chocklit
29.11.10, 09:25
Moj problem z paznokciami, mimo duzych wysilkow nie daje sie usunac.
Mam wiecznie brzydkie, zoltawo-bezowe paznokcie - ich odcien sie zmienia, ale nigdy nie sa biale.
Ciagle sa jakies przybrudzone. Wszystkie codziennie, zwykle czynnosci zostawiaja pod nimi slady, ktorych nie
da sie tak od razu usunac ani pilnikiem ani szczotka. Uzywam rekawiczek no ale nie zawsze mam je pod reka.
Problem lezy chyba w tym, ze pod paznokciami mam takie pozadzierane skorki, ktore jak raz sie ubrudza, to juz klapa.
Od wiecej niz pol roku nie lakieruje paznokci, poniewaz mimo stosowania podkladow lakier powodowal jeszcze gorsze ich zolkniecie.
Kupilam sobie mnostwo wybielaczy do paznokci. Niektore z nich nic nie daja, inne powoduja, ze paznokcie zaczynaja sie robic matowe, nawet w niektorych miejscach
sie juz rozdwajaja ale jednak kolor nie jest ciagle bialy:((
Sztuczne paznokcie nie wchodza w gre.Chcialabym doprowadzic moje naturalne paznokcie do jako takiego stanu, zebym sie nie musiala ich ciagle wstydzic.
Pomozcie!