Dodaj do ulubionych

Nie chce mi się żyć....!!!

IP: 195.85.227.* 11.12.03, 11:49
Nie chce mi się żyć....!!! Wszystko jest poj.....bane!!!!!!!! Ryczeć mi się
chce!!
Obserwuj wątek
    • alka_xx Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 12:27
      Masz " zespół"?
      Obowiązkowo przeczekaj ...i nie rób głupstw!


    • Gość: b Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: *.ols.vectranet.pl 11.12.03, 12:33
      wiem, wiem, dlugie zycie. Czy starczy Ci wyobrazni, zeby uwierzyc w to, ze
      pozostal Ci nie mniej i nie wiecej a jeden rok do przezycia? Hmm, niektorym to
      pomaga, wierza w to i dopiero zaczynaja zyc.

      Albo, przejdz sie do jakigos hospicjum, moze dzieciecego, popracuj tam chwile,
      daj z siebie innym cos i nie bierz nic w zamian.
      Moze pomoc

      A tak poza tym trzymaj sie


      PS ADMINIE - to nie fair kasowac ludzi nie czytajac ich wpisow!!!!
    • cossa Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 12:35
      czy gdzies w przyszlosci
      jest szansa na jakas zamiane?

      pozdr.cossa

    • ivek Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 13:11
      Hej xxx,
      wiesz jak tak czytam tytul Twojego posta, to sobie mysle, ze niemal kazdy z nas,
      nie liczac psychopatow, dochodza w swoim zyciu na tym lez padole do takiego
      punktu, w ktorym nie chce nam sie dalej zyc.
      Ale nie wierze, ze wszystko jest pojebane, bo tak nie jest z pewnoscia.
      pozdrawiam
      Ivek
    • Gość: raz_dwa_trzy Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: 217.153.143.* 11.12.03, 16:00
      ja niestety przeszlam juz ten czas gdy bylam tak bardzo wsciekla czy rozzalona
      na swiat gdy bylam w takim stanie ze chcialam krzyczec, plakac, nie chcialo mi
      sie zyc...
      otoz teraz cos sie zmienilo nie potrafie płakać, i nie odczuwam zimna< nie
      przeszkadza mi zupelnie> goraca itp no i nic mnie nie cieszy, bardzo fajne
      uczucie, nic nie czuc...
      a twoje krzyki ci mina kiedys, po prostu jestes przemeczony rozgoryczony czy
      cos takiego< oczywiscie moge sie mylic, ale nic na to nie poradze, nie znam
      sytuacji>

      wlasciwie nie wiem po co to pisze,niewazne niewazne niewazne

      tez bym pokrzyczala < na kogos> ale mi jakos ochota nie przychodzi, kurcze<
      tudzież motyla noga> jak zachce mi sie krzyczec to wam powiem...ktos sie
      zglasza na ochotnikowego cela krzyku?
      totalny chaos,..pozdrawiam ludzi a renifera prosze o świecący nos tylko tyle

      ps znowu wychoodzi ze nie trzymam sie tematu ,a le ale co z tego .. ....
      • kurde.bemol Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 16:16
        nie zeby kogos tu dolowac, ale dlaczego niby ma nam chciec sie zyc ?
        zastanowiliscie sie nad tym ? istniejemy sobie od-do i naprawde nie widze
        powodu, dla ktorego mielibysmy sie niby cieszyc. przyszlismy w bolach i
        zejdziemy w bolach. Jasne, mozna doszukiwac sie i doklejac kazda wygodna
        teorie do naszego mozolu, ale to po to wlasnie wymyslono alkohol, narkotyki,
        by ulzyc nam. mysle, ze dopiero ujrzenie absurdu tej egzystencji da nam radosc.
        Wlasnie nie poprzez szukanie szczescia, ale poprzez zdanie sobie sprawy, ze
        czegos takiego nie ma, mozemy uzyskac rownowage i wewnetrzny spokoj.
        Kurde.bemol
        • Gość: raz_dwa_trzy Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: 217.153.143.* 11.12.03, 16:29


          szczescie istnieje, ale tylko w glowach tych, ktorzy w nie wierza<a raczej w to
          ze sa szczescliwi>,a wierza bo inaczej popelniliby czympredzej samobojstwo.
          Jezeli chodzi o mnie to chyba osiagnelam cos w rodzaju wewnetrznego spokoju<
          oczywiscie moze sie chwiac jak wszystko>< co za bzdura>...<niewazne><sama sobie
          przecze> <ech>
          a szczeccie jako poczucie spelnienia nie istnieje dla mnie...
          bo ciagle za malo, zbyt wolno za bardzo niepewnie, bo zawsze nie tak jakbu sie
          chcialo,
          niektorym chce sie zyc, bo zamiast zajmowac swoj umysl myslami o bezsensie
          istnienia zauwazaja w swiecie w ludziach cos takiego co pragna odkryc, dlaczego
          ja tak nie potrafie?, dlaczego tak wielu ludzio tego nie potrafi?
          wszystko przez przeklete normy, oczekiwania do ktorych sie dązy bez
          przekonania, bo tak trzeba, bo to jest moja powinnosc,bo musze, choc nie chce,
          ale mi nie wychodzi, a jezeli mi nie wychodzi to zycie nie ma sensu....

          ps i znowu mi bnelkot wyszedl, odszukajmy w nim cos sensownego:)
          • kurde.bemol Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 16:39
            szczescie jest czyms subiektywnym i masz racje, istnieje w glowach. na zewnatrz,
            poza glowami nie ma ani szczescia ani nieszczescia. tak naprawde to niczego nie
            ma. jaki ma sens mowienie: wierze w szczescie ? mysle, ze kazdy, po dobrym lyku
            dobrego wina osiaga poczucie szczescia. Ale wedlug mnie szczescie to nic innego
            jak brak nieszczescia. dzieki bogu czy czemukolwiek jedziemy na znieczuleniu
            i glupim jasiu. w przeciwnym razie nikt nie bylby w stanie zniesc tej
            egzystencji.
            • Gość: gf Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 16:42
              Czy te wszystkie rzeczy, które mi się przytrafiają, a powodują szeroki uśmiech
              to też znieczulenie? czy raczej dowód na sens egzystencji? ;)
              • kurde.bemol Re: Nie chce mi się żyć....!!! 11.12.03, 16:47
                girlasku, to tez znieczulenie (endorfinki). sens egzystencji ? nie ...
                rozsmieszaj mnie (sorry, nie znieczulaj mnie)
                • Gość: gf endorfinki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:50
                  a co Ty nagle tak poważasz zachodnią naukę? ;D

                  e tam, nie znasz się ;)

                  ale ja mam coś lepszego - dowód fotograficzny na istnienie duszy, który
                  niniejszym Ci na bemola wysyłam :)
              • Gość: raz_dwa_trzy Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: 217.153.143.* 11.12.03, 17:36
                raczej przypadek...jak wszystko zreszta...
                zaden dowod na sens egzystencji,bo tego sensu nie ma, mozemy sobie go wmawiac<
                i czuc sie lepiej> ale to nie zmienia faktu, ze na swiecie dzieja sie rzeczy
                dobre i zle i to wszystko miesci sie w sferze przypadkowosci, odpowiedniego
                dobrania sie warunków...
                być moze gdzies, ktos udowodni ze nie ma nic przypadkowego ale ja jeszcze nie
                widze, nie wierze i nie czuje sensu, jest za duzo pytan a za malo odpowiedzi;i
                bardzo dobrze...przynajmniej mamy sie nad czym zastanawiac...
                • Gość: Js. Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:40
                  Rób świat lepszym miejscem do życia [dla ciebie, absolutnie egoistycznie]
                  lepszym niż jest teraz. Polecam, i naprawdę radzę się zastanowic.
    • mikolaj_nie_swiety Re: Nie chce mi się żyć....!!! 12.12.03, 11:21
      BA
      Mi też nie chce się czasem żyć. A ostatnio to już w ogóle...

      --
      A co jest obiektywne...
    • Gość: sdf Re: Nie chce mi się żyć....!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.12.03, 11:42
      przybij pione he he, mi tez sie nie chce ale musze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka