Dodaj do ulubionych

Ciągła,codzienna agresja a psychotropy

27.06.09, 08:41
Może wiecie,proszę,bo opadam z sił.Syn mój-zespół autystyczny Aspergera ma też
koszmarną fobię społeczną,psychozę końca świata.Zaczął zażywac Pernazynę,bo
miał koszmarne ataki agresji...po zażywaniu pernazyny dostał totalną,nasiloną
depresję i straszny niepokój ruchowy a z racji autyzmu nie potrafi powiedziec
jak się czuje,Po zwiększonych dawkach pernazyny jego agresja zamiast słabnąc
wzrasta do codziennych szałów...nie daje sobie już rady,lekarz wypisał
skierowanie do szpitala a ja wiem ,że tam mój syn kompletnie oszaleje.Jest
wściekły,że przytył,że ciągle mu się chce spac,ja jestem załamana bo powoli
robi się z niego wrak człowieka a był tylko Aspergerowcem.....Pomóżcie
proszę.Myślę o zmniejszeniu dawki pernazyny a lekarz każe ją zwiększac i nie
obchodzą go skutki uboczne.
Obserwuj wątek
    • lifeisaparadox Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 27.06.09, 10:24
      Leczenie przeciwpsychotyczne bez usuniecia depresji to koszmar.
      Mam znajomego ktory wyszedl z ciezkiej i dlugiej psychozy za pomoca leku
      "klozapina", nie ma on zadnych skutkow ubocznych, ale ustalenie dawki ktore
      wymaga monitorowania krwi i stezenia, raczej odbywa sie w warunkach szpitalnych.

      Mysle ze najwazniejsze moze byc uzmyslowienie mu ze te jego stany emocjonalne to
      nic takiego. On tez nie moze widziec ani czuc przejecia najblizszego otoczenia
      jego problemami, czuc ze Cie to przerasta, wiem ze to trudne (najtrudniejsze),
      ale osoba z tymi problemami "rozkreca sie" jesli najblizsze otoczenie jest
      przejete tym co sie z nim dzieje i traci glowe.
      Dlatego najlepiej zasiegnij rady psychologa, moze nawet jakiejs terapii dla
      siebie zeby lepiej sobie radzic w tej sytuacji. Wierz mi, to jest wazniejsze niz
      lekarstwa.
      • malgosia403 Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 27.06.09, 10:52
        Serdeczne dzięki za odpowiedz.Staram się byc dzielna,uwierz,ale jak mi dzieciak
        roznosi dom i rozwala meble,przy czym wszystkie swoje ubrania drze na strzępy to
        uwierz,robię wysiadkę.Zwłaszcza,że powtarza się to codziennie,ledwo oczy z rana
        otworzy.Staram się nie reagowac ale jego ,,ryki''są słyszalne wszędzie na
        osiedlu,sąsiedzi omijają mnie już szerokim łukiem,to w sumie zrozumiałe.A co do
        tłumaczenia synoi różnych rzeczy-praktycznie nie dociera-on,autysta,tak potrafi
        się nakręcic na jakąś rzecz,że nie dociera nic,żadne racjonalne argumenty-on tak
        chce i już...
        • lifeisaparadox Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 27.06.09, 14:03
          Wiem ze to taka walka z wiatrakami i latwo sie mowi. Wazne zebys sie nie lamala,
          nie popadala w rozpacz i bezsilnosc.

          Psycholog, edukacja o sposobach wspierania dziecka z takimi problemami napewno
          duzo by ulatwila, a tu na forum nikt sie na tym nie zna tak jak specjalisci.
    • coco-flanell Zmien lekarza. 27.06.09, 11:15
      Poczytaj na stronicy o lekach jakie leki ewentualnie moglyby nadawac
      sie dla syna.
      Zapytaj o lek, ktory aktualnie stosuje sie na takie stany to -
      Abilify. W malych dawkach uzywa sie go jako antydepresant.
      Ludzie nie tyja, reguluje sen, poprawia samopoczucie.

      W duzych dawkach jest super na schizofrenie. Ponoc chorzy, duzy %,
      zdrowieja na tym leku i nie maja powrotow do choroby.

      www.abilify.com/
      Lek ten podobno ma slabe dzialanie uboczne. Dosc pozytywnie o nim
      pisza.
      • malgosia403 Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 11:23
        Łukasz w psychozie również przejawiał agresję,może dlatego lekarz zalecił mu
        pernazynę na wyciszenie ale nie dosyc,że ta jeszcze zwiększa jego agresję
        zamiast wyciszyc,to jeszcze dołożyła mu straszną depresję-a syn praktycznie od
        zawsze jest depresyjny.Boże,z chęcią zmieniłabym lekarza,na takiego który zna
        również zaburzenie syna- Aspergera,lecz takiego u mnie w mieście nie
        spotkasz.Ten lekarz do którego chodzimy jest znany nie tylko w moim mieście ale
        i prawie na pół Polski-jeżeli chodzi o zaburzenie syna.
        Dziękuję Ci serdecznie za link,z chęcią poczytam.
        • coco-flanell Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 12:07
          Raczej nie patrz na to, czy znany czy mniej znany.Wazne aby umial
          dobzre dobrac leki. A to mu wyraznie nie wychodzi w wyapadku twojego
          syna.
          • malgosia403 Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 12:48
            Wiem,że masz rację.Już niedługo sama wybieram się do lekarza,samej prosic o
            pomoc i coś na przetrwanie,może porozmawiam o synu-no przecież zdarzają się
            lekarze,którzy pomagają w takich sytuacjach...
            • coco-flanell Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 13:12
              Choroba go takim robi. Musisz to przetrwac. Zapytaj o ten lek
              lekarza. Znalam kiedys chorego faceta mial cos z mania i lezal w
              szpitalu. Ale szpital dobrze na niego podzialal. Mowil, ze wszyscy
              pacjenci dostali - Abilify na jego oddziale. Jedni prawie
              natychmiast schudli i poczuli sie lepiej. Zostali wypisani ze
              szpitala.
              • malgosia403 Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 13:46
                Ano własnie.Syn nigdy nie był typem chuderlaka,ale nigdy nie był tez za
                olbrzymi,nie bał się ani nie wstydził chodzic latem w krótkim rękawku..a
                teraz,wyobraz sobie,na dworze 30 stopni blisko-a on podkoszulek,gruba,szeroka
                bluza,potem płacz,pot się leje i jest wściekły jak diabli.Powód-wstyd,bo po
                pernazynie przybrał dosyc...
                • coco-flanell Re: Zmien lekarza. 27.06.09, 14:42
                  Ja jeszcze raz o tym leku. Moze sprobuj skoro macie problem taki
                  duzy. Ten lek ustawia balans pomiedzy serotonina, a dopamina. Jezeli
                  dopaminy jest duzo to Abilify hamuje jej nadmiar. Co robi, ze osoba
                  sie uspakaja.Jest mniej agresywna. Nadmiar dopaminy robi, ze ludzie
                  maja wybuchy agresji.Ale to lekarz wie najlepiej i powinien ci
                  wytlumaczyc.
                  Poczytaj na temat tego leku. Moze jest cos w wersji polskiej. Ma tez
                  wzgledna dzialanie uboczne.Jednak 78% osob zazywajacych to lekarstwo
                  bardzo sobie chwali ten lek. To spora ilosc.
                  Ja tego leku nie stosowalam, bo nie mialam nigdy depresji,czy innych
                  tam chorob, wiec nie wiem, czy to co pisza o tym leku jest prawda,
                  czy tylko reklama.
                  W zyciu nigdy nic nie wiadomo, co komu sie przytrafi. Warto za to
                  wiedziec, ze jest takie dosc wszechstronne dzialajace lekarstwo.
    • funstein Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 29.06.09, 13:59
      jak obrzezasz syna i wytłumaczysz mu, że katowanie mózgu
      masturbacją to prosta droga do schizofrenii a nie do szczęścia
      to syn powolutku wyzdrowieje.

      Obrzezanie kosztuje 400-600 zł i jest najlepszą inwestycją
      życia dla małego mężczyzny.
      Jeśli Ci brakuje kasy to Ci dam, żebyś przestała truć dzieciaka
      prochami, jak jego problem polega na narkotycznym uzależnieniu
      od trzepania własnego mózgu.
    • gadagad Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 29.06.09, 17:43
      Jeżeli ci twój syn nie odpowiada, to go po prostu wywal z domu na zbity
      pysk.Jeżeli chcesz z nim być, to po prostu olej.Masz też prawo do agresji.Coś
      olewaj, kup kupę garnuszków do rozbijania, lepiej rotopeda, że jak mu się
      przelewa, to niech pedałuje.Nie tłumacz, tylko warcz, jak wchodzi na twoje
      terytorium.
    • sprawdzilam_czy_wolne Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 30.06.09, 23:17
      zajrzyj na priv
    • leda16 Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 01.07.09, 07:19
      lekarz wypisał
      > skierowanie do szpitala a ja wiem ,że tam mój syn kompletnie oszaleje


      To rzeczywiście pech, że choroba nie chce się dostosować do Twojej wiedzy z kręgu wsiowych zabobonów. Masz rację, szpitale psychiatryczne to wylęgarnia szaleńców. Aż dziw, że one jeszcze stoją, mają łóżka, pościel, szafki nocne, armaturę łazienkową, radia, TV. Że ci niewłaściwie leczeni "psychotropami" agresywni szaleńcy jeszcze nie rozpierdzielili w drobny mak murów, sprzętów, wszystkiego. Kup mocny łańcuch i przykuj dzieciaka do kaloryfera zanim Ci komputer rozwali. Zresztą to najrozsądniejsza rzecz jaką by zrobił - Nie mogąc bździć głupot, może wreszcie znajdziesz czas na odwiezienie syna do szpitala, zamiast zasięgać rad forumowych znachorów.
      • malgosia403 Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 01.07.09, 07:50
        Wiesz co? Trochę mi przykro,że tak piszesz.Tym bardziej,że nie widziałam już
        żadnego innego wyjścia dla syna i żadnej deski ratunku i właśnie wczoraj
        zawiozłam go do szpitala.Były i grozby pod moim adresem i płacz i
        przyrzekania,że nie będzie agresywny.Nie wyobrażałam sobie syna w szpitalu nie
        dlatego jak piszesz,że są tam ,,szaleńcy'',a dlatego,że jako typowy autysta nie
        poradzi sobie....a jeżeli chodzi o czas,jak piszesz,to wyobraz sobie ,że mój
        czas to czas dla syna i moje życie jest poświęcone jemu i bardzo proszę,nie pisz
        więcej głupot....pozdrawiam
      • malgosia403 Re: Ciągła,codzienna agresja a psychotropy 01.07.09, 21:05
        Poza tym,komputer jest syna i oblegany przez syna,a ja teraz sobie bezczelnie
        piszę do Was, bo właśnie tatuś gdzieś pojechał z synem w..siną dal.Dlatego
        siedzę sobie i klikam, tak po wsiowemu prosząc o radę...tak to jest właśne,że
        ludzie guzik wiedzą o sytuacji drugich osób,agresywnie i poniżająco ich
        oceniają...życzę Ci tego samego-bezpodstawnych ataków innych osób w stosunku do
        twojej osoby..ale życzę Ci również ciepła w sercu i troszeczkę życzliwości i
        wyrozumiałości dla drugiego człowieka.Duża buzka.
    • malgosia403 Coco 01.07.09, 07:56
      Jednak musiałam zawiezc syna do szpitala i wyobraz sobie lekarz w szpitalu
      stwierdził,że zastosują mu właśnie ten lek, o którym napisałaś abilify.A
      pernazynę całkowicie chcą odstawic,chyba tylko na noc chcą mu dawac jakąś
      zmniejszoną dawkę,żeby spał.Bo syn zawsze po nocach nie spał.
      • malgosia403 Re: Coco 01.07.09, 08:09
        Mam ochotę udusic lekarza syna.Od dzieciństwa, miał go pod opieką,leczyłam syna
        u niego prywatnie,mówiłam o objawach u dziecka,a on kazał jeszcze zwiększyc
        pernazynę.Sama zaczęłam ją zmniejszac,bo widziałam,że to przez ten lek chłopak
        wariuje.Nie mogę w to wszystko uwierzyc...a wyobraz sobie coco,że ten właśnie
        lekarz pracuje w tym szpitalu w którym przebywa syn.Tam tylko głowa pokręcili,
        jak dowiedzieli się o tym leczeniu i że jeszcze miałam wściskac dziecku relanium
        do tej pernazyny.No trudno sam sobie zepsuł opinie.Teraz ten lekarz jest cały
        lipiec na urlopie-chwała Bogu.
        • coco-flanell Abilify 01.07.09, 10:43
          Ma to do siebie,ze nalezy startowac od najmniejszej z mozliwych
          dawek. Nawet od brania polowy tego co lekarz przypisze.
          Poza tym lek ten wymaga obserwacji, czy dziala nasennie w dzien, czy
          nalezy go podawac tuz przed snem - wieczorem. Bo tu roznie dziala.
          Dobrze, ze umiescilas syna w szpitalu, bo potrzebna jest obserwacja
          i calodobowa opieka.
          Agresja ma to do siebie, ze latwo przechodzi w autoagresje, dlatego
          szpital to dobre miejsce. Odwiedzaj go czesto jak czesto mozesz.
          Poza tym lecz dziecko zawsze lekami tzw. nowej generacji, bo
          maja najmniej dzialania ubocznego.
          Napisz jakby cos sie wydarzylo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka