Dodaj do ulubionych

a takie tam...

03.12.03, 13:23
coby starych dowciapow poczytac:)

W pewnej małej...
...angielskiej mieścinie był ksiądz, który oprócz obowiazków duszpasterskich
oddawał się zajęciom gospodarskim. Szczególnie lubił hodowle drobiu, z którą
naprawde świetnie sobie radził. Któregoś dnia księdzu zginął kogut.
Początkowo
ksiądz myślał, że ten po prostu uciekł, co się czasami zdarzało. Koguty
zawsze
jednak wracały.
Minęło sporo czasu, a koguta jak nie ma, tak nie ma. Ksiądz zmartwił się i
doszedł do wniosku, że mu koguta ukardziono. Postanowił załatwić sprawę
podczas
niedzielnej mszy. Kiedy wszyscy zbierali się już po mszy, zatrzymał ich i
rzekł:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. (W tym miejscu
nalezy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale może też
oznaczać
męskiego członka).
- Chciałbym spytać kto z tu obecnych ma koguta. (wszyscy mężczyźni wstali)
- Nie, nie... to nieporozumienie. Może spytam inaczej: kto ostatnio widział
koguta? (wszystkie kobiety wstały)
- Oj... nie, to też nie o to chodzi. Może wyrażę sie jeszcze jaśniej: kto
ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? (połowa kobiet wstała)
- Parafianie, nie rozumiemy się! Zapytam wprost: kto widział ostatnio mojego
koguta? (wstał chórek chłopięcy, ministranci, organista i znajdująca się
przypadkiem w kościele koza)


hehehe
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: nr 2 03.12.03, 13:30
      Grupa Amerykanów podróżowała po Irlandii. Jedna z turystek była prawdziwą
      marudą, ciągle na coś narzekała. A to siedzenia w autobusie niewygodne, a to
      jedzenie okropne. Pokoje złe. To za ciepło, to za zimno. I tak w kółko.

      Pewnego dnia grupa przyjechała zobaczyć niezwykle znany kamień.
      - Tego, kto pocałuje ten kamień - zaczął mówić przewodnik - spotka dużo
      szczęścia. Niestety, w dniu dzisiejszym kamień jest czyszczony i nikt z z nas
      nie będzie mógł go pocałować. Ale możemy tu wrócić jutro.

      - Nie możemy tu przyjechać - oponowała marudna kobieta - mamy już na jutro
      zaplanowane inne nudne wycieczki. Obawiam się więc, że nie będzie nam dane
      pocałować tego głupiego kamienia.

      - Ale legenda mówi też, że wystarczy pocałować w usta osobę, która pocałowała
      kamień, i osiągnie się takie samo szczęście.

      - I przypuszczam, że pan pocałował ten kamień, tak ?

      - Nie, proszę pani - odparł poddenerwowany już przewodnik - ale usiadłem na nim.
    • j_ar nr 3 hehehe 03.12.03, 13:32

      • j_ar uzupelnienie:) 03.12.03, 14:43
        Proboszcz spotyka wiejskiego pijaka:
        – Cieszę się, synu, że byłeś wczoraj na nabożeństwie wieczornym.
        – Tak? – mruczy chłop. – To tam też byłem?
    • j_ar nr 4 03.12.03, 14:04
      Za górami, za lasami zyla sobie piekna, niezalezna, pewna siebie
      ksiezniczka. Pewnego razu natrafila na zabe siedzaca na kamieniu i
      przygladajaca sie brzegom nieskazitelnie czystego stawu w poblizu jej
      zamku. Zaba wskoczyla ksiezniczce na kolana i powiedziala:
      - Piekna Pani, bylem przystojnym ksieciem, az pewnego razu zla wiedzma
      rzucila na mnie urok. Jednakze jeden Twój pocalunek wystarczy abym znów
      stal sie mlodym, zwawym ksieciem, jakim bylem przedtem. Wtedy, moja slodka,
      wezmiemy slub i bedziemy razem. Bedziesz przygotowywac moje posilki, prac
      moje ubranie, rodzic mi dzieci i bedziemy zyli dlugo i szczesliwie...
      Tego wieczora przygotowujac kolacje, przyprawiajac ja bialym winem i sosem
      smietanowo-cebulowym, ksiezniczka chichoczac cichutko pomyslala:
      - No kurwa, nie sadze...
      I dalej przewracala skwierczace na patelni zabie udka w panierce...
    • j_ar nr 5 hahaha 03.12.03, 14:13
      Lata 70-te. Spotkanie głow państwa Usa i Polski.
      Trwa oficjalna prezentacja: To jest Gerald Ford , Prezydent Stanów
      Zjednoczonych,wybitny mąż stanu, skończył uniwersytet w Yale.
      A oto Edward Gierek, przewodniczący KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata.
      • ivek super 08.12.03, 07:51
        > A oto Edward Gierek, przewodniczący KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata.
        :))))
        uaaa. Dobre. Naprawde. Mam nadzieje, ze nie wszystkie prawa zastrzezone?
    • j_ar :) 03.12.03, 14:19
      Na ulicy całuje się facet z babką. Podchodzi do nich gość i tak przez ramię
      zagląda. Raz zagląda, pokiwał ręką, obchodzi w kółko i znowu zagląda, i tak
      dłuższy czas. W końcu ten całujący się facet się zdenerwował i do gościa:
      - Panie, co pan, zboczeniec jakiś??!!!
      Gość:
      - Nie, ale żona ma klucze od domu...
    • alfika Re: JAR :))) 03.12.03, 14:33
      Jak się cieszę, bo aż mi głupio było samej znowu zakładać dowcipności :)))

      Na razie popłakuję jeszcze przy pierwszym dowcipie :))))))))))))))))))

      bo nie napiszę, że przy księdzu...
      • j_ar :)) <n/t> 03.12.03, 14:43

    • alfika Re: dlaczego kot jest podobny do faceta... 03.12.03, 14:36
      Dlaczego kot jest podobny do faceta?
      bo:
      1. Wrzeszczy kiedy jest głodny.
      2. Zawsze pcha się do łóżka.
      3. Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
      4. Kiedy ktoś go pogłaszcze zaraz domaga się więcej.
      5. Lubi ocierać się o twoją przyjaciółkę.
      6. Nie lubi obcinania pazurów.
      7. Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
      8. Ciężko przemówić mu do rozumu.
      9. Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
      10. Nie sprząta po sobie.
      11. Wpycha nos do każdego garnka.
      12. Nie wyjaśnia, czemu zniknął na cały dzień.
      13. Cały czas by spał.
      • Gość: aneczka :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 10:09
    • alfika Re: dzień dobry wszystkim :))))))) 04.12.03, 10:06
      o, znalazłam ten wąteczek, to dorzucę uśmiechów garść :)))

      na dobry koniuszek arcyciekawego i wspaniałego - i mijającego właśnie
      tygodnia :))))))))))))
      (wiecie, że 2 najsmętniejsze pod względem aury miesiące już mamy za sobą? i na
      dodatek minęły niemal bez pluch jesiennych :)))

      ....................

      Dziecko. Taki mały człowieczek. Niby to jeszcze za małe i niewinne by cokolwiek
      wiedzieć... Nic bardziej mylnego. Strzeż się i uważaj na swoje słowa. Te małe
      potworki wiedzą więcej niż Ci się zdaje!


      Jak wybrać sobie żonę?
      "Musisz znaleźć kogoś, kto lubi to samo co ty. Jeśli na przykład lubisz sport,
      to żona musi lubić to, że ty lubisz sport i powinna podawać Ci popcorn."
      (Andrzejek lat 10)

      "Nie można sobie wybrać. To Bóg decyduje kogo się pozna i dopiero potem wiesz z
      kim utknęłaś." (Krysia lat 10)

      Kiedy należy się pobrać?
      "Najlepiej jak ma się 23 lata, wtedy zna się drugą osobę na wylot!" (Kamila lat
      10)

      "Żaden wiek nie jest dobry. Tylko głupki się pobierają!" (Fryderyk lat 6)

      Po czym poznać, że dwójka ludzi jest małżeństwem?
      "Trzeba posłuchać co krzyczą na dzieci...": (Darek lat 8)
      Co łączy twoją Mamusię i Tatusia?
      "Oboje nie chcą mieć już więcej dzieci..." (Laura lat 8)

      Co robi się na randkach?
      "Randki powinny być zabawne. No i trzeba się dobrze poznać. Nawet chłopcy mają
      czasem coś ciekawego do powiedzenia jeśli ich wystarczająco długo słuchasz..."
      (Lilka lat 8)

      Co zrobiłabyś, gdybyś była na randce z kimś brzydkim?
      "Uciekła bym do domu i udawała martwą. A potem zadzwoniła bym do wszystkich
      gazet, żeby o mnie napisali w dziale dla zmarłych. (Asia lat 9)

      Lepiej być samotnym czy w małżeństwie?
      "Nie wiem co jest lepsze. Ale na pewno nie będę się kochał z moją żoną, to jest
      obrzydliwe!" (Tomaszek lat 11)

      "Dla dziewczynek lepiej być samotnym. Ale chłopcy lepiej, żeby byli ożenieni.
      Ktoś musi po nich posprzątać, nie?" (Asia lat 9)

      Jak wyglądałby świat bez małżeństw?
      "Trzeba by na nowo tłumaczyć skąd się biorą dzieci..." (Karol lat 8)

      Co zrobić, by być szczęśliwym w małżeństwie?
      "Musisz ciągle i ciągle mówić żonie jaka jest ładna. Nawet jeśli wygląda jak
      ciężarówka!" (Rysio lat 10)
      • j_ar hehehe 04.12.03, 10:09
        ("Dla dziewczynek lepiej być samotnym. Ale chłopcy lepiej, żeby byli ożenieni.
        Ktoś musi po nich posprzątać, nie?" (Asia lat 9))


        -ta asia wie o co chodzi,madra dziewczynka;)
      • procesor Re: dzień dobry wszystkim :))))))) 04.12.03, 10:32
        Leżę i kwiczę..
        Ojojoj!
        :))

        Ale to straszne że takie obserwcje dzieci robia.. ;)
        Kiedyś w Trójce przedszkolaki odpowiadały na rózne poważne pytania - to tez
        było sliczne - ale chyba na piśmie nie pozostało..
        • Gość: m.malone Procesor?????:)))) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.12.03, 10:39
          Witaj:)

          Pamiętasz jeszcze audycje Teresy Kłys?????
          MM:(
          • procesor Re: Procesor?????:)))) 04.12.03, 11:23
            A, nie pamiętam nazwiska dziennikarki - ale to przeciez nie takie dawne dzieje.

            Teraz Trójki nie słucham, ale kiedys w kuchni odbywały sie poranne walki o to
            który program bedzie grał. :) Na szczęscie mój Tata, zwolennik Jedynki,
            wychodził wcześnie do pracy. A potem radio MOJE! :)

            A jak grzałąm ze szkoły zeby zdążyć (jak sie udało) na powieść w odcinkach. To
            z tamtych czasów pochodzi moja miłość do U. Le Guin. Tyle że odpadał co którys
            odcienk - bo lekcje sie zwykle później kończyło. Więc potem było szukanie gdzie
            to można przeczytac..
            A "Miejsca poczatku" do tej pory nie udało mi sie kupić.. nie trace jednak
            nadziei.

            No i Wolski z jego słuchowiskami.. mmm, uwielbiam.
            • yukka Re: Procesor?????:)))) 04.12.03, 12:28

              www.szukasz.pl/html/999460,112,012.html

              www.szukasz.pl/zasady.htm


              tylko nie wiem czy jeszcze aktualne...

              ps,
              YH
              • procesor dziękuje Yukka! :) n/txt 04.12.03, 22:36

        • jasmintea Re: dzień dobry wszystkim :))))))) 09.12.03, 12:45
          Witam:)))

          Alez Procesorko - oczywiscie,ze te audycje zostaly" na pismie" i nawet wydane
          pieknie byly w twardej okladce:)))
          Nazywalo sie to "Swiat w oczach dziecka" i w mojej osiedlowej bibiotece jest do
          pozyczenia:)))) Pamietam,ze poplakalam sie ze smiechu nawet wiecej niz kilka
          razy przy czytaniu:))
          Ozdobione rysunkami dziecki -sliczne:)))

          A teraz? Jest w Trojce podobna audycja "Dzieci wiedza lepiej" codziennie okolo
          11.30 chyba, ale.. to juz nie to samo.. Jakos tak.. Nie wiem, moze troche na
          sile robione, moze dzieci juz inne. Niektore wypowiedzi dzieci nadal bawia -
          jednak dosłowne widzenie swiata jest chyba wpisane w dzieciece oczka:)))

          Pozdrawiam serdecznie:))

          PS. Cos co zostalo mi baardzo mocno w pamieci z tych starych Trojkowych
          audycji:
          "-Tata mowi,ze mama ciagle siedzi na bajkach u sasiadek. To ja poszedlem z mama
          ostatnio i ona siedziala na zwyczajnym stolku a nie na zadnych bajkach!!"

          :)))))))


          procesor napisała:
          > Ale to straszne że takie obserwcje dzieci robia.. ;)
          > Kiedyś w Trójce przedszkolaki odpowiadały na rózne poważne pytania - to tez
          > było sliczne - ale chyba na piśmie nie pozostało..
    • j_ar baaaaardzo leciwe;) 04.12.03, 12:33
      Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli:
      "Kurde, jak ja dawno nie paliłem, oj ale bym sobie zajarał bacika".
      No ale nie ma trawy, więc siedzi dalej, siedzi i znowu myśli:
      "Boże, jak ja bym sobie zapalił, no chociaż malenką dupkę". No ale nie ma trawy
      więc siedzi i tak sobie myśli. Po pół godzinie kiedy facet już się nieźle
      nakręcił do sauny wchodzi murzyn w dredach siada po drugiej stronie i
      ostentacyjnie wyjmuje 10-cio gramowego wora i zaczyna skręcać.
      Na to białas się podniecił:
      "Ja pitolę, ale sobie zapalę, ale sobie zapalę". Podchodzi do murzyna i mówi:
      -Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z rok, poratuj kolegę w potrzebie
      daj ściągnąć trochę.
      Na to murzyn:
      - Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha.
      - Co kurde 100 dolarów? Pogięło cię?
      - Nie stary to jest taki za***isty towar, że nawet sobie nie wyobrażasz jakie
      będziesz miał schizy.
      Facet sobie myśli "A walić to, mam trochę kasy i muszę sobie zajarać!"
      Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę jaką tylko
      mógł. Siedzi, i nic.
      - Ej stary, ale żeś mnie zrobił w konia, nic mnie nie wzięło.
      - Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie łapie.
      Białas wkurzony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców nie może się
      zmarnować. Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych buchów pod rząd.
      Usiadł i znowu nic...
      - Ty fiucie, zapłaciłem ci 600 zielonych za taki szajs.
      Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął nawiewać. Biały za nim. Murzyn
      ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do windy. Biały nie zdążył,
      wbiega więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał na dół murzyn akurat
      wysiadł z windy i *******la na zewnątrz. Wsiadł do taksówki i odjechał. No to
      biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak po całym mieście. Wreszcie
      murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum handlowego, biały za nim. Goniąc
      się rozpierdzielili kilka stoisk. Murzyn ucieka pod górę po schodach ruchomych
      jadących w dół. Biały za nim. Murzyn wbiegł na najwyższe piętro, biały za nim.
      Murzyn po drabinie na dach, biały za nim. Skaczą po dachach z budynku na
      budynek, wreszcie zbiegają z któregoś po schodach i gonią się po ulicy.
      Dobiegają do portu murzyn wskakuje w motorówkę, i w morze, biały dosiada
      skutera i za nim. Gonią się tak aż zabrakło im benzyny. Wreszcie murzyn skacze
      do wody i płynie wpław, biały za nim. Dopłynął do brzegu uniknąwszy rekinów i
      ucieka dalej. Murzyn wpada na lotnisko, biały za nim. Przedarł się przez
      ochronę i wskoczyl do startującego samolotu. Gonią się po jumbojetcie wreszcie
      murzyn dorywa spadochron i wyskakuje, biały za nim. Lądują na bazarze murzyn
      kroi ze stoiska deskorolkę i w długą, biały zabiera rolki i za nim. Gonią się
      tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna. Wreszcie murzyn się wkurzył
      bo za wolno na tej desce jechał i wyrywa jakiemuś szczylowi rower, biały
      zabiera drugiemu i za murzynem. Gonią się tak aż wreszcie zgubili policję i
      wjechali do lasu. Murzyn bardziej wytrzymały pedałuje na rowerze a biały został
      w tyle i zgubił murzyna. I nagle poczuł potrzebę fizjologiczną i zszedł z drogi
      za krzak, oparł rower o drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra...
      Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu i słyszy:
      - Ej koleś, ale w saunie to się nie sra!
    • j_ar oo. i kolejny..hahaha 04.12.03, 12:34
      na bronxie spotyka sie syzyf z edypem
      edyp: yoo rolling stones
      syzyf: yooo mother fucker

      hahahahahaa
    • j_ar Re:ksiadz:) 04.12.03, 12:45
      Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
      - Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
      - Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać
      na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi
      pierwsze dziecko.
      - Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
      - Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną
      łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanna! - mówi inne dziecko.
      - Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po
      przebudzeniu! - blaga ksiądz.
      Na to wstaje trzecie dziecko:
      - Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
      - Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci
      niech słuchają!
      - ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się ... i wyciąga
      słomę z dupy, bo my taki siennik mamy.
    • j_ar supermarket 04.12.03, 12:47
      Rozmawiają dwaj koledzy:
      - Kto cię tak pobił? - pyta jeden, widząc podbite oko kumpla.
      - ach, żona - odpowiada drugi.
      - jak to? przecież ona taka drobna, malutka, jak mogła ci tak podbić oko?
      - bo uderzyła mnie mrożonym kurczakiem.....
      - kurczakiem??
      - no, było tak: widzę, jak żona się schyla i wyjmuje cos z zamrażalnika. widzę
      jak kreci tyłeczkiem, no to normalnie nie wytrzymałem... sukienka do góry...
      i... zaczynam. a ona jak mnie nie zdzieli przez łeb mrożonym kurczakiem....
      - ale w czym problem? - pyta kumpel. - żona od tylu nie lubi czy jak??
      - lubi, lubi... ale nie w supermarkecie
    • j_ar ginekolog 04.12.03, 12:48
      Rozprawa w sądzie. Ginekolog zabił Cygankę. Pytają go o motyw.
      "Proszę Wysokiego Sądu. Wróciłem do domu z pracy. Miałem wyjątkowo ciężki
      dzień. Odebrałem 4 porody. Miałem 8 pacjentek w przychodni. 2 staruszkom
      podwiązałem macicę. Wykonałem 3 defloracje. Kiedy wreszcie usiadłem spokojnie w
      fotelu, przy kawce, z gazetką, zapaliłem papierosa, nagle słyszę dzwonek do
      drzwi. Otwieram, a w drzwiach stoi Cyganka i mówi: Za stówę mogę panu cipę
      pokazać."
    • j_ar horoskop 04.12.03, 12:58
      Mariolka pyta babcie:
      - Babciu, wierzysz w horoskopy?
      - Nie wnusiu, my lwy jestesmy w tym miesiacu nieufne

      hahaha:)
    • j_ar hahahahahaaaaaaa......dziiiizusku:) 04.12.03, 12:59
      Dlaczego kobiety są rano nieszczęśliwe ?
      - Bo się nie mogą po jajkach podrapać.
    • j_ar hehehe..;) 04.12.03, 13:05
      Po dlugiej upojnej nocy on zauwazyl na jej stoliku przy nocnej lampie zdjecie
      faceta.
      Zaczal sie niepokoic.
      -Czy to jest tw˘j maz? - nerwowo zapytal
      -Nie gluptasie - odpowiedziala przytulajac sie do niego.
      -Czy to tw˘j chlopak? - konynuowal
      -Nie cos ty - odpowiedziala
      -Czy to tw˘j ojciec lub brat? - pytal
      -Nie nie nie - odpowiedziala delikatnie gryzac go w ucho.
      -A wiec kto to jest? - nalegal
      -To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
    • j_ar disco 04.12.03, 13:06
      - Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki. Jeszcze tam
      ogłuchniesz!
      - Nie, dziękuję, już jadłam...
      • alfika Re: dzik 04.12.03, 18:54
        autentyczne, dziś zasłyszane :)

        Pojechali myśliwi tutejsi na dzika.
        Zostawili auta przy lesie, ale jeden miał piękną nową terenówkę - więc kumpli
        do autka i heja, w las.

        Wysiedli, wszyscy się rozeszli po lesie - tzn. schowali na ambonie ;)
        - a ten jeden usiadł przed autkiem na stołeczku, oparłszy się o strzelbę.
        Przysnął.
        Obudziło go szmeranie.
        Jak otworzył oczy to oczywiście zobaczył dzika za autem. Złożył broń i zaczął
        strzelać.

        Dzik co prawda zwiał, ale za to terenówka została parę razy trafiona.

        Tzn. upolowana :))))))))
    • alfika Re: a takie tam... 05.12.03, 07:37
      dzień dobry wszystkim uśmiechniętym i nie w sosie ;)

      dziś piątek
      sos w przygotowaniu ;)))
      • j_ar Re: a takie tam... 05.12.03, 09:34
        skoro piatek to tak... po bozemu troszkie:))

        Pewnego dnia mieszkańcy Nieba postanowili urządzić sobie polowanie.
        Polują już jakiś gdy słychać okrzyki : "Wstrzymać ogień Duch Święty nadlatuje"
        Duch podleciał bliżej a tu nagle BACH!!! z boku pada strzał.
        Duchem zachwiało, posypały się pióra, ale jakoś poleciał dalej.
        Św. Piotr zwołuje wszystkich i się pyta " Kto strzelał?"
        Na to odzywa się Sw. Józef "Pewnych rzeczy się nie zapomina!"
    • j_ar test-wazne....bardzo bardzo nawet hehehe 05.12.03, 09:35
      Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
      - Bezsprzecznie.
      - Innowacyjny.
      - Przygotowawczy.
      - Proletariacki.

      Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
      - Konstytucjonalizm.
      - Wszystkowiedzący.
      - Rozszczepienie jaźni.
      - Szczęśliwe zrządzenie losu.

      Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
      - Dziękuję, nie mam ochoty na seks.
      - Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
      - Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
      - Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
      - No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał(a).
    • j_ar porady ojcowskie;) 05.12.03, 09:39
      10 ojcowskich zasad dla chłopców wybierających się na randkę z moją córką

      1.
      Jeśli podjedziesz pod dom i zaczniesz trąbić, to lepiej dla ciebie żebyś był
      dostawcą paczek, bo sam raczej nic nie dostaniesz.

      2.
      Nigdy przy mnie nie dotykaj mojej córki. Możesz sobie na nią spoglądać tak
      długo, dopóki patrzysz powyżej szyi. Jeśli nie potrafisz utrzymać swoich łap
      ani oczu z dala od mojej córki, to ci je powyrywam.

      3.
      Nie jestem przekonany co do mody na zbyt długie i szerokie spodnie, wyglądające
      jakby miały zaraz spaść. Nie traktuj tego jak zniewagę, ale uważam gości tak
      ubranych za kompletnych idiotów. Jestem jednak tolerancyjny, więc proponuję
      pewien układ. Możesz przychodzić do mojego domu z gaciami na wierzchu i w
      spodniach 10 numerów za dużych, nie mam nic przeciw temu. Jednak aby mieć
      pewność, że twoje portki były na miejscu przez całą randkę, wezmę pistolet do
      gwoździ i przymocuję je do twojego tyłka.

      4.
      Z pewnością, ktoś już zdążył cię uświadomić, że w dzisiejszych czasach seks bez
      pokonania pewnych przeszkód jest zabójczy. Zaznaczam, że jeśli chodzi o seks z
      moją córką, to ja jestem przeszkodą, i ja cię zabiję.

      5.
      Jeśli chodzi o nas dwóch, abyśmy się lepiej poznali wzajemnie, moglibyśmy
      pogadać o sporcie, polityce, czy wydarzeniach ze świata. Proszę cię, nawet tego
      nie próbuj. Jedyną informacją jaką chciałbym od ciebie uzyskać jest - kiedy
      zamierzasz odprowadzić moją córkę bezpiecznie do domu. Jedyne słowo, jakie
      życzę sobie od ciebie usłyszeć, brzmi - WCZEŚNIE.

      6.
      Nie mam wątpliwości, że jesteś popularny facet z mnóstwem okazji do podrywania
      innych dziewcząt. To mi zupełnie nie przeszkadza, dopóki wszystko jest w
      porządku między tobą, a moją córką. Tak więc, jeśli choć raz umówisz się na
      randkę z nią, będziesz kontynuował tę znajomość tak długo, aż ona życzy sobie z
      tobą skończyć. Jeśli doprowadzisz ją do łez, sprawię że również zapłaczesz.

      7.
      Czekając w przedpokoju dłużej niż godzinę, aż moja córka do ciebie wyjdzie, nie
      wzdychaj, nie jęcz i nie wierć się. Gdybyście mieli być w kinie na czas,
      przecież nie umawialibyście się na randkę. Córka właśnie robi sobie makijaż,
      zrozum że to skomplikowany proces i musi zabrać trochę czasu. Zamiast stać tak
      bez sensu, mógłbyś zrobić w tym czasie coś pożytecznego, np wymienić olej w
      moim wozie.

      8.
      Oto lista miejsc niewłaściwych dla mojej córki: te gdzie są łóżka, kanapy i
      cokolwiek innego, bardziej miękkiego niż drewniany stołek; miejsca bez ludzi
      dorosłych, policji i opiekunek z dziećmi; miejsca ciemne; miejsca gdzie jest
      dość ciepło, żeby zakładać krótkie spódniczki, t-shirt'y czy coś innego poza
      swetrem, wełnianymi spodniami i długim ciepłym płaszczem. Niedopuszczalne są
      filmy silnie romantyczne lub z podtekstem erotycznym, ewentualnie mogą być
      filmy z motywem piły mechanicznej, mecz hokeja lub piłki nożnej, a najlepiej
      pooglądajcie stare rodzinne fotografie.

      9.
      Nigdy mi nie kłam. Mogę ci się wydawać starym grubasem, przygłuchym i ślepym.
      Jednak w przypadkach dotyczących mojej córki, jestem dla ciebie
      wszystkowiedzącym i bezlitosnym bogiem. Gdy pytam się ciebie dokąd idziesz i z
      kim, masz tylko jedną szansę by powiedzieć mi prawdę, całą prawdę i tylko
      prawdę. Pamiętaj, że mam strzelbę, łopatę i dwa metry kwadratowe wolnego
      miejsca w ogródku za domem. Nie igraj ze mną.

      10.
      Lękaj się. Bardzo się lękaj. Tak łatwo mi pomylić dźwięk twojego wozu z
      odgłosem sierpów ścinających ryż na polach pod Hanoi. Kiedy już włączy się
      alarm, to czekając aż odprowadzisz moją córkę do domu, coraz częściej słyszę
      głosy przypominające o wyczyszczeniu broni. Gdy tylko podjedziesz pod dom,
      wysiądź z samochodu, ale tak, żebym widział obie twoje łapy. Wypowiedz aktualne
      hasło i czystym, jasnym głosem obwieść, że właśnie przywiozłeś do domu moją
      córkę - bezpiecznie i wcześnie. Następnie wycofaj się do samochodu, nie ma
      potrzeby abyś wchodził do środka. Ta twarz z kamuflarzem, którą widzisz za
      oknem, to moja twarz...
    • j_ar cos na czasie- legalnosci oprogramowania :) 05.12.03, 09:41
      Kiedy przyjda przeszukac dom,
      Ten, w który mieszkasz chlopie,
      Kiedy sprawdza twój CD-ROM,
      I na plytach nagrane kopie,
      Gdy pod drzwiami stana, i noca
      Nakazem w dloni w drzwi zalomoca -
      Wiesz o jaka im chodzi zbrodnie?
      Sciagales pliki
      Przez dwa tygodnie.
      Juz przed twym domem setki sa glin,
      Dokad uciekac? Chyba do Chin.
      A wszystko przez to, ze owe dane,
      Wprost z Ameryki byly pobrane
      Co czyni z ciebie kogos gorszego,
      Nizli morderce wielokrotnego...
      Kidys przyjda napewno pogrzebac ci w kompie
      moze sie zlituja, w co szczerze watpie,
      jak GROM w nocy przez dach sie wkuja,
      plyty polamia, save'y skasuja,
      pójdzie sie jebac w Fifie kariera,
      znów w nfs'a startujesz od zera,
      choc w call of duty wojne wygrales,
      choc wiele nocy przez to zarwales,
      brak u nich skrupulów, litosci nie maja,
      za dyskutowanie zarobisz pala,
      nie pomoga placze ,ani lamenty
      caly twój hardware w foli zapiety,
      juz biurko puste, juz wiatrak mie chuczy
      moze mnie w koncu to czegos nauczy,
      mijaja godziny, mijaja dni,
      chyba oszaleje, wciaz komp mi sie sni,
      dzwonie na paly, moze cos da sie zalatwic,
      jakis glina mówi: musze pana zmartwic,
      tutaj jest Polska, tu cuda sie dzieja,
      kompa pan oddal przebranym zlodziejom,
      jaki jest moral mojej definicji?
      profilaktycznie nie wpuszczaj policji
    • j_ar hehehe..chyba bylo niedawno, ale:) 05.12.03, 09:53
      Przychodzi facet do sklepu i pyta:
      – Macie jakieś bardzo trudne puzzle?
      – Mamy. Może być pustynia 500 części?
      – Nie!! To na pięć minut. Może coś cięższego!
      – No, a np. ocean 1500 części?
      – Łee. 10 minut!
      – No to najtrudniejszy zestaw – niebo nocą, 2500 części!
      – Niee!!! Nie macie naprawdę nic trudniejszego??? Może być trójwymiar...
      – Niech pan idzie do piekarni po bułkę tartą i poskłada sobie z niej rogalik...
    • j_ar sama prawda o nas...no sama po prostu :)) 05.12.03, 09:54
      Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i
      wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i
      zapytał:
      - Dlaczego płaczesz?
      Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody. Bóg zstąpił na ziemię,
      wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
      - To Twoja siekiera? - zapytał
      - Nie - odpowiedział drwal.
      Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę pytając drwala
      czy to jego.
      - Ta również nie jest moja - odparł drwal.
      Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
      - A może ta?
      - Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
      Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę
      podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
      Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną. Nagle
      żona potknęła się i wpadła do wody. Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął
      płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
      - Dlaczego płaczesz?
      Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody. Bóg jeszcze raz zstąpił na
      ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
      - To Twoja żona? - zapytał
      - Tak - odparł drwal
      Bóg się na poważnie zdenerwował:
      - Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
      Drwal odparł:
      - Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym "nie"
      Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu
      powiedziałbym "nie", poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której
      powiedziałbym "tak", a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy. Ale Panie, jestem
      tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie
      powiedziałem "tak" za pierwszym razem".

      Jaki z tego morał?

      Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i
      zaszczytnym celu!!!
    • j_ar oswiadczyny 05.12.03, 09:56
      -Zosiu, wyjdziesz za mnie?
      -Jak mnie ładnie poprosisz o rękę...
      -Zosiu, po co mi ręka, mi na dupie zależy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka