stokrotka.22
29.06.09, 00:30
Jestem mężatką od jakiegoś czasu i jestem nieszczęśliwa.. :( Mój mąż nie
należy do osób wylewnych.. niestety unika też zbliżeń seksualnych. Nasza
pierwszą noc poślubną mieliśmy dopiero miesiąc po ślubie.. Kochamy się rzadko
(raz, dwa razy na miesiąc), i to ZAWSZE z mojej inicjatywy. Mąż lubi się
przytulać i przytulamy się często, ale traktuje mnie tak aseksualnie, trudno
to opisać.. Czasem mam wrażenie jakbym miała do czynienia z dzieckiem. Mówi,
że mnie kocha, a ja nie czuję się kochana! :( Nie czuję się przy nim kobietą,
nie czuję, że go pociągam.. No, facetów chyba kręcą jakieś fikuśne gatki, on w
zasadzie nie zwraca uwagi czy chodzę po mieszkaniu ubrana czy nie. Próbowałam
kolacji przy świecach .. zero reakcji. Jest do tego zamknięty w sobie, więc
wszystkie rozmowy na temat przyczyn tego stanu spełzły na niczym. Nawet nie
próbuję już zaczynać rozmów na ten temat bo po co. Wiem, że nie ma nikogo na
boku, no i ja też nie jestem jakaś szkaradna, więc o co chodzi? Zaczęłam
podejrzewać już, że może on jest gejem, ale nie mam na to żadnych dowodów.
Wydaje mi się, że on ma jakiś problem. Jaki? Oczywiście to wszystko mnie
kompletnie załamuje, wkurza i rozwala, jestem na skraju wytrzymałości.
Mam pytanie do wszystkich, lecz zwłaszcza do facetów - co o tym sądzicie?
Dlaczego on się tak zachowuje?