marusia_ogoniok
20.12.03, 17:59
wolne zwiazki
Autor: Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 20.12.2003 13:42 + odpowiedz na list
------------------------------------------------------------------------------
--
jestesmy mlodzi otwarci chcemy zwiazkow wolnych, na probe!ale to uczuciowa
pulapka!!ostrzegam!!koncza sie fatalnie. to tak jakby ktos
powiedzial :kocham cie..ale, nie wiem ile to wytrzyma, ile potrwa. tak,
kocham cie ale zaczekajmy zobaczmy itd. nie ma w tym gotowosci na
odpowiedzialne zycie, facetom to baaaardzo odpowiada ale dla kobiety to
najczesciej konczy sie zle. no moze nie do konca, bo wie jakich facetwo ma
unikac. potem sie moze okazac ze "partnerowi" ta wolnosc ogranicza nawet
twoje pytanie o to kto dzwonil przed chwla, albo z kim rozmawiales przez
telefon!!!
******************************************************************************
Maja, jesteś chyba PIERWSZA na tym forum, przynajmniej od czasu jak je bardzo
pobieżnie przeglądam, która zrobiła choć tyle, że użyła słowa PARTNER w
cudzysłowie. PIERWSZA.... ba. Dla ciebie więc specjalnie zadam sobie trud i
wstukam z pamięci, nie skopiuję! wesoły kawał o pierwszeństwie:
Sala balowa, stoliki, wszyscy tańczą, tylko jakaś piękna pani w długiej sukni
na szelkach siedzi samotnie przy stoliku. Pewien dżentelmen przygląda się jej
w końcu podchodzi i prosi do tańca.
- nie tańczę odpowiada piękna dama
- dlaczego?
- bo nie mam nóg
Konsternacja i wspólne popijanie pepsi. W końcu dama mówi:
- a może by mnie pan tego?:)
- no pewnie, tylko jak?
- A tu za klubem jest taki płot, powiesi mnie pan za szelki na płocie i...
tego
- Świetnie,
Wziął babkę na ręce zaniósł na płot, powiesił za szelki i zrobił jej
piękne ....tego. Po czym zaniósł z powrotem do stolika i dalej sączą pepsi.
Po chwili dama mówi:
- jest pan PIERWSZY
- jak to pierwszy, który panią.... tego?
- Nieeeeee, PIERWSZY, który mnie z płota zdjął......
Powiem Ci drogie dziecko, że rokujesz nadzieję:) na miłość.
Tak jak pewne symptomy od razu informują o stanie chorobowym pacjenta, np.
gorączka, tak pewne wyrażenia bezwzględnie, na dzień dobry dyskwalifikują
nadużywane tu słowo miłość. Wyrażenie to = PARTNER . Partner może być do
brydża, debla, rozmowy, biznesu, dymania w agencji towarzyskiej ewentualnie.
Przenigdy w miłości.... no chyba że w takich pochwowych ciągotach,
powszechnie określanych tu mianem miłość. Dodam, że pojęcie to /partner/ nie
jest nawet stosowane w zoologii czy zootechnice w odniesieniu do zwierząt. O
poezji nie wspomnę. I niech nikomu tutaj nie zdaje się to sprawą błahą.
Pamiętajcie:
W archaicznym tym zamęcie
Jak ma kwitnąć szczęścia era?
Gdzie zatraca się POJĘCIE
Tam i SAMA RZECZ umiera!!
Z mojego doświadczenia wynika, że każdy kto używa owego czarodziejskiego
słowa PARTNER, już ma przejebane w życiu intymnym lub bezwzględnie przejebane
będzie miał!!!!!
A jeśli już zlewacie to, to przynajmniej w uszanowaniu mojej wrażliwości i
estetyki, opanujcie się. Ty pani czy pan seksuolog szczególnie. Jesteś
zawodowcem, więc od Ciebie trzeba więcej "wymagać". Bo jak się kiedyś
wqrwie ...........