10.08.09, 12:14
Mam 30 lat. Moja siostra jest 10 lat starsza. Rozni nas wszystko.

Ja mam dzieci, spelnione zycie osobiste (choc bez meza :) ) , jestem
ekstrawertykiem, nie ma dla mnie rzeczy niemozliwych.

Ona sceptyczka, zgryzliwa, wszedzie widzaca ludzka podlosc i chec
wlozenia szpili, bezdzietna z wyboru, bedaca w zwiazku bez milosci.

Niestety moi rodzice zawsze mnie faworyzowali (wiadomo, ta mlodsza)
a siostra musiala sie mna opiekowac. Nie trudno sie domyslic, ze nie
polubila mnie przez to bardziej...wrecz przeciwnie.

Przez lata nie mialysmy kontaktu ze soba, ona wyemigrowala. Od jakis
dwoch lat mamy kontakt na Skypie. Rozmawiamy ale widac, ze nie
nadajemy na tych samych falach. Mimo wszystko zalezy mi na kontakcie
z nia. Jest moja siostra, mamy podobne poczucie humoru :)

Zapraszalam ja wiele razy do siebie - slysze tylko wymowki. Ona
nigdy mnie nie zaprosila.

Jest mi przykro...coraz bardziej, ze mam z nia kontakt tylko przez
internet, slaby kontakt, miernej jakosci. Ja zabiegam ona blokuje.
Nie mam zlych intencji. Nie chce jej dogryzac.Ona jednak nie wydaje
sie byc zaiteresowana dalszym kontaktem w realu.

Juz od kilku miesiecy chce powedziec siostrze o moich frustracjach
(to trudne, poniewaz, kazda powazniejsza rozmowa wywoluje u niej
atak w moja strone). Chce jej powiedziec wiec o moich frustracjach i
wymazac ja z mojego internetowego zycia, pokasowac jej maile i
wyrzucic z listy kontaktow na Skypie...to boli, kiedy widze ten
zielony znaczek, wiem, ze tam jest ale odrzuca mnie i nie ma ochoty
na rozmowe. Nie widze przyszlosci dla nas jako rodziny bez kontaktu
w normalnym zyciu.

Jest mi dzis smutno, widze, ze nasz kontakt w ciagu dwoch lat sie
nie polepszyl. Nie widze innej drogi jak po prostu skasowac...
Obserwuj wątek
    • funstein Re: siostra 10.08.09, 12:31
      matki jedne dzieci kochają i wspierają a inne zagryzają.
      Taki paskudny, zwierzęcy instynkt, który oryginalnie w przyrodzie służy
      sukcesowi prokreacyjnemu (matka karmi te "udane" dzieci
      a zjada te "niechciane", żeby było więcej pokarmu dla "udanych".

      Wśród ludzi ten instynkt powoduje, że dzieci się moczą i jąkają
      a w dorosłym życiu są zgryźliwymi, zakompleksionymi samotnikami.

      Wytłumacz to siostrze i napisz, że nie Twoja wina, że instynkt matki
      wybrał Ciebie do karmienia a ją do zagryzienia i jako dorosłe
      ludzie możecie śmiać się razem ze zwierzęcości matki.

      tam, gdzie rodzeństwo się kłóci - tam matka koorwa - taka stara
      prawda.
      • tylna.szyba Re: siostra 10.08.09, 12:36

        Siostra wie, ze tak jest. Jednak mimo wszystko razi ja moje szczesliwe
        zycie. Ma sie za przegrana a moja sytuacja jeszcze bardziej ujaskrawia
        jej. Pewnie nighdy nie poczuje sie tak jak ona sie czuje i moze my -
        siostra i ja - jestesmy skazane na ten "konflikt".
        • horpyna4 Re: siostra 10.08.09, 16:25
          Daj jej spokój i przestań naciskać na kontakty. Po prostu nie
          odzywaj się do niej.

          Jak poradzi sobie z własnymi problemami i poczuciem krzywdy, to sama
          się odezwie. Pewnie przydałby się jej psycholog, ale akurat Ty jesteś
          ostatnią osobą, która mogłaby jej to powiedzieć.

          Może lepiej się poczuje, jak nie będziesz się jej narzucać. Może
          chce zapomnieć o przeszłości, a Ty jej nie pozwalasz.
          • tylna.szyba Re: siostra 10.08.09, 19:31
            Masz racje. Tylko czy dac siostrze do zrozumienia (kasujac ja ze
            Skypa...napewno zauwazy), ze inicjatywa z mojej strony wygasla? Ciezko
            sie nie odzywac jak widze, ze jest online.
            • clarissa3 Re: siostra 10.08.09, 20:04
              sluchaj, tak mi przyszlo do glowy, a o czym Ty tej siostrze
              opowiadasz gdy rozmawiacie? O dzieciach i udanym zyciu, na okraglo?
              To moze Ty uwazasz ze jej zycie nieudane - a ona nie chce tak tego
              widziec? Moze nie uwaza ze jedyna droga do szczescia to dzieci? Moze
              jej ten temat nie kreci!

              Moze gdy znajdziecie wspolny temat ktorym OBIE sie bedziecie
              pasjonowac to relacja sie rozwinie?
              • tylna.szyba Re: siostra 10.08.09, 20:58
                Ona mi czesto...wlasciwie bardzo czesto powtarza, ze ten temat jej
                nie kreci. Mnie tez nie :) To, ze mam dzieci, to nie znaczy, ze mi
                odbilo na ich punkcie.
                Mamy inne tematy do rozmowy, staram sie skupic na niej. Kiedy pyta
                co u mnie, mowie, ze wszystko dobrze. Nie mowie o tym na okraglo ale
                to widac po mnie i nie chce zmieniac siebie na krotki moment rozmowy
                z moja siostra - to by bylo nie fair.

                Siostra sama mowi, ze jej zycie jest nieudane i ze nic jej juz w
                zyciu nie czeka. A ja widze w niej potencjal.
                • funstein Re: siostra 11.08.09, 09:13
                  poproś ja o pomoc w czymś w czym ona jest dobra i niezastąpiona.
                  Daj jej poczuć, że to ona jest starszą siostrą a Ty młodszą.
                  jak jej trochę emocje z głowy wyparują i poczuje się bezpieczna
                  w swojej roli starszej siostry to wszystko się unormuje.

                  No i kluczowa sprawa to zrozumienie, że ten układ to nie Wasza wina
                  tylko wina samego Stwórcy, który stworzył samicę w dość paskudny sposób.
                  Selekcja dzieci i zagryzanie "nieudanych" to największe
                  koorewstwo tego świata jakie można sobie wyobrazić.
    • brak.slow Re: siostra 14.08.09, 23:26
      wybacz jesli sie myle, ale odnoszę wrazenie, ze z przyjemnością, może
      satysfakcją podkreślasz fakt, ze twoja siostra jest sama, nie ma dzieci ani
      męża...ten ton wypowiedzi:
      "Ona sceptyczka, zgryzliwa, wszedzie widzaca ludzka podlosc i chec
      > wlozenia szpili, bezdzietna z wyboru, bedaca w zwiazku bez milosci".


      skad wiesz, ze bez milosci? moze ona ma po prostu problem z wyrazaniem uczuć,
      albo ich okazywaniem? moze nie potrafi powiedziec tego tobie? zreszta nie dziwie
      się jesli taki problem ma,,,,skoro wyrosła w takiej okropnej rodzinie.

      no dobra zostawmy to. kolejna sprawa to taka, że dzieci można naprawde nie
      chciec. mozna nie miec na to kasy, sily, ochoty, mozna nie chciec byc w ciąży,
      rodzić, zmieniac pieluch, sluchac ryku, pisku, wrzasku, martwic sie o to czy sie
      uda zapisac do przedszkola, czy bedzie dobrym czlowiekiem, jak to bedzie gdy
      bedzie nastolatkiem, czy bedą pieniądze na studia. dla niektorych ludzi to o
      wiele za duzo. sa na tym świecie takie kobiety, które pomyślą i dobrze
      przeanalizuą +/- bycia matką zanim się rozmnożą. niestety bezdzietnosc z wyboru
      ciężko zrozumieć zwlaszcza osobom dzietnym..
      spróbuj w takim razie przeanalizować jej zycie pod kątem dziecka niechcianego,
      ktoremu dawano wyraznie odczuc, ze jest mniej kochane niz to mlodsze, i do tego
      dodajmy to:"siostra musiala sie mna opiekowac. Nie trudno sie domyslic, ze nie
      > polubila mnie przez to bardziej...wrecz przeciwnie".


      moge sie założyć, ze dzieki temu szczerze znienawidziła dzieci, i wybiła sobie z
      głowy macierzyństwo.
      Dla mnie nienormalna jest taka sytuacja, w której rodzice bezmyślnie płodzą
      dzieci, a nie mają ochoty się nimi zajmować, obarczając poważnymi obowiązkami
      starsze z dzieci. nienormalna jest właśnie sytuacja, w której dajmy na to
      dziewczynka w przedziale 12-16 lat musi zajmować się małym dzieckiem. Co innego
      pomagać w drobnych obowiązkach, przypilnować, ale gdy wychodzi to raczej z
      inicjatywy dziecka, co innego bycie zmuszaną poprzez krzyk czy np groźbę pobicia.

      • tylna.szyba Re: siostra 12.09.09, 12:48
        Sorry, ze odgrzebuje ale dopiero teraz zauwazylam ta odpowiedz.

        Moja wypowiedz na temat siostry jest jedynie stwierdzeniem faktu.
        Moja siostra sama o sobie sie wypowiada w taki sposob.

        > no dobra zostawmy to. kolejna sprawa to taka, że dzieci można
        naprawde nie
        > chciec.

        Nie rozumiem...? No pewnie, ze mozna nie chciec dzieci...Nie
        rozumiem, co chcesz mi przez to powiedziec? Przeciez napisalam, ze
        siostra nie chce..
        • horpyna4 Re: siostra 12.09.09, 14:39
          Nie rozumiesz? Mogło jej tak zbrzydnąć opiekowanie się młodszą
          siostrą, że ma uraz na tle dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka