Dodaj do ulubionych

Podpowiedzcie proszę

19.06.09, 10:27
Możecie mi pomóc w odpowiedzi na moje pytanie,co w sobie zmienić?
Rozwiodłam sie trzy lata temu.Po 14 latach wyszłam z małżeństwa z
torbą ciuchów i dwójką kochanych dzieci.Z toksycznego
małżeństwa,psychicznego gnębienia,poniżania.Powiedziałam,żadnych
facetów.Po roku poznałam kogoś.Był miły,dowcipny,dzieci Go bardzo
polubiły,no i młodszy o 6 lat (jak to możliwe,że zwrócił na mnie
uwagę?)Po pół roku zamieszkał z nami.Rozmawialiśmy o wszystkim,o
naszej przeszłości i przyszłości.Po kilku miesiącach poczułam się
zmęczona tym,że ciągle zaprasza gości (z noclegiem),krytykuje dzieci
dosłownie za wszystko,wieczór kończy kilka piwami.Ja gotuję,sprzątam,
co drugi weekend przyjmuję Jego dzieci,które nocują.Po weekendzie
mam pomalowane ściany,brudne podłogi,porozrzucane zabawki,bałagan na
podwórku.Jego dzieci wstają o 6.00,biegają,budzą wszystkich.Na moje
delikatne uwagi On mówi,że Jego dzieci są goścmi,więc nie mają
obowiązku u mnie sprzatać.On nie będzie ich wychowywał,bo tak rzadko
Ich widuje.Zaczyna wywlekać moja przeszłość,że rozwód to moja wina.W
towarzystwie,że nie jestem Jego ostatnią itd.Dowiaduję się od Jego
bliskiej rodziny(!!!),że lubi kobiety,że odszedł do innej,gdy żona
była w ciąży.No ale mówią,że przy mnie się chyba ustatkował.Sprawdza
porządek w pokojach moich dzieci,krzycząc że czegoś tam nie
zrobiły.Podejmujemy decyzję o rozstaniu,znów wraca bo kocha,bo nie
będzie się wtrącał.
Wkońcu robi ogromną,nocną awanturę mnie i moim dzieciom.Krzyczy,że
zniszczyłam rok Jego życia i teraz się zemści.Pakuję jego rzeczy,a
On że to nie koniec.Zemści się,pojedzie do mojego byłego męża
powiedzieć,że jestem wariatką,dzieci też.Wszystkie rzeczy,które Mu
opowiadałam (o rodzine,koleżankach,pracy też rozpowie).Od dziś
zaczynam nowe życie z dziećmi i znów mówię:już żadnych facetów na
dłuuuugo.Moje pytanie do Was:co robię źle?Jak się zmienić,by faceci
zaczęli mnie szanować?Dlaczego moje koleżanki,które nie pracują,nie
przejmują się,że nie gotują,spędzaja dużo czasu na plotkach mają
takich super mężów? Co robię nie tak?Jak zmienić siebie?
Obserwuj wątek
    • free123 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 10:52
      Psychoterapia - tyle i aż tyle.

      Nikt Ci tutaj nie udzieli odpowiedzi na twoje pytania.
      Dla swojego i dzieci dobra - idź na terapię, bo każdy kolejny
      związek będzie powtarzaniem pierwotnego.
      • coco-flanell Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 11:25
        To z terapia to dobry pomysl.
        Mozliwe ze terapeuta zauwazy mechanizmy, ktore przyciagaja takich
        ludzi, ale tez i ludzi, ktorzy zyjac z toba zaczynaja sie zmieniac.
        To nie tylko oni sa poszarpani, ale ty tez masz cos w sobie, ze na
        wierzch wyplywaja ich negatywne cechy. Relacje tworza dwie osoby. A
        klotnie i agresje o ktorych piszesz to - "samobrona" partnera.

        Inna sprawa to potworna naiwnosc, wiara,ze kolezanki, ktore sie
        bycza, maja lepsze zycie. Hmm czyzby? Mam co do tego watpliwosci.
        Zycie jest generalnie trudne.
        Problem zaczyna sie: dlaczego facet z barnka zamienia sie w kata?
        Zarowno twoj wzorzec idealu - kolezanki, ktore nic nie robia, a
        dobrze maja, ze gdzies tam sa idelani mezczyzni, a to co masz - lezy
        w totalnym kontrascie i na przeciwleglych sobie biegunach.Co musi
        wzbudzac ogromny rozdzwiek wewnatrz ciebie.
        Musisz przesatc wierzyc w bajki. W bajki o idealach wierza osoby nie
        tyle naiwne, co emocjonalnie niedojrzale.Dojrzalosc - przyjmuje ze w
        zyciu sa rozne barwy, nie tylko te radosne, ale te smutne i ciemne
        tez.
        I tu jest cos co powinno ci bylo podpowiedziec co masz robic.
        Jako emocjonalnie niedojrzala osoba przyciagasz emocjonalnie
        niedojrzalych facetow. Zbyt szybko wiazesz sie z nimi i zamieszkujac
        nie ustalajc regul zycia. Obarczasz siebie nadmiarem obowiazkow, tak
        jak w tym wypadku, gdzie bralas jego dzieci pod dach. Wiedzac ,ze
        nie dasz sobie z nimi rady. Mialas prawo odmowic tych wizyt, w koncu
        zadne prawo cie do wychowywania obcych dzieci nie zobowiazywalo, a
        byl to jego problem wiec sam powinien, go zalatwic nie kosztem
        innych osob.
        Niedojrzale emocjonalnie zwiazki charakteryzuje brak granic,
        chwiejnosc emocjonalna, awantury, krzyki.
        Wiadomo wszyscy sie klocimy jednak w zdrowych relacjach te klotnie
        nie bija echem po scianach. Sa ciche. Tam sie rozmawia, dyskutuje,
        slucha, ustala wspolna plaszczyzne postepowania i reguly dobre dla
        obu stron.
        To tyle ode mnie, jednak wiecej dowiesz sie napewno na terapii, o
        ile trafisz do kogos madrego.
        • edik70 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 11:39
          Coco-flanel bardzo Ci dziękuję za mądrą odpowiedź.Masz rację,wiele
          osób mówi mi,że jestem naiwna i nie umiem postawić na swoim.Czy to
          może wynikać z wychowania?Rodzice tak właśnie mnie wychowywali,aby
          się nie kłócić i przemilczać wiele spraw,aby nie sprawić drugiej
          osobie przykrości.Teraz widzę,że to jest złe.Podobny przykład:kolega
          z pokoju,grając w pasjansa i widząc,że myję swoje biurko,podnosi
          swoje dokumenty,abym umyła Jego.Nie odbiera telefonów,no bo każdy
          może być telefonem od przełożonego,który zada pracę.Widząc,że mdleją
          kwiaty,mówi głośno i bezosobowo,ze trzeba je podlać.A najbardziej
          drażni mnie trzymanie Jego nóg na biurku.Nie umiem Mu zwrócić
          uwagi,tylko wychodzę na papierosa,aby chwilę ochłonąć.
    • paco_lopez Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 11:51
      nic nie zrobisz. masz to wszystko na twarzy pewnie wypisane. takich
      kretynów na jakich sie załapujesz inni rozpoznają zanim oni gębę
      otworzą. teraz jest lato wiec sporo par migdali sie w autobusach i
      na przystankach. widze jak ładna laska zwiesza sie na totalnym ciulu
      do odstrzału w pierszej rundzie. jego psychopatia wypisana jest na
      poziomych bruzdach jego młodego ledwie dwudziestoletniego czoła oraz
      na białych skarpetkach i odstajacych uszach oraz wygolonym na łyso
      kocim łbie. no ale idiotka której hormony dudnią jak łódzkie fabryki
      tkanin nie widzi tego, a potem forumuje.
    • jukalive Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 12:08


      "jak to możliwe,że zwrócił na mnie uwagę?"
      - niskie poczucie własnej wartości

      "Po kilku miesiącach poczułam się zmęczona tym,że ciągle zaprasza gości (z
      noclegiem),krytykuje dzieci dosłownie za wszystko"
      - Gdybyś zareagowała ZA PIERWSZYM RAZEM kiedy się tak zachował i jasno określała
      co Ci się podoba, a czego nie zaakceptujesz to może dziś bylibyście razem albo i
      nie, ale nie miałabyś tego problemu z nim, o którym piszesz. Pozwoliłaś mu, to
      zaczął sobie pozwalać. Szanuj siebie to i inni Cię uszanują.

      Popieram poprzedników, zmiana siebie nie jest taka łatwa ani szybka, a
      najskuteczniej dokonasz jej z profesjonalistą.




    • klosowski333 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 12:30
      A ja nie popieram poprzednikow. Feruja wyroki choc Ciebie tutaj nikt nie zna i
      nikt nie moze z cala pewnoscia powiedziec, ze to z TOBA jest cos nie tak. Byc
      moze z Toba jest jak najbardziej okay, po prostu trafilas na takich facetow i
      tyle. Nie zawsze mozemy przebierac w partnerach jak w rekawiczkach, a poznajac
      nowych ludzi, nie zawsze wszystko o nich wiemy i nie zawsze mozemy wszystko
      przewidziec.
      Odsylanie do terapeuty, ktory moze okazac sie nieudolny i rownie trafiony jak
      owi faceci, jest irracjonalne. A co jezeli psychoterapeuta nie okaze sie
      profesjonalista, jezeli sie pomyli co do diagnozy, genezy, przyczyn Twoich
      problemow? Czy wtedy pojawi sie na forum ktos kto Ci zaproponuje zebys poszla do
      psychoterapeuty, ktory specjalizuje sie w pomocy osobom, ktore zostaly
      skrzywdzone przez innych psychoterapeutow i wytlumaczy dlaczego ciagle na zlych
      psychoterapeutow trafiasz? Przeciez to jest absurdalne i smieszne.

      Przede wszystkim, czy masz przyjaciol, z ktorymi mozesz porozmawiac tak od
      serca? Po drugie, czy wsrod nich sa osoby naprawde "madre", "dojrzale",
      "doswiadczone" - z calym szacunkiem dla pozostalych. Niech one, znajac Cie
      znakomicie, pomoga Ci wszystko przeanalizowac, szczerze, w celu dotarcia do
      sedna problemu lub problemow.

      Mowisz, ze jestes naiwna. Naiwnoscia jest wierzyc w magiczna rozdzke
      psychologow, ludzi, ktorzy kompletnie Ciebie nie znaja, zas w Polsce rzadko maja
      gruntowne i profesjonalne przygotowanie do zawodu. Poza tym przestan tylko w
      sobie upatrywac wszystkich swoich nieszczesc, nie miej tak niskiego mniemania
      osobie, cen i szanuj sie bardziej. Nie pozwol wmowic sobie, ze to Ty jestes kupa
      gowna.

    • komandos_seal a co ci niedojdo dolega? 19.06.09, 12:39
      edik70 napisała:

      bla bla bla....
      pusty worze na sieczke
      rozwin sie.....niech cie wybatoze
    • edik70 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 16:58
      Bardzo dziękuję za wszystkie porady.Jeśli chodzi o przyjaciół mam ich naprawdę
      sporo.Ich odpowiedź to bardzo często:jesteś dobrym człowiekiem,dlaczego Cię to
      spotyka.?Z waszych odpowiedzi wyczytałam moje główne błędy.Nie mówię facetowi
      czego oczekuję,cieszę się z krótkich chwil szczęścia, a potem dziwię się,że ktoś
      przyzwyczaił się do braku reakcji z mojej strony.Klossowski333 napisał o
      terapeucie.Masz rację,psycholog powiedział jedynie,żebym nic w sobie nie
      zmieniała,bo jestem dobrym człowiekiem i na pewno spotkam równie dobrego
      człowieka.Na razie wystarczy mi to co przeżyłam w dwóch związkach i muszę uporać
      się sama ze sobą.Nie jestem sama,mam dwójkę dzieci wiec mam dla kogo żyć.
      • c2h5ohhh Re: Podpowiedzcie proszę 27.06.09, 16:18
        edik70 napisała:

        > Jeśli chodzi o przyjaciół mam ich naprawdę sporo.Ich odpowiedź to bardzo
        często:jesteś dobrym człowiekiem,dlaczego Cię to
        > spotyka.?

        standardowa odpowiedź przyjaciół. niestety mają rację. przykre sprawy
        najczęściej spotykają ludzi dobrych. res mundi. nic na to nie poradzisz.
    • mowita Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 17:12
      masz pewne wzorce które Tobą rządzą niestety zupelnie nieświadomie jesli ich sobie nie uświadomisz ten schemat będzie sie powtarzał, nie wiesz co Ci powie terapeuta, jeśli liczysz na radę i ocenę to muszę Cię rozczarować nic takiego nie powinno się wydarzyć przy dobrze poprowadzonej terapii, pozwoli Ci to spojrzeć na swoje zycie z dystansu i przede wszystkim przestaniesz sie obwiniać o zło całego swiata, jeśli czegoś nie zmienisz w swoim zyciu nawet nie zauwazysz fajnego odpowiedzialnego gościa i po prostu kadnydata na prawdziwego partnera życiowego bęziesz go traktować ewentualnie jako dobrego kumpla a za kolejnym popaprańcem jaki Ci się trafi pójdziesz jak w dym..Mówię z własnego doświadczenia :)) Dasz rade :))
    • pliwa Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 17:31
      Chciałam napisać to rano, ale stwierdziłam że mam za mało danych do
      oceniania Ciebie.
      Teraz wiem, po przeczytaniu Twoich dodatkowych wpisów, że moje myśli
      szły w dobrym kierunku.
      Przede wszystkim powinnaś myśleć przede wszystkim o sobie. Ty jesteś
      na pierwszym miejscu, dzieci a na samym końcu facet.
      Nie można być w życiu uległym, bo z czasem partner (i nie tylko)
      wykorzystuje naszą słabość, zabierając coraz więcej. Staraj się
      czasem krzyknąć, tupnąć, nie przemilczaj, bądź kłótliwa w ważnej dla
      siebie sprawie :) bądź asertywna, naucz się żartować na tyle
      uszczypliwie, że każdy zrozumie Twoją sugestię.
    • solaris_38 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 19:15
      szanować w życiu wartości
      to że ktoś jest młodszy, dowcipny i dzieci go lubią (na poczatku dajemy) to za mało
      teraz i kiedy masz już dzieci te wartosci powinnaś cenić jeszcze bardziej
      a tymi super mężami to zwyczajny mot
      twojego by tego też pewnie niejedna ci zazdrościła

      radzić trudno bo w zasadzie to radziłabym ci być szczęśliwa sama ze sobą w
      pracy i z dziećmi i rodziną (masz jakichś rodziców krewnych) i przyjaciółmi
      ale kobiety mają wbudowaną tęsknotę do faceta

      staraj się szukac mężczyzny odpowiedzialnego ]
      możliwe ? jednak że będzie starszy mało dowcipny a dzieci polubią go ....
      powiedzmy nie od razu ;) :)
      możliwe tez że będzie z nim nudniej i nei będzie umiał okazywać uczuć i emocji
      tak jak ostatni młodzianek który jak chciał to umiał dość abyś była zadowolona
      choć w rzeczywistosci niewiele to znaczyło bo w głębi cię nie kochał ale tobie
      wystarczały pozory
      może i pozory są słodsze, ciekawsze i budzą dreszcxe i andzieje.. ale jak to
      pozory .. pozornie ...
      • marzeka1 Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 19:39
        Co robisz źle? Jesteś naiwna (to zdumienie, co młodszy może w tobie widzieć i
        wdzięczność, z jaką to przyjmujesz, wiele mówi o to tobie). Poza tym, jak masz
        sensownie włożyć sobie związek, jak robisz za pannę służącą, poza tym pan pewnie
        miał takie zadatki wcześniej, inni pewnie to widzieli, a ty- w amoku nie,
        pozwoliłaś i zaczęło się. Masz 2 dzieci, one nie muszą mieć co i rusz nowego
        pana w domu, a każdy będzie coraz gorszy.Co robić? nauczyć się patrzeć na ludzi,
        a jak podejrzewasz, ,że trafił ci ideał, to niech zapali ci się czerwona lampka.
        • mel.la Re: Podpowiedzcie proszę 19.06.09, 20:44
          Ty nie robisz nic zle, po prostu trafilas na kolejnego lajdaka.Moze rzeczywiscie
          za szybko zamieszkaliscie razem,ale nawet gdybys spotykala sie z nim 2 czy 3
          lata albo i dluzej to i tak przez ten czas on bylby cudowny a dopiero
          zamieszkujac z nim pod jednym dachem poznalabys jaki on jest naprawde.Wiec
          naprawde nie obwiniaj siebie, bo nie masz za co.
    • edik70 Re: Podpowiedzcie proszę 20.06.09, 00:10
      Czytam Wasze posty po kilka razy,żeby je zapamiętać i wdrożyć w życie.Bardzo za
      nie dziękuję.Nie chcę,aby wszyscy czytający myśleli,że chcę następnego faceta,bo
      NIE CHCĘ!!Posłuchałam rad Solaris 38 i rozmawiałam z moim kochanym bratem,i jest
      mi dużo lepiej.Jak to możliwe,że moja 11 letnia córka od niedawna widziała wady
      mojego byłego,a ja nie.
      ,,Mamuń,po co ty z nim jesteś,jak On dla Ciebie nic nie robi"-tak mi powiedziała
      kilka dni temu.Nawet nie wiecie,jak jest mi teraz wstyd przed moim dzieckiem.
      • horpyna4 Re: Podpowiedzcie proszę 27.06.09, 21:01
        Dogadzając facetowi we wszystkim, sprzątając, gotując - robisz z
        siebie kuchtę. A kuchty się nie szanuje.

        To brutalna prawda, ale tak już jest na świecie. Jeżeli kiedykolwiek
        spotkasz faceta, który się tobą zainteresuje, to od razu wkręć go do
        pichcenia i zmywania. Taka mała próba - jeżeli on uważa, że baba jest
        od tego, żeby jego obsługiwać, to niech królewicz obejrzy drzwi
        wyjściowe. Od strony zewnętrznej oczywiście.

        Rozmawiaj o wszystkim z córką, jest spostrzegawcza. Zresztą dzieci są
        zwykle bardziej spostrzegawcze; widzą jasno to, co dorosłym umyka.

        I pamiętaj - faceci kochają i szanują wredne zołzy, a nie potulne,
        dobre kobietki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka