Dodaj do ulubionych

Nic ważnego

11.12.03, 14:51
Komandosie, czy Twoja obecność tu polega wyłącznie na deptaniu po piętach
tym, którzy Cię wykasowali? Zastanawiałam się, kto tak nabija licznik i na
chwilę się wylogowałam...

Jesteś nędznym kretynem.

Twoje poczucie humoru lata nisko. Krecie poczucie humoru.
Amerykański film kat. F.

Jakoś żal mi tych, którzy z Tobą trzymają...
Choruj dalej.



Obserwuj wątek
    • jmx Re: Nic ważnego 11.12.03, 15:08
      kvinna napisała:

      > Jesteś nędznym kretynem.

      Mi też jest żal gdy to czytam.
      • kvinna Dlaczego Ci nie jest żal, 11.12.03, 15:20
        gdy czytasz jego nędzne inwektywy na czyjś (ale nie Twój temat)?
        Zgadzasz się z nim?

        Nie musisz mi odpowiadać.
        Nie wiem, czy wiesz, o czym tu piszę, obawiam się, że nie, ale to mnie nie
        trapi, pa.
        • Gość: gf Re: Dlaczego Ci nie jest żal, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 15:22
          A Ty Kvinna wiesz, o czym piszesz?
        • r.richelieu Re: Dlaczego Ci nie jest żal, 11.12.03, 15:24

          bo zaraz będzie trzeba wybrać stanowisko. Z komandosem albo przeciw niemu. Do
          tego obozu albo do tamtego. Albo do tych co mają czerwone wiaderka i zielone
          łopatki albo do tych co mają żółte grabki i piaskownicę.
          No i wybierz tu teraz
          • jmx Re: Dlaczego Ci nie jest żal, 11.12.03, 15:28

            Są "gorsi" i "lepsi" na tym forum. Nie wiedziałaś?

            A teraz muszę już iść, papatki ;-)
        • jmx Re: Dlaczego Ci nie jest żal, 11.12.03, 15:26

          Inwektywy? Zarzucasz jemu co sama robisz?
          Tym bardziej smutne...
          • kvinna ustalmy, czy rozumiemy tak samo pojęcie 11.12.03, 15:29
            "inwektywa".

            jmx, zajrzyj do słownika.
            gf, tak, wiem, o czym piszę.

            Richelieu, warto przede wszystkim wybrać siebie. Pozdr.
            • Gość: gf Re: ustalmy, czy rozumiemy tak samo pojęcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 15:32
              Kvinna, jak to mozliwe, zeby po 5 latach studiów psychologicznych słyszeć tylko
              siebie?
              Nie opuszcza mnie zdumienie.
              • Gość: Richelieu* Re: ustalmy, czy rozumiemy tak samo pojęcie IP: *.localdomain / 213.77.25.* 11.12.03, 16:00
                po 2,5, tak myślę, a nie po 5
                ;)
            • jmx Re: ustalmy, czy rozumiemy tak samo pojęcie 11.12.03, 15:36

              Napiszę tak (nie mam teraz czasu zaglądać do słownika): jeśli to co pisze
              Komandos Cię obraża to Twój problem. Ale to nie powód by nazywać go "nędznym
              kretynem" (i w ogóle kogokolwiek czyj styl pisania nam sie nie podoba albo go
              nie rozumiemy). Oceniasz osobę a nie sposób pisania (to co robi Komandos w
              moim odczuciu, przynajmniej dzisiaj ;-)). Czujesz różnicę?
              • kvinna styl Komandosa 11.12.03, 15:48
                To jest brak stylu. Gdyby był na ulicy, prałby po ryjach.
                (Chociaż nie. Wolna amerykanka to chyba jakiś styl. Nieważne, nie znam się na
                sporcie.)
                Cześć by się odsunęła, częśc z uśmiechem mówi "dziękuję" i prosi "JESZCZE!
                JESZCZE!JESZCZE!"

                Miła Girlfriend. Czy każdego, kto wykorzystuje funkcję "ignoruj" nazywasz
                niesłyszącym?
                • Gość: gf Re: styl Komandosa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 16:01
                  Ignor nijak się nie ma do niesłyszenia.

                  Jestem naprawdę zdziwiona Twoim stosunkiem do ludzi, którzy nie we wszystkim Ci
                  przyklaskują, ale Cię lubią i mają - jestem tego w 100% pewna - dobre intencje.
                  Komandos to pikuś. Nie Ty jedna go nie rozumiesz. Chodzi mi bardziej o resztę.

                  Kvinna, za grosz nie masz dystansu do siebie. To jest Twój słaby punkt, a nie
                  tam nastrój taki czy inny, który mozna w ten czy inny sposób, także
                  farmakologiczny, zmieniać.

                  • kvinna a przep..przepraszam 11.12.03, 16:06
                    dlaczego zbaczasz z tematu?
                    Co ma do rzeczy mój stosunek do mnie vs pikuś?

                    Nie jestem tu po to, aby mi przyklaskiwano.
                    Widzę też, usiądź, że coraz mniej tu osób, z którymi można sensownie
                    podyskutować, które coś mają w głowach.

                    Nie przepraszam za swoje opinie.
                    • Gość: gf Re: a przep..przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 16:33
                      > dlaczego zbaczasz z tematu?
                      > Co ma do rzeczy mój stosunek do mnie vs pikuś?

                      nie rozumiesz naprawde?
                      gdybyś wypuściła trochę powietrza, może zauważyłabyś ironię w pisarstwie
                      Komandosa

                      gdybyś była architektem lub filllogiem lub informatykiem, pomyślałabym: ach,
                      jeszcze jedna panna z problemami
                      ale Ty jesteś psychologiem, więc spodziewałam się więcej

                      >
                      > Nie jestem tu po to, aby mi przyklaskiwano.

                      owszem jesteś
                      w każdym razie "tak Cię widać"

                      > Widzę też, usiądź, że coraz mniej tu osób, z którymi można sensownie
                      > podyskutować, które coś mają w głowach.

                      to znaczy kto odszedł?


                      >
                      > Nie przepraszam za swoje opinie.

                      nikt madry nie oczekuje słowa "przepraszam"

                      sęk w tym, że masz zamkniety umysł na wszystko, z czym w pierwszysm odruchu się
                      nie zgadzasz
                      słuchasz tylko tych, którzy Cię głaskają, Kvinna :)
                      od nich niczego ciekawego się nie dowiesz, ale to Twoj problem

                      pozdrawiam :)
                      • Gość: marcin do girl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:24
                        wiesz girl

                        dokładnie to wszystko powinnaś przeczxytać i odnieść przede wszytskim do
                        siebie.
                        kvi, nie jest nawet w połowie tak zamknięta na odmienne opinie jak ty, nikt
                        nie jest tu mniej tolerancyjny od ciebie
                        • Gość: gf Re: do girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:40
                          odmienne opinie dzielą się na mądre i głupie

                          no trudno, po raz piętnasty to powiem - często przychodzi mi się nie zgodzić z
                          Jędrusiem, Cossą czy Komandosem - i nigdy nie nazwe ich opinii głupimi

                          nigdy też nie pozostawię bez komentarza głupot (typu homoseksualizm to
                          zboczenie, typu nie należy ufać mężczyznom, typu należy przejmować się
                          wyimaginowanymi szykanami społecznymi i pudrować rzeczywistość) tylko dlatego,
                          ze to "inna opinia"

                          po drugie, nie przypominam sobie, drogi marcinie, zebyś kiedyś podzielił się
                          jakąś ze mną

                          po trzecie, myślę ze nie wiele - z całym szacunkiem - rozumiesz :)
                          otwartośc na inne opinie nie polega na zaczynaniu zdania od "moim zdaniem"

                          pozdrawiam w oczekiwaniu na jakąś Twoją opinię :)
                          • Gość: marcin Re: do girl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:49
                            opinii nie wydaję bo za duzo tu krytyki

                            tylko czesto widzę twoje rady kierowane w kierunku innych osób, które przede
                            wszystkim powinnaś skierować do siebie

                            wiesz girl spójrz w lustro i czasami przestań bronić siebie i swoich racji

                            jeszcze ani razu nie przeczytałem abyś przyznała się do błędu

                            zawsze kogoś kłujesz (kłójesz może?) bo :

                            1) nie daj bóg wykazał sie zbyt wielką ilością wypowiedzianych truizmów
                            2) nie daj bóg wykazał sie zbyt małym poczuciem humoru
                            3) nie daj bóg zbyt mocno patrzył na wszystko przez pryzamat siebie (egoista
                            parszywy)
                            4) no i nie przyznał ci racji w odpowiednim momencie

                            nie mam ochoty się z tobą kłócić bo to moje pierwsze wpisy na tym forum
                            ale naprawdę może mogłabyś pomyśleć nad sobą Mała ("nie nazywaj mnie mała
                            chłopczyku", "będę sobie pisała co chce, kiedy chce, jak chce i do kogo
                            chce" "jako że jesteś tu pierwszy raz podaruję ci ale nie rozstawiaj mnie po
                            kątach bo ci pogroże paluszkiem")

                            marcin
                            • alfika Re: do girl 11.12.03, 17:59
                              no to masz urocze i sympatyczne wejście
                              powodzenia na dalszej drodze

                              i troszkę większych sukcesów
                              • Gość: marcin Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:02
                                > i troszkę większych sukcesów

                                czy to znaczy , że muszę zalożyć swój własny wątek
                                • alfika Re: 11.12.03, 18:03
                                  to znaczy: nie zaczynaj od bycia przekupką
                                  • Gość: marcin Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:04
                                    ok to ostatnia rzecz jaką chciałem tu zrobić (ostatnia na początek):)
                            • Gość: gf Re: do girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:07
                              > opinii nie wydaję bo za duzo tu krytyki

                              zdaje się, ze właśnie wydałeś, a poza tym oczekiwanie nietykalności własnych
                              opinii jest zastanawiające nieco...

                              > jeszcze ani razu nie przeczytałem abyś przyznała się do błędu

                              mało czytasz to raz
                              zastanawiam się, na co to jest dowód (innymi słowy wskaż łaskawie błąd), to dwa
                              a trzy - powściągnę złośliwość i nie napiszę, a gdzie drogi marcinie... (oops!)

                              nie wydaje ci się, ze "Mała" należałoby zastrzec dla żony i innych panienek? :)
                              do mnie nawet boyfriend nigdy tak nie mówi, bo nam się to nieco proterkcjonalne
                              wydaje - coś z gatunku "moja kobieta"

                              to tak gwoli refleksji na twój temat, jakbyś miał na nią czas

                              pozdrawiam :)
                              • Gość: marcin Re: do girl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:20
                                pozwól że się nie ustosunkuję do twej wypowiedzi, przekupą nie chce być od
                                samego początku (tylko mi zaraz nie sypnij, że się wykręcam bo nie argumentów
                                czy takie tam girlowskie teksty)

                                aha, i nie o nietykalności chciałem z tobą...
                                marcin
                                • Gość: gf Re: do girl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:23
                                  trudno, jakoś to przeżyję
                                  specjalnie mnie na kolana nie rzuciłeś dotąd, więc tym łatwiej

                                  pzdr :)
                      • j_ar Re: a przep..przepraszam 12.12.03, 10:46
                        > gdybyś była architektem lub filllogiem lub informatykiem, pomyślałabym: ach,
                        > jeszcze jedna panna z problemami

                        ale..ale jak to? informatycy tez maja problemy?.. to chyba od nadmiaru
                        gigabajtow panienek ;(
                        • Gość: gf Re: a przep..przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:53
                          > ale..ale jak to? informatycy tez maja problemy?.. to chyba od nadmiaru
                          > gigabajtow panienek ;(

                          a Tobie co? jakaś informatyczka Cię uviodła i rzuciła? ;D
                          • j_ar Re: a przep..przepraszam 12.12.03, 10:57
                            ach nie.. mnie kobiety nie rzucaja..raczej we mnie rzucaja..ale to tak z
                            sympatii tylko, tak czytalem.... juz wiem, rzucila mnie ta informatyczka, ktora
                            nawet nie wiedziala, ze jest ze mna...oo..niedobra jedna!!!!.. nie zapomne
                            tego!...
                            ;)
                            • Gość: gf a vidzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 16:22
                              dlatego Cię rzuciła! jakby viedziała, ze jest z Tobą, to by Cię z łap nie
                              vypuściła :))))
            • yukka kvi - @ (n/txt) 11.12.03, 15:44

              • kvinna yukka? buziii :) n/txt 11.12.03, 15:50
            • Gość: Richelieu* Re: ustalmy, czy rozumiemy tak samo pojęcie IP: *.localdomain / 213.77.25.* 11.12.03, 16:09
              warto wybrać siebie i warto każdego co nie klaszcze w rytm, który lubimy,
              wyrzucić z kopniakiem
              • kvinna droga R z całuskiem 11.12.03, 16:13
                Nie.
                I Ty rozumiesz, ale udajesz, że nie.
                • Gość: Richelieu* Re: droga Kvi IP: *.localdomain / 213.77.25.* 11.12.03, 17:04
                  jak nie, gdy tu się wykopuje tych i owych

                  Na każdego pewnie dzień jego wykopania przyjdzie, jedni dadzą się wykopać inni
                  nie. Ciekawe kiedy przyjdzie kolej na mnie. A gdy przyjdzie wtedy ja palca w
                  oka powpycham
                  ale nie przyjdzie

                  Bo jak się dokazuje to się ma
    • walentyna ukłon w stronę komandosa 11.12.03, 16:29
      Nie jestem ani z "obozu zwolenników" ani z "obozu przeciwników". Patrzę sobie i
      myślę, że to mimo wszystko godne podziwu. Większość znanych mi wypowiedzi
      Komandosa to dość niewybredne komentarze, epitety i inne wątpliwie przyjemne
      teksty adresowane bardzo bezpośrednio. Mnie też kilka razy ubierał w walonki,
      wysyłał w kosmos, nazywał głupią krową itd. Podziwu godna konsekwencja. A
      jednak jest grono osób, które traktuje łagodniej, życzliwiej, cieplej.
      Z wzajemnością zresztą. Cóż... jak się drapieżnik rzuca z zębiskami na
      wszystkich, a dla nas jest łagodny jak ta owieczka, to jest podwójnie miłe.

      I oto Komandos staje się jedną z głównych postaci na Forum.

      Chylę czoła, Komandosie - zrobiłeś na tym Forum niezwykłą karierę, jesteś
      gwiazdą.

      Udowodniłeś, że cel uświęca środki. Przynajmniej dla niektórych.

      Pozdrawiam,
      W.


      • Gość: gf pudło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 16:38
        A
        > jednak jest grono osób, które traktuje łagodniej, życzliwiej, cieplej.
        > Z wzajemnością zresztą. Cóż... jak się drapieżnik rzuca z zębiskami na
        > wszystkich, a dla nas jest łagodny jak ta owieczka, to jest podwójnie miłe.

        Spora część tych osób doświadczyła i kłów Komandosa, także mylisz się.
        Tym się różnią zdrowi od chorych że nie postrzegają człowieka przez pryzmat
        jego stosunku do nich, a co za tym idzie, potrafią spojrzeć na siebie jego
        oczami i wyciągnąć wnioski - zapewniam, ze co jak co, ale bystry to on jest.

        Komandos doskonale odróżnia tych ze zdrowym dystansem do siebie od tych
        przewrażliwionych, obrażalskich i nadętych. Ot i cała tajemnica.
        • Gość: Richelieu* właśnie, pudło IP: *.localdomain / 213.77.25.* 11.12.03, 16:49
          bo ja jestem przwrażliwiona na temat mojego zadupia, obrażalska na temat mojej
          kulturalnej obytności i nadęta od zjedzenia wszystkich rozumów łyżką i trzema
          widelcami

          i wmawiał mi Komandos Pierre Dolca, ale nic z tego. Nie rzucił mnie na kolana
          ten Pierre Dolec. wolę inne przedramiona
          • Gość: gf nie prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:41
            wcale taka nie jestes jak napisałaś :)

            może chciałabyś, ale nie jesteś ;)
        • Gość: Sisi Re: pudło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:25
          Ty się uważasz za tą zdrową?
          • Gość: gf Re: pudło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:11
            to dla Ciebie niejasne?
      • jmx Do Wszystkich Pokrzywdzonych 12.12.03, 01:59
        walentyna napisał(a):

        > I oto Komandos staje się jedną z głównych postaci na Forum.
        >
        > Chylę czoła, Komandosie - zrobiłeś na tym Forum niezwykłą karierę, jesteś
        > gwiazdą.

        Ojojoj, no właśnie... <załamane dłonie>
        Bo są tu takie mądre panie (i panowie), delikatne, wrażliwe na poezję, kino -
        i co tu dużo mówić - na sztukę przez duże "S", subtelne... ach, no słów brak,
        by opisać wszystkie przymioty Ducha i Umysłu.
        I co? I nic... nie są gwiazdami, nikt (no jak tak można??) o nich nie mówi,
        tylko się komentuje inwektywy wątpliwej konduity "nędznego kretyna".
        No co za ludzie...! Za grosz wyczucia i wrażliwości na Prawdę i Dobro.
        Niedługo, by porozmawiać z kimś Mądrym będzie trzeba rozmawiać z samym sobą...

        Wasz stosunek do Komandosa więcej o was mówi jako o ludziach niż wszystko co
        do tej pory napisaliście na tym forum.
        • Gość: gf Re: Do Wszystkich Pokrzywdzonych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:13
          > Niedługo, by porozmawiać z kimś Mądrym będzie trzeba rozmawiać z samym sobą...

          :DDDDDDD !
        • walentyna Re: Do Wszystkich Pokrzywdzonych 12.12.03, 10:41
          Mam wrażenie, że ironizujesz. Niesłusznie.
          Moje gratulacje dla Komandosa były jak najbardziej szczere.
          Ani się nie czuję przez niego pokrzywdzona.
          Jest dla mnie zjawiskiem (przepraszam, Komandosie za takie uprzedmiotowienie,
          to tylko dla lepszego wyrażenia tego, co myślę i żeby uniknąć bycia-źle-
          zrozumianą) niezwykłym. Jego styl nie budzi mojego zachwytu, jednak
          konsekwencję i indywidualizm podziwiam.
          Bez ironii, bez złośliwości, bez drwiny, bez oburzenia.

          A swoją drogą, jmx, co złego jest we wrażliwości na poezję?
          Skąd u Ciebie taka wybiórcza tolerancja - dla komandosowych kłów ją masz, a dla
          tych "wrażliwców" zdaje się - nie bardzo.

          W.

          PS. Jak chcę poczytać mądre posty, to szukam między innymi Twoich. Dlatego ten
          bardzo mnie zaskoczył.
          • Gość: gf to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:44
            Jmx kpi z kontrastu pomiedzy upoetyzowaniem części forumowiczów i ich ogólnej
            pseudowrażliwości na "pienkno" a brakiem wrażliwości na ludzi
            (czytaj:egocentryzmem).


            pozdrawiam :)
            • walentyna Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 10:52
              A skąd wiadomo, że to jest pseudo, a nie po prostu wrażliwość? Może wrażliwość
              inna, niż moja, Twoja, czy jmx, może czasami niezrozumiała...
              Skąd wiadomo, czyja wrażliwość jest prawdziwa, a czyja pseudo?

              W.
              • Gość: gf Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:55
                To sie czuje Walentynko droga :)
                Jeśli ktoś jest wrażliwy niemal wyłącznie na siebie, to ja bym to wręcz
                kiczowatością nazwała :)
                • walentyna Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 11:11
                  No, może i tak... Ale tak sobie myślę, że może nie zawsze czuje się
                  właściwie... Tutaj widzimy przecież tylko "kawałek" każdego z nas. I w dodatku
                  literki pisane nie zawsze oddają to, co i jak chce się powiedzieć (a emotikony
                  też nie zawsze wystarczą). Skąd masz tę pewność, że właściwie rozumiesz
                  intencje tego, kto pisze i że w tym, co napisał widzisz to, co rzeczywiście
                  miał na myśli.
                  Więc ja się tylko tak zastanawiam, czy nie oceniamy się nawzajem zbyt
                  pochopnie...
                  Ale to odwieczny dylemat kodowania i dekodowania, komunikacji, zrozumienia...
                  Wielcy filozofowie zastanawiali się nad tym i było im niełatwo, więc ja tym
                  bardziej tego nie rozstrzygam.
                  Tylko ak sobie powątpiewam...

                  W.
                  • alfika Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:19
                    jA ja myślę, ze nie jest to kwestia oceniania
                    jeno dostrzegania faktów

                    jeśli widać tylko kawałek człowieka
                    i ten kawałek kocha poezję nad życie niemal
                    i nie ma za grosz serca dla kogoś tu na forum

                    to ja tam sobie wyciągam wnioski na temat takiej wrażliwości
                    i dla mnie jest to jak najbardziej wrażliwość walca drogowego
                    • walentyna Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:29
                      Brzmi to logicznie i słusznie.
                      Trudno mi z tym dyskutować, skoro bywam tu raczej niż jestem.
                      To, co napisałaś na moim etapie bywania na Forum wystarczy, by rozwiać
                      wątpliwości. Mogę już tylko powiedzieć, że pewnie wiesz, co mówisz.
                      Dzięki.

                      W.
                    • jmx Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:29

                      Ci co mieli zrozumieć to zrozumieli...
                      Bo jest wrażliwość "na siebie" i "na innych". I tak sobie myślę, czy to zawsze
                      musi stać w opozycji...?
                  • Gość: gf Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 16:28
                    Nie sądzę, żeby postawa zwątpienia w sens komunikacji za pomoca liter do czegoś
                    nas tu doprowadziła, skoro już się na nią decydujemy - komunikację, nie
                    postawę :)

                    Po drugie, z niektórymi rozumiesz się w lot od pierwszego tekstu, innych z
                    czasem "lepiej czytasz". Plus niektórzy ludzie lepiej czują tekst, tak jak inni
                    (albo i ci sami) w realu lepiej czytają mimikę. Ot i wszystko. A poza tym nie
                    ma co traktować tego wszystkiego tak znowu serio. Ryb ma 100% racji - to JEST
                    Forum Podpuszczalnia ;)

                    pozdrawiam :)
                    • walentyna Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:36
                      Nie wątpię w sens komunikacji, lecz jedynie mam do słowa pisanego ograniczone
                      zaufanie.
                      Jak widać właśnie w tym miejscu - całkiem słusznie.
                      Nie podważam istnienia "rozumienia się w lot", ale wiem, że czasami takie
                      poczucie wynika tylko z tego, że się rozmówcy nie słucha dokładnie, ani do
                      końca. Szuka się samego siebie w słowach drugiego człowieka, zamiast szukać tam
                      tego, kto mówi.
                      Ale nie twierdzę, że to jest reguła. Tak bywa, nie - jest.
                      W.
                      • Gość: gf Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 17:36
                        > Szuka się samego siebie w słowach drugiego człowieka, zamiast szukać tam
                        >
                        > tego, kto mówi.


                        nie widzę w tym względzie różnic między komunikacją pisaną a face-to-face
                        innymi słowy, nie wydaje mi się, żeby w necie ta tendencja była bardziej
                        nasilona
                • kvinna Droga GF... 12.12.03, 13:16
                  - studiuję psychologię, nie jestem psychologiem. RR z całuskiem prawie zgadła;
                  - ja jestem wrażliwa na sens, a u K57 niezwykle go mało, chociaż przyznaję
                  rację Walentynie, że K57 jest niezwykle konsekwentny. I nudny jak cholera.
                  Dlatego się go zgasiło. Ja go zgasiłam. Przypomina ma faceta spod budki z
                  piwem, który mocno nawalony coś tam sobie krzyczy. A ja nie zwykłam była
                  wchodzić w takie kontakty. I raczej takich nie słucham, tylko oddalam się
                  szybko. Moje prawo.

                  To całkiem nieważne, ale jestem wrażliwa na mądrych, inteligentnych, dowcipnych
                  ludzi. Kropka.
                  • Gość: gf Droga Kviniu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 16:32
                    > To całkiem nieważne, ale jestem wrażliwa na mądrych, inteligentnych,
                    dowcipnych
                    >
                    > ludzi. Kropka.

                    a po czym ich rozpoznajesz?
              • cossa Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:32
                odpowiedz podala juz jmx:

                "Wasz stosunek do Komandosa więcej o was mówi jako o ludziach niż wszystko co
                do tej pory napisaliście na tym forum."

                pod wrazliwoscia kryje sie czasem np. megalomania, egzaltacja iin..

                poki jestesmy w gronie osob, ktore nas lubia, przyklaskuja nam, czujemy sie
                akceptowani i mozemy odplacac sie tym samym mozemy mowic o wielu wznioslych
                uczuciach, rozwijac je i pokazywac swiatu. niemniej, gdy rownowaga zostanie
                zachwiana - dopero wtedy mozna dostrzec co kryje sie pod ta cala gornolotna
                otoczka. tutaj (na forum) wbrew pozorom emocje, rakcje sa widoczne i sa nawet
                moze bardziej wyrazne niz w realu.

                oczywiscie wszedzie jest mozliwosc przeklamania
                jestesmy tylko ludzmi, czesto blednie interpretujemy zachowania innych
                niemniej jakis czas spedzam juz w necie i wydaje mi sie, ze to co powyzej nosi w
                sobie ziarenko prawdy ;)

                pozdr.cossa

                walentyna napisał(a):

                > A skąd wiadomo, że to jest pseudo, a nie po prostu wrażliwość? Może wrażliwość
                > inna, niż moja, Twoja, czy jmx, może czasami niezrozumiała...
                > Skąd wiadomo, czyja wrażliwość jest prawdziwa, a czyja pseudo?
                >
                > W.
                • walentyna Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 16:54
                  Jak to możliwe, że stosunek do jednej osoby ma określać mnie całą, a wszystko
                  inne się właściwie nie liczy? Wszystko, co mówimy, robimy o nas świadczy. Nie
                  rozumiem, dlaczego akurat stosunek do Komandosa ma o nas mówić więcej, niż np.
                  stosunek do Ciebie, cosso, do jmx, czy innych osób.

                  Chyba czegoś tu nie rozumiem.

                  I coraz bardziej podziwiam Komandosa za to, że nie tylko stał się jedną z
                  najbardziej popularnych postaci Forum, ale w dodatku jest kimś w rodzaju
                  wyroczni.

                  PS. Zastanawiam się, dlaczego dotąd nie zabrał głosu w tym wątku... Milczący
                  kij w mrowisku.
                  :-)
                  • cossa Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli 12.12.03, 17:06
                    to nie stosunek do komandosa jako osoby, bardziej jako "zjawiska" :)

                    pozdr.cossa

                  • Gość: gf Re: to może ja objaśnię tym, co nie zrozumieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 17:41
                    Oczywiscie że liczą się i inne rzeczy.
                    Chodzi o to, ze Komandos to zjawisko ekstremalne - prowokacja :) Albo masz
                    zdrowy stosunek do siebie i nie obrażasz się, a bardziej zaciekawiasz (i
                    wyciagasz rękę bez warunku wstępnego typu "pan będzie grzeczny") albo wkurzasz,
                    nadymasz, konstruujesz pospolite ruszenie na Komandosa itp. To tak w skrócie :)

                    z wyrocznią skucha - ja na przykład nie wierzę w stuprocentowe oko Komandosa,
                    uważam, ze zdarza mu się mylić co do ludzi
                    • jmx moje trzy grosze ;-) 13.12.03, 02:40
                      Gość portalu: gf napisał(a):

                      > z wyrocznią skucha - ja na przykład nie wierzę w stuprocentowe oko
                      Komandosa,
                      > uważam, ze zdarza mu się mylić co do ludzi

                      Jak wszystkim bo to jest człowiek jak każdy z nas, a nie jakś wyrocznia.

                      Co do kwestii tego czy i jak liczą się inne rzeczy. Właściwie i Cossa i Girl
                      już napisały najważniejsze ale dodam, że jeśli stosunek do jednego człowieka
                      (czy jakiejś rzeczy) zaprzecza wszystkiemu innemu to rodzi się podejrzenie, że
                      tamto pozostałe jest tylko pozą i gdy coś wybija z rytmu pojawia się prawdziwe
                      oblicze. Bo co po wrażliwości na poezję/literaturę etc. gdy innych ludzi
                      traktuje się pogardliwie i protekcjonalnie? Albo jak rzeczy do wykorzystania?

                      Kiedyś usłyszałam opinię, że najsłabsze ogniwo w systemie świadczy o jego
                      jakości. Więc myślę, że warto się zastanowić dlaczego na niektórych
                      ludzi/zjawiska tak a nie inaczej reagujemy i o czym to może świadczyć.
                      • Gość: gf amen - podpisuję się n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 14:14
    • komandos57 Re: Nic ważnego 12.12.03, 17:31
      Witam Cossa.
    • Gość: Sisi Re: Nic ważnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 12:48
      A mnie się wydaje, że problem polega raczej na tym o czym pisze RR.
      Ustawianie się w różnych obozach. Inni słowy, brak tu woli dialogu, z jednej
      strony i z drugiej strony pojawiają się skrajne bieguny a nie widać tego co
      jest pomiędzy nimi – środka.
      Mnie nie podoba się zarówno nazywanie Komandosa „nędznym kretynem” jak i
      stwierdzenie, że stosunek do Komandosa, nawet jako „zjawiska” mówi wiele o
      ludziach. To drugie stwierdzenie jest szczególnie tendencyjne bo zostało
      napisane przez tych, którzy mają do niego dobry stosunek, więc brzmi nieco
      jakby sami stawiali sobie pomnik. Stawia się tezę, że jeśli napiszesz źle to
      jesteś zły. Jeżeli ty, gf nie czujesz się urażona, gdy ktoś nazywa
      cię „pojebem” zaciekawia cię to i starasz się znaleźć w tym „głębszy sens” to
      twoja sprawa,
      moim zdaniem łatwiej rozmawia się nie obrażając innych, a i sens można znaleźć
      szybciej.
      Co do wrażliwości o której pisze Alfika, one również mogą być różne, tak jak
      ludzie, wielu wybitnych twórców sztuki, jak choćby Picasso czy Modigliani, jako
      ludzie byli wręcz okrutni dla innych, ale dzieło stworzyli wielkie. Czy to
      znaczy, że byli fałszywi, kiczowaci, udawali ? Nie wiem czy ich wrażliwość
      można ocenić jako wrażliwość walca drogowego.
      • Gość: gf Sisi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 14:41
        Jest takie stare powiedzenie "Tylko panny służące się obrażają" :) Ja nie
        buduję swojego poczucia wartości na opiniach innych ludzi. Jeśli ktoś mówi do
        mnie "jesteś głupia", to oznacza to tylko jego opinię - nic więcej, żaden fakt
        obiektywny. Jeśli mówi to ktoś, kogo uważam, za idiotę, niech mówi, na
        zdrowie :) Jeśli powie tak ktoś, kogo uważam za bystrego - zastanowię się.

        Ogólnie rzecz biorąc nie myślę dobrze, o ludziach zdolnych do obrażenia się.
        Uważam że coś nie tak z poczuciem ich wartości, o mądrości nie wspominając.
        Tak, uważam się za lepszą od nich - do diabła z fałszywą skromnością. Do
        pomników daleko - nie przesadzajmy.

        Modigliani i Picasso byli wrażliwymi ludźmi. Że mieli wiele kobiet? No i co z
        tego? Wskaż jakiś przykład okrucieństwa w zyciu jednego albo drugiego.

        p.s.net ma to do siebie, ze opinie szybciej i mocniej się tu polaryzują niż w
        realu - poczytaj o psychologii netu.
        • malvvina Picasso 13.12.03, 15:05
          straszny misogyne
          mobingg uprawial na umor
          wykanczal te baby
          no okrutny byl :-)
          • Gość: gf nie prawda - mama Palomy ma się świetnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 15:42
            reszta chciała na nim interes zrobić

            nie przesadzajmy, jak on ten mobbing uprawiał?
            fakt, porywczy był. i dobrze - mężczyzna powinien mieć temperament :)
            • malvvina Re: nie prawda - mama Palomy ma się świetnie :) 13.12.03, 16:15
              no dobra jak chcesz miec iluzje to ci je zostawie
              zapominasz ze on tu na lazurach zyl mieszkal tworzyl
              znam ludzi ktorzy go znali :-)
              • Gość: gf myślałam, że powiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 21:30
                "byłam jego kochanką" ;)
                • malvvina Re: myślałam, że powiesz 13.12.03, 21:58
                  o do diaska ! jeszcze troche zycia przede mna !
                  > "byłam jego kochanką" ;)
        • Gość: Sisi Re: Sisi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 21:28
          Ja nie piszę o poczuciu własnej wartości. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że
          jeśli człowiek ma własne poczucie wartości to poprzez uwagi typu "jesteś
          głupia" poczucia własnej wartości nie straci. Ale mając jednocześnie poczucie
          własnej wartości łatwiej i pewniej wyznacza się granice, których inni nie
          powinni przekraczać, gdy nie mamy na to ochoty. Człowiek ma prawo do poczucia
          własnej godności i może a nawet powinien powiedzieć dość, tym którzy jego
          godność naruszają. Bystry, czy mądry człowiek nie musi obrażać innych gdy chce
          im coś powiedzieć. Inna sprawa, że jest sztuką powiedzieć w ten sposób, by
          samemu nie zacząć obrażać.
          Co do polaryzowania opinii, to wynika ona głównie z faktu nie umiejętności
          szerszego spojrzenia na sprawę. Przyczyną jest głównie to, że zbyt wiele można
          stracić, zbyt wiele wchodzi w grę. Obie strony ślepo bronią swych racji, na
          wypadek gdyby miano im kurczowo wyperswadować trzymanie się jakiś sądów.
          Wrazliwość może mieć wiele twarzy. Znam ludzi, wrażliwych na krzywdę zwierząt,
          których inni ludzie nie obchodzą, podobnie bywa ze sztuką, w tym z poezją,
          muzyką, malarstwem. O Modigilianim czy Picassie pisać nie będę, bo twoje tezy
          przypominają mi tłumaczenia niektórych alkoholików na zasadzie "prawdziwy
          mężczyzna musi wypić" lub "jak się baby nie bije, to wątroba jej gnije". Z
          tego typu opiniami trudno dyskutować.
          • Gość: gf Re: Sisi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 21:42
            > Bystry, czy mądry człowiek nie musi obrażać innych gdy chce
            > im coś powiedzieć.

            Im bardziej jest sie wyrazistym, tym wieksza szansa, ze komunikat dotrze.
            Komandos w moim odczuciu rzadko pisze rzeczy, które można zakwalifikować jako
            ewidentne naruszenie norm - rozumianych jako "przeciętne". Admini tną go z
            dużym marginesem, także nie widzę sprawy szczerze mówiąc.

            Zabronić mówić, apelować o niemówienie itd. to nieco dziecinne rozwiązania - ja
            bym go jak Kvinna "wygasiła" gdybym nie chciała go czytać i już.

            Uważam, ze należy dbać o własne komunikaty i nie ustawiać pisarstwa innych.
            Jeśli nie mam ochoty kogoś czytać - nie czytam.

            Re polaryzacja opinii - nie o to tu idzie. Rzecz w tym, że to specyfika netu -
            szybciej i głębiej niż w realu.

            Nie zapominaj też, że nie wszyscy maja takie same cele komunikacyjne, jak Ty.
            Wiele osób uważa net na przykład za miejsce erystycznych zabaw. Rodzaj
            szermierki - niekoniecznie żródło wiedzy o opinii innych obywateli o problemie
            x.

            A na koniec - nie ma to jak poczucie humoru i brak powagi zwłaszcza na swój
            własny temat :)




            • Gość: b Re: Sisi, IP: *.ols.vectranet.pl 13.12.03, 23:08
              > Im bardziej jest sie wyrazistym, tym wieksza szansa, ze komunikat dotrze.

              e tam, jak mocno tupnąć nogą to tylko huku wiele i pouciekają ci co słyszeć
              mają.
              Szeptem mów do mnie - wtedy dobrze słyszę

              > Komandos w moim odczuciu rzadko pisze rzeczy, które można zakwalifikować jako
              > ewidentne naruszenie norm - rozumianych jako "przeciętne".

              e tam2, Komandos rzadko pisze inaczej niż zwykle, można się przyzwyczaić jak do
              blokowisk w polskich miastach, a w blokowiskach różnie bywa, czasem ciepło jest
              i przytulnie

              > Admini tną go z
              > dużym marginesem, także nie widzę sprawy szczerze mówiąc.
              >
              admini tną go dla ciecia, nie czytaja nawet, a szkoda. No ale kat ma kase za
              scięcie a nie za myślenie

              > Zabronić mówić, apelować o niemówienie itd. to nieco dziecinne rozwiązania -

              ha ha dobre sobie, tylko, ze to takie "dorosłe", bo dzieci mówią, mówią, mówią
              dopóki starszyzna im japy nie zamknie

              > ja bym go jak Kvinna "wygasiła" gdybym nie chciała go czytać i już.

              taa, wygasiła i świat dalej na różowo widziała. A po cholerę wygaszać i się
              zamykać, i się odcinać. Jak oczy zamknąć to odbicie w lustrze nie znika - chyba.


              > Re polaryzacja opinii - nie o to tu idzie. Rzecz w tym, że to specyfika netu
              > szybciej i głębiej niż w realu.

              szbciej - tak i zdecydowanie, ale trwale? Głębiej? No co ty? Chyba że się
              zatrzymasz w miejscu i tkwisz w tym jednym, bez kroków tu czy tam. Krowiasta
              niezmienność stanów bycia? Nie no chyba żartujesz...

              >
              > Nie zapominaj też, że nie wszyscy maja takie same cele komunikacyjne, jak Ty.

              Ach, więc są też cele;) Cel pal! Trup się gęsto kładzie - wirtualny;)

              > Wiele osób uważa net na przykład za miejsce erystycznych zabaw. Rodzaj
              > szermierki - niekoniecznie żródło wiedzy o opinii innych obywateli o
              problemie
              > x.
              I topsze, bo z tymi źródłami to różnie bywa

              >
              > A na koniec - nie ma to jak poczucie humoru i brak powagi zwłaszcza na swój
              > własny temat :)
              ta, hi hi, ha ha, he he
              • Gość: gf a Tobie co? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 00:21
                > > Im bardziej jest sie wyrazistym, tym wieksza szansa, ze komunikat dotrze.
                >
                > e tam, jak mocno tupnąć nogą to tylko huku wiele i pouciekają ci co słyszeć
                > mają.
                > Szeptem mów do mnie - wtedy dobrze słyszę

                Jesteś mniejszość :)
                Większość szeptu nie usłyszy.

                A po drugie szeptem się mówi, ale do kochanka.

                Re Komandos: 2 x nie masz racji :)

                Re wygaszanie: ja nie wygaszam - to propozyjcja dla uczulonych na K

                Re polaryzacja: czy ja napisałam, ze trwale? ofkors not.

                Re ogólne: guza szukasz? ;)
                • Gość: b Re: a Tobie co? ;) IP: *.ols.vectranet.pl 14.12.03, 12:55
                  Gość portalu: gf napisał(a):

                  > > > Im bardziej jest sie wyrazistym, tym wieksza szansa, ze komunikat dot
                  > rze.
                  > >
                  > > e tam, jak mocno tupnąć nogą to tylko huku wiele i pouciekają ci co słysze
                  > ć
                  > > mają.
                  > > Szeptem mów do mnie - wtedy dobrze słyszę
                  >
                  > Jesteś mniejszość :)
                  > Większość szeptu nie usłyszy.

                  Mylisz sie , bardzo się mylisz jesli chcesz powiedzieć że słyszy tylu ile
                  wrzeszczy "słyszę, słyszę".
                  >
                  > A po drugie szeptem się mówi, ale do kochanka.

                  No dobra, możemy szukać czegoś pomiędzy. (A na marginesie, gdy kochanek
                  przygłuchy ;)

                  > Re Komandos: 2 x nie masz racji :)

                  No i dobrze, jakoś w ogóle mi na tej racji mi nie zależy


                  > Re wygaszanie: ja nie wygaszam - to propozyjcja dla uczulonych na K

                  Hmm, propozycja mówisz? Ja na uczulenie to wapno - w formie jak najbardziej
                  naturalnej. Uczulenie na zabawki?


                  > Re ogólne: guza szukasz? ;)
                  A to Ty od guzów specjalistka?
                  Nie, chyba guzem bym tego co szukam nie nazwała, Co? Ja szukam? Ty dajesz? Ja
                  biorę?
                  Ta, złudzenia...

                  PS A tak z ciekawości, to jak ten guz wygląda? Kto wie, może go i szukam.
                  • Gość: gf Re: a Tobie co? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:53
                    > Mylisz sie , bardzo się mylisz jesli chcesz powiedzieć że słyszy tylu ile
                    > wrzeszczy "słyszę, słyszę".

                    niczego takiego nie chcę powiedzieć

                    re przygłuch kochanek: można mówić ciałem :)
          • jmx Re: Sisi, 13.12.03, 21:46
            Gość portalu: Sisi napisał(a):

            Ale mając jednocześnie poczucie
            > własnej wartości łatwiej i pewniej wyznacza się granice, których inni nie
            > powinni przekraczać, gdy nie mamy na to ochoty.

            Trafiłaś w sedno. Bo cała rzecz leży w tym by umieć wyrażać swoje opinie o
            innych nie obrażając ich. Nie pozwalać na naruszanie własnych granic ale także
            nie naruszać granic innych. Bo tak naprawdę to nie jest wątek o Komandosie
            (ten i wiele innych, które dawniej powstały) tylko o reakcjach na niego. Że
            ludzie, którzy czują się... no nie wiem, lepsi od niego? zaczynają się
            zachowywać tak jak on przy okazji krytykując jego zachowanie. Jak niewiele
            potrzeba by z "kulturalnych", "dobrze wychowanych", "wykształconych" osób
            zrobić przekupy z targu.
      • walentyna Ukłon dla Sisi 16.12.03, 16:54
        Dziękuję za Twoje wypowiedzi tutaj. Trafiasz w sedno.

        W.
    • fan_gazety Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? 14.12.03, 10:16
      Taaak, niedawno był na Psychologii wątek znowu zaczęty przez Komandosa57. Był
      tak wulgarny że nie przetrwał chyba nawet kilkudziesięciu minut... Mnie zrobiło
      sie najzwyczajniej przykro (choć to nie było do mnie), że można tak ohydnie się
      do kogoś zwracać.
      Ostatnio zajrzałem do wyszukanych na chybił-trafił postów K57 (chyba ze 30).
      Przy około 1/5 była adnotacja, że usunięto ją z "powodów regulaminowych", 3/5 -
      to były wypowiedzi typu "jedź do Tworek", "załóż futro z mysich futer", coś
      jeszcze o walonkach i takie tam różne. Resztę - czyli znowu ok. 1/5 można od
      biedy uznać za udział w dyskusji.

      Kiedyś ktoś mi tu na forum poradził, widząc agresywny (i - dodajmy - pozbawiony
      sensu, bo dyskusja dotyczyła nie jego) atak K57 na mnie: "Nie reaguj - to
      najlepsza metoda". I tak jest. Milczenie jest - w przypadków kontaktów z K57 -
      złotem... Jedyne co do tej pory mogłem zrobić, to przemilczeć, nie zauważyć.
      Ale jeśli kto lubi pogawędzić o futrach z myszek, jeśli nie rażą go te okropne
      wyzwiska, to przecież jego rzecz... Dla mnie jednak rozmowa z kimś, o kim wiem,
      że wyzywa wulgarnie innych ludzi, często - mam wrażenie - na oślep, dla samego
      obrażania, jest trudna. Dystans pojawia się natychmiast.

      Zabawna historia się przydarzyła w piątek: napisałem , tak jak wyżej, spokojne
      takie tam wynurzenia na temat zjawiska pt. "Komandos57", generalnie zgadzając
      się z Kvinną. Bez jednego obelżywego słowa. Post ten zniknął. Za co? Nie
      wiem... Może reakcja K57 była taka, że admin wyciął to "z przyległościami"?
      Ciekawe czy to też wytnie??

      Walentyna "pogratulowała" K57 (nie pierwsza zresztą), że zrobił karierę, bo o
      nim "się mówi", czego dowodem ten wątek, mój post też :-) i wiele innych
      wątków i pojedynczych postów wcześniej. Pomyślałem troszkę o tym - dlaczego tak
      jest? Moim zdaniem (ale, przyznaję, już nie dam rady przeczytać te tysiące
      postów K57...) chyba jedyną przyczyną jest forma (wulgarna często,
      prowokująca). Prawie nikt nie pisze tu o opiniach K57, tylko o formie... Nic
      dziwnego, bo trudno się w tych postach doszukać opinii. Jeśli by te posty
      obedrzeć z wugarności i prowokacji (wg mnie nudnej i kiepskich lotów), to już
      bardzo niewiele by zostało...
      • Gość: Richelieu* Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.localdomain / 213.77.25.* 14.12.03, 13:01
        "Jeśli by te posty
        > obedrzeć z wugarności i prowokacji (wg mnie nudnej i kiepskich lotów), to
        już
        > bardzo niewiele by zostało...
        "


        Zostałby Człowiek
        • Gość: maika7 Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 15:56
          Richelieu, nie chcę w kazdym człowieku widziec Człowieka. Pochylam się nad
          listem koleżanki. Ojciec dzieciom, porobił im straszne rzeczy, byc może będą
          okaleczone na całe życie fizycznie i psychicznie. Człowiek czy człowiek?? Gdzie
          są granice człowieczeństwa?? Nie chcę dokopywać się poprzez zasłony do czyjegoś
          wnętrza, bo nie wszystkich wnętrza chcę oglądać. Z całą odpowiedzialnością
          możesz powiedzeć, że Człowiek??
          A nawet jeśli Człowiek? To nie może budzić mojej niechęci?? Jeśli Ty widzisz w
          K. Człowieka, pozwól innym widzieć w nim tylko człowieka....
          M.
        • fan_gazety Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? 14.12.03, 17:59
          No, aleś przywaliła. Z grubej rury. Pewnie, że człowiek, a nie
          jakiś "komputerowy_generator_postów". I co wynika z Twojego wniosku,
          oczywistego przecież? Przecież ja nie mówię o osobie, tylko o jej wypowiedziach
          na forum.
          • Gość: gf Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 19:43
            Komandos bezbłędnie wyłapuje egocentryków skoncentrowanych na "swojej
            krzywdzie" - często wyimaginowanej.
            • Gość: maika7 Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 08:21
              GF, niech Komandos sobie wyłapuje. Jeśli chcesz opierać się na intuicji
              Komandosa to Twój wybór. Ja wybieram swoją intuicję.
              M.
              • Gość: gf Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:50
                A gdzie ja napisałam, ze opieram się na jego intuicji?
                • Gość: maika7 Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 12:52
                  Widocznie odczytałam jak mi było wygodniej. Nie ma sprawy w takim razie.
                  M.
            • fan_gazety Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? 15.12.03, 10:24
              Skąd wiesz?? Masz jakis sposób na zweryfikowanie tego?
              • Gość: gf Re: Nie ważne? To dlaczego tylu pisze (i ja też)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:49
                Tak. Rozum.
                • fan_gazety Do gf 15.12.03, 12:33
                  No, to to ja wiem. W końcu wszyscy próbujemy sie nim posługiwac. Ale to "bardzo
                  ogólnikowa odpowiedź". Skoro innym tez rozum podpowiada co innego, to co wtedy?
                  • Gość: gf Re: Do gf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 13:41
                    Widzisz w tym coś dziwnego? Nie bardzo Cię rozumiem. Czy muszę każde zdanie
                    zaczynać od "ja uważam, że" żeby nie było wątpliwości, ze to mje zdanie? Nie
                    wypowiadanm się w imieniu narodu :)
                    • fan_gazety Re: Do gf 15.12.03, 14:04
                      Wiem, że to Twoje zdania. Dajesz to dobrze poznać. Chodzi mi o to, że rozum
                      służy do weryfikacji wszystkiego. Więc poprzestajesz na tym, że u Ciebie pogląd
                      jest taki, a u innych inny, i koniec, tak? A może inni mają rację? Ufasz
                      bezgranicznie swojej intuicji? Zawsze?
                      • Gość: gf Re: Do gf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 20:33
                        Racja w tym względzie nie jest jedna. Rozmawiamy tu o opiniach, czyli
                        subiektywnym postrzeganiu - akurat - Komandosa. Zapewne istnieja prawdy
                        obiektywne na jego temat, ale "głupi/mądry" należy do innego, subiektywnego,
                        porządku.

                        Oczywiście, ze uwaznie przyglądam się zdaniu innych, ale tych, którzy wczesniej
                        dali się poznać jako mądrzy. Na więcej nie mam czasu :)

                        • fan_gazety OK, teraz już chyba nie mam więcej pytań 16.12.03, 17:04
          • Gość: Richelieu* Komandosa nie rozumiem, ja Go czuję IP: *.localdomain / 213.77.25.* 14.12.03, 22:35
            do f.g i maiki też
            ojciec, który porobił straszne rzeczy dzieciom to nawet nie człowiek tylko
            bydle, bo tak ja to czuję choć nie rozumiem, bo się nie da zrozumieć

            komandosa, też motywów nie rozumiem bo nie znam, ale czuję, że są
            wystarczające aby nazwać Go Człowiekiem, czuję według podobnych kategorii
            jakimi ja się posługuję. doskonałe nie są, pewnie mylę się tu i tam, ale moje
            subiektywne zupełnie odczucie układa moją rzeczywistość w podobnym świetle co
            Komandosa. Klnie, kalafioruje, gdyby to mnie tyczyło nieprzerwanie przez kilka
            miesięcy pewnie też bym się wściekła, bo ja jestem słabym egocentrykiem, który
            ma skrajne pojmowanie własnej durnej wielkości. No, ale zdarzył mu się pod
            moim adresem pęczek tylko epitetów, po czym przestał rzucać rzodkiewkami. I
            już.
            bo czuję
            że On ma jeszcze większy problem niż ja
            tyle
            • Gość: maika7 Do Richelieu IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 08:22
              Nie chcę wnikać w problemy Komandosa, jeśli jest dorosłym chłopcem z duzym
              problemem to są od tego specjaliści, przyjaciele też się zdarzają i mogą pomóc,
              ale ja do nich nie należę. Ani do jednych ani do drugich.
              Nie znam Komandosa i pewnie nie dane nam będzie się poznać. Możliwe, że z
              korzyścią dla OBU stron.
              M.
    • happyfreak Re: Nic ważnego 14.12.03, 22:39
      Moje spostrzezenia:
      1. Komandos jest bardzo inteligentny.
      2. Z patologiczna ironia napawa sie smiesznoscia tego forum (jego najlepszy jak
      dotad cytat “A co ty wlasciwie chcesz powiedziec?”).
      3. Nie ma hamulcow, przez co czesto wchodzi ze swoimi plwocinami na watki,
      ktore akurat nie zasluguja na az tyle “cieplego moczu”.
      4. Punkt 2 intryguje stalych bywalcow. Sarkazm Komandosa podwaza celowosc ich
      bytnosci na forum. Probuja wiec w jakis sposob go poglaskac. Nawet jesli nadal
      na nich pluje, to pisza ze to wartosciowy czlowiek oraz ze oni, jak malo kto,
      swietnie go rozumieja.
      5. Punkt 3 irytuje wielu i probuja w mniej lub bardziej sensowny sposob usunac
      K z forum.
      6. Trudno oceniac, ktora z grup jest tu bardziej dojrzala emocjonalnie. Pewnie
      kazdy ma na swoj sposob racje.
      7. Mnie nieco przeszkadza punkt 3, ale z drugiej strony przyznaje, ze K57 ma
      najlepsze teksty ironizujace na tym forum. Nie mowie tu o mysich psiutkach czy
      Tworkach. Chodzi mi o te dluzsze teksty, z reguly parodie tekstow forumowych.
      • ginger_beer Re: Nic ważnego 15.12.03, 07:39
        happyfreak napisał:

        > 1. Komandos jest bardzo inteligentny.

        Rzeczywiście. Podsumujmy:
        - opanował język polski na przyzwoitym poziomie, a to podobno jeden z
        najtrudniejszych języków świata,
        - wie jak dolecieć z Polski do Kanady i z powrotem,
        - potrafi obsługiwać komputer i znaleźć w Internecie forum Gazety Wyborczej
        - posługuje się klawiaturą, a nie tylko myszką.
        Faktycznie, Komandos jest wręcz wybitnie inteligentny. Co tam zresztą, nie
        bójmy się mocnych słów: on jest geniuszem.
      • Gość: gf Re: Nic ważnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:56
        Ad 2 & 4

        To że się lubi K, nie oznacza że się z jego ocenami zgadza :)
        • ginger_beer Niewątpliwie można poczuć sympatię do Komandosa... 15.12.03, 20:14
          ...na tej samej zasadzie, co sympatię do kogoś, kto zrobi kupę na wycieraczkę
          sąsiada, którego nie znosimy. Sami byśmy się do tego nie posunęli, bo chcemy
          zachować opinię ludzi na poziomie, ale kiedy ktoś bezinteresownie zrobi to za
          nas, może liczyć na naszą sympatię.
          Trochę mniej zrozumiałe jest dla mnie grzebanie w tej kupie, czym zajmuja się
          co niektórzy. Analizowanie odcieni, kształtów, kolorów, a także jego zapachu i
          konsystencji tudzież motywacji obsrywacza.
          A kiedy przyjdzie pani sprzątaczka i zwyczajnie sprzątnie g.... (czasem
          niestety razem z wycieraczką, bo się za mocno upaprała) wtedy często pojawiają
          się głosy oburzenia, bo prostej kobicie nie przyszło do głowy, że g... na
          wycieraczce może być przedmiotem kontemplacji, obiektem analiz, źródłem
          natchnienia, czy też symbolem najprymitywniejszej wolności... wolności
          wypróżniania.
          Nieprawdaż, Girlfriend? :-)))))
    • kvinna Nic ważnego w dalszym ciągu 15.12.03, 12:27
      Do Dziewczynki głównie:

      sugestia naiwności/różowych okularów etc. - poza.
      Czy tego nie widać???

      Wk***** mnie deptanie mi po piętach przez pikusia, jak go nazywasz, zatem go
      gaszę (tylko u siebie). Jego uwagi mają pewnie sens, ale głęboko ukryty.
      Dobra, ja mogę swoją "maskę" zdjąć.
      Ale niech on zdejmie swoją.
      Ja będę istnieć dalej. On? Obawiam się, że nie.
      Dobranoc.
      • Gość: gf Re: Nic ważnego w dalszym ciągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 13:45
        > Dobra, ja mogę swoją "maskę" zdjąć.
        > Ale niech on zdejmie swoją.

        ooo...co to za logika alternatyvna? może niech każdy robi, jak uważa, a nie jak
        mu inni muvią?
        Ty muvisz: zdjęłam maskę
        Inni poviedzą: Kvi robi ekshibicjonistyczny show

        i dobrze - kwestia optyki
        dwie prawdy

        > Ja będę istnieć dalej. On? Obawiam się, że nie.
        > Dobranoc.

        z Japonii piszesz? ;)

        Jak go gasisz, to dlaczego chcesz o nim deliberować?
        • kvinna ja już kończę powoli wątek... 15.12.03, 13:59
          A Państwo to jak sobie chcą (chcecie? :)

          > Inni poviedzą: Kvi robi ekshibicjonistyczny show

          Czyżby? Ja tam jestem żywym człowiekiem, czasem coś tam ujawniam.

          > Jak go gasisz, to dlaczego chcesz o nim deliberować?

          ? Ja mu tylko mówię: Koleś? Odzajączkuj Ty się ode mnie.

          Wychodzę, są ciekawsze tematy i zajęcia.
          • Gość: gf nie masz władzy nad watkiem ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 20:27
            > > Inni poviedzą: Kvi robi ekshibicjonistyczny show
            >
            > Czyżby? Ja tam jestem żywym człowiekiem, czasem coś tam ujawniam.

            Chcę powiedzieć, ze każdy odbiorca patrzy swoimi oczami. To, co dla Ciebie jest
            stright from Your heart, inny postrzega jako przedstawienie. Jeśli nie jesteś
            ciekawa tego, jak jesteś odbierana - Twoja rzecz, ale polemizowanie z czyimś
            subiektywnym wrazeniem do niczego Cię nie doprowadzi. I tak każdy zostanie pry
            wrażeniu, jakie na nim robisz :) A które, po prawdzie, nie powinno Cię za wiele
            wzruszać :))

            > > Jak go gasisz, to dlaczego chcesz o nim deliberować?
            >
            > ? Ja mu tylko mówię: Koleś? Odzajączkuj Ty się ode mnie.

            nie - pytasz o niego resztę :)
            a skoro zgasiłaś, to co apelujesz do niego? bez sensu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka