Dodaj do ulubionych

CERA - jesteś tym co jesz....SZOK!

27.04.10, 14:58
od dwóch miesięcy jestem na dość rygorystycznej diecie...spożywam tylko
zielone..a więc sałatki różnego rodzaju (bez dodatku cięzkich sosów
oczywiście, nie oglądam na oczy pieczywa w ogóle...czasem tylko to
chrupkie...postanowiłam zrobić to by zrzucić parę kg na wiosnę (mam 32 lata i
dwoje dzieci i po ostatnim porodzie zostało mi jeszcze jakieś 5 kg do
zrzucenia). No i waga oczywiście pojechała w dół ale jest coś co na prawdę
wprawiło mnie w osłupienie...moja CERA jest jak u bobaska...zero krostek,
niedoskonałości...czasem to juz nawet jak sie nie umaluję to nieźle to wygląda
a kiedyś wiele musiałam tuszować... na prawdę..myślę,że to za sprawą tej
diety....twarz nie do poznania...polecam kobietom walczącym z problemami
skórnymi!
Obserwuj wątek
    • dzikoozka Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 15:04
      ale napisz coś wiecej o tej diecie, co to znaczy "jem tylko zielone"
      sałątę, szczypior, brokuły i szpinak? i ogórki? i zielone jabłka?
      zero miesa? rybb? jajek?
    • gabrielafrancuz Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 15:18
      Wystarczy zrezygnować z najgorszego, najtańszego syfu, żeby cera się poprawiła -
      mam na myśli węglowodany typu chipsy, ciastka, i chemia - gazowane napoje.
      Swoją drogą, dostałam 2 dni temu alergii po pierwszych świeżych ogórkach, więc z
      nowalijkami też bym uważała. Nigdy nie wiadomo, na czym to rosło.
      • mala.mi2 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 15:47
        sałatki z zielonej sałaty+lodowa, ogórki zielone, pomidory a w wersji na ciepło:
        gotowana marchewka, brokuły, kalafior....jajko dwa razy na tydzień na twardo bez
        soli, czasem wyjadam dzieciom z rosołu rozgotowane mięso z kurczaka ale w małych
        ilościach...aha zero cukru w żadnej postaci: słodzę słodzikiem (wiem, niezbyt to
        zdrowe)
        na śniadanie sok ze świeżych owoców (pomarańcza najczęściej)....na początku było
        bardzo ciężko...cały czas mnie ssało ale teraz już jest ok:)ciuchy na mnie wiszą
        no i ta bużka-cudo... jak patrzę w lustro to nawet nie mam ochoty na te rzeczy
        które wcześniej jadałam: np.: pieczywo z szynką i masłem...teraz jak mam kryzys
        obieram surową marchewkę i chrupię aż mi przejdzie;)
        a tak na marginesie to myślę, ze gabriela ma rację...wystarczy odstawić cały ten
        sztuczny syf typu chipsy fastfoody i cięzkie mięsa a także słodycze... a co do
        alergii to mnie to akurat nie grozi...nigdy nie miałam takich problemów.....ale
        oczywiście trzeba zwracać na to uwagę...pozdrawiam
        • listekklonu Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 15:53
          Zdrowsza dieta od razu poprawia cerę. Też to zauważyłam. Niestety jestem
          okropnie słaba psychicznie i nie potrafię sobie odmówić chipsa czy batonika ;(
        • gabrielafrancuz Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 15:57
          Ja też jakoś wcześniej, co wiosnę nie miałam problemów z alergiami ;-)

          Na śniadanie tylko sok z pomarańczy? Szalona jesteś :P A jakieś ryby na obiad,
          czy kolację? Bo z tego co piszesz, jesz strasznie mało mięsa.
          Na ładną cerę polecana jest też marchew.
          • petshopgirl Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:30
            gabrielafrancuz napisała:

            > Na ładną cerę polecana jest też marchew.

            a owszem - od 2 m-cy średnio 3 x w tyg piję sok marchwiowo-jabłkowy, z
            sokowirówki, do jedzenia zawierającego tłuszcze i nie wiem, gdzie schowałam
            pudry i inne gładzie szpachlowe
        • bgoralska1972 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 29.04.10, 17:45
          Ja bym zasłabła na takiej diecie ;)
      • sundry Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 18:22
        Ja nie jem wcale syfu o którym piszesz, a moja cera pozostawia wiele do życzenia:/
        • gabrielafrancuz Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 18:51
          Piszę o zmianach obserwowanych na sobie, przed i po zmianie nawyków ;)
    • jut-ra Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 16:17
      Fajnie, że masz takie efekty. Gratulacje!
      • mala.mi2 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 17:23
        ryby też ...grilowane...a poza tym z mięsa to tylko czasem szyneczka z
        indyka...cieniutki plasterek na chrupki chlebek....aż sama sie sobie dziwię,że
        daje radę...mój mąż sie śmieje,że jem jak wegetarianka prawie a podobno tacy
        ludzie najzdrowsi są...no na pewno cholesterol im nie grozi:)a marchewka to
        teraz największa moja przyjaciółka;)
        • hermina5 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 17:32
          Akurat chrupki chleb to sama chemia i praktycznie wyłacznie chemia.

          Kazdy chleb razowy, cimny, nie mówiac ju zo wiejskim jest po
          tysiackroć zdrowszy i naturalniejszy od tych prasowanych drewnianych
          scinków.
          • ella.87 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 17:56
            Pieczywo chrupkie nie jest wcale samą chemią, to bardziej fizyczna modyfikacja
            zbóż, wiec można jeść, ale nie uważam tego rodzaju pieczywa za zdrowsze od
            zwykłej bułki. Natomiast co to pieczywa ciemnego, to jest chemia;) ciemny chleb
            jest ciemny, bo barwiony karmelem (tak, tym samym co coca-cola i red bull), ale
            to też nie jest aż tak bardzo trujące jak się powszechnie uważa. Jeśli chcecie
            wiedzieć, że jecie zdrowe pieczywo, to najlepsze są chleby takie "szare" - te co
            najgorzej wyglądają, najlepiej jeszcze z własnego pieca;).
            Ogólnie mówiąc, w pieczywie raczej nie ma nic niezdrowego, ale jeśli chodzi o
            cerę, to faktycznie chleb może lekko zakwaszać ustrój, ale pieczywo pszenne już nie.
            To tyle ode mnie;)
            • nessie-jp Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 18:33
              > ciemny chleb
              > jest ciemny, bo barwiony karmelem

              No już nie uogólniajmy tak bardzo
              • fantagiro30 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 21:57
                dodam nieśmiało, że dobre pieczywo razowe jest zawsze "bardziej ciężkie" od
                białego, takie "gliniaste". Wystarczy wziąć do ręki oba bochenki podobnej
                wielkości i koloru i porównać - jest duże prawdopodobieństwo, że to cięższe jest
                niepodrasowane karmelem czy innym cudem.
    • n_nicky Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 20:44
      Cóż, ja się z tym do końca nie zgadzam. Co więcej, dzięki znajomości branży
      środków ochrony roślin itp. jestem zatwardziałą przeciwniczką gloryfikowania
      warzyw i owoców (poza oczywiście tymi z własnego ogródka, ale chyba mało kto ma
      to szczęście). Gdy widzę w telewizji jak panie z wypranymi mózgami zachwalają
      holenderski seler naciowy czy wyglądające jak namalowane sałaty, pomidory itd.
      to od razu przełączam kanał. Jestem zwolenniczką jedzenia prawie wszystkiego,
      ale w umiarze oraz racjonalnego wybierania produktów.

      Dodam, że jem dużo czekolady i jakoś nie ma to wpływu na moją cerę...
      • baglady Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 23:28
        no bo to podobno nieprawda, ze slodycze czy np ostre jedzenie maja wplyw na
        powstawanie pryszczy. ja tez do niedawna slodyczami nie gardziłam i mam piekna cere
      • nuova Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 28.04.10, 09:46
        n_nicky napisała:

        > Dodam, że jem dużo czekolady i jakoś nie ma to wpływu na moją cerę...

        Tobie nie szkodzi czekolada a innemu nie pomaga marchew, jaki z tego wniosek?

        ...po co płodzić bezsensownie w nieskończoność?
    • oposka Re: niekoniecznie 27.04.10, 20:47
      no tak ja nie palę nie piję nałogowo ani kawy ani zwykłej herbaty uzykwi typu coś mocniejszego sporadycznie , staram się zdrowo odzywiać warzywa , owoce bez tego całego syfu staram się wysypiac a efektów jakoś nie widac :/ cera ziemista i szara jakbym wiecznie była przemęczona drobne podskórne krostki ale walczę kwasy , zabiegi itp. Wyniki mam dobre tylko prolaktyna wysoka bardzo wię nie u każdego sę to sprawdza .A dodam tylko ,ze w wieku dojrzewania i po 20 nigdy ani jednej krostki nie miałam .Problemy zaczęły się po 30 ;/
    • orange_tail bunt na pokładzie? 27.04.10, 20:59
      pytanie - po jakim czasie takiej diety widać efekty i tłuszcz odpuszcza?

      nie wiem, co robię nie tak, ale po ponad tygodniu od odstawienia tłustości i
      jedzeniu warzyw na zimno, na ciepło, z kawałkami a to ryby a to kurczaka, na
      śniadanie owsianka, zaczęły się dziać różne rzeczy.

      najpierw wyskoczyło mi zimno.
      teraz mam chore gardło.

      czy organizm może w ten sposób domagać się poprzedniego jedzenia?
      • czarownica_ja Re: bunt na pokładzie? 27.04.10, 21:16
        kurcze... to ja albo jestem inna,albo mam szczęście. od kilku lat
        odżywiam się...hm,niezbyt dobrze. jem fast foody (ok.2 razy w
        tygodniu), chipsy, batony,czekolady. oczywiście,bez przesady,ale
        codziennie coś słodkiego muszę przekąsić. owoców i warzyw jem
        skromne ilości - może raz na 2 dni jakiś banan czy jabłko. czasem
        jak mi się chce,to utrę marchew z jabłkiem i się zajadam. mięso
        lubię,jem wyłącznie wieprzowe i drób. 5 dni w tyg. jajka, mleko.
        paluszki rybne (czyli coś co ryby prawie wcale nie zawiera) też
        czasem. głównie żywię się zupami, ziemniakami, białym pieczywem z
        masłem koniecznie,wędlina.... ale do rzeczy,bo się rozpisałam.
        chciałam powiedzieć,że nigdy nie miałam problemów z wagą (idealna)
        (jako nastolatka miewałam anemię), figurą, ani cerą. krostki tylko
        przed okresem. badania krwi mam przeprowadzane co 3miesiące,bo
        oddaję honorowo,więc cholesterol i krwinki w normie. nie miewam też
        niedoborów czegokolwiek, jedynie przez okres od października do
        grudnia wzmacniałam się belissą,a 2tyg przed oddawaniem krwi-
        pluszem z żelazem,bo oddając prawie pół litra,organizm ma zbyt
        gwałtowny spadek żelaza i słabo mi się robi. a pijąc plusz,jest ok.
        pewnie to bardziej efekt placebo,ale ważne że działa :).
        ale oczywiście,nie polecam mojego sposobu odżywiania,bo każda ma
        inny organizm,inną przemianę materii i tryb dnia.
    • agas301 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 21:14
      ja wiem jedno odstawiłam mleko na rzecz jogurtu poprawiła mi się cera, schudłam
      • lonely.stoner Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:19
        hmm, ja do teraz nie musialam na nic zwazac- tluste zarcie, papierosy, alkohol,
        zarwane noce, imprezy, zupki chinskie na sniadnaie obiad i kolacje - i cera po
        prostu idealna. Ale odkad skonczylam 26 lat musze jednak troche poswiecic na
        ladny wyglad- po pierwsze peeling, po drugie masaz, no i dieta. Ale najlepiej
        chyba pomaga ruch po prostu, nawet spacer. Tylko ja len jestem.
        • lonely.stoner Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:19
          aaa, i rzucilam palenie!!
          • czarownica_ja Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:35
            ja naszczęście nie palę,ale imprezki i nieregularne jedzenie-owszem.
            fakt faktem,nie mam jeszcze 26lat,ale myślę że i tak nie grozi
            mi 'popsucie' się cery. patrząc na moją mamę,nie mam czego się
            obawiać :).
          • agas301 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:42
            Dokładnie, od tego trzeba zacząć
            • agas301 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 27.04.10, 22:51
              od rzucenia papierochów one są głównymi 'winowajcami' wiem co mówię, kiedy
              paliłam miałam cerę szarawą.
              Rzuciłam, dbam o siebie a jak miło usłyszeć 'wypiękniałaś'
    • ygawa81 Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 28.04.10, 09:25
      Patrząc na mnie ktoś by pomyślał że objadam się niezdrowy jedzeniem bo moja cera
      woła o pomste do nieba (29 lat)
      Szaleństwo słodyczowe to 2 ciastka owsiane dzienne, do tego soki, jogurty, chleb
      razowy, pomidory, banany, jabłka, winogrona, za rybami nie przepadam, przetwory
      mleczne i lipton tzw.
    • zettrzy Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 28.04.10, 17:17
      no pacz, a ja wsuwam literalnie wszystko - moje ulubione polaczenie
      to kabanosy i ptasie mleczko - a cere od lat mam taka ze w ogole
      niczym jej nie szpachluje
      jak widac, kazdemu sluzy co innego
      • mamusia_karina Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 28.04.10, 17:41
        fajny temacik:))
        Ja tez mam lepszą cere od kiedy rozsądniej jjem,i wogole wtedy czuje
        sie duzo lepiej.JJem duzo warzyw,chociaz nie przepadam za owocami to
        staram sie jjesc chociaz jabłka,duzo ryb,ryż i unikam ziemiaków i
        pieczywa:)))
        pozdrawiam
        • zawszezabulinka Re: CERA - jesteś tym co jesz....SZOK! 29.04.10, 18:39
          ja jem wszystko co popadnie, moze czasem 1 - 2 posilki dziennie,nie jakies super
          zdrowe, a cere mam swietna od kilku lat :)
          nie przechodzilam nigdy zadnego tradziku. kwestia hormonow i genow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka