Dodaj do ulubionych

MANDARYNKA - przed spotkaniem

IP: *.cable.wanadoo.nl 20.02.04, 15:37
Drogie Kobietki, strasznie wam zazdroszcze tego spotkania, ale bym sobie
chetnie poplotkowala... Pisze do Was, bo wiem, ze idziecie do Mandarynki.
Chcialam Was bardzo uczulic, abyscie patrzyly kelnerom na rece. Spotkalam sie
raz z przyjaciolka i zamowilylysmy kazda po 3 koniaczki i 2 herbaty, na
koniec kelner nas podsumowal na.......... 200 zlotych. A jak nas wczesniej
podpuszczal: "to co, jeszcze jeden kieliszeczek dla pan?". Potem sprawdzilam,
najdrozszy koniak kosztowal ok 15 zlotych... Szczerze mowiac dech nam
zaparlo, a ze nie zamowilysmy wczesniej karty, wiec nie przyszlo nam do glowy
jak sie wybronic i zaplacilysmy... Takze bardzo, bardzo uwazajcie, pytajcie o
ceny, tym bardziej, ze bedzie Was wiecej. A tak wogole, zycze Wam
fantastycznej zabawy, Mandarynka jest naprawde przytulna i troche Wam
zazdroszcze, ze jestem tak daleko... Napiszecie, jak bylo? Pozdrawiam
wszystkie. Jazzka
Obserwuj wątek
    • Gość: Sandra Re: MANDARYNKA - przed spotkaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 16:23
      dzieki za rady:)
      na pewno zdamy relacje:)

      ja tez mieszkalam w Holandii przez prawie rok w 2001, w Rotterdamie jako au
      pair:) Do teraz tesknie za vanille vla stroopawfels i spekulaas :)!!
      Ale wcale nie teskno mi do skapych Holendrow:)
      • Gość: jazza.nova Re: MANDARYNKA - przed spotkaniem IP: *.cable.wanadoo.nl 20.02.04, 16:41
        Mmmmmmm,to sie rozumiemy ;-)vlaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.... Ja tez za Holendrami nie
        przepadam i tez bylam operka, wiem o czym mowisz. Chcemy sie z mezem przeniesc
        do innego kraju. On jest Holendrem, ale za jakos nie za bardzo sie odnajduje
        wsrod wlasnych ziomkow.
        Pozdrawiam bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka