farbowanie w salonie

14.04.11, 08:56
zwykle farbowałam sama, ale jako że coraz wiecej siwków pojawia sie na mojej głowie i coraz szybciej je było widac, postanowiłam zainwestowac w profesjonalne farbowanie w salonie.
Poszłam wiec do renomowanego salonu w dużym mieście, zapłaciłam stosownie do jego renomy i co......i guzik.
Dzis w świetle dzinnym podnosząc grzywkę, gdzie zwykle się srebrzy - srebrzy się dalej. Nic nie chwyciło, nawet nie wygląda, że w ogóle farbowałam włosy.
Czy nie zafarbowanie siwych włosów jest podstawą do reklamacji?
Nigdy nie mialam okazji korzystac z takich usług, ale nawet zwykła sklepowa farba pokrywała mi siwki choćba na 2-3 tyg.
Czy powinnam się spodziewać lepszego efektu? czy jak sie juz ma siwe to trzeba sie z nimi pogodzic?
Mozna reklamowac usługe z tego tytułu?
Dodam, że była to farba Loreala.
    • amarantus77 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 12:42
      To jak najbardziej podstawa do reklamacji i powinni ja uznać.
      • kasha77 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 15:42
        oczywiście,że możesz reklamowac.
    • jarka63 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 16:21
      Mam sporo siwych włosów, najwięcej nad czołem, więc w bardzo widocznym miejscu. Każda farba z amoniakiem pokrywa je w 100%. Twoja fryzjerka albo użyła czegoś bez amoniaku, albo zwyczajnie się nie przyłożyła. Chyba że to już odrosty?
    • kiki74 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 17:03
      Może zrobiła to farbą INOA L'oreala. Mi ona nie łapie siwków. Jeśli masz siwe tylko w jednym miejscu, to pewnie nie dofarbowała. Ja bym reklamowała.
    • p_estka1 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 18:23
      Szukaj na farbach drogeryjnych napisów: w 100% pokrywa siwe włosy. Sprawdzone :)
      • kasha77 Re: farbowanie w salonie 14.04.11, 22:16
        u mnie drogeryjne nie pokrywają siwych włosów....nie ma znaczenia czy napisali,ze pokrywa czy nie.farbowałam sobie,mamie i sąsiadce...wszystkie po drogeryjnych albo wogóle nie mamy pokrytych siwych ale do pierwszego mycia.
        • bu-zia Re: farbowanie w salonie 15.04.11, 08:24
          odrosty nie moga byc bo farbowałam w poniedziałek :)

          Byłam, pokazałam - pan obejrzał, próbował mi wmówic że to dlatego, że taki a nie inny kolor wybrałam, ale w efekcie reklamację uwzględnił i na poprawke mam przyjsc dzis.
          Jednakże mam wrazenie że te farby takie po prostu są i dzis tez nic z tego nie wyjdzie. W dodatku facet "zmusza" mnie do zafarbowania na b.ciemne, z racji tego, że niby maja lepiej chwycic, no tyle ze w bardzo ciemnych wyglądam źle!!
          Kurna.....ale sobie salon wybrałam nie ma co - mam wrazenie ze w zwykłym osiedlowym saloniku pani Kazi lepiej by mi farbe dobrali.
Pełna wersja