wianki11
22.07.09, 22:35
...Takie zdanie usłyszałam dzisiaj od swojego kolegi.
W taki sposób tłumaczy swoje częste, spożywanie napojów alkoholowych.
Pija z reguły raz na tydzień do nieprzytomności. I co 3 dzień po 3 piwka.
Każde wyjście na imprezę, w której nie nadużywa się trunków procentowych
uznaje za nieudaną i nudną.
Wg. mnie jest to już alkoholizm!
On jednak nie dopuszcza do siebie tej myśli twierdząc, że ,, alkoholik pije
codziennie, bez umiaru"a, on ,, jest tylko pijakiem bo robi to raz w tygodniu".
Zastanawiam się, kiedy zostajeprzekroczona granica między pijakiem a alkoholikiem?
Po czym poznać, że człowiek staje się i jest alkoholikiem?
Bo wg. mnie alkoholik, to nie tylko ten, kto pija systematycznie dzień w
dzień. Nie wiem jak pomóc koledze?