Dodaj do ulubionych

szukam egzorcysty

03.12.03, 00:27
dla siebie...

tylko mi się nie śmiać! :)
może to i do smiechu, mnie to rozśmiesza, nie powiem - ale nie teraz ;)

...coby wosk nade mną przelał albo inaczej dopomógł
mam problem załatwiony acz nieokiełznany i może egzorcysta sobie poradzi

śpię przy zapalonym świetle - i omijam bycie samej w domu późno w nocy

wiem - jak sądzę - skąd mi się wzięło
- miałam świetną nianię, co to epatowała towarzystwo opowieściami horrorowymi
cudne były -
starszyźnie mojego rodu ciarki w biały dzień biegały - mi nie biegały, bo
miałam ze 3 lata i nawet nie pamiętam tych... było nie było - bajek
(no bo skąd, jak generalnie mocno zimnokrwista jestem kiedy trzeba?)

może tu jeszcze ma znaczenie karnacja albo inna inkarnacja - ale nie sięgam
pamięcią, to i nie napiszę

problem okiełznany, ale niezałatwiony
choć da się z tym żyć
wracam niedługo do domku mieszkać
i co? światło sobie zostawię i przeżyję

ale jak kto ma mądre pomysły, co z tym zrobić, żeby się nie bać i światło
oszczędzać - i jeszcze przy okazji siebie -
to z wdzięcznością się dowiem, naprawdę :)
jak tę cholerę załatwić na dobre, żeby i bez psa i kota spać spokojnie bez
mrożących krew w żyłach fantazji?

(towarzystwo odpada - poza psem, oczywiście - jakby komu kołtuny się po
głowie plątały)

idę spać - spokojnej nocy Wam - i sobie też - życzę
Obserwuj wątek
    • trzcina Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 00:34
      Nie wiem, czy Ci polecać, lubię rozwiązania ekstremalne i mi pomogło.
      Mieszkałam jakiś czas sama w wielkiej podrujnowanej kamienicy.
      Ja i moje fantazje.
      Opuścily mnie, gdy zaczęłam wieczorem mówić życiu żegnaj, przekonana, ze ranka nie będzie,
      po czem pogodzona z losem zasypialam. Znudzila im się moja śmiertelna powaga.

      t.))
      • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 00:49
        dziękuję, Trzcinko, przetestuję - może to coś zmieni
        bo juz urwanie głowy normalnie
        jak z dzieckiem
    • melanie Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 00:35
      Kup sobie pieska, nie bedziesz sie bala
      • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 00:37
        tam wyżej w tym pierwszym jest napisane, że mam psa
        ale dziękuję za szczere chęci

        he he
    • Gość: Richelieu* Re: szukam egzorcysty IP: 213.77.25.* 03.12.03, 00:55
      mały berbeć ze mnie
      przedpokój dość długi zakończony szafą na wysoki połysk, obok szafy półki na
      buty osłonięte kotarą
      siedziałam w moim bezpiecznym pokoju w kucki, wyjrzałam za futrynę i widzę
      coraz bardziej wychylającą się głowę potwora, który patrzy na mnie swoimi
      przerażającymi ślepiami
      szybko chowam się za ścianę, serce mi łomocze
      potwór, POTWÓR !

      okno gdzie otwarte, kotara faluje od powiewu
      wychylam gow zza futryny i potwór wychyla si też, jakby czyhał na mnie
      specjalnie, kotara się rusza od wiatru, ale ja muślałam, że od reszty potwora
      z szafy

      bałam się odbić w szafach masę czasu

      kiedyś była wieczorynka w której ludzie chodzili po rurach kanalizacyjnych
      efektem tego było wielomiesięczny strach przed wyciąganiem korka z wanny zanim
      wyszłam z niej,
      myślałam, że spłynę do rur razem z wodą


      mnóstwo strachów było
      ze wszystkimi się oswoiłam
      z rurami mi przeszło
      z szafą.. do szafy zaczęłam gadać jak do koleżanki i już się potwora nie bałam

      a może dlatego, że 4-5 latek ma swoją rzeczywistość
      kiedy zobaczyłam tą moją rzeczywistość
      to potwór szafowy, z luster, ze ślepiów, z rur
      przestał być straszny tylko najzwyczajniej w świecie śmieszny
      • jmx Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 01:07

        Najlepszym egzorcystą jest poczucie humoru. No i... przekora - im bardziej
        chcesz się czegoś pozbyć tym bardziej to siedzi; może spróbuj "wybać się" i
        zacznij wyobrażać sobie same najgorsze rzeczy - powinno przejść. W gruncie
        rzeczy najbardziej boimy się wypartego i nieznanego :-).

        Spokojnej nocy! :-)))
        • j_ar Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 09:14
          kiedy chcesz sie pozbyc strachu to chwyc go i skop mu dupe...aczkolwiek ja o
          malo zawalu kilka razy nie dostalem przy takim podejsciu... i strachy tez
          czasem byly straszniejsze niz sie wydawaly przedtem;(..ojj.. az mnie serce
          rozbolalo na mysl..o duchach.;))
    • Gość: maika7 Re: szukam egzorcysty IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 08:11
      A podczytujesz czasem książki Krystyny Nepomuckiej?? Wiem, że nie jest to
      literatura przez duże "L", ale tyle w nich ciepła i afirmacji życia ze
      wszystkimi jego "dziwnościami", że kuszą mnie od czasu do czasu. Ostatnia, jaką
      czytałam była o dziewczynie, która odziedziczyła w spadku dom rodzinny z całą
      plejadą rodzinnych duchów. Ciepła książka. Może oswajająca z lękami?? Tytuł
      wyleciał mi z pamięci.... Może ktoś z Was czytał i pamięta??
      :-))
      Maika
      • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 09:22
        Akurat jej nie czytałam, ale ze lubię takie powieści, to na pewno skorzystam z
        podpowiedzi :)

        W tematyce zaś duchowej przerobiłam kawał literatury, jak sądzę, całego
        Moody'ego na ten przykład - i to rozumiem, na rozum chwytam wszystko, na
        cmentarzu po zmroku byłam sama i tam się nie boję.

        Na logikę wszystko rozumiem, wiem, mogę rozmawiac o ciężkich paranormalnych
        sprawach. Z szafą też, bo i szafę mam odbijającą postacie :)
        Ale opowieści z dreszczykiem mnie ścinają ze strachu.
        Półmrok w domu też.

        Dlatego niańki się czepiam, bo żadnych innych sensownych wytłumaczeń nie mam
        dla takiego odstępstwa od normalności.
        No wstyd gadać...
        • j_ar Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 09:48
          wode swiecona trza pic, a dobze ja upsednio cosik trosecke rozciencyc jakowym
          spirytusikiem....
          • m.malone Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 09:53
            Witam wszystkich, zwłaszcza Alfikę irracjonalnie nastraszoną:)))

            Nareszcie ktoś dał mądrą radę - Jar oczywiście:) Jak sie takiej wody
            rozcieńczonej wypije, to i łatwiej skopać kogo trzeba - strach mniejszy:)
            Pozdrawiam
            MM
            • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 11:40
              Witam wszystkich,
              zwłaszcza Tych Dwóch, co to nie wiedzą,
              że przy takim spirytualnym podejściu może się w oczach dwoić i to, co to się
              człowiek boi, może spowodować wtedy,
              że z dzikim wrzaskiem wyleci na klatkę schodową
              i sąsiadom ubaw za frajer urządzi.

              ;P
              Ładnie mi zyczycie, jeden i drugi jędz
              • m.malone Radzimy jak umiemy, a za to... 03.12.03, 15:02
                ...się nam język pokazuje.
                Nie ma wdzięczności....
                MM
                • alfika Re: :))))))))))) (nt) 03.12.03, 16:00

        • Gość: maika7 Re: szukam egzorcysty IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 09:56
          Mam w sobie lęk ze snu z dzieciństwa. Tkwi we mnie od "zawsze". Choć wiem, że
          nie ma żadnego pokrycia w rzeczywistości. Realnie nic mi takiego (jak w tym
          śnie) nie zagraża, ale logika logiką a lęk żyje swoim własnym życiem.... Dałam
          mu i sobie spokój, pewnie będzie mi towarzyszył do końca... Dał się trochę
          oswoić... Może nawet go polubiłam...
          Hm...optymistyczno-pesymistyczne... :-)
          A niańka mogła swoje zrobić swoją drogą... Długo bałam się po opowiadaniu
          ciotki jakiejś o filmie "Kobieta-wąż". Miałam wtedy może 4 lata.... Bałam się
          jeszcze niedawno... ale ten lęk sam sobie "poszedł"..
          Maika
          • m.malone Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 10:00
            Wystarczy obejrzeć parę serwisów w tv - tego się trzeba bać!
            Po tym wszystkie strachy i węże zdecydowanie się kurczą:)
            • Gość: maika7 Re: szukam egzorcysty IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.03, 10:03
              serwisów??? - zaszczepionam przeciwko nim...
              M.
    • procesor Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 10:16
      Alfiko, na poważnie??

      Egzorcysta nie wiem czy pomoże gdy lęki w tobie.
      Chyba że jednak masz "zewnetrzne" powody by próbowac takiej pomocy.

      Jeśli w tobie - to na razie w ramach oszczędzania energii - świetlówka
      energooszczedna.. Tak po zastanowieniu - skoro czujesz że cos nie tak - to czy
      na pewno niefizyczne przyczyny niepokoju?

      Ech, to chyba nie to forum na takie pytania.. Alfiko - ty chyba bywałas na tym
      prywatnym odpowiednijszym???? Jeśli nie wiesz oczym mówie to ci podeśle adres
      później jak chcesz.
      • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 11:54
        W Was szukam egzorcysty na ten żart od losu ;)

        jeśli o anahellowym mowa - to bywam, całkiem fajne, nawet coś pisałam,
        tematyka mi nawet dość mocno znana, oczytana i nie wywołuje dreszczy
        jesli o innym - podeślij, chętnie zajrzę

        absurdalne :)))
        i jak najbardziej bez sensu...
        • procesor Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 12:34
          alfika napisała:
          > jeśli o anahellowym mowa - to bywam, całkiem fajne, nawet coś pisałam,
          > tematyka mi nawet dość mocno znana, oczytana i nie wywołuje dreszczy
          > jesli o innym - podeślij, chętnie zajrzę

          Zaprzyjaźnione - melinkowe. Chyba jest odsyłacz.

          > absurdalne :)))
          > i jak najbardziej bez sensu...

          Taaaak, ciekawe, ale to od niedawna (z tym światłem)? Bo ja miałam taki krótki
          czas że sypiałam przy włączonym radiu - cisza mi w uszach dzwoniła. Potem mi
          przeszło.
          A horrorów nie oglądam i nie czytam z zasady. :) Jak raz zaczęłam czytać nie
          wiedząc co czynię - czytałam az do końca i aż mój luby wrócił wreszcie z pracy -
          do 4 nad ranem. Bez niego na pewno spałabym przy włączonym świetle. :))
          • alfika Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 13:49
            A Ciebie to się ciągle żarty trzymają :)))

            Żadnych horrorów, nawet jak się przestanę ciemnego kiedyś bać, to szkoda mi
            czasu na podrygi i piski przed tv lub zmrożenie na amen nad Mastertonem - w
            liceum, z rodzicami za ścianą, byłam spokojna ha ha :)))

            Boję się odkąd pamiętam - jak byłam mała, to siedziałam sama na pierwszym
            piętrze u babci i waliłam w kaloryfer nożem, żeby kto dobry po mnie przyszedł -
            bo mnie czekał przedpokój do pokonania :)
            Nikt nie przyszedł, z zamkniętymi oczami przeleciałam zaryczana, a oni na dole
            myśleli, ze to dziadek tak tłucze w garażu...

            Po obejrzeniu "Domu Sary" - tragedia, leciałam za babcią krok w krok.
            Potem, głupka, obejrzałam to dla przetestowania raz jeszcze. W wieku
            nastoletnim, hmmm.
            Leciałam za mamą.

            W liceum po przebudzeniu z koszmarów szłam do rodziców, rozkładałam fotel do
            spania i tam sie wprowadzałam :)))

            Koszmary jako dziecko miałam tak malownicze, że jak opowiadam, to wzbudzają
            prawdziwe obrzydzenie.
            Ja oczywiście budziłam sie z nich sztywna z przerażenia.
            Miałam wtedy palone światło, a jakże, taką malutką lampeczkę - i co wieczór
            prosiłam, zeby mi drzwi nie zamykali.
            Nie zamykali :)

            I jeszcze w końcu przy tych snach doszłam do takiej perfekcji, że jak zaczynało
            być przeraźliwie strasznie, to skupiałam sie na myśli, że to sen i muszę się
            obudzić. I się budziłam.

            No, to tak wesoło :)))
            Da się z tym żyć, no bez tragedii, ale jakby tego można się jakoś pozbyć, to
            jeszcze lepiej.

            :)
    • vicca Re: szukam egzorcysty 03.12.03, 21:06
      Ha! Ja też się kiedyś bałam spać przy zgaszonym świetle! Ale od jakiegoś czasu -
      nie ma problemu. Wystarczy że tylko przytulę się do boku wiadomo kogo i po
      problemie :)
      Podobnie działała moja kotka, ale zdecydowanie była bardziej marudna ;)

      Pzdr ciepło Vicca
      • j_ar Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 09:01
        "tez kiedys balem sie ciemnosci....chociaz nie, ja do dzisiaj sie boje:( " -
        osiolek:)
        • alfika Re: Vikuś i Jar_ek 04.12.03, 09:42
          Vikuś, przytulam się do psiaka ;)
          to dużo, bardzo :)

          chyba że zaczyna prosić pusty fotel (ulubiony fotel Taty) o zabawę i merda do
          tego fotela ;)
          ale to Tata, więc cieplej w domku się robi, a nie straszno
          wtedy psiak jest na jakiś czas zajęty ;)))

          Jar_ku - skąd ten osiołek???
          I dlaczego osiołkowa go nie tuli w strachach?
          ;)
          • j_ar Re: Vikuś i Jar_ek 04.12.03, 10:05

            osiolek to ze shreka jak przekonywal ksiezniczke bo sie bojala:)
            • alfika Re: łoooomatko, ale mam zaległości w bajkach :)))) 04.12.03, 10:12
              (nt)
              ;PPP
              • j_ar to obowiazkowe dla dzieci w wieki lat 4 - 89 :) 04.12.03, 10:17

                • alfika Re: kurczę - ledwo, ale się łapię... (nt) 04.12.03, 10:23

          • vicca Re: Vikuś i Jar_ek 04.12.03, 20:48
            No i dobrze :)))
            Tulanie się jest dobre na każde smutki choćby to miałaby być tylko poduszka. ;)
            Ale teraz na poważnie - Alfiko, czy można Ci jakoś pomóc? Jak tak - daj znać!
            Koniecznie
            Vicca
    • olek13 Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 09:13
      alfika,
      jeśli rzeczywiście szukasz egzorcysty - napisz do mnie na priva, podam Ci kontakt.
      Cezary
      • alfika Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 09:36
        dzięki
    • fan_gazety Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 16:24
      A jak długo zasypiasz?? Może to jest związane (nie mówię o przyczynach, tylko o
      tym, co sprzyja) z długością zasypiania? Jak człek nie zasypia długo, to myśli
      się zaczynają kłębić no i... blisko do jakichś wyimaginowanych strachów. To
      znaczy tak sobie tylko wymyślam, bo sam zasypiam zwykle w parę minut i nie ma
      wtedy czasu na jakieś strachy wyłażące z kątów itp. Ale u mnie to chyba nawet
      przy leżeniu godzinami nic takiego by się nie działo, bo już w bardzo różnych
      miejscach zdarzyło mi się spać - samemu. I strachów nie miałem - naiwność jaka,
      że świat taki dobry czy co?
      A lubisz swój dom?
      • alfika Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 17:31
        Każdy z tych domów gdzie byłam - lubiłam
        i sama wszędzie czułam się obco i czasem - przeraźliwie

        śpię jak niemowlę - szybko zasypiam, nie budzę się po nocach (no... chyba żeby
        coś przekąsić...) i budzę się z reguły wypoczęta i zadowolona
        a śpię z głową pod kołdrą, tak w kwestii formalnej - opanowałam sztukę
        wystawiania jedynie nosa

        i za nic nie wiem, skąd to się bierze
        no, nie umiem znaleźć powodu i sposobu przede wszystkim -
        nie mam się do czego - poza nianią - przyczepić
        • procesor Re: szukam egzorcysty 04.12.03, 22:57
          Alfiko - z tym co w psychice trzeba by walczyć metodami sugestii. Można
          autosugestię stoswac - ale może spróbowac hipnotycznych??

          A jeśli czyjesz że to naprawde coś na zewnątrz - jak ten fotel, wiesz, to juz
          raczej u melinka dadzą ci namiary - i metody. Były tam podobne watki.
          I nawet namiar na strone egzorcystki (z tym że we mnie to ona budzi opór
          zdecydowany - czytałam jej książkę).
          • alfika Re: szukam egzorcysty 05.12.03, 00:29
            dzięki :)
            zajrzę tam i poczytam :)

            to pewnie we mnie ta niańka
            całe życie jakaś dusza by się chyba nie wytrzymała nerwowo za mną włóczyć

            ale hipnotycznych sie boję w tym temacie, bo diabli wiedzą, co wyskoczy :)
            wiem, wiem, moze warto zobaczyć
            ale w hipnozie to trochę za mocno się czuje
            nie nie

            a Ten z fotela zostaje -
            fotel Jego -
            i rodzina też
            • procesor Re: szukam egzorcysty 05.12.03, 10:26
              alfika napisała:
              > ale hipnotycznych sie boję w tym temacie, bo diabli wiedzą, co wyskoczy :)
              > wiem, wiem, moze warto zobaczyć
              > ale w hipnozie to trochę za mocno się czuje
              > nie nie

              Nie chodzi o szukanie w tobie za pomoca hipnozy czemu tak jest - ale racze
              podanie sugestii żebys się nie bała. Tak ponoć wspomagają leczenie uzależnień?


              > a Ten z fotela zostaje -
              > fotel Jego -
              > i rodzina też

              :)
              A jeśli on tam siedzi bo drogi znaleźć nie może?? Wiesz tam gdzie aniołki i
              chmurki.. :)
              Tak poważnie - to na tamtym forum poczytaj tez o tych co mieli problemy
              z "gośćmi".
              Moja tesciowa tez mówiła że po smierci jej ojca - miała wrażenie że czuje że on
              siedzi w fotelu u niej w mieszkaniu - tak jak wtedy gdy przyjeżdżał z wizyta..
              • alfika Re: szukam egzorcysty 05.12.03, 13:54
                procesor napisała:

                > > a Ten z fotela zostaje -
                > > fotel Jego -
                > > i rodzina też
                >
                > :)
                > A jeśli on tam siedzi bo drogi znaleźć nie może?? Wiesz tam gdzie aniołki i
                > chmurki.. :)
                > Tak poważnie - to na tamtym forum poczytaj tez o tych co mieli problemy
                > z "gośćmi".

                temat mam obczytany, nie z forum co prawda, ale dość dobrze, jest dużo dobrych
                książek w temacie śmierci i tego co pewnie po

                ale w fotelu siada raz, dwa razy w roku, kiedy obie jesteśmy - mama na swojej
                kanapce, ja w "swoim" fotelu i jest atmosfera jak wtedy, gdy byliśmy w taki
                sposób we trójkę

                po ok. półtora roku zaczął się opiekować i odwiedzać

                Procesorko
                Przecież jeśli masz z kimś prawdziwy kontakt, to wiesz co się z nim dzieje
                no czytasz trochę i na pewno rozumiesz
                podobnie jak różnicę między zagubieniem a ciepłem

                jak kto siada w fotelu bo drogi nie znajduje, to wiadomo, że się nie gada,
                tylko należy zająć się pomaganiem
                • procesor Re: szukam egzorcysty 05.12.03, 21:25
                  Ech, to on tylko wpada z wizyta. :)
                  Tak, wiem. Owszem ten temat mnie bardzo pociągał - jeszcze w czasach odbitek na
                  drukarence czytałam "Życie po zyciu" - dość sztywne w sumie.. :)
                  A do teraz trochę więcej literatury złapałam - i dr Kubler-Ross też choć ona
                  bardziej o umieraniu..

                  Tematy ciekawe i kontrowersyjne. Lubię. :)
    • cossa Re: szukam egzorcysty 05.12.03, 01:10
      to moj jakis tam sposob na irracjonalne leki
      choc raczej nie naleze do lekliwych
      wiec nie wiem czy porownywalny problem ;))
      (wiecej sie martwie niz boje:)

      obawiam sie czegos bez sensu
      wciaz i wciaz mysl za mna lazi
      to staram sie ja wyrzucic mowiac:
      "bede sie martwic jak przyjdzie pora
      dotychczas to jedynie wychodze na balwanke
      ktora nie ma nic innego do roboty
      tylko sie martwic czy tez bac
      przeciez nic zlego sie jeszcze nie wydarzylo" :)

      a moze po prostu nie umiesz sie nie bac przed snem gdy jestes sama?

      pozdr.cossa
      • Gość: wiosna Re: szukam egzorcysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 02:08
        Przyznam szczerze ,że przypadkowo natrafiłam na ten wątek ale zaintrygował
        mnie na tyle że postanowiłam do Was napisać . Upłynęło już wiele lat od
        momentu kiedy mój syn miał 3-4 lata. Wychowywałam go będąc na urlopie
        macierzynskim, byłam młoda, pogodna, zajmowałam się normalnie moim dzieckiem-
        czytanie , zabawy , koledzy, podwórko,znajomi,imprezy- w mojej ocenie
        szczęśliwe dzieciństwo.Nie biłam, straszyłam ani nie czytałam okropnych bajek,
        telewizja tylko sporadycznie- dobranocki, filmy dla dzieci. Dlaczego o tym
        piszę ? Bo właśnie w tym wieku zaczął zachowywać się zupełnie dla mnie
        niezrozumiale . Nie mogłam zamknąć się w toalecie ani w łazience bo dostawał
        histerii pod drzwiami - zmęczona tym w końcu ustąpiłam i przymykałam tylko
        drzwi
        aby przez szparę miał ze mną kontakt -siadał pod drzwiami. Nie mogłam nalać
        wody do wanny więcej niż na 10 cm bo już na sam widok większej ilości wody
        histeria i szlochanie. Po kąpieli , kiedy powolutku pozwalał sobie na
        dolewanie wody ponownie dostawał szału przy wylewaniu wody z wanny- uciekał
        aby nie
        widzieć wody wpadającej do dziury.Poprzednie lata spędził na swawolach w
        wodzie, nigdy sie nie przytopił /zawsze oczywiście byłam w czasie kąpieli/
        nigdy nie straszyłam dziecka babą Jagą albo zamykaniem w pokoju w samotności.
        Nie umiem sobie tego wytłumaczyć- co sprowokowało takie jego zachowanie,
        taki wielki lęk, histerię ?Czy jakieś niechcący obejrzane obrazy w tv ?
        Relacje z tatą normalne. Z dziadkami także. Syn nigdy nie powiedział mi o co
        tak naprawdę mu chodziło tylko histeryzował - ale na inne tematy sensownie
        mogłam z nim porozmawiać . Po ok. 2 latach to mu bezpowrotnie przeszło.
        Dalsze dzieciństwo bez problemów. Dzisiaj także. Mój drugi syn nie miał nigdy
        takiego epizodu w swoim dzieciństwie. Do dzisiaj nie wiem co to było i co
        mołam więcej dla niego zrobić - tłumaczenie, oswajanie, pokazywanie,
        obracanie w żart czy zabawę tych sytuacji nie pomagało -lęk i histeria jedyna
        odpowiedż.
        Richelieu napisała coś o filmie - o ludziach w rurach kanalizacyjnych-
        może to było to ? Ile masz lat ? Może mój syn myślał ,że zniknę razem z wodą
        z sedesu albo że zassie go woda w wannie? Może po latach się wyjaśni skąd taki
        pomysł mu przyszedł do głowy. Pozdrawiam.
        • alfika Re: szukam egzorcysty 07.12.03, 22:49
          mam pomysł - jak pzećwiczę i zadziała, to napiszę, jaki

          dzięki za inspirację
          wszystkim

          :)
        • ivek Hej wiosna 08.12.03, 09:35

          Gość portalu: wiosna napisał(a):
          Czy jakieś niechcący obejrzane obrazy w tv ?
          Hej Wiosna. Moze to bylo przyczyna?
          Ja kiedys wykorzystalem niecnie slabosc dziadkow i obejrzalem kino nocne majac
          jakies 5 lat. A tam cholera akurat horror w srodku. Jakies staruszki z
          przerazajacymi oczami mordowaly ludzi albo moze inne potwory. I tak przez ten
          film pozniej pare lat ciezko mi sie bylo poruszac w pokoju w nocy. Roznie sie
          potluklem rzucajac na lozko po zgaszeniu swiatla. Owijaly mi sie rozne potwory
          wokol szyi na drodze do poduchy.

          Byc moze to jednak koledzy na podworku przyczynili sie do takiego stanu w jakim
          bylo Twoje dziecko? A moze Twoj syn po prostu jest inteligentnym i wrazliwym
          dzieckiem, ktoremu buzowala wyobraznia?

          Cale szczescie, ze ten problem juz go nie dotyczy.
          pozdrawiam,
          Ivek

    • juanita2 Re: szukam egzorcysty 06.12.03, 13:53
      Pomodl sie wieczor jestem pewna ze to zadziała.
      • alfika Re: szukam egzorcysty 07.12.03, 22:46
        modlę się częściej niż tylko wieczorem - działa
        bez tego bym umarła ze strachu
        ;)
    • Gość: Fiona Re: szukam egzorcysty IP: 194.146.248.* 09.12.03, 22:07
      ja mysle ze to ta niania... tez mialam co podobnego :( tylko przyczyna troszke
      inna (ale tez z tzw dziecinstwa)
      a teraz prosze sie ze mnie nie smiac bo juz stara jestem a z problemem
      poradzilam sobie dopiero pol roku temu...
      kiedy mialam tak z 4 lata bylam swiecie przekonana, ze zrenica oka to taka mala
      czarna blyszczaca kuleczka bez ktorej nic nie mozna zobaczyc a przysnilo mi
      sie, ze ja je sobie z jednego z oczu (lewego) wyjelam... sen byl cholernie
      sugestywny (pamietam ze szczegolami do dzisiaj): snilo mi sie ze obudzialam sie
      i leze w lozku w nocy dookola wszyscy spia a ja sobie wlasnie te zenice -
      czarna kuleczke wyjelam... i obracalam w palcach a ona mi sie wyslizgnela...
      szukam szukam i nie moge znalezc a widze tylko prawym okiem... jesli nie wloze
      jej z powrotem to juz zawsze bede slepa na jedno oko
      pamietam jeszcze ze rano obudzilam sie zupelnie spanikowana przerazona jak to
      male dzieci i zdziwiona, ze widze lewym okiem...
      sen pamietam do dzis chociaz co zrozumiale kiedy troszke sie zestarzalam
      zrozumialam ze byl tylko snem
      po tym wszystkim zostalo mi tylko jedno: jakis paniczny lek troche fobia moze
      przed utrata wzroku... do tego jestem krotkowidzem kiedy bylam mlodsza spalam z
      glowa po koldra bo ubzduralam sobie ze ktos mi te oczy uszkodzi... potem jakos
      caly problem zracjonalizowalam bo balam sie juz tylko ludzi bez oczu z oczami
      uszkodzonymi, pokazywanych w telewizji operacji na galce ocznej, okulisty,
      zakrapiania oczu i wszelkiego manipulowania w mojej obecnosci w okolicy oczu,
      nie wazne czy moich czy cudzych... do nie dawna panicznie balam sie zalotki,
      rzesy zaczelam malowac w okolicy 16 roku zycia i do tej pory podkrecac i
      malowac rzesy moge sobie tylko sama nikomu innemu nie jestem w stanie na to
      pozwolic (jakas blokada psychiczna?)... pozostale problemy skonczyly sie pol
      roku temu, jak pisalam jestem krotkowidzem wada jest dosc spora a niecierpie
      okularow... postanowilam kupic sobie soczewki kontaktowe, bylam tak
      zdeterminowana, ze mimo wlasnych oporow (zwlaszcza jesli chodzi o dotykanie
      galki ocznej) nauczylam sie je zakladac, choc zajelo mi to sporo czasu... dzis
      nie mam juz wlasciwie zadnych problemow z moja "fobia" oswoilam ja chyba
      zmuszajac sie radykalnie do przezwyciezenia blokady i strachu...
      alfinka!! mysle ze rowniez w twoim przypadku to dobry sposob (jesli jeszcze nie
      znalazlas rozwiazania problemu bo przyznaje sie bez bicia: nie zdazylam
      przeczytac wszystkich postow powyzej :) ) znajdz cos na czym bardzo ci zalezy
      moze cos na co juz od dluzszego czasu masz ochote (tak bylo z
      moimi "kontaktami") a czego nie robisz bo przeszkadza ci lek przed
      ciemnoscia... jesli postarasz sie go oswoic i regularnie bedziesz z nim walczyc
      (ja rano zakladam soczewki, wieczorem je zdejmuje, znowu: rano zakladam,
      wieczorem... itd) na pewno zniknie a przynajmniej zredukuje sie do minimum w
      twojej podswiadomosci
      wiosno!! moze problem twojego syna tez opieral sie nie na jakiejs zewnetrznej
      przyczynie ale mial swoja podstawe w jego wnetrzu w dzieciecych wyobrazeniach o
      swiecie (moze dzieciak cos sobie zwyczajnie ubzdural jak ja moje czarne
      kuleczki? to byl moj wymysl i nie mial zrodla ani w telewizji ani na prawde
      nigdzie indziej...) i tutaj musze zauwazyc ze on tez tak jak ja moze teraz miec
      swoja piete achillesowa, bo moi rodzice nigdy nie dowiedzieli sie o tym ze mam
      taki problem nigdy im nie powiedzialam (jestem pewna, ze nawet nie
      opowiedzialam tego glupiego snu) jedyne co mogli zauwazyc to paniczny strach
      przed okulista i zakraplaniem oczu przez pewnien czas...
      ale sie rozgadalam :) w ogole to pozdrawiam wszystkich z forum psychologia,
      jestem tu pierwszy raz i wypadaloby powiedziec wam czesc!
      pozdrawiam fiona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka