Dodaj do ulubionych

biedni i potrzebujący

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 09:08
Dziś rano zaczepiła mnie Cyganka prosząc o coś do jedzenia. Zaproponowała,
że np. mogę kupić jej bułkę w budce obok. Kupiłam tę bułkę. Ona wzięła,
podziękowała i schowała ją do przepastenej torby swej towarzyszki Cyganki. W
tym właśnie momencie zauważyłam że ma pomalowane paznokcie, piękny płaszcz,
makijaż lepszy ode mnie, fryz też ok. Dlaczego więc żebrała. Życząc w duchu
smacznego osobie, która zje moją bułkę, zastanawiałam się czy jutro idąc tą
samą drogą też kupię jej to o co poprosi? A jeśli tak, to czy to będzie
oznaczało moją naiwność o głupotę?
A Wy dajecie pieniądze (jedzenie) każdemu który prosi?
Obserwuj wątek
    • default Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 09:21
      Obecnie nie daję już obcym, którzy zaczepiają na ulicy czy parkingu. Daję
      znajomym biednym - np. sąsiadom. O których wiem, że naprawdę są biedni i moja
      pomoc (finansowa czy inna - jedzenie, ubranie, leki)jest im rzeczywiście bardzo
      przydatna.
      Kiedyś dałam żebrzącemu cygańskiemu dziecku drożdżówkę - kiedy się za nim
      obejrzałam zobaczyłam jak wyrzuca ze złością bułkę do śmieci....
      • iron.rose Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 15:45
        Ja nie daję pieniędzy, a jak czasem daję to mam zawsze przy tym jakieś moralne
        dylematy. Ale kiedyś pewien znajomy ksiądz powiedział, że rozmawiał z jakąś
        kobietą właśnie o sprawie dawania pieniędzy żebrzącym i on mówił, że nie daje,
        bo prawie każdy to narkoman, alkoholik albo leń. A na to jego rozmówczyni
        odparła, że woli się trzy razy pomylić i dać kasę leniowi, niż nie dać temu
        który jest w prawdziwej potrzebie.
        Pouczające.
    • Gość: Triss Merigold Re: biedni i potrzebujący IP: *.acn.waw.pl 15.12.03, 10:46
      Drobne daję wyłącznie żebrzącym starym ludziom z psami. Na młodych narkomanów,
      meneli, dzieci i Cyganów uodporniłam się.
    • Gość: gf pieniędzy nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 10:55
      jedzenie zawsze
    • Gość: aneczka Re: biedni i potrzebujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:33
      Kotański powiedział kiedyś, że zawsze daje (dawał)pieniądze wszystkim, bez
      różnicy czy chcieli za to kupić wino, papierosy, leki czy jedzenie.
      Stwierdził, że nie jest od wartościowania potrzeb innych... Zaszokowało mnie
      to ale może miał rację
      • Gość: gf Re: biedni i potrzebujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 11:46
        > Stwierdził, że nie jest od wartościowania potrzeb innych...

        zgoda

        ale niekoniecznie jest od finansowania ich
        • malvvina Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 11:51
          a ja tam za tym Kotanskim (kto to jest do licha ?) ide :-)
          nie jestem od wartosciowania
          ale i nie jestem od finansowania no bo jaki zwiazek jedno z drugim ma to nie
          wiem
          daje jak moge i jak mnie popchnie (bo mnie cos pcha albo nie)
          Louis XIV nie jestem, bozia tez nie, syzyfem tyz nie, panstwo to nie ja - ja
          mroweczka i co zrobie to zrobie
          • Gość: aneczka nie o wdowi grosz chodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 12:13
            jak nie mam to też nie daję
            ale nie o to mi chodziło

            dla jedsnego wino dla drugiego jedzenie - dlaczego wino nie może komuś porawić
            życia?
            • Gość: gf Re: nie o wdowi grosz chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 13:50
              bo dając pieniądze na wino przykładasz łapę do choroby
              • malvvina Re: nie o wdowi grosz chodzi 15.12.03, 14:16
                oj to juz poza przykladaniem i poza choroba nawet :-(

                > bo dając pieniądze na wino przykładasz łapę do choroby
            • Gość: gf ps. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 13:52
              a właściwie nie - ja nie daję tym, co mówią, że chcą kasy na jedzenie, ale
              jedzenia nie chcą

              kiedyś widziałam chłopaka na chodniku (wesoło uśmiechniętego) z kartką "zbieram
              na piwo" - ofkors dałam :)
          • procesor Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 12:19
            malvvina napisała:
            > a ja tam za tym Kotanskim (kto to jest do licha ?) ide :-)

            Nie idź jeszcze.
            On już aniołkami w niebie teraz gra..
            :)
            To facet który juz dawno, dawno temu organizował leczenie i ośrodki pomocy dla
            narkomanów, bezdomnych itd.
            W zeszłym roku zginął w wypadku.
            Wiele kontrowersji budził - ale facet wiedział czego chce i czemu zycie
            poswięcic.
            • Gość: aneczka :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 12:21
              a ja myślałam ze Malwinka żartuje z nieznajomością Kotańskiego:)
              • malvvina Re: :)) 15.12.03, 12:23
                na wino rownie dobrze jak na bulke :-)
                przecie przy zyciu ich trzyma
              • procesor Re: :)) 15.12.03, 12:31
                Gość portalu: aneczka napisał(a):
                > a ja myślałam ze Malwinka żartuje z nieznajomością Kotańskiego:)

                Aj, Malwinka daleko we Francyji - tam Kotan chyba nie robił łańcucha ludzkich
                serc. :)
    • zlewozmywak1 Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 14:10
      Mysle z że dawanie kasy na zasadzie odruchu jest kolejnym etapem po " jedzenie
      tak - pieniadze nie" Toz to jakas totalna bufoanada przeswiadczenie, ze niby
      dajac na wino wpedzam alkoholika czy narkomana w chorobę. Jesli ten czy ów
      zrobił mnie na cztery zeta mówiac że na chleb a tak na prawde na składkę na
      wino, no to ja sie czuje tak strasznie zrobiony w konia że aż oczami świece na
      drugi dzień,, hehehehehe :)))))
      • Gość: gf Re: biedni i potrzebujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:23
        Tak się składa, ze jedzenie jest niezbędne do zycia - alkohol nie.
        Jak ktoś do Ciebie podejdzie na ulicy i powie "pan mi da 50 zł, bo chce dziecku
        samochodzik kupić", to tez dasz? absurd

        de facto dając czujesz się lepiej i na tym ta gra polega
        • zlewozmywak1 Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 14:34
          Skoro on podchodzi i pyta o drobne to znaczy ze ich potrzebuje. Jak je dostaje,
          te drobne, to tez czuje sie troche lepiej (mam nadzieję) jezeli, jak
          diagnozujesz, mnie sie dzieki temu tez polepsza, to jest nas juz dwóch. Jakbym
          nie miał to bym nie dał, a jeszcze nikt nie poprosił mnie nigdy o 50 zeta na
          samochodzik (puk, puk). Gra w polepszone samopoczucie to tez jeden z
          poprzednich etapów. Demokracja polega na tym że ci którzy maja i im zbywa
          dziela sie z tymi którzy potrzebują zamiast korzystać z biurokracji
          charytatywnej gdzie ilkes tam procent mojej dobrej woli idzie na pensję dla
          rozdzielacz co to wie lepiej komu,co i ile należy dać. Działasz w ten sposób.
          • Gość: gf coś Ci sie chyba pomyliło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:42
            Demokracja polega na tym że ci którzy maja i im zbywa
            > dziela sie z tymi którzy potrzebują zamiast korzystać z biurokracji
            > charytatywnej gdzie ilkes tam procent mojej dobrej woli idzie na pensję dla
            > rozdzielacz co to wie lepiej komu,co i ile należy dać.

            mianowicie demokracja z kapitalizmem - może przestudiuj jaki podręcznik ;)
            • zlewozmywak1 Re: coś Ci sie chyba pomyliło 15.12.03, 15:00
              Dzieki za radę. A ty pewnie po podreczniku tez przyznasz że bez niej nie ma
              jego.
              • Gość: gf nie przyznam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:52
                Chiny na przykład :)
                • zlewozmywak1 Re: nie przyznam 15.12.03, 16:07
                  Masz racje o ile uznać że Chiny Spólka Jawna są podmiotem gospodarczym na rynku
                  światowym.
        • malvvina Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 15:09

          gdyby gra polegala na tym ze czuje sie gorzej zapewniam cie ze nikt oprocz
          wytrawnych masochistow by nie dal !
          a kogo to moje motywacje (dobre samopoczucie) nagle draznia ?

          > de facto dając czujesz się lepiej i na tym ta gra polega
          • yagnieszka Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 15:14
            Daje. Zawsze i bez wyjatkow jesli tylko mam, co dac. Mnie tez kiedys dano i
            nigdy sie nie wywdziecze za to, co i ile dostalam ja i moje dziecko. To jest
            tak strasznie fajnie moc dac, duzo fajniej niz musiec prosic i brac.
    • plucha Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 15:12
      Cyganów i Rumunów omijam, bo się ich po prostu obawiam (Cyganki mnie kiedyś
      okradły). Natomiast kiedy uważam, że stać mnie i to daję parę groszy na całą
      resztę żebrzącą i - podobnie jak Kotański - nie pytam surowo czy aby nie na
      wódkę. Niechże sobie kupi i życie ubarwi.
      Poza tym zdarza mi się zatrudniać takich różnych do szczególnie niewdzięcznych
      prac typu grabienie i palenie liści, malowanie płotu, kopanie ogródka,
      wywalanie gruzu, śmieci itp. W lato jeden postawił mi drewutnię z desek
      pozostałych po budowie. Mnie wyszło tanio, on zarobił i jeszcze przez te 3 dni
      dostawał obiad.
      • yagnieszka PS. 15.12.03, 15:16
        I napiszcie naprawde kto to ten Kotanski - Kotan? Tez nie wiem a widzialam to
        nazwisko juz co najmniej kilka razy w roznych kontekstach. Ksiadz jakis
        dobroduszny czy nauczyciel? Polska, damska wersja Matki Teresy?
        • Gość: aneczka Re: PS. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:18
          Kotan, Marek Kotański, twórca i założyciel Monaru, pomoc dla narkomanów,
          bezdomnych i wszystkich których olał świat
          • Gość: gf Re: PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 15:57
            Psycholog. Leczył kontrowersyjną metodą kubła zimnej wody :)
            Napewno dla wielu skuteczną.

            Pod koniec zycia nieco się zbigocił i głosił, ze wstrzemięźliwość seksualna to
            panaceum na wszystko a prezerwatywę diabeł wynalazł.
            • j_ar Re: PS. 15.12.03, 16:07
              niezwykly czlowiek, symbol dla wielu ludzi, wielu wyciagnal z bagna i ci co ich
              wyciagnal do piekla by za nim poszli, twardy gosc, naprawde wiele zdzialal, ale
              to najlepiej poszukac w inecie jak kogos interesuje naprawde
      • olt Re: biedni i potrzebujący - plucha...? 15.12.03, 16:31
        plucha napisała:

        > Cyganów i Rumunów omijam...

        a ja, gdy slysze/widze wypowiedz jak powyzsza, to nie moge sie powstrzymac od paru pytan:

        1. czesto tych Rumunow w Polsce spotykasz?
        2. i po czym poznajesz, ze to akurat Rumuni, he?

        temat ten akurat mnie dosc mocno interesuje, wiec licze na odpowiedz


        do glownego tematu zas docierajac - zazwyczaj najlepsza metoda by splawic zebrzacego, jest
        zaoferowanie mu chleba, po prostu. nie to, zeby splawienie potrzebujacego bylo moim celem, tylko
        jakos mi tak w praktyce wychodzi :-P
        nigdy jeszcze zaden nekajacy mnie "glodny" nie zainteresowal sie proponowanym jedzeniem, ba,
        bywaly i takie sytuacje, ze ow umierajacy z glodu, na moja jakze niestosowna propozycje, ze dam
        mu cos do jedzenia (a nie pieniadze), obrzucil mnie stekiem przeklenstw, zaczal kopac furtke, i
        wykrzykiwac z furia, ze kanapkami to juz rzyga. piekniscie ;)
        dodatkowo owi bezdomni okazuja sie tak cherlawego zdrowia, ze nie sa w stanie nawet lisci z
        chodnika czy ulicy zmiesc (w zamian za pieniedze, nawet)

        coz, cieta jestem na nich po paru przejsciach.

        pieniadze od mojej rodziny otrzymuje natomiast starsza, samotna sasiadka, ktorej emerytura nie
        wystarcza na zakup potrzebnych lekow, ale to juz zupelnie inna historia.
    • j_ar Re: biedni i potrzebujący 15.12.03, 16:03
      cyganom nigdy, co najwyzej kopa w dupe moge dac...ale tez trzeba uwazac bo
      gnoje z nozami chodza i sie nie bawia
      a tak to: piojakowi jak ma kaca i chce na piwo, a nawet kupie mu piwo,
      palaczowi jak sie trzesie i chce fajka, to nawet paczke oddam, no..moze nie
      cala, tak z polowe prawde mowiac, bezdomnemu, ktory ledwo zyje i sie trzesie na
      wino dam, mlodziezy grajacej na ulicach daje drobniaki....i komus tam jeszcze,
      ale odbijam sobie te drobne na kazdym chamie co chce mnie jakos skroic hehehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka