Gość: aneczka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.12.03, 09:08
Dziś rano zaczepiła mnie Cyganka prosząc o coś do jedzenia. Zaproponowała,
że np. mogę kupić jej bułkę w budce obok. Kupiłam tę bułkę. Ona wzięła,
podziękowała i schowała ją do przepastenej torby swej towarzyszki Cyganki. W
tym właśnie momencie zauważyłam że ma pomalowane paznokcie, piękny płaszcz,
makijaż lepszy ode mnie, fryz też ok. Dlaczego więc żebrała. Życząc w duchu
smacznego osobie, która zje moją bułkę, zastanawiałam się czy jutro idąc tą
samą drogą też kupię jej to o co poprosi? A jeśli tak, to czy to będzie
oznaczało moją naiwność o głupotę?
A Wy dajecie pieniądze (jedzenie) każdemu który prosi?