sunrise-sunrise
11.03.10, 23:17
zastanawiam sie dzisiaj czy tylko geny decyduja o tym jak wygladamy... czy
wogole kosmetyki maja sens...
od 2 lat (co najmniej, juz stracilam rachube) smaruje cale cialo przynajmniej
raz dziennie balsamem nawilzajacym, natluszczajacym, regenerujacym, maslem,
oliwka - co aktualnie mam. wcieram juz te mazidla z przyzwyczajenia po kazdej
porannej kapieli, cala zabawa nie zajmuje mi dluzej niz 2 miniuty, nie sprawia
mi to zadnego problemu... ale zdalam sobie dzisiaj sprawe ze w zasadzie nie
widze roznicy w mojej skorze. mam 25 lat, wiem ze nie bylaby jeszcze
zwiodoczala, wiem ze moze dobre nawilzenie zaprocentuje pozniej... ale... no
taka refleksja. zastanawiam sie czy ktos jeszcze ma takiego bzika zeby
codziennie rano mazdac sie balsamem :)