rina21
25.07.09, 23:07
Jak zachowujecie sie gdy ktos wyswiadczy wam taka przysluge?
Ktoregos dnia wspomnialam kuzynce o tym,ze fajnie byloby gdyby jej matka,ktora
prowadzi pensjonat w gorach zgodzila sie przyjac kilku moich znajomych,ktorzy
spaliby ze mna w pokoju(mam tu wlasny) i zaplacili za wode itp.Powiedzialam,ze
ma ona w ostatnim czasie zly humor i nie wiem sama kiedy o to zapytac. Dzis
dowiedzialam sie,ze kuzynka przekazala moje pytanie swej matce,twierdzac ze ja
prosilam ja o to,gdyz wstydze sie zapytac,ze placze(BZDURA!),bo jest mi
smutno,ze nie mam tu co robic(BZDURA!!!),ze mam tylko jedna kolezanke(bzdura
numer 3),wiec mi zalezy na jej przyjedzie.Dodala ze jest mi bardzo smutno,z
powodu klotni z przyjaciolka(klotnia miala miejsce rok temu,zerwanie przyjazni
przyjelam spokojnie,nie przejelam sie tym za bardzo.bo uwazam,ze zycie sie
smienia i jest czas na nowe przyjaznie) Kuzynka zrobila wiec ze mnie ofiare
losu przy calej rodzinie(mnie nie bylo podczas tej rozmowy w domu).Ostatecznie
matka kuzynki zgodzila sie na przyjecie kolezanki(jednej...).Zrobila to
zapewne z litosci...Jestem wsciekla bo po pierwsze lubie zalatwiac swoje
sprawy sama i nie znosze adwokatow,po 2 denerwuje mnie,ze kuzynka wyssala z
palca jakies brednie.Mam wierzyc w dobre intencje?Teraz pewnie ciocia nie
zgodzi sie na przyjecie dwoch kolezanek.Jestem wsciekla na kuzynke,schrzanila
sprawe i zrobila ze mnie glupka.Kuzynka teraz jest wkurzona i powstala
awantura rodzinna...;) Co powinnam teraz zrobic? Czy mam racje,badac
wsciekla?Bo juz jestem zdezorientowana,moze powinnam ja calowac za to,co
zrobila?;)