Dodaj do ulubionych

Dylemat - włosy ;)

01.12.09, 16:22
Może to trochę błahy problem, ale jednak jest i mnie gnębi;)
Mam bardzo długie włosy- za łopatki. W rzeczywistości jeszcze
dłuższe, bo pół roku temu robiłam trwałą i trochę się podnoszą
(loczki jeszcze są). Przez jakiś czas po trwałej było ok, później się
przerzedziły, przesuszyły na końcach,połamały i jakiś czas temu
zaczęłam mieć ich dość. Postanowiłam ściąć na krótko, coś w rodzaju
boba bez grzywki.Umówiłam się na wizytę u bardzo dobrej fryzjerki i
czekam. Wiem,że dobrze wyglądam w takiej fryzurze i wiem też, że moje
włosy naprawdę potrzebują tego ścięcia.
No i się zaczęły sentymenty.. Tak mi teraz szkoda tych włosów! Od
razu, jak tylko zdecydowałam się na wizytę w salonie, one nagle
wypiękniały w moich oczach. Tam, gdzie były przerzedzone, nagle
zgęstniały, połamane odrosły, błyszczą itp. No i są takie cudowne
długie,u góry proste(bardzo szybko mi rosną), gdzieś w okolicy
policzka-szczęki zaczynają się kręcić a dalej loczki..Cholernie mi
ich szkoda;P Tak to już jest, ze jak się ma coś stracić, to nagle
zaczyna się to doceniać..Też tak macie? Dobrze wiem, ze i tak w końcu
mi odrosną ale już bez loczków (a przechodzenie po raz kolejny przez
trwałą to sobie raczej odpuszczę przez kolejne kilka lat).Kręcenie
codziennie na wałkach itp w moim przypadku odpada, bo one się
rozprostowują w pół dnia(choćbym nie wiem jak dobrych kosmetyków
używała) No i obiektywnie rzecz biorąc i tak trzeba je ściąć, dziś
się pięknie układają a jutro pewnie znów stwierdzę, ze są jak siano.
Mam jeszcze tydzień czekania do wizyty u fryzjera i szlag mnie
trafia.. Przemówcie mi kobity do rozsądku albo co.. :)
Obserwuj wątek
    • maglow1 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 19:18
      Obetnij-zmiany są potrzebne każdej kobiecie.Jednak ja bym nie obcinała od razu
      na krótko tylko stopniowo.Moze najpierw 10 cm??
      • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 20:32
        maglow, no wlasnie 10 cm mi chyba nic nie da, jak juz scinac to całkiem
        :) Bo mi się marzy, zebym juz nie musiała się z nimi bawić itp..
        chociaż, będzie mi brakowało spinania w wysoki kucyk...
        mam nadzieję, ze bob z falującymi koncowkami nie będzie wyglądał
        kretyńsko :P
        • nessie-jp Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 21:23
          > maglow, no wlasnie 10 cm mi chyba nic nie da, jak juz scinac to całkiem
          > :) Bo mi się marzy, zebym juz nie musiała się z nimi bawić itp..

          To chyba odwrotnie? Dopiero jak obetniesz, to się będziesz musiała bawić, że
          hoho! Krótkie włosy wymagają nieustannego układania, suszenia, szczotkowania,
          stylizacji. Nie ma mowy, że jak ci się nie chce układać, to spinasz w kucyk albo
          robisz kok.

          Nie ścinaj. Szkoda włosów. Przytnij końcówki, a resztę pielęgnuj olejkiem
          kokosowym albo rycynowym.
          • paulinaa Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 21:43
            no dokladnie - z krótkimi to jest robota, długie się związuje i po problemie
            • the_kami Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 21:47
              paulinaa napisała:

              > no dokladnie - z krótkimi to jest robota, długie się związuje i po problemie

              Daj spokój, nie siej defetyzmu! :-D
              Ja mam teraz naprawdę krótkie, myję je codziennie rano (są mięciutkie, gniotą
              się podczas snu), a ich układanie zajmuje mi, żeby nie skłamać - z 5 minut!
              Wszystko zależy od strzyżenia - mnie dobrze obcięto włosy.
          • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:19
            Pielęgnuję olejkiem:)
            No właśnie ja NIGDY nie układam i nie stylizuję włosow- jak miałam
            kiedyś ścięte krótkie na Boba, to nic nie robiłam- suszyłam i tyle;)
            Są z natury bardzo proste, wiec nic nie muszę robić, zadnego
            prostowania itp;) Teraz tylko spinam w wysoki kucyk lub albo
            zostawiam rozpuszczone i spryskuję odżywką, to wszystko.
            No ale chyba tego ścięcia nie uniknę, bo trochę jednak widać, ze się
            połamały itp. Wydaje mi się, ze zachwycam się nimi tylko dlatego, ze
            będę je obcinać a tak obiektywnie to one nie wyglądają za
            porządnie.. Może i długie loki robią wrażenie, ale kurcze, są jednak
            trochę przerzedzone, nie wyglądają do końca zdrowo... obcięcie
            końcówek tu nie wystarczy..
            aha- w takich do ramion się nie lubię, więc dlatego takie drastyczne
            cięcie.
            Spróbuję może wrzucić jakieś foto.
    • paulinaa Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 19:24
      ja bym nie obcinała, szkoda by mi było :) może dlatego, że całe życie miałam
      krótkie włosy i dopiero od jakichś 2-3 lat wiem jak to super jest mieć długie :)
      czasem mnie korci, żeby obciąć ale jak sobie myślę ile znowu będą odrastały to
      szybko trzeźwieję ;)
      • zawszezabulinka Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 19:54
        ja obcielam na bardzo krotko :) mialam takie wlosy wycieniowane za ucho, do lini
        brody, troche moze dluzsze. obcielam na chlopczyce, poprawilam na bardzo krotka
        chlopczyce :)

        raz a porzadnie, za fotel zerklam jak lecialy takie kilkunasto cm wiory

        to juz pol roku jak mam takie krotkie wlosy i nie zaluje :) bardzo sie ciesze z
        tej zmiany. dostalam takiego wigoru wewn, zaczelam przykladac wage do ubran i
        zestawow mody
        teraz zaczelam cwiczyc (w domu ale jednak cwicze)

        zaczelo sie od zwyczajnej wizyty u fryzjera, na podciecie kilku cm. po tym
        obcieciu stwierdzilam ze wszystko jest do d..y. moglam je w zasadzie wiazac
        gumka, jak prostowalam wlosy to byly takie sianowate, odstawaly, dotkniete
        wilgocia falowaly sie.gdybym miala naturalne rozpuszczone wygladalabym jak
        poldu..y zza krzaka :D przetluszczaly sie, farbowalam i byly zniszczone a moj
        facet narzekal na kudly w jego lodowce :D , na ubraniach itp. zainpirowana jego
        mama obcielam sie na chlopczyce i to byl duzy plus.

        wlosy nie wypadaja- nie widac tego, sa obcinane-przycinane co miesiac - na co
        fryzjerka powiedziala ze nie musze stosowac tej zasady ze najpier farba potem
        ciecie,

        mycie i suszenie zajmuje chwile - gdy sie spiesze to uzywam suszarki, doslownie
        15 sekund, a jak nie, to wysychaja mi w momencie kiedy zajmuje sie innymi
        czynnosciami :)

        moj tata mowi zebym zapuscila ale mowie ze nie chce,i po co?

        wytlumaczylam mu jak beda odrastac to beda sie falowac i bede musiala je
        ukladac, i prostownicy uzywac :D

        takze cos w tym jest ze kobieta potrzebuje ciecia
    • marripossa Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 20:46
      Obetnij. Włos nie noga, odrośnie :)
      Ja ścięłam długie do połowy pleców włosy w zeszłym roku. Obcięłam sobie właśnie
      takiego boba bez grzywki, z tyłu krótsze, po bokach dłuższe - tak do lini brody.
      Zamierzałam ściąć je tylko raz i potem zapuszczać, ale tak mi się to spodobało,
      że już 3 razy ścinałam na tego boba. Ale teraz sobie zapuszczam znowu. Już mam
      do ramion. Będę je tylko podcinać co jakiś czas, aby miały jakiś wygląd.
      Długie włosy rosnące samopas to żadna fryzura.
      • hal65 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 21:37
        Jezeli juz to obetnij je troche, napewno beda gestsze i zdrowiej wygladaly,
        normalna rzecz ze przez trwala sa wysuszone a tym bardziej koncowki, druga
        sprawa to powinnas im dostarczyc dobrego nawilzania
        ale nie z drogerii tylko przez profesionalne kosmetyki. Kiedys mi tak doradzila
        dobra fryzjerka i miala zupelna racje za co do dzisiaj jej dziekuje.
    • the_kami Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 21:36
      Obetnij :) Odrosną, jeśli nie będzie OK. A NA PEWNO im to pomoże. Ja ciachnęłam
      na krótko i jestem zachwycona :))))
    • jarka63 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:02
      Scinaj, ale już.I to radykalnie.Poczujesz się lepiej,będziesz jak
      nowa.A włosy odrosną nawet gdybyś nie chciała.
      • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:47
        Oto zdjęcie, mam nadzieję, ze wejdzie:
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7e8be28d5c6f0ae0.html
        (tylko błagam, nie krzyczcie, ze są paskudne,to już sama wiem ;P)
        jak widać nie są wcale jakieś cudne, mimo że używam dobrych odżywek (z profesjonalnych sklepów fryzjerskich).Na tym zdjęciu są trochę zmęczone, trochę lepiej wyglądają, gdy ich nie suszę suszarką(ale czasem muszę-chodzi o czas). Potrafią więc wyglądać lepiej, ale to chyba żadne pocieszenie, bo i tak są cienkie i już jakieś bez zycia..Moim zdaniem trzeba obciąć, szkoda mi nie tyle długich włosów, co długich loków;)
        • lil2 Re: Dylemat - włosy ;) 02.12.09, 13:47
          Ścinaj i nie żałuj;)

          Zmiany są potrzebne, wyjdzie Ci to na dobre i Twoim włosom również;)
    • ewa87654 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:06
      witam CIĘ skarbie jeśli chcesz być zadowoloną i mieć szczerą odpowiedz na twoje
      problemy z fryzura,dam ci namiary na najlepszego fachowca,ta kobieta pracowała u
      Leszka Czajki obsługiwała gwiazdy i jest naprawdę rewelacyjna,kto do niej
      usiądzie na fotelu zostaje bardzo dobre rady i szczera odpowiedz co ci pasuje co
      można zrobić z twoimi włosami wszyscy wychodzą od Moniki czarnej bardzo
      zadowoleni bardzo polecam.
      tel 504205479 ul Hoża43/49 pozdrawiam ewa.
      • lafere Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:38
        Jeśli fryzjer do którego jesteś umówiona jest naprawdę ok, to powinien po obejrzeniu Twoich włosów ocenić jak ciachnąć, żeby było ok. Doradzi Ci czy taki bob to w tym momencie dobry pomysł.
        • ding_yun Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:50
          Jeśli nie jesteś przekonana - NIE ŚCINAJ! Będziesz bardzo żałować, naprawdę.
          Podetnij je, żeby się trochę ożywiły, ale nie zmieniaj drastycznie fryzury. Poza
          tym to chyba raczej z krótkimi włosami jest więcej zabawy niż z dłuższymi, ja
          noszę długie włosy od dawna i nie mam żadnych kłopotów z układaniem, są dobrze
          ścięte i układają się same, a w razie dnia kryzysowego robię sobie kok i nadal
          wyglądam znośnie. Ścięcie włosów na krótko nie jest jednym remedium na problemy
          z nimi, umów się na profesjonalne odżywianie w jakimś sprawdzonym salonie,
          zapytaj fryzjera o rady, zetnij o kilka centymetrów, a potem weź głęboki oddech
          i przemyśl to jeszcze raz. :)
        • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 22:58
          Tak, ten fryzjer to moja ciocia, jest profesjonalistką i chyba
          najzdolniejszą fryzjerką u jakiej byłam:) można powiedzieć, ze "ma
          rękę" do tego, robi tak fantastyczne fryzury, że nie mogę wyjsć z
          podziwu:) Wiem, ze po scięciu moje włosy się uniosą i mogą wyglądać
          głupio z falującymi końcówkami (bo nie odrosły jeszcze na tyle, żeby
          przy bobie nie było widać kręconych) Ale to może być ciekawy efekt, z
          drugiej strony ;) Tym bardziej, jeśli je mocno wycieniuję, żeby nie
          były z dołu za bardzo napuszone)
          looknijcie na fotę:
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7e8be28d5c6f0ae0.html
          • the_kami Re: Dylemat - włosy ;) 01.12.09, 23:18
            Ja bym ciachnęła. Trochę smutne jednak są. Zetniesz to, co zniszczone. A to, co
            odrośnie, będzie mocniejsze i zdrowsze.
            • maglow1 Re: Dylemat - włosy ;) 02.12.09, 09:46
              wcale nie wyglądają źle-chyba wyolbrzymiasz trochę;)mi też sie podobaja te Twoje
              loczki..kurczę, a moze jednak nie obcinaj tylko postaw na profesjonalne
              odzywienie w salonach fryzjerskich.
              • nessie-jp Re: Dylemat - włosy ;) 02.12.09, 14:38
                Mnie też się podobają
    • julus908 Re: Dylemat - włosy ;) 02.12.09, 20:43
      Ja bym nie ścinała, tylko że ogólnie jestem długowłosolubem. Chociaż na
      podstawie zdjęcia wnioskuję, że masz ładny kształt twarzy i chyba w większości
      fryzur byłoby ci ładnie. Może niech ciocia ci doradzi, jeśli jest bardzo dobrą
      fryzjerką.
    • jane-bond007 Re: Dylemat - włosy ;) 03.12.09, 20:25
      podetnij i zacznij chodzic na zabiegi odrzywiania i nawilżania,
      regularnie dbaj o włosy, kup keratyne płynie i kryształki
      nabłyszczające oraz odpowiednie maski, napewno ich kondycja się
      poprawi

      mnie ich szkoda
    • enith Re: Dylemat - włosy ;) 03.12.09, 21:06
      Włosy na zdjęciu nie wyglądają źle, ale... jeśli są bardzo zniszczone, kruszą się i łamią na różnych długościach, zetnij. Włosom bardzo zniszczonym nie pomogą nawet najlepsze odżywki. Zetnij te najbardziej zniszczone trwałą, a resztę włosów bardzo intensywnie odżywiaj. Są specjalne maski, sera, ampułki, olejki i co tylko sobie wymarzysz dla włosów uszkodzonych zabiegami chemicznymi. Regularnie podcinaj końcówki, aż całkowicie zetniesz włosy z trwałą.
      • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 03.12.09, 22:03
        Fryzurę wybrałam taka:)
        W sumie to teraz już nie mogę się doczekać. Jeszcze 2 dni;)
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a83d6de98689e993.html
        • enith Re: Dylemat - włosy ;) 03.12.09, 23:07
          Mam takiego boba w wersji krótszej i z długą grzywką :)
          • maglow1 Re: Dylemat - włosy ;) 04.12.09, 12:17
            Bardzo wdzięczna fryzurka.Ładna.Podobną nosiłam przez 5 lat.Teraz mam długie
            włosy i jak narazie ,,nie zamieniłambym,, na żadne inne.Koniecznie wklej fotki
            jak już będziesz miała nową fryzurę.
            • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 06.12.09, 01:21
              wrzucę foty za jakiś czas;)
              Scięłam włosy dziś, bardzo ładnie:). Wygodniej jest mieć krótkie,
              fajnie się kręcą na końcach, słodko to wygląda (wyprostowane też
              fajnie;))Zafarbowałam je pozniej na brąz a wyszedł niemalże czarny.. no
              ale ponoć ta farba szybko się spłukuje, więc jestem dobrej myśli;)
              Dzięki za rady;)Aha- wrzuce jakieś foty za parę dni, jak tylko zrobię
              porzadek z moim aparatem.
              • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 12.12.09, 22:35
                Tak jak obiecałam- wrzucam zdjęcia. Są robione z kamerki, ale coś tam
                widać.
                Po lewej- bez żadnej stylizacji (tylko trochę ugniecione dłonią na
                mokro), po prawej- wysuszone na okrągłej szczotce (amatorsko, dopiero
                się uczę;))
                Obie wersje mi się podobają. Zafarbowałam je też na ciemniejszy kolor.
                • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 12.12.09, 22:35
                  LINK:
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9a8d2906b0a59d76.html
                  ;D
                  • enith Re: Dylemat - włosy ;) 13.12.09, 00:46
                    No i super :)
                    Odżywiaj włosy intensywnie! Zwłaszcza te, na których jeszcze masz trwałą. Ja z suchymi końcówkami radzę sobie nakładając raz w tygodniu maskę Masquintense Fins Kerastase, natomiast codziennie po myciu nakładam jakiś produkt osłaniający końcówki (serum lub odżywkę z jedwabiem lub silikonami). Póki co ta rutyna się sprawdza i pomimo częstego farbowania włosy są zdrowe i błyszczące.
                  • jane-bond007 Re: Dylemat - włosy ;) 13.12.09, 22:24
                    o widze ze obciełaś... ;/
                    • rumianek88 Re: Dylemat - włosy ;) 13.12.09, 23:53
                      obcięłam, a co to za minka?;)

                      Były już polamane i dużo wypadło, nie zniosły za dobrze tej trwałej ;D
                      Nie chciałam ich ratować na siłę, tym bardziej, że mi włosy bardzo
                      szybko rosną, na pewno szybciej niż 1 cm na miesiąc- zapuszczę więc,
                      jeśli bedę chciała. Pazury mi zresztą też rosną szybko, to powiązane,
                      jak mniemam ;P
                      Póki co, zachwycam się krótkimi, wygodnie :)
                      • jane-bond007 Re: Dylemat - włosy ;) 14.12.09, 11:26
                        no to spoko ;)
                        • maglow1 Re: Dylemat - włosy ;) 14.12.09, 12:12
                          Ładnie, bardzo twarzowo;)))
                          • m_irkaaa Re: Dylemat - włosy ;) 19.12.09, 23:57
                            skoro już obcięłaś takie długie włosy, teraz musisz o nie dbać :) zaopatrz się u
                            fryzjera w dobrą maskę, szampon. sama dzisiaj dowiedziałam się o istnieniu
                            intensywnych zabiegów pielefnujacych wlosy, poczytaj o Rytuałach Kerastase,
                            bardzo polecam. ja jestem zachwycona i gdybym wiedziala o ich istetnieu
                            wczesniej, pewnie mialabym nadal dlugie wlosy (chociaz w pewnym wieku, krotsze
                            sa juz bardziej twarzowe - pisze oczywiscie o sobie;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka