bu-zia
14.04.11, 08:56
zwykle farbowałam sama, ale jako że coraz wiecej siwków pojawia sie na mojej głowie i coraz szybciej je było widac, postanowiłam zainwestowac w profesjonalne farbowanie w salonie.
Poszłam wiec do renomowanego salonu w dużym mieście, zapłaciłam stosownie do jego renomy i co......i guzik.
Dzis w świetle dzinnym podnosząc grzywkę, gdzie zwykle się srebrzy - srebrzy się dalej. Nic nie chwyciło, nawet nie wygląda, że w ogóle farbowałam włosy.
Czy nie zafarbowanie siwych włosów jest podstawą do reklamacji?
Nigdy nie mialam okazji korzystac z takich usług, ale nawet zwykła sklepowa farba pokrywała mi siwki choćba na 2-3 tyg.
Czy powinnam się spodziewać lepszego efektu? czy jak sie juz ma siwe to trzeba sie z nimi pogodzic?
Mozna reklamowac usługe z tego tytułu?
Dodam, że była to farba Loreala.