Gość: aneczka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.12.03, 08:15
Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem, że stan zakochania się to tylko efekt
zalania mózgu dopaminą? I że może trwać od 7 do 380 dni?
Moim zdaniem to profanacja. Miłość to coś bardziej metafizycznego niż
związki chemiczne.
A może się mylę? Może jesteśmy niewolnikami związków chemicznych
wydzielanych przez nasze organizmy i nie mamy na nie najmniejszego wpływu?
To tak na dobry początek dnia...