coffeinka85
23.04.09, 18:43
jest cięzko...
związek , jesli mozna to tak nazwac trwał rok
okazało się, ze byłam terapią na jego rozstanie...
teraz mija rok od rozstania
jestem w rozsypce, samoocena niższa niż zero, poziom zycia psychicznego -
mniej niz zero...
probowałam wielu rzeczy, znowi znajomi, wolontariat, zakupy, był nawet
psycholog ...
Czuję, ze jest coraz gorzej...
czuję, ze juz nie daję rady i ze w koncu coś sobie zrobię...
nie zalezy mi juz na niczym, bo juz nic nie ma sensu
czasu sie nie da cofnąc, a to byłoby jedyne rozwiązanie tej sprawy :(