzeba wiedzieć, gdzie szukać ciekawych ludzi. Nie na typowo randkowych
        > portalach(gdzie zbiera się szumowina szukająca przygód), ale na zwykłych forach
        > tematycznych, portalach społecznościowych, gdzie można poznać osoby o podobnych
        > zainteresowaniach i/lub z okolicy, a później to już samo:)


        Nie zgodzę się z Tobą. Ja jestem w serwisie Wydwoje i nie jestem szumowiną
        szukającą przygód. A swoją drogą- myślę, że ktoś kto szuka przygód idzie na
        darmowe randki, a ktoś kto poważnie szuka woli zapłacić, a mieć pewność że
        dostaje usługę na wysokim poziomie.

        Poza tym - rozróżnijmy randki od internetowych biur matrymonialnych właśnie
        takich jak WyDwoje.pl. Te pierwsze zazwyczaj są darmowe, ale też nieskuteczne.
        Te drugie natomiast weryfikują kto się rejestruje, sprawdzają zdjęcia i opis
        osoby. Poza tym dają jakąś "bazę" np. Test i prepozycję partnerów. Ja tam nie
        lubię zaczynać od zera :)
        • rokokospoko Re: trzeba wiedzieć, gdzie szukać. 26.04.09, 10:43
          mówiąc szumowina miałam na myśli facetów, którzy wykorzystują naiwność kobiet, o
          czym ktoś już gdzieś wcześniej napisał. Ukrywanie wieku i inne kłamstwa, a celem
          znajomości jest seks. Z doświadczenia wiem, że miejsca, o których pisałam są w
          porządku;)
          a wyjątki we wszystkim się zdarzają oczywiście i dobrze, że jest jakiś
          bezpieczny portal
        • mel.la Re: trzeba wiedzieć, gdzie szukać. 26.04.09, 10:47
          Hama2 A swoją drogą- myślę, że ktoś kto szuka przygód idzie na
          darmowe randki, a ktoś kto poważnie szuka woli zapłacić, a mieć pewność że
          dostaje usługę na wysokim poziomie.


          I tu sie mylisz,te moje doswiadczenia o ktorych pisalam wyzej to przede
          wszystkim z platnych portali :)
          • hama-2 Re: trzeba wiedzieć, gdzie szukać. 26.04.09, 22:05
            o to ciekawe....
            a powiesz jakie masz na myśli? żebym nie marnowała czasu :)
        • beasingiel_44 Re: trzeba wiedzieć, gdzie szukać. +rozsadek 28.04.09, 19:10
          Tematyka ciekawa i kazdemu nalezalo by przyznac racje.
          Niemniej osobiscie nie wchodzilam na zadne platne portale, moze dlatego, ze nie szukalam towarzysza do randki czy
          schadzek milosnych w realu czy na necie.
          Milosc netcikowa hmmm Mozliwa ale przy zachowaniu maximum ostroznosci i odpowiedniego doboru partnerow ktorzy nie sa materialistami ani lowcami przygod, a przedewszystkim potrzebna odrobina wyobrazni, finezji oraz trzezwo myslacy umysl, wtedy jest to mozliwe. Gorzej jak ktos kogos oczaruje swym wygladem, czy wypowiedziami , inteligencja w koncu dochodzi do spotkania i okazuje sie, ze jedno z nich to tylko lowca/lowczyni przygod lozkowych a u drugiego chemia zadzialala i co wtedy?
          Chyba jedna z gorszych krzywd jaka mozna wyrzadzic komus w kim sie rozbudzi uczucia a nastepnie znika bez sladu...
          Rozsadem ponad wszystko a osiagnac mozna wiele nawet wypielegnowac prawdziwe uczucie przez necik, nie tylko wirtualne ale najprawdziwsze. Mam naprawde duza znajomych i uwierzcie mi bardzo wielu poznanych na neciku, musze przyznac, ze zanim uscislily sie kontakty i zawiazaly przyjaznie przedzieralam sie przez jungle internetowych maniakow o niebywalych pomyslach i wyobrazeniach o osbie - makabra!!!!! Lecz z kazdym dniem nabywalam doswiadczenia i nawet niezle sobie radzilam z natretami czy oszustami gdyz takowych
          zarowno posrod mezczyzn, jak i kobiet nie barakuje.
          udalo nam sie zorganizowac zloty forumowiczow na ktorych mozna sie spotkac na zywo zobaczyc. Bylam na kilku takich, alez bylo milo a ilez zaskoczonych a takze rozczarowanych soba ludzi tam sie widuje... W sumie fajna rzecz taki zlot, mila atmosferka i bezpieczny gdyz wszyscy w jenym miejscu i gromadce ludzie
          sie spotykaja. Pozniej juz indywidualna sprawa kazdego kto z kim i gdzie sie udaje, do domciu ja z kolezanka wracalam samochodem ktorym wiozl nas tez poznany na neciku kolega.
          Nawet postawil kawusie i lody kafejka byla niczego sobie, ale sie szarpnal hehe... Umowilismy sie na nastepne spotkanie na necie ale za miesiac gdyz musial sluzbowo gdzies wyjechac.
          Pojawil sie i coraz rzadzej go widywalam.
          Po 3 miesiacach zniknal z netu, gdyz poznal pania z ktora od trzech lat sa malzenstwem i chwala sobie zycie.
          wiem gdyz pochwalili sie oboje na forum kilkanascie dni przed zawarciem zwiazku.
          Portal wcale nie byl platny a tylko zwykly pokoj zalozony na tlenie.
          Tak,ze kazde z nas ma swoj rozum i kierujac sie rozsadkiem znajdzie napewno ta/tego ktorego szuka nawet poprzez necik.
          Nie spogladala bym wszystkich inetrnautow w czarnym kolorze, naprawde jest wiele osob ktorzy po takich czy innych przejsciach oraz z roznych przyczyn Tu wlasnie na neciku szukaja przyjazni, towarzystwa, czy milosci. Dodam tylko, ze rozwaga i jeszcze raz rozwaga przy zacisnianiu znajomosci przez necik...
          Pozostaje jeszcze jedno zagrozenie jakie stalo sie powszechnym symptomem uzaleznienie od netu !!!!
          Ale to inna historia i kazdy ma swoj rozum wie na co i na ile moze sobie pozwolic Znam pania ktora bedac w nieszczesliwym zwiazku swoje uczucia odzwierciedlala piszac piekne wiersze. Kolega pomogl jej zalozyc stronke i az milo bylo czytac a w podtekscie wierszy wyczuwalo sie wewnetrzna teskonote za miloscia oraz uczucia jakie targaly ta kobieta.... Niestety jacys pseudo ,,hackerzy,,zatakowali jej stronke i chyba zaprzestala pisania.
          Wiele bym mogla pisac na ten temat i jak zaznaczylam wczesniej straszna ze mnie gadula ale coz mam nadzieje, ze wybaczycie mi to iz wyrazam swoje zdanie na niektore tematy ale lubie podzielic sie jako takim doswiadczeniem z wedrowek po neciku.
    • morsko-niebieska Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 11:15
      Internet jest dobrym miejscem jak każde inne do poznania kogoś. Jak
      pociąg, impreza, czy przysłowiowa biblioteka:) Co się potem
      stanie... to już inna historia.

      Poznaliśmy się 5 lat temu na forum GW. Za trzy miesiące powiemy
      sobie sakramentalne "TAK".
      • mel.la Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 11:33
        morsko-niebieska Internet jest dobrym miejscem jak każde inne do poznania
        kogoś. Jak
        pociąg, impreza, czy przysłowiowa biblioteka:) Co się potem
        stanie... to już inna historia.


        Tylko wiesz...jak poznasz kogos w pociagu to na pierwszy rzut oka widzisz czy
        ktos jest rozgarniety,czy jest zadbany,jak sie zachowuje,czy ma dobre maniery
        itp.. a osoba poznana przez internet moze wiele ukryc.Kolezanka umowila sie z
        gosciem poznanym na internecie,widzieli sie przez kamerke a na spokaniu okazalo
        sie,ze facet jest po Heine Medinie.No przykro mi z powodu jego choroby,ale to
        bylo nieuczciwe z jego strony,kolezanka czula sie bardzo niezrecznie.Z kolei
        znajomy opowiadal,ze pojechal do babki poznanej przez internet,okazalo sie ze
        ona jest po wylewie,siedzi na wozku inwalidzkim i ma problemy z mowieniem.
        • ziopia4 Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 12:23
          mel.la
          gratulacje za zebranie dokaldnie jak to wyglada w realu .Moim celem nie bylo
          poznac faceta ani do przyjemnosci ani do zdrady ale poprostu do milej
          konwersacji o niczym i wszstkim .Poznalam takiego i tylko dlatego zostal ze mna
          gdyz o nic go nie pytalam dla mnie nie bylo wazne jego imie wiek (chciaz wazne
          bylo zeby byl ok 40 gdyz i w takim pokoju go poznalam)nie pytalam o to gdzie
          mieszka i jaki ma numer telefonu . Rozmowyy byly super fasynujace i wlasciwie
          tajemnicze gdyz nic o sobie nie wiedzielismy z danych personalnych . Acha wazne
          bylo dla mnie zeby mial taki sam status czyli zonaty gdyz inni dziwni byli w
          rozmowach .Znajomosc utrzymujemy od 8 lat juz niestety .W miedzy czasie zostal
          rozwodnikiem ma dobra sytuacje finasowa jak mowi ale czuje ze bujal w oblokach
          w wielu rozmowach zwlaszcza na poczatku a i teraz tak mu sie zdaje czuje ze
          gdzies w zanadrzu chcialby zebym i ja byla sama coz niestety nie planuje czegos
          takiego ale i jak doszlo do spotkania hehe gral strasznie porzadnego powiem
          wprost nie doszlo do niczego a moglo takie tez bylo ogolne nastawienie tego
          spotkania ale tlumaczyl ze wzgledu na szacunek itd dzis mysle ze facet
          inteligentny o wybujalej fantazji wspanialy do rozmow w dlugie wieczory czy
          smutne popoludnia .Tak jak pisalam przez pol wierze w to co mowil na poczatku
          coz czlowiek zawiedziony ambitny i chyba nie szkodliwy ale wiele tam takich co
          opowiadal nie wierze Zarobki kosmiczne wprost a buty mialy byc na specjalne
          zamowienie hi hi podkoszulek byl z dziurkami od starosci i bardzo sprany
          .Powiedzcie kto sie tak ubiera na randke jakby nie bylo czy chciazby na kawe z
          nieznana kobieta przyslowie mowi nie znacie dnia ani godziny .Z innym sie
          spotkalam na kawe mial byc taki bogaty i nawet by przyjal kobiete w jednej
          sukience az tu nagle musialam polowe zaplacic za kawe i wczesniej drugiej nie
          mial kto zaproponowac. Jak mnie podprowadzil n aparking nie mogl sie nadziwic
          jakiz to piekny samochod mam a bylo to tylko male C3. Dobrze ze tylko dla
          zabicia czasu popoludniu wymyslilam to co mnie tak pociagalo bo spotkac
          mezczyzne marzen mysle ze ciezko na necie spotkac takiego i tez powiem dla
          innych uwazajcie na spotkania nie bierzcie od razu na powaznie .Mezczyzni
          czaruja nas a w realu okzauje sie troszke inaczej . Dobrze ze mam dobre zarobki
          i samochod gdyz z jednej takiej randki spalabym w przytulku dla bezrobotnych .To
          tyle z moich doswiadczen randowyo interentowych bez podloza szukania kogos
          poprostu dla zabicia czasu czasmi podczas wakacji i moze checi poznania zycia
          wirtualno realnego .Potwierdzam ze to wszystko co sie tu pisze doswiadczenia
          innych powinny nas wyczulic na ostroznosc i nalezy zachowac rozwage pozdrawiam
          • hankam Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 12:57
            Zadziwiające rzeczy piszesz...
            • donjuan Re: Miłość przez internet 26.04.09, 14:19
              A ....dupa tam....Czego sie nie najesz , tego sie nie nalizesz . !!!
    • gadagad Re: Miłość przez internet - ogólnie 26.04.09, 14:35
      Zasadą jest, że nie należy mieszać form, bo z najlepszego pomysłu robi się
      kicz.Netowa miłość, netowy związek, stworzyć netowe byty dzieci, netowe problemy
      finansowe, pokłócić się czy netowy rols, czy nowy stary netowy zamek, netowo się
      pozabijać.
    • naprawdetrzezwy Jak to, jakie? 26.04.09, 19:39
      overforty napisała:

      > Jakie warunki trzeba spełnic, żeby coś z tego wynikło?


      Musi być przynajmniej para potencjalnych kochanków i muszą mieć
      (obie/obaj/oboje/whatever) dostęp do internetu i jakieś telefony lub
      komputery.
      Inaczej to się nie uda.
      • princess_ropucha Re: Jak to, jakie? 26.04.09, 22:08
        Możliwe możliwe... jakieś 4 lata temu poznałam za pomocą czata
        pewnego gościa. Później przez rok cały rozmawialiśmy ze sobą przez
        gadu-gadu... Jeszcze później zaczęliśmy się spotykać w realu ;-)Dziś
        ten gość jest moim Mężem :-)))
        • beasingiel_44 Re: milosc przez necik podsumowanie 27.04.09, 20:19
          Milosc przez internet
          Nigdy tu nie bylam gdyz po awarii koputerka wszystkie moje dane w komputerku oraz hasla i nicki na fora ulegly calkowitej zagladzie a pamieci nie mam az takiej zeby na stale zapisane adresy i hasla pamietac.wiec wedrujac po neciku trafilam do was, osobiscie jestem swego rodzaju gadula ktora lubi porozmawiac czy w ostatecznosci popisac z nowo poznanymi i ciekawymi ludzmi z neciku. Lubie miare mozliwosci pomoc czy udzielic porady, gdyz taka juz mam nature a czasu pomimo ze pracuje mam sporo. poruszacie nawet ciekawy watek czyli mlosc intrnetowa, znajomosci, romanse wirtualne i nie tylko wirtualne. w czasie swoich dosyc licznych kontaktow intenetowych poznalam naprawde wielu interesujacych ludzi, ich problemy
          ktorymi dzielili sie ze mna ( byc moze anonimowosc netu dodawala im odwagi i zapragneli sie podzielic z kims swoimi problemami i nie tylko problemami ale i radosciami ) a jak wiemy kwestia milosci przez internecik jest ciagle na topie...
          Zaniedbywani mezowie, znudzone zony, nimfomanki, erotomani i nieudane zwiazki malzenskie w ktorych wiele osob ucieka sie
          do internetu gdzie probuje znalezc chociazby mile slowo pocieszenia, ktorego czesto w danych zwiazkach nie sa w stanie uswiadczyc....
          Nie ulega takze wszelkiej watpliwosci iz z neciku korzystaja roznego rodzaju osoby posiadajace roznego rodzaju odchylki od
          normy...tu zalecala bym ostroznaoc przy zawieraniu takich znajmosci, sama niejednokrotnie spotkalam sie z roznego rodzaju dziwnymi ofertami typu cyber-sex, czy w realu skok w bok. konczylam definitywnie takie znajomosci gdyz uwazam to jako nie moralne i ohydne,jezeli chodzi o cyber sex mogla bym sie pokusic na okreslenie tego zjawiska jako polsrodek tego co moze byc piekne gdy podsycone jest prawdziwym, szczerym uczuciem dwojga kochajacych sie ludzi. ale to naprawde wyjatki sie zdarzaja i sa swego rodzaju ewenementami. moja kolezanka ze swoim lubym tak sie uzupelniaja gdyz zyja od roku na dwoch roznych kontynentach.
          Zaintygowaly mnie Wasze wypowiedzi a zwlaszcza:
          princess_ropucha, morsko-niebieska
          czyz nie piekny przyklad jak to mozna w tlumie cyberprzestrzeni wylonic ta jedna jedyna osobe z ktora w inny sposob najprawdopodobnie by sie nie spotkala i ulozyc sobie zycie. naprawde szczere gratulacje i udanego zwiazku wam zycze. niemniej przyklad opisany przez mel.la o gosciu po Heine medinie niemalze nakazuje zachowac czujnosc i ostroznosc przy zawieraniu blizszych i szczegolowych znajmosci a co dopiero umawiac sie na randki... typek chory naprawde skoro nie zdawal sobie sprawy ze gdy dojdzie do spotkania sie ze swoja rozmowczynia nie uprzedzajac jej o swoim wygladzie czy przebytej chorobie, liczyl na litosc....
          ladnie to ujelas mel.la opisujac ze na czatach siedzi duzo oszustow i podszywaczy sie pod wyimaginowane postacie gdzie, kreuja sie na supermenow, cherosow sexu i oczywiscie wszyscy stanu wolnego oraz oszalamiajaco bogaci hehehe...Kiedys poznalam nie narzucajacego sie w oczy pana z ktorego wypowiedzi wywnioskowalam iz jest godny mej uwagi, chociazby do dluzszej konwersacji, dla zabicia czasu i wiecie co? Znamy sie juz kilka lat, nie ma tematu na jki nie mozna by bylo z nim porozmawiac. Przypadkowo spotkalam go osobiscie na zjezdzie i wiecie co? facet ubrany byl w znoszona kurtka, koncowki nogawek spodni postrzepione, ale czyste ciuchy, wcale nie wygladal na takiego jak mowil, gdy kiedys zapytalam go o jego prace i zycie. Ktoras z Was tu wspomniala na forum o jakims dziurawym ubraniu..
          ciagle mowil, ze ma wystarczajaco duzo zeby zyc dostatnio. Takze nie szata zdobi czlowieka.....
          dopiero po kilku latach dowiedzialam sie ze jest profesorem na jednej z renomowanych uczelni,jest bardzo dobrze sytuowany( sprawdzcie ile dostaja za godzine wykladu na uczelniach )a ponad to zwiedzil polowe swiata gdyz jest wykladowca i fascynatem historii. w rozmowach nawet o tym mnie wspomnial,omijal zrecznie tamat pracy pomimo, ze widywalismy sie kilkakrotnie przy roznego rodzaju okazjach. wiesz co mel.la ? Do dzis dnia ma chyba ze trzy telefony komorkowe ktorych uzywa a jak zapytalam kiedys
          o numer jego telefonu to musial zajrzec do komorki zeby mi podac a jak czasami dzwoni z innego i mowi, ze pomylil telefony
          takze nie wszystko bym widziala w szarych barwach.
          Dodam jeszcze, ze bardzo sie zaprzyjaznilismy i utrzymujemy znajomosc po dzien dzisiejszy. zapytalam go kiedys czego szukal na necie? Odpowiedz byla lakoniczna - nic ! chcialem zobaczyc czym ludzie zyja... Dodam jeszcze, ze bez interesownie przeprowadzil mojego syna przes studia pomagajac mu w wolnych chwilach.
          faceci, faceci .... Duzo ich na neciku i osmielila bym sie powiedziec, ze wiekszosc z nich tylko szuka dla siebie posrod kobiet
          ofiary z ktora mogl by spedzic tak czy inaczej czas i nie tylko czas....Pobawic sie w ten czy inny sposob...
          niestety nierozwaga lub brak czujnosci posrod badz co badz licznego grona nas kobiet doprowadza do wielu przykrych doswiadczen chociazby jak to opisane wyzej przez mel.la. podobala mi sie wypowiedz ziopia ktora w stanowczy sposob twierdzi iz w zaden sposob nie daje wiary slowom swoich wirtualno-realistycznym kochankow w ktorych chyba wiedzie prym hehehe... ( ale tylko jedna wypowiedz )
          warto i nalezy byc ostrozna jezeli chodzi o zaufanie przy zawieraniu internecikowych znajomosci a nawet stanowczo takich z wybujala fantazja sprowadzac z oblokow na ziemie.... ale.... pozostaje pewne ale... to juz indywidualny wybor kazdego, trzeba miec ku temu wyrazne przeslanki i sytuacje. opisujecie wiele negatywnych sytuacji w jakich postawili was poznani na necie faceci a co sodzicie o wypowiedzi ziopia ? ,ziopia, uzewnetrznila sie nader otwarcie i w sposob bezpruderyjny na forum publicznym a nawet osmielila bym sie napisac ze opisala swoje podejscie do zycia i kontaktow internetowych oraz tego czego poszukuje na neciku. umawianie sie mezatki z obcymi facetami na randki w celu zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych swiadczy tylko o charakterze i dnie intelektualno etycznym takiej osoby, lub poczatkach symptomu choroby psychicznej, zapomnialam jej nazwy, kiedys czytalam o tym ale jak znajde opisze to zjawisko.mozna nie wierzyc w zadnego boga, mozna wiele rzeczy robic w zyicu ale zeby az publicznie sie chwalic swoimi osiagnieciami na neciku w delikatnej badz co badz dziedzinie .
          osiagnieciami bym tego raczej nie nazwala gdyz o ile sie doczytalam z jednym cos nie wyszlo, moze facet d u p a ?!
          albo zbyt inteligentny i zorientowal sie z kim ma do czynienia przez co nie chcial sie znizyc do czyjegos poziomu.. lub mu nie odpowiadala sytuacja ewentualnie osoba jako partnerka i kombinowal jak tu w miare inteligentnie wybrnac z sytuacji hehehe
          (ciekawy okazik )
          Drugi z koleii okazal sie skapcem,nawet nie placil za kawe, moze liczyl na sponsoring za sex usluge??? Niemniej jak wynika z pozniejszych jej opisow udalo sie zrealzowac usilne pragnienie zdrady wlasnego meza...Kobieto Ty chyba nigdy nie kochalas ani nie bylas kochana w zyciu,stad takie nie inne masz podejscie do milosci
          ktorej naprawde pieknym uwienczeniem moze byc sex z ukochana osoba anie z byle poznanym na neciku osobnikiem...Zacytuje tu ry-ma ,,jest to klasyka gatunku,, mysle o twojej zbyt smialej wypowiedzi [b]ziopia
          Tmat nie majacy konca.... sa nimfomanki sa takze lowcy takich okazow wiec kolo sie zamyka...
          Mogla bym rozpisywac sie na te tematy bez ograniczen i przytaczac niekonczace sie przyklady zarowno te pozytywne jak i negatywne.

          Ale sie rozpisalam... Wybaczcie ale taka juz jestem gadula necikowa...
          Pozdrawiam
    • francis25 A moja opinia/doświadczenia są takie!: 01.05.09, 17:26
      No ja to mam średnio-negatywne doświadczenia, a tym samym niestety opinię o
      znajomościach na necie.
      Mimo, że starałem się dobierać rozmówczynie dość restrykcyjnie, to jednak mam
      negatywne doświadczenia. Oprócz moooooże jednego:
      1) a tym pierwszym doświadczeniem było poznanie na czacie interia.pl mojej byłej
      dziewczyny, z którą byłem parę lat. :) Ale związek należał do średnio-udanych,
      duuuużo nieporozumień, kłótni. Tylko seks dobry;).

      Później następowały kolejne spotkania, krótkie, przelotne:
      1) (fotka.pl) spotkanie z dziewczyną, która już na pierwszym (i ostatnim)
      spotkaniu przedstawiła wszystkie swoje dolegliwości, choroby: niedowidzenie w
      oczach, wrzód żółądka. No i na dodatek nie miała dystansu do siebie, i paliła.
      2) (fotka.pl) na zdjęciach wyglądała naprawdę fajnie. Jednak rezczywistość mocno
      zweryfikowała jej wygląd. Musiała mocno i sprytnie obrabiać te zdjęcia na fotce.
      Bo na zdjęciach nie miała chociażby krzywych zębów. A na dodatek gadała tylko i
      non stop o swojej pracy z dziećmi (nauczycielka)
      3) (czateria) romans krótki z mężatką. :D . Przyjemne, ale szybko skończyłem po
      tym jak zobaczyłem jakiego ma zazdrosnego, świrniętego męża. A nie chcąc mieć
      dodatkowych kłopotów zakończyłem znajomość pod pretekstem że spotykam się z...
      4) kolejną (czateria). Ta była niby spoko. Ale okazało się, że nad spotkania ze
      mną przedkłada.... wizyty na fitness-miała fioła na punkcie odchudzania. To
      dałem sobie spokój po paru spotkaniach.
      5) (fotka.pl)Tu porażka! Ogólnie dziwna dziewczyna (przyznam-takie mnie czasem
      kręcą), ale bez przesady. Przy pocałunki okazało się, że.... drapie mnie jej
      ogolony zarost nad ustami i na brodzie, w usta wchodzi śmierdzący odór. Bleee.
      Trauma na parenaście dni. Później mnie męczyła, czemu nie chcę się z nią już
      spotykać. A fuj!
      6) (czateria) dziewczyna, która ni to zrywała ni to nie zrywała ze swoim
      chłopakiem. Problemy emocjonalne. Szurnięta też trochę.
      7) (fotka.pl). Artystka, tajemnicza, niezła dupcia blondynka, jednak młoda i
      wzbraniająca się rękami i nogami przed seksem ze mną. Nie wiedząca czy chce się
      ze mną spotykać czy nie. Anemiczna. Przez miesiąc jak się spotykaliśmy ani razu
      nie zwróciła się do mnie po imieniu, ani z żadną nazwą (kochanie, czy coś
      takiego). Zamknięta w sobie, mało mówiła o sobie. W końcu ona nie chciała się ze
      mną spotykać (nie podając właściwie powodu konkretnego). Też dziwna.
      8) Kolejna młoda (czateria). Dziewica zdeklarowana. Przez to nasrane w głowie
      miała. Najpierw twierdziła że seks tylko po ślubie, później zmieniła zdanie na ,
      że tylko z tym jedynym. A już na pierwszym spotkaniu uprawiała ze mną petting. I
      po trzech spotkaniach (zawsze u niej w mieszkaniu), powiedziała, ze nie ma sensu
      tego ciągnąć, bo nasza znajomość opiera się jedynie na.... seksie. Plus jeszcze
      parę niedorzecznych argumentów.

      9) No i jest jeden pozytyw - na czacie wp.pl poznałem dziewczyną-dziwaka
      strasznego, ale w swoim dziwactwie trochę podobna do mnie- i jest moją koleżanką
      wirtualno-realną. Doradzam jej, mamy takie samo poczucie humoru, super się
      dogadujemy. Pierwsza jak do tej pory koleżanka z neta. :) I dobrze.

      Jeszcze UWAGI:
      Jestem zarejestrowany na kilu portalach randkowych. Jak do tej pory: porażka.
      Albo brzydkie dziewczyny, albo głupie, jak ładne i piszę do nich-to w ogóle się
      nie odzywają (a paskudny nie jestem), czasami mam wrażenie, że nie wiadomo po co
      te dziewczyny siedzą na tych portalach. Po co się tam zarejestrowały. I dużo
      dziewcyzn z problemami emocjonalnymi (te na portalach i na czacie). Ogólnie porażka.

      I co? I jak mam wierzyć, że można poznać NORMALNĄ dziewczynę na czacie, na
      portalu randkowym? Ciężko, ciężko, a wręcz MISSION IMPOSSIBLE.
      • beasingiel_44 Re: A moja opinia/doświadczenia są takie!: i takie 03.05.09, 17:10

        Jak czytalam to az cos mnie w dolku sciskalo

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=94326482&a=94796206

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=94326482&a=94796218

        wspolczuje dla tych ktore doznaly podobnych doswiadczen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka