IP: 81.210.125.* 29.03.04, 12:13
W weekend wybrałam się do Sephory. Chciałam kupić jakiś błyszczyk z nowych
kolekcji. Wybór padł na Sephorę w Sadyba Best Mall (W-wa) i chociaż nie
wyglądam jak ostatni lump, czułam się jak potencjalny złodziej. Pan ze
słuchawką przy ustach i uchu kroczył za mną jak cień. Ja dwa centymetry w
tył - on też, ja w prawo - on za mną. Ja biorę do ręki tester, pan przygląda
mi się ze wzmożoną czujnością.
W efekcie wyszłam stamtąd i pojechałam do innej perfumerii, gdzie wydałam
pieniądze. I tak się zastanawiam, kurczę, czy każdy wchodzący do sklepu z
kosmetykami jest potancjalnym złodziejem?? jeśli się boją o testery, to
dlaczego nie zamontują w nich zabezpieczeń przed kradzieżą? Może się czepiam,
ale mam wrażenie, że najgorzej pod tym względem jest właśnie w Sephorze. A
jakie są Wasze opinie?
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: Sephora 29.03.04, 12:25
      Tak jest w różnych sklepach z Sephorą włącznie.Ale grunt to się nie
      przejmować.Ja bym tego pana jeszcze zapytała czy może chce też coś przetestować
      albo czy mu przypadkiem przeszkadzam,ale na ogół to ignoruję takich bubków
      przejętych polowaniem na złodzieja.Tak BTW to żaden fachowiec jeżeli się tak
      zachowuje,ochroniarz powinien być 'niewidzialny'.I masz rację,po to są bramki
      przy wyjściu żeby montować te blaszki na produktach.Może sprzedawczynie są
      leniwe i nie chce im się naklejać ich na wszystko?
    • colleen_1 Re: Sephora 29.03.04, 12:48
      Ooo, tez sie wlasnie dzis wkurzylam na Sephore i nawet mialam napisac posta z
      marudzeniem :P. Dopisze sie do Twojego watku :) No wiec bylam dzis (moze z 2
      godziny temu) w Sephorze z nastawieniem ze kupie nowy podklad. Zawsze mam
      problem z dobraniem i liczylam na to ze jakas laskawa pani mi doradzi. Pusty
      sklep a zadna sie nie pofatygowala zeby spytac czy w czyms pomoc. Powiem
      wiecej, wszystkie jakos poznikaly. Jedna byla czasem przy kasie gdy akurat ktos
      chcial za cos zaplacic, ale gdy tylko obsluzyla dana osobe natychmiast znikala
      z sali. Ok, gdy juz mi sie udalo "dorwac" jedna nie potrafila mi nic
      konkretnego doradzic, pokazywala mi same za ciemne kolory itp. Aha to bylo w
      Sephorze w centrum, kolo empiku.
      Pozniej poszlam do Galerii centrum. Moze pani tez nie byla jakos super
      poinformowana ale przynajmniej miala dobre checi.
      • Gość: Pola Re: Sephora IP: 81.210.125.* 29.03.04, 13:11
        Tak sobie teraz myślę, że może trzeba tam prosić ochroniarza o doradztwo?;-) Ja
        z Sephory pojechałam do Douglasa i tam nie dość, ze nikt nie stał mi nad głową,
        to i doradztwo było o wiele bardziej sensowne. W Sephorze wszystkie panie, nie
        wiedzieć czemu, mają usta pomalowane jednym kolorem czerwonej szminki... To
        mnie trochę zraża, bo wolę, żeby radził mi ktoś, kto jest zadbany i widać, że
        wie, o czym mówi:)
        • Gość: kajka Re: Sephora IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.04.04, 16:13
          zgadzam sie ze w douglasie jest o niebo lepsza obsluga-cenowo podobnie (ale
          mimo wszystko odrobinke taniej jest w sephorze)...sephora oprocz swietnych
          opakowan na prezenty niczym nie blyszczy na tle innych perfumerii - zla obsluga
          (nigdy nie udalo mi sie kupic nowosci w sephorze...chyba nienajlepiej to o nich
          swiadczy), a ochrona jw nieprofesjonalna
      • dixi Re: Sephora 29.03.04, 16:39
        oj tez sie dolacze, tez mnie wkurza strasznie nadgorliwosc ochroniarzy tudziez
        sprzedawczyn w perfumreriach; nawet kiedys obserwowalam sobie w sephorze ich
        zachowania, i zauwazylam ze najbardziej przesladowane sa osoby nie kreujace soe
        na "paniusie"; tym wyfiokowanym panienki daja spokoj, wzglednie ustawiaja sie
        do nich w kolejce z testerami (co tez by mnie wkurzalo:) a jak jestes w
        sephorze w dzinsach, starej kurtce skorzanej i fryzura przylizana, to nawet jak
        nic nie mowia, zabijaja wzrokiem:)
        ja mam niezawodna metode, ktora czasmi wykorzystuje: otoz zadaje takiej
        nadgorliwej panience pytanie o jakis ekstra kosmetyk - super nowosc ktorej
        jeszcze prawdopodobnie nie maja albo ze niby szukam po polkach zapachu, o
        ktorym wiem ze nie ma go w sprzedazy w Polsce a wlasnie mi sie skonczyl kupiony
        w jakims paryzu - pani robi wielkie oczy bo o tym nie slyszala, ja jej udzielam
        zwiezlej informacji, bardzo zaluje ze tu nie moge go nabyc, panienka daje mi
        spokoj, a ja sobie spokojnie przegladam polki;)
        no bo przeciez musze jakos pachniec, a nie planuje w najblizszym czasie wylotu
        do Paryza :))
      • Gość: isa Re: Sephora IP: *.b.jawnet.pl 03.04.04, 20:05
        Ja też ponarzekam. Co prawda nie na Sephorę w Wawie, ale jak widać - w
        pozostałych też tak jest. Zawsze czuję się tam jak w ZBYT ekskluzywnym
        butiku... i to nie przez czerwony dywan, ale własnie przez obsluge
    • ivvcia Re: Sephora 29.03.04, 18:42
      ja juz od dawna nic nie kupuje w sephorze, (wole douglasa albo galerie
      centrum). ani razu jak tam bylam zadna panienka nie podeszla do mnie by sie
      spytac czy moze mi cos doradzic, a zapytana o cos przewaznie nie potrafila
      udzielic sensownej odpowiedzi. pan ochroniaz tez pare razy mnie "sledzil"
      zwlaszcza jak bylam sama w sklepie. raz jak byl nachalny to zaczelam testowc
      perfumy, ktore mial za plecami, tak ze musial sie odsuwac, za trzecim razem dal
      sobie spokoj i polazl na druga strone sklepu :)
    • Gość: agataaa Re: Sephora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 19:13
      haha =) ja też stwierdziłam, że do perfumerii, a zwłaszcza takich pokroju
      Spehory, nie można wejść tak po prostu z przypadku. Nie cierpię znaczących
      spojrzeń ze strony obsługi...Wyobrazacie sobie , kiedyś chciałam wejsc do
      sklepu z plecakiem, pan ochroniarz od razu podbiegł i powiedział, że niestety,
      z plecakami nie wpuszczają !!! żenada... tym bardziej, że nie było
      żadnego 'depozytu' ... szkoda słów. Szaraczkom wstęp surowo wzbroniony.
    • Gość: Phonia Re: Sephora IP: *.icpnet.pl 29.03.04, 19:26
      mnie tez to strasznie denerwuje!!
      w sephorze akurat bylam chyba z dwa razy w zyciu, bo w Poznaniu jest wlasciwie
      poza miastem.
      W Douglasie jest znosnie, czasami spojrzy ochroniarz, ale jakos niezbyt namolnie.
      za to do Empiku boje sie juz chodzic. Ochroniarz sie kilka razy ustawil przy
      mnie i stal przez 10 minut!!!
      a spojrzenia wymalowanych( pewnie testerami i probkami przeznaczonymi dla
      klientek) sprzedawczyn wkurzaja mnie okropnie...
      zreszta ocenianie po ciuchach jest glupie okropnie i pokazuje tylko jak te panie
      sa ograniczone( wiekszosc, pewnie nie wszystkie)
      ja akurat lubie sportowy styl i nie zalezy mi na metce, ale na kosmetyki
      czasami potrafie wydac calkiem sporo jak zaszaleje..
      • Gość: yo Re: Sephora IP: *.acn.waw.pl 29.03.04, 21:31
        Ojejku , już myslalam, że to tylko ja mam takie szczęscie to tych syfnych
        ochoroniarzy. Zawsze chodzą za mną a jak przechodzę przez bramkę już się
        szykują, żeby mnie łapać:-) Chyba na drugi raz zapytam się czy ma jakiś
        problem, bo to już zaczyna się robić chore...
        • Gość: Sandra Re: Sephora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 21:36
          Oj, ja tez w Sephorze czuje sie jak zlodziej :-)
          Zreszta w Rossmanach tez to robia, przynajmniej u mnie w Gdańsku!! Kiedys
          lubilam Rossmana, teraz wole osiedlowe sklepiki albo hipermarkety.
    • Gość: megan Re: Sephora IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 29.03.04, 21:55
      Ja wczoraj byłam w Sephorze na Nowym Świecie w Warszawie. Chciałam kupić krem
      biothermu ale nie mogłam go znaleźć i potrzebowałam pomocy. Rozglądałam się na
      wszystkie strony i nic. Pochowały się czy co. Po długich poszukiwaniach
      znalazłam zblazowaną panienkę, która powłócząć nogami poszła za mną i wcisnęła
      mi go do ręki bez słowa. I poszła. Mam nadzieję, że dział marketingu Sephory
      monitoruje listy dyskusyje i coś zrobią z tymi panienkami co chyba za karę tam
      siedzą.
      • malu1000 Re: Sephora 29.03.04, 22:34
        Ja też zauważyłam, że z obsługą w Sephorach jest coraz gorzej.
        Może dla tego, że jest ich coraz więcej i nie muszą się starać.
        Pamiętam czasy, gdy w moim mieście była jedna taka perfumeria
        i bez względu na to, jak byłam ubrana i co kupowałam, zawsze
        czułam się odpowiednio traktowana, czyli jak klientka.
        Teraz chodzący niemal krok w krok za mną ochroniarz oraz coraz
        mniej kompetentne panie bardzo mnie zniechęcają. Pozdrawiam.
    • Gość: elficzek6 Re: Sephora IP: *.icpnet.pl 29.03.04, 23:27
      Ja przez dlugi czas tez czulam sie jak potencjalny zlodziej, ale ostatnio
      zaczelam smialo prosic o rady, o probki, kupilam pare rzeczy, dyskutuje z
      ekspedientkami o kosmetykach - zaczely na mnie inaczej patrzec.Zauwazylam, ze
      jak sie im powie o jakim drozszym kosmetyku, ktorego sie uzywa i wyrazi na jego
      temat jakiekolwiek zdanie to juz zaczynaja cie powazniej traktowac.Szkoda, ze
      tak jest - kazdy klient, w kazdym sklepie powinien czuc sie swobodnie.Sklepy
      sa dla nas!!!Masz racje w sephorze obsluga jest najgorsza!
      • Gość: Pauli Re: Sephora IP: *.chello.pl 30.03.04, 00:00
        Ja lubie sephore, ale tez nie znosze tych ochroniarzy! Rozumiem, ze sa
        potrzebni ale... same wiecie:). Ostatnio mialam kolejny dowod: weszlam do
        sephory prosto po spacerze z psem (takie pare godzin w lesie) - to wiadomo -
        dzinsy, jakas tam kurtka - no i ochroniarz za mna krok w krok, ekspedientki
        patrza nad glowa... Ale jak przychodze ubrana normalnie (oczywiscie moje
        normalnie, bo przeciez kazdy ma inny styl) - butki na obcasie i fajna
        kurteczka - to sie trzy na raz rzucaja i pytaja w czym pomoc... Ehhh, czy ktos
        im moze powiedziec, ze pozory myla:)
        pozdrowionka
        • Gość: koka Re: Sephora IP: *.acn.waw.pl 03.04.04, 16:33
          Wiecie...jak byscie spojrzaly na to z innej strony to byscie myslaly inaczej-to
          nie tak ze wszyscy was maja za zlodzieji w Seohorach czy Douglasach.Poprostu
          Polska taka juz jest..i koniec!
          • Gość: ja Re: Sephora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 22:44
            Hmmm, a ja bedac we Wloszech w sklepie tej sieci bylam bardzo mile obsluzona,
            mimo, ze nie znalam wloskiego i troszke ciezko bylo mi sie porozumiec. Kupilam
            jakis olejek do koncowek wlosow, w dodatku w promocji i balsamik nivea do
            ciala - w sumie cale zakupy mogly wynosic 10-12 euro. To bardzo malo,
            zwlaszcza, ze kosmetyki we Wloszech nie sa tanie - i wyobrazcie sobie, ze
            dostalam mnustwo probek perfum, kremow i podkladow. I jeszcze jedno, w sklepie
            nie zauwazylam zadnego ochroniarza i nikt nie deptal mi po pietach myslac, ze
            cos zwine.A w naszej Sephorze?
            • gocha221 Re: Sephora 17.04.04, 13:27
              ja mialam podobne doswiadczenie kilka lat temu w Niemczech, byly wtedy jeszce
              marki...
              nie pamietam nazwy sklepu, ale byy tam i najdrozsze kosmetyki i perfumy, jak i
              pasty do zebow Colgate itp.
              Kupilam wlasnie psate, zel pod prysznic i tani szampon ( chyba Schuma).
              zaplacilam niewiele, pani zapakowala mi zakupy w ladna torebke i dostalam(
              pamietam do dzis, bo przez kilka godzin bylam w szoku)
              2 probki Boss Women
              2 probki perfum cerruti
              i po 2 probki zelu pod prysznic, plynu do kapieli i takie male balsamiki z
              pompa( tez probki, ale porzadne) Lancome'a...
              do tej pory mi sie nie chce w to wierzyc jak widze te nadasane panie z naszych
              sklepow...
              z misiac temu kupilam w poznanskim douglasie podklad Isa dora i blysczyk tej
              firmy, zaplacilam prawie 100 zl( moim zdaniem to sporo) nie dostalam oczywiscie
              nawet"zlamanej" probki, a pani obslugujaca mnie nawet na mnie nie spojrzala, bo
              byla zajeta podsluchiwaniem rozmwy soich kolezanek..
    • Gość: Lenka Re: Sephora IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.04.04, 23:00
      Hm,a zastanowilyscie sie moze dlaczego jest taka ochronia i tak patrza na rece?
      To proste, poprostu zdarzaja sie czesto kradzieze,za ktore niestety placi
      zaloga sklepu z wlasnych pieniazkow.Jak sie zarabia niewiele i musi sie pokryc
      z tego jeszcze straty to na wiele rzeczy jest sie wyczulonym.To przykre ale
      wlasnie tak jest.Zaden klient nie ma na czole napisany ze jest uczciwy.
      Ukrasc moze rownie dobrze ktos kto jest ubrany "normalnie" jak i elegancko.
      Regoly tutaj nie ma.A ze przykto to mowic ale w naszym kraju zlodziejstwa jest
      pelno to niestety ochrona jest wzmozona.
      Co do obslugi nie bede sie wypowiadac bo faktycznie z tym roznie bywa.
      • Gość: Lea Re: Sephora IP: 81.210.125.* 04.04.04, 12:09
        Pewnie, że jest złodziejstwo, ale nie tylko w Sephorze. Ludzie z całą pewnością
        tez kradną albo próbują to robić w innych perfumeriach. Czy nie prościej jest
        zabezpieczyć towar i próbki przed kradzieżą naklejając na to specjalny pasek
        antykradzieżowy?
        Wkurza mnie to, że biorę do ręki próbkę czegoś małego (kosmetyki przecież do
        ogromnych nie należą) np. błyszczyku, a tu ochroniarz wytęża wzrok jak sokół,
        czy też czasem nie schowam tej próbki w rękaw, jak magik. W życiu nie
        przyszłoby mi do głowy, żeby kraść, a tymbardziej używać czegoś, co testowały
        dziesiątki osób przede mną.
        Po doświadczeniach w Sephorze, znowu wybrałam się do Douglasa. I tam, nie dość,
        że oglądać mogłam do woli, to jeszcze mi doradzono.
        Kobity, tam też są przecież ochroniarze!
    • Gość: ElisaDay a ja z innej strony ;) IP: *.tele2.pl 04.04.04, 11:40
      poszlam do galerii centrum naprawde z zamiarem dobrania i kupna szminki, wiec
      siedzialam jakies kilkadziesiąt minut, moze 40, i jakbym tak zaczela liczyc ile
      pan do mnie podeszlo czy mi nie pomoc - przynajmniej osiem! nie przesadzam..
      nadgorliwosc jak widac tez irytuje.
    • Gość: martiene Re: Sephora IP: *.icpnet.pl 04.04.04, 16:01
      hejhej:) ooo widze ze moj ulubiony temat:) kiedys mocno plulam jadem na panie z
      perfumerii, ale jedno zdanie nieznanej osoby z forum uswiadomilo mi, ze
      wchodzac do perfumerii to JA RZĄDZĘ ;) bo to mnie stać na kosmetyki, a pani zza
      lady ze swoja pensja na pewno nie moze sobie na nie pozwolic. Poza tym
      skonczyly sie czasu, kiedy klient musial zebrac o towar i nalezy to sprzedawcom
      uswiadamiac. Ja staram sie byc mila, zeby mojej mamie serce nie peklo ze mnie
      zle wychowala ;) ale ogolnie to wchodzac do sephory czy gdzies indziej (nb w
      Poznaniu panie w sephorze sa bardzo mile!) robie to co chce. jak chce testowac,
      to testuje i na pytania pan "czy pomoc" mowie stanowczo "nie, dziekuje". Jesli
      chce porady lub pomocy, podchodze do pani i mowie "prosze mi pomoc,
      potrzebuje...", a jesli ma humory nie waham sie powiedziec po prostu "Pani jest
      w pracy! wiec prosze mnie obsluzyc!". jak chce probke, prosze o konkretna
      probke. Jak mowia ze nie ma, pytam co moze mi zaproponowac w zamian. Mam juz w
      nawyku nie pytac "czy jest" tylko "gdzie jest" albo "co moge dostac" . Wowczas
      nikt mnie nie zbywa "nie", bo forma pytania na to nie pozwala!:)
      Niestety personel ciagle trzeba wychowywac, i niech nie obrazaja sie panie,
      ktore same pracuja jako ekspedientki (oczywiscie SA wyjatki!!!). Dodam tez, ze
      jak jestem zadowolona z obslugi to ZAWSZE mowie to sprzedajacej, albo nawet ide
      ja pochwalic do kierownika, wowczas przy nastepnej wizycie pani juz
      jest "moja" ;). Co sie zas tyczy ochroniarzy, to wchodzac do sklepu patrze im w
      oczy (zwykle stoja w grupie przy wejsciu) i mowie im dzien dobry. hehe, to
      dziala, potem mam spokoj, na wyjsciu mile do widzenia i panowie sa oswojeni.
      Jesli zas zaczynaja za mna lazic to po prostu patrze im w oczy dopoki nie
      odejda, czasami pytam "taaak...?". Do kurki bladej, przeciez ja tam wydaje
      ciezko zarobiona kase!!! smutne jest jednakze to, ze MUSZE miec taktyke. To
      jest okropne, sprzedajacy rzadko sa przeszkoleni i zapominaja ze sa w pracy i
      humory nalezy zostawiac w domu. uff. powodzenia na zakupach!
      • Gość: Sandra Re: Sephora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 16:14
        Martiene, zdrowie podjescie ;-)
        Ja ostatnio kupowalam w Sephorze za niemala kwote i przy kasie poprosilam o
        probke jakiegos NOWEGO zapachu.
        A pani...otworzyla przepastna szuflade, gdzie lezaly Lancome, Dior itp.. i po
        chwili zastanowienia daje mi ...probke Gabrieli Sabatini, pierwsza wersja
        zapachu sprzed lat!!
        Ja na to, ze chce cos innego, wiec wycofala poczciwa Gabrielke i dala mi
        laskawie Instant Guerlain. To tylko przyklad zachowania..
        Cala obsluga Sephory w City Forum w Gdańsku nadaje sie do wymiany, przeszlam
        juz przez wszystkie panie i az prosza sie o zwolnienie..jak sie nie poprawia,
        pokusze sie o list do sieci Sephora i opisze sytuacje.
        • Gość: axa Re: Sephora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:18
          Oczywiście zgadzam się z Wami. Też mnie zawsze denerwowali nachalni ochroniarze i humorzaste paniusie w drogeriach. Na szczęście trafiłam kiedyś do Sephory w Gdańsku przy Auchan i już teraz tylko tam kupuję. Panie są bardzo miłe, zwłaszcza wizażystka z Chanel. Zawsze bez problemu dostaję próbki, nawet jak wydam niewiele. Kiedyś kupiłam szminkę Maybelline i dostałam chyba z 10 próbek L'Oreala. Ochroniarze też jakoś normalni, nie łażą nachalnie za mną, a nie chodzę tam jakoś odstawiona, tylko w codziennych "domowych" ciuchach i to nieraz z dzieckiem przy nodze :) Niestety to jak do tej pory jedyna Sephora z miłą obsługą jaką spotkałam. Wyjątek potwierdza regułę.
      • Gość: xawier Re: Sephora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.04, 12:37
        Wiesz martiene , żal mi Ciebie (twojej matki rowniez - ze cie tak wychowala)
        to co piszesz to jakis skandal - co ty sobie #@$%&^ myslisz???
        ze co sprzedawca ma przed toba kwiatki rzucac na dywan .??
        Ty i ta twoja METODA - puknij sie dziewczyny w czolo.
        Szkoda ze nie moge cie spotkac w realu - wtedy stłukł bym te twoja porcelanowa
        dupe!!!
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Uciekam 17.04.04, 12:57
      Uciekam ze sklepow w ktorych wisi nade mna ochroniarz albo ktos ciagle chce mi
      pomoc. Czasem, gdy mam humor zachowuje sie wobec ochroniarza demonstracyjnie,
      probuje go speszyc, ale kto ma sile na takie akcje. W sklepie samoobslugowym
      chcemy przeciez przedewszystkim spokoju i mozliwosci dokonania spokojnego
      wyboru.
      • madzi1 Re: Uciekam 17.04.04, 19:03
        martiene, hehe, ale smieszna jestes, myslisz ze oni beda ci dziekowac ze cos u
        nich kupilas? mylisz sie, ja tez pracuje w sklepie gdzie mam doczynienia z
        klientami , i naprawde zwisa mi czy cos kupia czy nie, jak im sie nie podoba to
        prosze bardzo droga wolna, jest mnostwo innych sklepow, nie musza robic zakupow
        akurat w tym konkretnym. czasami mam wrazenie ze niektorzy ludzie przychodza do
        sklepu tylko po to zeby powyzywac sie na osobach tam pracujacych.
        oczywiscie jezeli ktos jest mily i zachowuje sie kulturalnie to ja odwdzieczam
        sie tym samym, cos za cos. nikt nie bedzie wlazil w dupe komus kto traktuje cie
        jak kogos gorszego od siebie. proste!
        jezeli o ochorone w sephorze chodzi to zgadzam sie z wami, tragedia...
        ostatnio jak bylam, mialam na sobie dzinsy, sweterek, dzinsowa kurtke i torebke
        taka sredniej wielkosci bo wracalam z wykladow. weszlam i od razu zobaczylam
        ochroniarza zblizajacego sie w moja strone, stanal sobie doslownie jakies 3
        kroki ode mnie i tak nade mna stal.mysle sobie ok, postoi, postoi i pojdzie,
        niestety po jakims czasie zirytowana jego nachalnoscia poszlam w drugi koniec
        sklepu, za chwile patrze idzie w moja strone nastepny!!! wyszlam stamtad i
        chocby nie wiem co nie wroce tam, nie dadza sobie nawet spokojnie kosmetykow
        poprzegladac zeby cos dla siebie wybrac.
        smutne jest to, ze gdy widza wystrojona laske, na obcasach, sprawiajaca
        wrazenie, no nie wiem bogatej czy jak, to jakos za nia nie laza.
        nietety chyba nikt ich nie uswiadomil ze nie kazdy lubi chodzic na codzien w
        jakis super ciuchach, obwieszonym zlotem i ze niekoniecznie ubior swiadczy o,
        powiedzmy, zamoznosci
        • Gość: primcia Re: Uciekam IP: *.chello.pl 17.04.04, 20:48
          Rzeczywiscie, sprzedawczyniom nie zalezy, zeby klienci kupowali. To oczywiste.
          Ale wlascicielom sklepow tak, i dlatego powinni zatrudniac tylko takie
          ekspedientki, ktore beda mile dla klientow i beda ich zachecac do zakupow.
    • Gość: niebieskaa1 Re: Sephora IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.04.04, 19:06
      jesli chcecie byc naprawde dobrze
      obsluzone w sklepach polecam prosty sposob;
      wystarczy miec ze dwie torby z firmowych sklepow.
      skutecznosc gwarantowana:)))
      • brunettka Re: Sephora 17.04.04, 19:48
        Masz rację. Wczoraj weszłam do Sephory po zakupach w Splendo. Wielka torba
        zrobiła swoje. Nikt za mną nie łaził. Raz tylko ekspedientka zaproponowała mi
        testowanie jednego nowego zapachu. Spokój, bez nachalnego zaczepiania. To lubię!
    • Gość: vanillka Re: Sephora IP: *.smrw.lodz.pl 17.04.04, 19:53
      To dziwne... Ale oczywiście wierzę Ci. Ja czasem robię zakupy w sephorze w
      Łodzi - jak tylko chwilę stoję przy którejś z półek zaraz podchodzi do mnie
      pani i pyta czy może w czymś pomóc...Ochroniarze rzeczywiście krążą po sali
      trochę jak sępy, ale taka ich praca...
    • luloo1 Re: Sephora 17.04.04, 20:18
      Tak, w sephorze jest dziwnie czasami. Przyznaję, choć ja osobiście bardzo
      chwalę sobie sephorę w M1 w Markach.Bardzo miła obsługa, natomiast
      beznadziejnie jest na Targówku.
      • Gość: xawier Re: Sephora IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.04, 20:33
        madzi1 - szacuneczek dla Ciebie - podpisuje sie pod tym co napisalas gratuluje
    • arieska Re: Sephora 17.04.04, 20:50
      Mam te same spostrzezenia,jesli chodzi o Sephore-wybitnie niedyskretna
      ochrona,nieprzyjemna obsluga albo dla odmiany calkowity brak zainteresowania
      klientem.Jedynym sposobem na zwrocenie na siebie uwagi jest psikniecie sie
      czymkolwiek-natychmiast ktos sie pojawia.Czuje sie tam wlasnie jak potencjalny
      zlodziej albo lump,ktory im testery zuzywa.
      • Gość: BleBle Re: Sephora IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.04.04, 21:18
        oh ci ochraniarze, kurcze nie rozumeim takie wlazenia klientowi na plecy. Jest
        jeden dobry sposob, po prostu skomentowac " wie pan co, ja na prawde nie jestem
        zlodziejem,rozumiem ze to pana praca ale a pan przeszkadza mi w robieniu
        zakupow" zmyje sie jak nic. Zawsze mozna napyszczyc jakby sie zaczal stawiac.

        Co do pan w perfumeriach. Chyba zapomnialy ze to one sa dla nas a nie my dla
        nich. bo czasy PRL sie skonczyly i klient nasz pan. A zreszta to jest ich praca
        i jest to ich psim obowiazkiem obsluzyc klienta profesjonalnie i kulturalnie.
        Jezeli obsluga jest nie mila zawsze mozna poprosic ich szefa zeby nas obsluzyl
        bo pracownica najwyrazniej ma nas gdzies. Twierdzenie ze, " a ja pracuje w
        sklepie i mi zwisa czy cos kupia czy nie" jest najzwyczajniej smieszne. Gdzie
        profesjonalizm? podejscie? Gdyby taka pani pracowala u mnie, i zauwazylabym ze
        tak traktuje klientow, a to do sie zauwazyc, to od zaraz by nie pracowala. Fakt
        jest duzo innych miejsc gdzie klient moze cos kupic, ale tu chyba chodzi o
        takze reklame sklepu, i zysk zeby jak najwiecej sprzedac. Przypuszczam iz ktos
        kto olewa swoja prace, olewa wogole wszystko, a ostatecznie praca w perfumerii
        nie jest najgorsza praca, to nie kopanie rowow przez 8 czy 10 godzin. Jak ktos
        nie szanuje swojej pracy to tez nie szanuje innych , smutne ale taki czlowiek
        to zero.
        Moze to i mocne slowa ale mnie juz irytuje podejscie pan w perfumeriach. :/
        • Gość: madzi1 Re: Sephora IP: *.acn.waw.pl 17.04.04, 22:19
          hym...co sie tyczy mojego stwierdzenia "ze zwisa mi czy ktos cos kupi czy nie",
          nie powiedzialam przeciez ze olewam wszystkich klientow, po prostu jezeli ktos
          traktuje cie jak zero to przeciez nie wlazisz mu w dupe proste nie? jezeli
          widzisz ze ktos nie szanuje ciebie ty nie bedziesz szanowac jego, nie prawda??

          jezeli o zakupy w sephorze chodzi czy gdziekolwiek indziej, zawsze staram sie
          byc mila dla pracownikow gdy przychodze na zakupy, wystarczy zwykle dzien
          dobry, usmiech i ludzie staja sie od razu milsi dla ciebie. wiem z
          doswiadczenia. wiadomo nie zawsze tak jest, ale kazdy jest tylko czlowiekiem i
          ma swoje gorsze i lepsze dni

          po prostu chcialam wam ( a raczej martiene) uswiadomic ze nie dziwne ze
          sprzedawcy nie traktuja jej dobrze, jezeli wchodzi do sklepu z
          nastawieniem, "co to nie ja, ja im pokaze"

          a wogole do kogo ja mowie, czasem gdy ide po ulicy z usmiechem na twarzy to
          ludzie sie gapia na mnie jakby wariatke zobaczyli. a co tu dopiero mowic o
          dzien dobry i usmiechu do ekspedientki. tak to bardzo dziwne ze po tym swiecie
          chodza jeszcze ludzie zadowoleni...
          • charade Re: Sephora 17.04.04, 23:58
            Oprócz tego, że w Sephorze snuja się ochroniarze, którzy stoją nad tobą jak kat
            nad grzeszna duszą, espedientki są zazwyczaj niemiłe, wyniosłe i tak naprawdę
            to prezentują zero wiedzy, to jeszcze polecałabym zwrócić uwagę na jedną rzecz -
            Sephora psuje swoje produkty poprzez podświetlone, rozgrzane półki. Nie
            patrzyłam czy tak jest tez z kosmetykami, ale z perfumami na pewno. NIGDY nie
            kupiłabym tam perfum.

            Dodajmy niemiłą i niekompetentną obsługę, traktowanie klientów jak
            potencjalnych złodziei oraz koszmarnie wysokie ceny na produkty selektywne i
            przestańmy się dziwić, że ludzie tak chętnie kupują na Allegro, czy z innych
            źródeł, tylko nie z perfumerii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka