Dodaj do ulubionych

Za forse mozna kupic doslownie wszystko....

IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 20:37
prawdziwa milosc tez. Dajcie mi milion no moze dwa miliony $ to udowodnie to
bez prolemow.
Obserwuj wątek
    • melanie Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 20:53
      Mozesz mi dac pol miliona. Nie odmowie
    • melanie Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:00
      Aha, zapomnialam powiedziec, ze jak mi dasz te polbani, to bardzo cie
      pokocham:))))))
      • malvvina Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:05
        marzysz
        idz kup zdrowie
        • Gość: 4sale zdrowie tez mozesz kupic.... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 21:15
          bo bez lapowki nikt cie nie wyleczy.
          • malvvina Re: zdrowie tez mozesz kupic.... 05.12.03, 21:16
            naiwny
            wyobrazasz sobie ze miliony uratowaly miliarderow ?
            jak ich dopadnie cien kostuchy to i najlepsi lekarze nie pomoga
            • Gość: 4sale Re: zdrowie tez mozesz kupic.... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 21:19
              czesto przedluzyly im zycie, ale inna sprawa jest to, czy to ma sens.
          • malvvina Re: zdrowie tez mozesz kupic.... 05.12.03, 21:18
            co do lapowek to temat jest drazliwy
            bierzesz dajesz ....
            masz spoleczenstwo jakie tworzysz
            kazdy niech na wlasnym podworku pozamiata
            ja nie daje
            nie dawalam
            (ile napoleonow wychlalam sama na UJ co to rodzice wpychali pod pache !)
            nie bede dawac
            zreszta tu nie biora
            znow mam szczescie...

            > bo bez lapowki nikt cie nie wyleczy.
            • Gość: 4sale Re: zdrowie tez mozesz kupic.... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 21:21
              wszedzie biora, tylko zalezy ile sie daje.
              • malvvina Re: zdrowie tez mozesz kupic.... 05.12.03, 21:24
                pocieszasz sie takimi stwierdzeniami
                i swiadomosc sobie odnawiasz
                myjesz
                nie
                zapewniam cie ze sie mylisz
                lapowki taka skale sa w polandii i w arabii
    • qw5 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:22

      Głupotę też ?
      Podaj cennik - ile dolców kosztuje np. miłość.
      • malvvina Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:25
        a czarna skore ? tez ?
        zawsze chcialam byc murzynka


        > Głupotę też ?
        > Podaj cennik - ile dolców kosztuje np. miłość.
        • qw5 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:30
          malvvina napisała:

          > a czarna skore ? tez ?

          Nie wiem czy czarną, ale białą się da - bezwzględnie. Pamiętacie nijakiego
          M.Jacksona. Jest biały jak ściana. Tylko coś się zaczął rozpadać. Wygląda na
          to, że za mało kasy zapłacił.
          • qw5 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:33
            W ogóle zycie tego człowieka to doskonała przykład na problem postawiony w
            wątku.
            • melanie Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:35
              qw5 napisała:

              > W ogóle zycie tego człowieka to doskonała przykład na problem postawiony w
              > wątku.
              ______________
              Oprocz tego, ze ma talent i sam sie dorobil, a nie prosil 2 miliony:))))))
    • melanie Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:29
      Kup sobie tez talent.
    • kwieto Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:36
      phi, prawdziwa milosc?
      Po co, jak mozna miec bez problemu za darmo?
      • Gość: 4sale nic nie ma za darmo no.... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 21:40
        moze brudne powietrze ktorym oddychasz bo za czyste juz musisz zaplacic.
        • kwieto Re: nic nie ma za darmo no.... 05.12.03, 21:42
          Nic moze nie ma za darmo nie jest, ale ja nica akurat nie potrzebuje :")
      • Gość: osiolek113 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... IP: 195.136.33.* 08.12.03, 14:38
        Tia... widzisz, cały problem w tym, że nie wszyscy mogą mieć za darmo, więc
        zbierają kasiorę i pocieszają się że kiedyś sobie kupią za pieniądze.
        • malvvina Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 08.12.03, 14:41
          wielki gatsby sie klania ;-)

          > Tia... widzisz, cały problem w tym, że nie wszyscy mogą mieć za darmo, więc
          > zbierają kasiorę i pocieszają się że kiedyś sobie kupią za pieniądze.
          • osiolek113 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 08.12.03, 14:49

            malvvina napisała:

            > wielki gatsby sie klania ;-)

            ze wstydem wyznaję że nie mam pojęcia o co lub kogo chodzi:(
    • Gość: gf Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 21:53
      To nie będzie prawdziwa miłość, bo prawdziwa miłość jest za nic.
      Czyli za coś, może być tylko podróba :)
      • Gość: 4sale Nikt nie daje czegos za nic..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 21:57
        zawsze jest za cos, a forsa jest bardzo wazna.
        • kwieto Re: Nikt nie daje czegos za nic..... 05.12.03, 21:58
          "forsa jest bardzo wazna" - do czego?
          • Gość: 4sale Re: Nikt nie daje czegos za nic..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 22:03
            kwieto do zycia jest potrzebna a jego skladnikiem moze byc milosc
            • kwieto Re: Nikt nie daje czegos za nic..... 05.12.03, 22:05
              Czy ja wiem?
              Mozna zbierac korzonki i zyc w szalasie, jesli ktos to lubi.
              Ubierac sie w skory upolowanych zwierzat.

              R.Cruzoe nie mial forsy a jakos udalo mu sie przezyc.

              Wiec do zycia (przezycia) forsa potrzebna nie jest, zatem do czego?
        • cossa Re: Nikt nie daje czegos za nic..... 05.12.03, 21:59
          probujesz siebie o tym przekonac, czy nas?
          ile warte sa uczucia za pieniadze?
          warte, ale nie pieniedzy;)

          pozdr.cossa
        • Gość: gf Re: Nikt nie daje czegos za nic..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 22:00
          ja daję coś za nic
    • qw5 Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 05.12.03, 21:58
      Gość portalu: 4sale napisał(a):

      Ten nick to przypadek ?:)
      • Gość: gf frustro się przenickował i ludzkość podpuszcza ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 22:01
        • Gość: frustro nic(k) z tych rzeczy gf IP: *.future-net.pl 05.12.03, 22:58
          skoro jednak zostałem wyzwany do tablicy... pozwolę sobie wyrzucić swoje trzy
          grosze na konto tego wątku... Uważam,że można dopatrzyć się tu pewnego
          paradoksu: jeśli wszystko niby jest na sprzedaż, dlaczego tak niewiele da się
          kupić(za rozsądną cenę)? w warunkach wolnego rynku zachodzi korelacja pomiędzy
          podażą a ceną, jeśli jedno rośnie drugie spada... zastanawia więc kwota
          niezbędna autorowi wątku do udowodnienia postawionej na wstępie
          tezy
          • kwieto Re: nic(k) z tych rzeczy gf 05.12.03, 23:00
            Szczegolnie ze milosc to wlasciwie towar bezwartosciowy :"P
            • Gość: frustro co nie ma ceny nie ma wartości IP: *.future-net.pl 05.12.03, 23:28
              a może to właśnie jest przyczyną tego iż tak często nie szanuje się
              miłości... trzeba na wszelki wypadek ustalić jej wartość rynkową i
              ubezpieczyć od wszelkiego ryzyka... tylko kto byłby rzeczoznawcą?
              • kwieto Re: co nie ma ceny nie ma wartości 05.12.03, 23:38
                Nie wiem, moze spytajmy forumowiczow co oddaliby za milosc i usrednijmy wyniki?
                • Gość: frustro mogę dać bańkę n/t IP: *.future-net.pl 05.12.03, 23:44
                  • kwieto Na mleko? 05.12.03, 23:47
                    A ja nic nie dam, to juz zbilem cene do polowy banki :"P
                    • malvvina sprobuj kupic mnie n/t 05.12.03, 23:48

                      • Gość: frustro komu chcesz się sprzedać malwina? n/t IP: *.future-net.pl 05.12.03, 23:54
                        • malvvina Re: komu chcesz się sprzedać malwina? n/t 06.12.03, 00:17
                          nikomu zlotko (nie ma ceny :-)
                          sprobuj kupic bo wszystko mozna
                          przyslij wnioski
                          • Gość: frustro Re: komu chcesz się sprzedać malwina? n/t IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:30
                            lubie promocje... są towary,które dopiero jak dojrzeją zaczynają sie
                            sprzedawać
                      • kwieto A po co? 05.12.03, 23:55
                        • Gość: frustro Re: A po co? co? n/t IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:03
                          • kwieto A po co kupowac Malwine? 06.12.03, 00:17
                            • malvvina Re: A po co kupowac Malwine? 06.12.03, 00:19
                              zeby sie przekonac ze wszystkiego nie mozna !
                              jak pasterz muuuu uffff
                              • kwieto A kto twierdzi, ze mozna? 06.12.03, 00:24
                                • malvvina Re: A kto twierdzi, ze mozna? 06.12.03, 00:44
                                  wnioskuje ze wzrok ci nawalil dzisiejszego wieczoru wiec odp bedzie
                                  wyjatkowo : 4sale
                                  czy jestes zadowol(ni)ony ?
                              • Gość: frustro Re: A po co kupowac Malwine? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:26
                                to mnie nie przekonuje
                            • Gość: frustro Re: A po co kupowac Malwine? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:23
                              może dla interesu?
                              • kwieto Re: A po co kupowac Malwine? 06.12.03, 00:25
                                Myslisz, ze da sie odsprzedac z zyskiem?
                                Hmmm...
                                • Gość: frustro Re: A po co kupowac Malwine? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:34
                                  jak uzgodnimy definicję zysku... zyskać można też nauczkę
                                  • kwieto Re: A po co kupowac Malwine? 06.12.03, 00:35
                                    Nooo... zeby sie koszty zwrocily i troche zostalo
                                    • Gość: frustro Re: A po co kupowac Malwine? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:41
                                      chyba jest (wy)trwała
                                      • malvvina Re: A po co kupowac Malwine? 06.12.03, 00:45
                                        a myslisz ze ja sobie tego pytania nie zadaje ?!
                    • Gość: frustro Re: Na mleko? IP: *.future-net.pl 05.12.03, 23:52
                      mleko pod wąsem? wbrew temu co sądzi Komandos w panach nie gustuję i nie robie
                      nic w tym kierunku by to zmienić... co do sposobu ustalenia kwoty proponuję
                      jednak mediane zamiast średniej arytmetycznej
                      • kwieto Re: Na mleko? 05.12.03, 23:57
                        Ale w tym przypadku (dwie odpowiedzi, banka i zero) mediana bedzie dokladnie w tym samym
                        miejscu co srednia :"P
                        • Gość: frustro Re: Na mleko? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:05
                          sądzisz,że nikt już nie przystąpi do tego programu?
                          • kwieto Re: Na mleko? 06.12.03, 00:18
                            Nie wiem, zakladaj watek i sprawdz :")
                            • Gość: frustro Re: Na mleko? IP: *.future-net.pl 06.12.03, 00:37
                              nie mogę już zakładac nowych wątków, mam wyczerpany tegoroczny limit
                              • kwieto Ja mam zalozyc? 06.12.03, 00:39
                                No dobra...
                                • jasmintea Oooooo? 06.12.03, 01:20
                                  No to wreszcie rozumiem ten dziwny watek,ktory sie pojawil..:)))
                                  A ja tak powaznie.. To moze jakis dowcip? Ten o Gasce Balbince? Alez Wodzu..?:))))

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: frustro "każdy żyje ze sprzedaży czegoś" IP: *.future-net.pl 06.12.03, 10:13
                                    Takim cytatem powieściopisarza Roberta Louisa Stevensona, Philip Kotler w
                                    swojej nowej książce "Marketing od A do Z" rozpoczyna rozdział poświęcony
                                    sprzedaży...
                                    • malvvina Re: "każdy żyje ze sprzedaży czegoś" 06.12.03, 10:50
                                      ksiazka o marketingu ma to do siebie ze bedzie rozpatrywac zajawiska z pktu
                                      widzenia market.
                                      ksiazka psy- ps-
                                      filo- filo
                                      polit - polit
                                      idt itp
                                      a my mamy rozum zeby nie galopowac za pierwsza lepsza teoria na slepo
                                      ludzie tyyyyle pisza ....
                                      :-)
                                      • Gość: frustro "widzimy to na co jesteśmy przygotowani" Einstein IP: *.future-net.pl 06.12.03, 14:30
                                        to po pierwsze,a po drugie właśnie dlatego,że podzielam pogląd iż nalezy
                                        unikać wyznawców jednej księgi, pozwoliłem sobie na występek, polegający na
                                        tym,że na forum o psychologii ośmieliłem się zacytować- za guru od marketingu-
                                        myśli powieściopisarza...jak sądzę ignoranta w każdej dziedzinie z wyjątkiem
                                        jednej ( o kimś takim mówi się najczęściej,że jest specjalistą)
          • Gość: gf teraz widzę sama ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 23:07
            że już nie wspomnę o tym, że IP mi się przywidziało ;)))
    • Gość: 4sale OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 22:07
      i zobaczymy jak dlugo te wasze zwiazki wytrzymaja.
      • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 22:08
        Myslisz ze zwiazki trzymaja sie na kasie?
        Dlaczego?
        • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 22:15
          Bo bez kasy nie ma zwiazku. Statystyki wyraznie to pokazuja.
          • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 22:18
            Jakie statystyki?
            Moze podlinkuj jakies dane, na poczatek?

            Inna sprawa, ze statystyki mowia o przecietnej, sredniej, w nosie majac to, ze jednym sie zwiazki
            rozpadaja mimo ze maja kasy jak lodu, a inni zyja szczesliwie biedni jak myszy koscielne.

            Jak wytlumaczysz np. ciagle rozwody niektorych gwiazd filmowych (swietnie zarabiajacych)? Co
            mowia na ten temat statystyki?

            • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 22:26
              Te gwiazdy filmowe to jest margines a zreszta oni robia to wszystko wlasnie
              dla forsy.
              Coraz mniej mlodych ludzi decyduje sie na zwiazek bo nie maja forsy. Te tabuny
              chetnych 30stek i kawalerow sa przykladem, ze bez forsy nic nie stworzysz.
              Mozesz sobie wegetowac, ale co to jest za zycie.
              • Gość: gf Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 22:27
                ;DDDD

                30 letni single są właśnie z reguły świetnie sytuowani...
              • procesor Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 22:34
                Gość portalu: 4sale napisał(a):
                > Coraz mniej mlodych ludzi decyduje sie na zwiazek bo nie maja forsy. Te
                > tabuny chetnych 30stek i kawalerow sa przykladem, ze bez forsy nic nie
                > stworzysz. Mozesz sobie wegetowac, ale co to jest za zycie.

                O nie. Nieprawda. Zawsze łatwiej we dwoje dawać sobie rade z zyciem. To byłby
                powód do większej liczby związków. A że jest inaczej? Bo teraz jest tak -
                dlaczego ktos ma korzystac z tego co JA zarobię?? To moje - nie ruszaj.

                Ja i mój mąż nie mielismy nic gdy się pobieralismy. POza miłościa i przyjaźnia
                i chęcia bycia razem już zawsze. Razem do wszystkiego doszliśmy. Ale u nas od
                poczatku forsa nie była problemem (bo jej nie było :) ). Jak konto w banku to
                oczywiste było ze wspólne. Każde z nas znało drugie na tyle że możemy sobie bez
                stresu na to pozwolić.
              • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 22:44
                No dobrze, ale podaj mi te dane, na ktore sie powolujesz?
                Chyba ze mowisz o swoim prywatnym wrazeniu - skad wiesz ze jest ono prawdziwe?

                Tabuny chetnych 30stek i kawalerow IMHO sa przykladem, ze forsa nie wystarczy zeby cos
                stworzyc (era singli dotyczy/dotyczyla przeciez "samotnych swietnie zarabiajacych"), ale obok kasy
                powinno znalezc sie rowniez cos innego.
                • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 23:02
                  Samotni, swietnie zarabiajacy to jest margines spoleczenstwa.
                  Ciekwe dlaczego oni sa samotni? Egoizm a moze wlasnie forsa, czyli brak
                  partnera o podobnym statusie spolecznym i materialnym.
                  • Gość: gf Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.03, 23:09
                    o tak...napewno egoizm ;)
                    lifestyle nie egoizm :)

                    nie margines, nie margines - wśród mniej zamożnych (i, co jest często
                    skorelowane - gorzej wykształconych) istnieje raczej tendencja do ślubów w
                    wieku półdziecięcym.
                  • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 23:12
                    > Samotni, swietnie zarabiajacy to jest margines spoleczenstwa.

                    A nie-samotni, swietnie zarabiajacy? Bedzie ich wiecej czy mniej?

                    > Ciekwe dlaczego oni sa samotni? Egoizm a moze wlasnie forsa, czyli brak
                    > partnera o podobnym statusie spolecznym i materialnym.

                    No dobrze, ale singli jest duzo po obu "stronach", czesto wywodza sie z tego samego srodowiska,
                    wiec stosunkowo latwo im sie spotkac i poznac. Problem statusu wiec nie istnieje. A jednak sa
                    sami.

                    Wiesz, kiedys w Ś.P. PR III byla dyskusja o "mlodych samotnych". Wyszlo z niej cos bardzo
                    ciekaweto - mianowicie potezne grono wspanialych, wrazliwych, kochajacych kobiet ktore szuka
                    partnera i nie mniejsza grupa wspanialych, wrazliwych, kochajacych mezczyzn ktorzy poszukuja
                    dokladnie tego samego.
                    I jakims cudem nie potrafia sie wzajemnie odnalezc. Ciekawe, nie sadzisz?

                    IMHO pieniadze odgrywaja role na pewnym, dosc podstawowym poziomie. I nie jestem pewny czy
                    na pewno chodzi o pieniadze, czy raczej o umiejetnosc ich zdobywania.
                    Ale zwroc uwage tez na rozwody - czesto ludzie od ktorych odszedl partner/partnerka zupelnie
                    nie rozumieja czemu sie to stalo - "przeciez pracowalem/am, dbalem/am o to by nie zabraklo
                    pieniedzy, bysmy mieli za co zyc" - a jednak ta druga polowka odeszla.
                    I czestokroc wcale nie do kogos bogatszego, a wrecz przeciwnie.
                    Dlaczego?

                    • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 23:30
                      Wiem tylko ze bedzie wiecej bezrobotnych bo sam minister o tym mowi.
                      Status spoleczny i materialny w doborze partnera to jest najwazniejszy czynnik.
                      Moze w PRL to nie mialo takiego znaczenia bo ludzie byli jednakowo biedni.
                      Kwestia zdobywania pieniedzy. Oczywiscie mozna je zarabiac uczciwie co jednak
                      jest dosc trudne i mozna je krasc wykorzystujac system. Obserwuje jednak, ze
                      kobiety raczej nie interesuje jak facet zdobywa te pieniadze.
                      Jesli chodzi o rozwody to wlasnie mimo tego ze forsa jest najwazniejsza trzeba
                      miec jeszcze glowe na karku, bo mozna sie w zyciu szybko pogubic.
                      • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 05.12.03, 23:37
                        Moment, moment, zagalopowalas sie troche moim zdaniem :")

                        Piszesz:

                        > Jesli chodzi o rozwody to wlasnie mimo tego ze forsa jest najwazniejsza trzeba
                        > miec jeszcze glowe na karku, bo mozna sie w zyciu szybko pogubic.

                        Czyli jednak nie forsa najwazniejsza a glowa?
                        Bo jak sie forse ma a glowy nie, to i tak sie rozleci, co z tego ze forsa jest?

                        I co maja bezrobotni do milosci? To jak ktos staje sie bezrobotnym to automatycznie traci prawo
                        do kochania? Faktycznie, przerabane...

                        Swoja droga proponuje bys zalozyla watek skierowany do rozwiedzionych i spytala dlaczego sie
                        rozwiedli, najlepiej niech podadza kilka powodow, uszeregowanych pod wzgledem waznosci - a
                        nastepnie zrob ranking i zobacz na ktorym miejscu bedzie wymieniany brak pieniedzy.
                        Ja znam np. pary ktore rozpadly sie wlasnie wtedy, gdy zaczelo sie im powodzic. Ciekawe, prawda?
                        • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 23:57
                          kwieto czy kobieta pisalaby o tym ze mozna "kupic" uczucia ?
                          Co jak co to one nie przyznaja sie oficjalnie, ze polecialy na faceta bo ma
                          zdolnosci do robienia forsy. Fakty sa takie, ze wiekszosc kobiet (pomijajac te
                          niezalezne) jako glowny czynnik bierze pod uwage forse czesto pomijajac inne
                          czynniki jak np. urode a nawet zauwazylem ze nawet kulture osobista partnera.
                          • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:01
                            > kwieto czy kobieta pisalaby o tym ze mozna "kupic" uczucia ?

                            A dlaczego nie?

                            > Fakty sa takie, ze wiekszosc kobiet (pomijajac te
                            > niezalezne) jako glowny czynnik bierze pod uwage forse

                            No ale znowu - skad te dane? mowisz "fakty sa takie" - zatem opierasz sie na jakichs materialach,
                            statystykach - jakich?

                            BTW, zdarza mi sie widziec kiepskich mezczyzn, ktorzy wlasna nieporadnosc i nieudolnosc
                            tlumacza tym ze nie maja kasy. Nie powiedza "jestem przecietniakiem, nikt mnie nie chce",
                            natomiast stwierdza "wszystkie leca na kase a ja jej nie mam, dlatego jestem sam".
                            • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:14
                              No i wrocilismy do punktu wyjscia.
                              Dlaczego przecietniaka ktory nie robi duzej kasy (jakich wiekszosc w Polsce)
                              nie chca kobiety ?
                              Odpowiedz moja znasz.
                              • Gość: gf Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 00:15
                                może ten przeciętniak nie jest fajny?
                              • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:17
                                A nie chca?
                                A jednak pelno par dookola, az tylu jest mezczyzn co zarabiaja duza kase? A podobno bieda i
                                bezrobocie...


                                Hmmm, mam wrazenie ze wiekszosc par w moim miescie (warszawa) sklada sie z samych
                                przecietniakow.
                                • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:25
                                  U mnie nie ma zas przecietnych kobiet.
                                  • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:25
                                    i wszystko jest 4sale
                                  • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:26
                                    a jakie sa?
                                    "u mnie" to znaczy gdzie?
                                    • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:35
                                      Wszystkie sa ksiezniczkami o wysokim statusie spolecznym i materialnym, wiec
                                      tylko tacy partnerzy je interesuja. Gdzie ? Zgadnij w ktorym kraju Polki
                                      odgrywaja takie ksiezniczki ?
                                      • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:36
                                        Nie wiem :")
                                        Powiedz mi, czy Ciebie interesuja ksiezniczki?
                                        • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:44
                                          Jak bede mial milion albo dwa $(tu jest odpowiedz) to i ksiezniczke sobie
                                          zafunduje.
                                          • malvvina Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:46
                                            i co z nia zrobisz ? w gablotke ?

                                            > Jak bede mial milion albo dwa $(tu jest odpowiedz) to i ksiezniczke sobie
                                            > zafunduje.
                                            • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 00:48
                                              nie, bede ja kochal do konca zycia. No chyba ze ktos mi ja podkupi
                                              • malvvina Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:49
                                                przyczepisz jej etykietke : to jest moja ksiezniczka
                                                naruszenie wlasnosci grozi kara

                                                > nie, bede ja kochal do konca zycia. No chyba ze ktos mi ja podkupi
                                          • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 00:47
                                            Znaczy ksiezniczke zafundujesz sobie ze snobizmu?
                                            Phi...

                                            A czy ksiezniczka jest w ogole w Twoim typie?
                                            • Gość: 4sale Re: OK oddajcie wszystko biednym..... IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 01:10
                                              w moim typie jest przecietna, ale ze to oznacza gorsza, wiec te przecietne
                                              graja ksiezniczki.
                                              • melanie zmien strategie 06.12.03, 01:18
                                                "czem mieńsze żenszczynu my lubim tiem bolsze nrawimsia my jej" A.Puszkin.
                                                Wyluzuj. Nie chodzi o kase.
                                                • Gość: 4sale Re: zmien strategie IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 01:22
                                                  Tyle ze bez kasy zycie nie ma smaku.
                                                  • kwieto Re: zmien strategie 06.12.03, 09:38
                                                    Aaaa, widzisz, wiec kasa nie tym ksiezniczkom, ale Tobie jest potrzebna?

                                                    Wiesz, jesli dla kogos zycie nie ma smaku, to zadne pieniadze nie sprawia ze nagle ono ten smak
                                                    zyska. Moze na chwile, na zasadzie nowinki, ale to szybko spowszednieje i co wtedy?
                                                    Jeszcze wieksza kasa i tak w kolko?
                                              • kwieto Re: OK oddajcie wszystko biednym..... 06.12.03, 09:31
                                                Przecietna oznacza "gorsza"?
                                                Jesli one tak mysla, to nie sa warte zachodu...
    • jasmintea Tiaaaa.. 06.12.03, 01:25
      Jak to kiedys w kabarecie potem madrze powiedzieli:
      -Daj cztery stowy, kup sobie milosc!
      -Ale ja mam tylko trzy stowy..
      -To nic z tego!
      -A wiec sa takie pieniadze,za ktore nie mozna kupic milosci!!:(

      A powaznie. Jest taki bardzo pouczajacy reality show " Kawaler do wziecia "czy cos takiego < nie mam tv z opowiadan znam>:)
      Jak one wszystkie "kochaja " tego milionera na wizji bedac..

      4sale
      zastanawiam sie czy ta gorycz jest prawdziwa - czy zwyczajnie nas podpuszczasz?:)

      Pozdrawiam
      • Gość: 4sale Re: Tiaaaa.. IP: *.dialsprint.net 06.12.03, 01:36
        Ja naprawde wierze ze forsa imponuje kobietom (oczywiscie nie tym ktore ja
        maja).Wierze ze przy umiejetnym poslugiwaniu sie ta forsa mozna zdobyc
        prawdziwa milosc.
      • kwieto Re: Tiaaaa.. 06.12.03, 09:36
        > A powaznie. Jest taki bardzo pouczajacy reality show " Kawaler do wziecia "czy
        > cos takiego < nie mam tv z opowiadan znam>:)
        > Jak one wszystkie "kochaja " tego milionera na wizji bedac..

        Czytalem o zagranicznej wersji tego programu.
        Heca zaczela sie wtedy, gdy na koncu okazalo sie, ze ow "milioner" jest w rzeczywistosci
        pomocnikiem murarza czy kims takim :")

        A ja sie zastanawiam, czy ja bym chcial zyc z kims kto jest ze mna dla mojej kasy. Mam niejasne
        przeczucie, ze strasznie bym sie z taka osoba nudzil...
        • jasmintea Re: Tiaaaa.. 06.12.03, 18:06
          I dlatego we wszystkich amerykanskich filmach - prawdziwy milioner udaje szofera albo chlopca hotelowego albo innego hydraulika - bo to by sprawdzic, czy jego wybranka kocha go dla niego samego - a nie jego miliony, czternascie domow i oswojonego tygrysa:)))

          Jacy oni sa jednak madrzy ci Amerykanie..:))))

          Pozdrawiam pod reke ze swietnym nastrojem:)))

          kwieto napisał:


          > A ja sie zastanawiam, czy ja bym chcial zyc z kims kto jest ze mna dla mojej ka
          > sy. Mam niejasne
          > przeczucie, ze strasznie bym sie z taka osoba nudzil...
          • kwieto Re: Tiaaaa.. 06.12.03, 21:20
            Tu tez mozna przesadzic, sa pono zawodnicy ktorzy udajac biednych dodatkowo specjalnie robia z
            siebie skrzyzowanie dziwaka z alkoholikiem - i potem dziwia sie ze nikt ich nie chce...

            :")
    • Gość: Witold bzdura totalna IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.12.03, 08:35
      Michael Jackson ma kupe forsy i co z tego
      czy kupil sobie milosc
    • Gość: agavia Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 16:12
      pieniądze na pewno pomagają zyc moze ich posiadanie nie daje szczęścia ale ich
      brak napewno prowadzi w 99% do nieszczęścia. jak mówią-jesli nie wiadomo o co
      chodzi to chodzi o pieniądze-cos w tym jest..........
      • melanie Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 06.12.03, 16:20
        bardzo odkrywcze
    • j_ar Re: Za forse mozna kupic doslownie wszystko.... 08.12.03, 14:25
      milion? phi.. nie ma sprawy
      -wplac na konto milion z zastrzezeniami u niotarusza, ze idy milosc kupisz to
      ci to zwraca, ajak nie (cas oczywiscie rozsadny, powiedzmy da lata) to ja go
      biore
      -ja tez wplace (po twoim potwoerdzeniu wplaty) milion z zastrzezeniami, ze
      wygrany moze pobrac
      -jestes gotow?..
      to do dziela...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka