rozb-ity
01.07.09, 13:32
Ponieważ po raz pierwszy piszę na forum z góry proszę o wyrozumiałość co do formy.
Ten pierwszy raz spowodowany jest stanem psychicznym z którym nie potrafię sobie poradzić.
Jestem od kilku lat w związku z kobietą młodszą o kilkanaście lat. Układało się różnie ale myślę że z 2 stron jest to prawdziwe mocne uczycie.
Ja po roku naszego wspólnego mieszkania w trakcie poważnej rozmowy powiedziałem że nie zdecyduje sie na dziecko. Partnerka zdecydowala się zakończyć związek i wyprowadziała się.
Po kilku miesiącach ponownie bylismy razem z tym ze mieszkalismy juz oddzielnie.
Kilka miesiecy temu po raz kolejny ona uznała ze musi ułozyć sobie życie. Spotkała sie kilka razy z nowym partnerem.
Jednak wróciliśmy do siebie, bardzo mi pomogła w trakcie mojej choroby co dodatkowo spowodowało większą bliskość.
Okazało się że z tych kilku spotkań pozostała ciąża. Ona bardzo chce żebyśmy zostali razem.
Ja jestem teraz strzępem nerwów.
Mam w sobie złość o jej krótki związek.
Nie bardzo widzę wychowywanie dziecka od początku przez "wujka"
Obawiam się że choroba może powrócić i spowodować trudności w normalnym funkcjonowaniu.
Jednak kocham i nie chcę jej stracić
ostatnio sypiam po kilka godzin, cały czas jestem w silnym stresie.
Nie radzę sobie z tymi problemami. Nie wiem czy psychoterapia może pomóc ale to chyba w dłuższym czasie. Pewnie psychiatra i jakieś tabletki ?