magagg
30.04.04, 14:44
Dzień Dobry,
bardzo proszę o radę
mam 25 lat, wieku 19 lat zaczęłam przyjmować tabletki antykoncepcyjne
(marvelon i miniciston). Przyjmowałam je przez trzy lata. Przed rozpoczęciem
kuracji hormonalnej miałam piękne, długie kręcone włosy. Podczas kuracji
włosy były proste, ale też było ich dużo, tylko były cienkie. Po odstawieniu
tabletek zaczęły garściami wypadać mi włosy (już myślałam, że będę łysa).
Leczenie u dwóch dermatologów nie przynisło efektów (stosowałam alpicort E -
chyba taka była nazwa tego leku (a poza tym trudno go było odstawić)- skrzyp,
revalid, vichy - dercos, neftę, żółtko itp.). Ginekolog wręcz twierdził, że
coś sobie wymyśliłam i że po odstawieniu tabletek powinnam zobserwować u
siebie porost włosów(!). Po ok. upływie 1,5 roku stan moich włosów się
polepszył. Zaczęły pojawiać się nowe, krótkie odrosty. Niestety nie byłam w
stanie zapuścić włosów (długie cały czas wypadały). Pogodziłam się już z tą
myślą, że nigdy nie będę już mieć długich włosów, ale za to włosy przestały
wypadać. Niestety jakiś miesiąć temu włosy znów zaczęly mi wypadać (ogromne
ilości). Przez cały czas biorę revalid i myję dercosem. Na dodatek mam
mnóstwo siwych włosów (pierwszy siwy włos pojawił sięw liceum!) i muszę je
farbować. Już tracę nadzieję...