Dodaj do ulubionych

unika mnie :(

29.06.09, 00:30
Jestem mężatką od jakiegoś czasu i jestem nieszczęśliwa.. :( Mój mąż nie
należy do osób wylewnych.. niestety unika też zbliżeń seksualnych. Nasza
pierwszą noc poślubną mieliśmy dopiero miesiąc po ślubie.. Kochamy się rzadko
(raz, dwa razy na miesiąc), i to ZAWSZE z mojej inicjatywy. Mąż lubi się
przytulać i przytulamy się często, ale traktuje mnie tak aseksualnie, trudno
to opisać.. Czasem mam wrażenie jakbym miała do czynienia z dzieckiem. Mówi,
że mnie kocha, a ja nie czuję się kochana! :( Nie czuję się przy nim kobietą,
nie czuję, że go pociągam.. No, facetów chyba kręcą jakieś fikuśne gatki, on w
zasadzie nie zwraca uwagi czy chodzę po mieszkaniu ubrana czy nie. Próbowałam
kolacji przy świecach .. zero reakcji. Jest do tego zamknięty w sobie, więc
wszystkie rozmowy na temat przyczyn tego stanu spełzły na niczym. Nawet nie
próbuję już zaczynać rozmów na ten temat bo po co. Wiem, że nie ma nikogo na
boku, no i ja też nie jestem jakaś szkaradna, więc o co chodzi? Zaczęłam
podejrzewać już, że może on jest gejem, ale nie mam na to żadnych dowodów.
Wydaje mi się, że on ma jakiś problem. Jaki? Oczywiście to wszystko mnie
kompletnie załamuje, wkurza i rozwala, jestem na skraju wytrzymałości.
Mam pytanie do wszystkich, lecz zwłaszcza do facetów - co o tym sądzicie?
Dlaczego on się tak zachowuje?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: unika mnie :( 29.06.09, 00:37
      cale szczescie, ze zdazylas sie zaobraczkowac, zanim zauwazylas ze
      jego nie kreci twoj zad w panterce. Teraz go scisnij prawniczo.
    • herbu_wczele Re: unika mnie :( 29.06.09, 00:44
      stokrotka.22 napisała:

      > Dlaczego on się tak zachowuje?
      ***
      onanista ... chcialby, ale zyje w swiecie marzen ... realia go przerazaja ...
      • shachar Re: unika mnie :( 29.06.09, 00:56
        Imczyslaw, a gdyby tak kopiowac wszyskie watki z tego foruma i
        naszego na forum humorum,to byloby dobrze chyba.
        • stokrotka.22 Smiał sie wilk 29.06.09, 10:06
          razy kilka, ponieśli i wilka.
          Szydercom z góry dziękuję!
    • agnieszka_s1 Re: unika mnie :( 29.06.09, 11:10
      Poczekaj na doktora funsteina. On ci wyjasni to wszystko. Zapewne
      jestes samicą ktora mysli macicą ale to nie ja mowię ;)

      A tak na serio to moj tata jest jeszcze gorszy. Przezywa jakąs
      andropauze czy cos i nie da sie z nim wytrzymac. moze twoj ma to
      samo.
    • funstein Re: unika mnie :( 29.06.09, 12:20
      a może jesteś aseksualna ?
      może tylko Ci się wydaje, że jesteś kobietą seksowną ?
      może jesteś wieczną-dziewicą emocjonalną ?

      załóż inne okulary i spójrz na sprawy z innej perspektywy,
      może coś zobaczysz.

      Przytłaczająca większość facetów ma ochotę na seks z emocjonalnie
      seksownymi dziewczynami.

      Stąd wniosek, że nie jesteś dziewczyną tylko chłopcem bez fiuta.
      • agnieszka_s1 Re: unika mnie :( 29.06.09, 22:39
        a moze byc dziewczyna z fiutem ??
        • funstein Re: unika mnie :( 29.06.09, 23:48
          oczywiście, dzisiaj większość facetów to panienki z fiutami.
          wszystko zaczyna się w głowie, niestety w głowie matki.
          • stokrotka.22 Re: unika mnie :( 30.06.09, 10:56
            Hmm, co takiego wg Ciebie dzieje się w głowie matki, że wyrasta panienka z fiutem?
            Panienka z fiutem i chłopak bez fiuta to w zasadzie powinna być dobrana para?
            • funstein Re: unika mnie :( 30.06.09, 11:03
              w głowie matki dzieje się walka o władzę w domu i wygryzanie ojca z domu. W
              głowie matki dzieje się zazdrość o synowego fiuta i kastrowanie syna, bo on nie
              może być 'lepszy' od wszechwładnej macicy matki.
              Tak bez ojców powstają panienki z fiutami.
            • k-57 Re: unika mnie :( 30.06.09, 23:11
              stokrotka.22 napisa?a:
              ?
              > Panienka z fiutem i ch?opak bez fiuta to w zasadzie powinna by? dobrana para?
              Xxxxxxxxxxxx
              A ty wabisz sie fiuta?
    • anbale Re: unika mnie :( 29.06.09, 22:09
      Myślę, że tu będziesz mogła pogadać:
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
    • coco-flanell Miesiac po slubie! 30.06.09, 11:07
      Seks go nie interesuje, ale dlaczego tak sie dzieje?
      Po co sie zenil? Mysle ze dobrze zrobilaby szczera rozmowa, o ile
      was na to stac i poszukac pomocy u specjalisty. Moze jest to
      organiczne.Moze lezy problem w roznicy temperamentow?
      Problem taki moga miec czasami faceci pod wplywem blokad
      psychicznych, np. chowani w rodzinie jako jedyny meski potomek,
      reszta to same siostry + dominujaca matka.
      • stokrotka.22 Re: Miesiac po slubie! 30.06.09, 22:42
        Hmm, jego matka jest dominująca, i babcia (matka matki). Babcia rządzi całą
        rodziną. A do tego ma siostrę.. I różnica temperamentów też pewnie jest..
        Na szczerą rozmowę nas nie stać :(, znaczy jego - zamyka się w sobie. Psycholog?
        Byliśmy u jednego. Kazał robić takie ćwiczenia, dotykać się, ale nie kochać. No
        i on chciał te ćwiczenia na mnie wykonywać, ale żebym ja na nim, to już niechętnie..
        Eh, smutno mi.. :(
        • saksalainen Re: Miesiac po slubie! 30.06.09, 23:16
          Hmm... a rozmawialiście o konsekwencjach tego wszystkiego? Czy on wie, że jeżeli tak zostanie, to na dłuższą metę ten związek się rozpadnie? Czy jest tego świadom? Czy Ty jesteś tego świadoma?

          Może teraz myślisz, że od niego nie odejdziesz bo go kochasz - ale miłość może szybko wygasnąć, jeżeli się nie pracuje nad związkiem, a obciążają go nierozwiązane problemy. Uświadom to sobie. A potem jemu.

          Potrzebny Wam jest psycholog albo seksuolog. Ale pomoże tylko wtedy, kiedy oboje będziecie tego chcieć.
        • coco-flanell Re: Miesiac po slubie! 01.07.09, 11:07
          Wyglada na to ze ma problemy z identyfikacja. Ale to oczywiscie
          specjalista moze tylko ustalic.
          • stokrotka.22 Re: Miesiac po slubie! 01.07.09, 12:28
            Co to znaczy? Że nie czuje się wystarczająco mężczyzną? On z wyglądu jest takim
            kobiecym typem faceta, coś jak Hugh Grant. Narzekał mi też troszeczkę, że zawsze
            oglądały się za nim pedały, mówił coś o jakimś obcym facecie, który postawił mu
            lody kiedy miał 12 lat, o jakimś fotografie, który zaprasza go ciągle na sesje
            kiedy tylko go spotka (on to odczuwa jako narzucanie się tego gościa i odmawia mu)
            Hmm, smutno mi bo go kocham a czuję, że jest taki odległy ode mnie.
            • coco-flanell Hugh Grant:=) 01.07.09, 13:34
              Jest fajnym facetem:=)
              Problemy z identyfikacja, sa tak rozne jak bardzo mozna sobie to
              wyobrazic.Najczestszy problem obecnych czasow to identyfikacja
              zawodowa. Czlowiek musi *obrobic swoja dzialke*, czesto nie pracujac
              w swoim zawodzie. Co czesto prowadzi do problemow z psychika.
              Identyfikacja z plcia to inny rodzaj identyfikacji.

              Jak pisalas matke mial dominujaca. Wybadaj jak bylo w jego domu,
              kiedy byl dzieciem, jak byl traktowany przez matke.
              Prawidlowo jest, ze czlowiek ma zsynchronizowana role matki i ojca w
              sobie. Jezeli matka zachowywala sie w meski sposob, dominujac,
              rozkazujac itp. To wyslala mylne sygnaly do dziecka.Po prostu
              kobiety, go nie podniecaja w pozniejszym zyciu.
              Poczytaj sobie fenomen Marlyn Monroe wydawaloby sie glupiej, a
              jednak genialnej blondynki, ktorej zaden mezczyzna sie nie oparl.
              Zobacz te *sygnaly* jakie ona wysylala. Ktore rozbrajaly kazdego.
              Kazdy czul w niej kobiete i czul sie przy niej mezczyzna.
              Przede wszytkim ona pozwalala mezczyznie byc mezczyzna.
              • stokrotka.22 Re: Hugh Grant:=) 01.07.09, 21:29
                No tak, ale taki trochę Piotruś Pan z niego, nie?
                Widzę Coco, że znasz się trochę na psychologii :) Sądzę, że u niego w domu
                dominowała babka, był zresztą przez nią przez jakiś czas wychowywany.
                A gdzie można o tej Marlyn Monroe poczytać? "pozwalała mężczyźnie być mężczyzną"
                - brzmi ciekawie.. Wiesz, ja się boję trochę mężczyzn. Nie mam pojęcia dlaczego.
    • klosowski333 Re: unika mnie :( 01.07.09, 11:47
      Niestety bez szczerej rozmowy sie nie obejdzie. Ale z tego co mowisz naklonienie
      go do takiej rozmowy moze byc trudne. Zapewne ma problemy, moze wstydzi sie o
      nich mowic. Z jakiegos powodu nawet Tobie nie jest w stanie zaufac ani sie przed
      Toba otworzyc.
      Tak jak jeden z przedmowcow napisal - sprobuj uswiadomic mu, ze ten zwiazek nie
      przetrwa z nabrzmialymi poteznymi problemami na karku. Jezeli on nie potrafi Ci
      zaufac, to niech wraca do rodziny, do matki, babci, a Ty zacznij ukladac sobie
      zycie na nowo.
      Postaraj sie ciagnac go za jezyk, delikatnie, probujac wybadac jakie kwestie
      moga byc dla niego drazliwe. Sytuacja wyglada dosc nieciekawie i jezeli nie uda
      Wam sie wspolnie czegos w niej zmienic, to raczej nic z tego nie bedzie.
      • stokrotka.22 Re: unika mnie :( 01.07.09, 21:40
        Problem polega na tym, że on zaprzecza wszystkiemu. Wg niego nie mamy żadnego
        problemu, on też nie ma.. Widzi problem we mnie, że przesadzam, reaguję zbyt
        emocjonalnie. Kiedy go argumentami przytknę do muru, po prostu zamyka się w
        sobie, chowa pod koc (!), nie mówi kompletnie nic. Byłam cierpliwa i delikatna
        wobec niego, na początku, teraz ponoszą mnie nerwy i sytuacja odbiega już od
        normalnej.
        • saksalainen Jeszcze jedna możliwa przyczyna.... 02.07.09, 00:10
          Jest taka, niestety niefajna, możliwość...

          Jak poznaliście się? On nawiązał znajomość, czy Ty, czy ktoś Was poznał?

          Bo z taką dominującą matką i babką jest całkiem możliwe, że on w ogóle nie potrafi nawiązywać kontaktów z kobietami - tzn. z takimi kobietami, które rzeczywiście go interesują. Cieszy się, że ma Ciebie, bo jesteś dla niego dobra, ale nie jesteś tym kogo naprawdę by chciał - do takiej kobiety nie ma nawet odwagi startować.
    • k-57 dalej cie unika,kobylo w srake deta? 03.07.09, 03:15
      Kwalifikujesz sie na portal dla psychicznie osowialych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka