Dodaj do ulubionych

nasz umysl, a prawa przyrody

11.12.03, 22:19
Jak Wam sie wydaje czy to mateira jest tworem umyslu czy odwroteni? czy
kiedykolwiek bedizemy w stanie wyajsnic jego dziala jedynie dzieki naukom
biologicznym? czy zycie nie straci wowczas sensu, a np. uczucia pedziemy
postrzegac jedyni jako zwiazki chemiczne?
Obserwuj wątek
    • procesor Re: nasz umysl, a prawa przyrody 11.12.03, 22:44
      barbel napisała:
      > Jak Wam sie wydaje czy to mateira jest tworem umyslu czy odwroteni?

      A jeśli ani to, ani to?

      > czy kiedykolwiek bedizemy w stanie wyajsnic jego dziala jedynie dzieki naukom
      > biologicznym?

      Nie. :)

      > czy zycie nie straci wowczas sensu, a np. uczucia pedziemy postrzegac jedyni
      > jako zwiazki chemiczne?

      Nie. I jeszcze raz nie.

      :))
    • kurde.bemol Re: nasz umysl, a prawa przyrody 11.12.03, 23:02
      "Jak Wam sie wydaje czy to mateira jest tworem umyslu czy odwroteni? "
      ---
      no a jak myslisz, co bylo pierwsze, pomysl budowy domu i potem dom, czy najpierw
      dom a potem pomysl jego zbudowania ? pamietaj o tym, ze materia to nic innego
      jak rodzaj skondensowanej energii, gdzie po drugiej stronie bieguna znajdziesz
      tak subtelna energie/materie, ze przyjmie ona postac, w naszym rozumieniu,
      niematerialna.
      uczucia materializuja sie i postrzegamy je jako reakcje, czy zwiazki chemiczne.
      strach wywoluje pocenie sie, milosc podniecenie i walenie serca, zlosc placz
      itp. pytanie czy nawet wiedzac o tym, nadamy jakiekolwiek znaczenie zyciu ?
    • psychoguru Spekulacje i przyroda 12.12.03, 09:56
      barbel napisała:

      > Jak Wam sie wydaje czy to mateira jest tworem umyslu czy odwroteni? czy
      > kiedykolwiek bedizemy w stanie wyajsnic jego dziala jedynie dzieki naukom
      > biologicznym? czy zycie nie straci wowczas sensu, a np. uczucia pedziemy
      > postrzegac jedyni jako zwiazki chemiczne?

      Zycie wtedy nabierze bardziej glebszego sensu. Zupelnie tak jak z chorobami:
      kiedys myslano ze choroby to skutek "morowego powietrza", dzialania szatana.
      Gdy sie okazalo ze to skutek dzialania wirusow, bakterii, mutacji genetycznych
      itd., wszystko stalo sie jasniejsze i sensowniejsze. Na przyklad w tym sensie
      ze zamiast bredzic o morowym powietrzu mozna sie bylo zabrac do wymyslenia
      lekarstw zwalczajacych te wirusy i inne diabelstwa.

      Tak samo ze stanami uczuciowymi. Wiedzac ze niedobor jakis chemikaliow
      powoduje zanik uczucia milosci czy wzrost agresji bedzie mozna to skompensowac
      co spowoduje wzrost zadowolenia ludzi. Zreszta dobrym przykladem jest viagra
      ktora skutecznie kompensuje strategiczne niedobory. Czy zycie stracilo sens
      przez viagre? Wrecz przeciwnie, ogromna liczba facetow jest niezwykle
      szczesliwa z tego ze nie sa mieczakami...
      • procesor Re: Spekulacje i przyroda 12.12.03, 11:15
        Viagra wpływa na fizycznośc - i dopiero sprawnośc fizyczna wpływa na psychikę
        delikwenta.
        A ma być pigułka na miłość? Na wierność? Na uczciwość?
        Nie wierze. :)

        Czy wystarczy pigułka by zmienic świat na lepsze? By kochac? By byc supermenem?
        By latac? Juz takie są.. narkotyk.. no niekoniecznie w pigułce..

        Ale czy to jest prawdziwe rozwiązanie??
        Coraz bardziej interesuje mnie szperanie w człwoieku - bo ta nasza fabryka
        chemiczna wiele potrafi - także bez łykania piguł produkcji wielkich koncernów
        które mówia "weź pigułke, bedziesz
        zdrowszy/szcześliwszy/mądrzejszy/piekniejszy".

        :))

        Ostatecznie to wiara ma czyniuc cuda. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka