22.11.11, 00:46
A uroda?

Staruszką jeszcze nie jestem. Ale milo mi, gdy znów mogę się poczuć jak "nastolata". Chociaż przez moment. Możliwe, ze zachwalam cos, co większość z was praktykuje, albo do czego nie jest przekonana i już nie będzie, albo co gorzej traktuje jak puste frazesy:(

Bieganie raz dziennie, o zmierzchu, z czapką kaszkietową, po ciemku, pod drzewami i regularnie jest lepsze od maseczki i peelingu 2 razy w tygodniu!
Wszystko co najpaskudniejsze, wyłazi przez tą czerwień zakrytą konarami drzew i strużki potu - chociaż tutaj bez przesady, bo nie pocę się jak małpa. Schodzi opuchlizna/obrzmienie członków. Nawet na moment, ale ustępuje. Żaden elajner nie zrobi takich smolkiajs jak 10 minutowe bieganie w tym samym tempie! Oczy po prostu rosną!
Bieganie poprawia samopoczucie: wbrew pozorom najlepsze jest w trakcie najbardziej obfitego krwawienia i najwieskzego uczucia dyskomfortu podczas menstruacji-dolegliwości po prostu znikają, bo się o nich nie myśli! Bieganie orzeźwia i reguluje nastrój-dla kobiet taka poprawa jest zbawienna.
Po bieganiu wyglądam w pierwszej kolejności zdrowo, w drugiej brzydko.
Gdy po LO, kończy nam sie WF, to co jego brak kompensujemy makijażem-bieganie zmniejsza użycie pudru, kredki i tuszu do rzęs, bo bardziej sie sobie podobamy! Co nie znaczy, ze makijaż jest zły, pełni odtąd inna rolę.
Bieganie daje to czego zadne MP3 rano o 8 dac nie może: dobry humor, zadowolenie z niczego, radość z byle czego, i cenny uśmiech, na które to, jak muchy lecą chłopaki!
Bieganie jest darmowe.
Do biegania można się przyzwyczaić, wyrobić nawyk. Przestaje to byc czynność katorżnicza.
Od biegania można się uzależnić, a tym samym po pewnym czasie nie trzeba będzie sie do niego zmuszać. To jest jak wieczorne mycie: nie położę sie spać bez gąbki i mydła!
Bieganie wysmukla sylwetkę, rzeźbi ją, uelastycznia jak gimnastyka korekcyjna! Napina mięśnie twarzy, kontury stają się wyraźniejsze, dostrzegalne. Wzrasta wytrzymałość, giętkość.
Bieganie usuwa zaległe wypociny i stresy z organizmu. Zapewnia higienę psychiczną.
Mniej śmierdzimy, mniej tłuszczą się nam włosy-nie chodzi o pot, ale o wszechobecny łój, który powoduje, ze po 24 godzinach juz tylko rozczesujemy go na całej długości.
Obserwuj wątek
    • jbasko Re: Bieganie 22.11.11, 10:07
      i tego mi było trzeba, bo jakoś nie mogę się zmusić.
    • jbasko Re: Bieganie 22.11.11, 10:10
      tylko, że czasowo to ja mogę tylko o 6.30 rano, prosto po wstaniu z łóżka. Czy to dobra pora?
      • zales239 Re: Bieganie 22.11.11, 13:09
        Parę razy zaczynałam i na tym koniec,zmusić się muszę,a kiedy wchodzi to w krew i nie możemy żyć bez codziennego biegania?
        Przyznam,że nie załapałam jeszcze smaka a chciałabym.
        I siedzę na tapczanie i ogólnie ,nastrój i samopoczucie do dooopy:>
        • tigrerra Re: Bieganie 22.11.11, 17:08
          A jak sobie organizujesz to bieganie. Kilka razy zaczynałam , ale jakoś nie mogłam się zorganizować. A co zimą? Biegasz codziennie? jak długo? w jakim stroju? jakich butach? po jakim terenie? Wiem , że pozornie nieodpowiedni (czytaj niefirmowy) strój i buty to tylko wymówki, ale niewiele wiem na temat biegania.
          • niebieskaa4 Re: Bieganie 22.11.11, 19:39
            Też mnie te informację interesują.
            • znana.jako.ggigus bieganie zima 23.11.11, 17:10
              teraz, listopad to najlepszy czas na rozpoczecie biegania, po paru minutach biegu jest cieplo (wystarczy przejsc pare minut w plaszczu, od razu cieplej).
              moze nie mozecie zlapac nalogu biegania, bo za duzo biegacie? ja do godziny biegania dochodzilam 8 mies., zaczynalam od 5 minut, mardzobiegi darowalam sobie.
              co do pory - 6.30 - nie wiem, ja biegam teraz po ciemku, bo inaczej nie moge, ale znam prak na pamiec, fakt
              nie mozna po poludniu?
            • tequilkuk Re: Bieganie 03.12.11, 11:10
              Ja biegam w miare regularnie od 1,5 roku - wiosna wiecej, zima mniej. Jeszcze nie doszlam do etapu zebym cieszyla sie na mysl o biegu. Za kazdym razem jest to walka z samym soba, zeby zejsc z kanapy i zalozyc buty. Ale pomaga myslenie o resultach. Bieganie zawsze cieszy PO. Jak sie dobiegnie do domu i jest ta satysfakcja. Jak sie kupuje spodnie o rozmiar mniejsze (ja zeszlam do 26 - teraz biegam zeby ten rozmiar utrzymac :=)), jak wiem ze moge jesc na co mam ochote i paradoksalnie odkad biegam mniej mam ochoty na chipsy czy tluste ciastka z kremem :)
              ps. Bieganie w polazeniu z joga - imho nie ma lepszej kombinacji :)
          • enders_friend Re: Bieganie 23.11.11, 03:07
            Jedna z forumowiczek wrzuciła ten link:

            www.kobietkibiegaja.pl/
            Dobre wprowadzenie do biegania dla początkujących.
          • majagor Re: Bieganie 23.11.11, 10:42
            Biegam regularnie.Również sobie to chwalę.
            Co do stroju. Biegam tylko i wyłącznie w ubraniach z materiałów oddychających.
            Na zimę kupiłam specjalne legginsy, które są cieplejsze, które oddychają, są wzmocnione z przodu, co chroni mnie przed wiatrem. Na górę tiszert + bluza [z golfem przy szyi] także ze specjalnych materiałów oddychających - odprowadzają one pot na zewnątrz, są lekkie więc szybko schną - nie ma zagrożenia, że biegnę mokra, chronią przed wiatrem. I są przede wszystkim wygodne, funkcjonalne - małe kieszenie na klucze, na chusteczkę itd.
            Do tego rękawiczki, opaska na głowę.
            Co ważne wszystkie elementy ubioru do biegania - nawet buty - mają dużo odblasków. Ważne! Szczególnie o tej porze roku.
            Jako, że coraz ciemniej - zaopatrzona też jestem w latarkę czołową. Mieszkam w górach, na wsi - więc z oświetleniem ulicznym bywa kiepsko.
        • enders_friend Re: Bieganie 23.11.11, 03:05
          Przyznam szczerze, że mnie zajęło około półtora roku regularnego treningu (3 razy w tygodniu), żeby ciało (i umysł!) przyzwyczaiło się do tego, że biegamy. Przez pierwszy rok zwykle mój organizm reagował na każde wybiegnięcie na trasę z niedowierzaniem, jakby mi mówił "No coś ty? Znowu z tym bieganiem? Ja myślałem, że ty sie tylko tak wygłupiasz..."

          A później się przyzwyczaił i jest git. A jak wspominałam na tym samym wątku na forum Kobieta, ja z tych mało utalentowanych, co biegają z wdziękiem worka ziemniaków.

          A w ogóle to nie podchodź do sprawy tak, że "Ojej, kilka razy zaczynałam, ale się nie udało". Zaczęłaś raz, więc jesteś obecnie osobą biegającą. Tyle że czasem masz dłuższe przerwy między biegami :)
        • pratactwa Re: Bieganie 25.11.11, 02:29
          zales239 napisała:

          > Parę razy zaczynałam i na tym koniec,zmusić się muszę,a kiedy wchodzi to w krew
          > i nie możemy żyć bez codziennego biegania?

          Wtedy gdy nie jest to jakoś specjalnie zorganizowane i nie oczekujemy niczego po tym, tylko wykonujemy zdanie.
      • enders_friend Re: Bieganie 23.11.11, 02:57
        Dobra pora na bieganie jest taka, o której biegasz :)
    • gazeta_mi_placi Re: Bieganie 23.11.11, 16:03
      Ja bym biegała, ale boję się zaczepek i gwałtu.
      • iwonagos Re: gazeta mi płaci 02.12.11, 10:33
        Oj, jakiż ty jesteś skromny;)
        Musisz być niezwykle piękny skoro się tak tych zaczepek boisz;) Statystyki donoszą o setkach gwałconych podczas biegania kobiet;), nie wiem czy równie często są gwałceni mężczyźni:)
        Pozostaje ci jedno skoro masz chęć na bieganie - załóż sobie wór na głowę.
    • znana.jako.ggigus raz dziennie to za czesto 23.11.11, 17:07
      miesnie musza odpaczac, ale tez uwazam , ze lepiej pobiegac niz kupic krem dotleniajacy. fajna cera, dobry humor, zima bez przeziebien - bo biegam.
    • aeromonas Re: Bieganie 24.11.11, 21:32
      Moje doświadczenia: 30 lat biegania, niezbyt regularnie (nie biegam zimą, jak jest śnieg i latem, kiedy wciąż wyjeżdżam), ostatnio 3-4 razy w tygodniu, 30-40 km tygodniowo. Biegam w byle czym - jakieś spodnie dresowe lub legginsy, jak jest ciepło - trykotowe szorty, bawełniane koszulki - im zimniej, tym więcej, na to bluza z kapturem i polar plus rękawiczki(jestem zmarźlakiem). Moim zdaniem najwazniejsze są buty, ale bez przesady - mam super wygodne biegowe buty męskie nr 40 z Decathlonu. Bieganie odstresowuje (rano po lesie!), wzmacnia, działa euforycznie (pamiętacie tę scenę, jak Rocky Balboa wbiega na schody?), daje poczucie mocy. Warto się przełamać. Na początku jest ciężko, potem coraz lepiej. Z mojego doświadczenia wynika, że lepszy jest dłuższy dystans. Najlepiej zaczyna mi się biegać po 5 km, po 10 jestem mniej zmęczona niż po pierwszych 2. Pozdrawiam biegaczki!
      • pratactwa Re: Bieganie 25.11.11, 02:24
        To nie jest żadne bieganie wyczynowe! Nie przebiegam 30 km!! Biegam rekreacyjnie: w rozwalających się butach i dziurawych spodnia-nocą, po terenie grząskim, ale tez po chodniku. Mam jedna tą sama trasę, biegam 5 dni w tyg. Trasa nie jest specjalnie dluga, ale czuje ise zmęczona.
        Nie organizuje tego i do niczego sie nie przymierzam, nie orbie tego na czas. Biegam lda lepszego samopoczucia. Nawet nie chce schudnąć! Robie to, bo szukam dla siebie ratunku na przygnębienie:/
        Biegam w tym samym tempie az do klatki. Po prostu ubieram sie w 2 minuty w dres i wychodzę. Nie myślę o tym, co mam zrobić, ani ile mi to czasu zajmie. Wychodzę przed klatkę i ruszam. Wracam po 10 minutach.

        Dzisiaj odkryłam, ze jak minie ten moment kulminacyjn, to zmęczenie prawie znika i nawet można - nadal biegnąc odpocząć.
        • aeromonas Re: Bieganie 27.11.11, 18:50
          10 minut to strasznie mało! Ja w tym czasie nie zdążę się nawet rozbiegać. Też ubieram się w 2 minuty i po prostu wybiegam z domu. Ale najlepiej mi się biega po 15-30 minutach: serce pracuje miarowo, oddech się stabilizuje, przyspieszam, nie czuję zmęczenia, tylko euforię i moc, które towarzyszą mi do końca biegu. Po biegu nie jestem zmęczona, tylko sprężysta i zrelaksowana, niesamowicie spokojna.
      • melmire bieganie kiedy pada 02.12.11, 09:20
        Macie jakies patenty, specjalne stroje, czy mokniecie w dresach? Bo dzis pierwszy raz od kiedy zaczelam biegac pada, i nie bardzo wiem co robic :/
        • niewiniatko86 Re: bieganie kiedy pada 02.12.11, 19:25
          > Macie jakies patenty, specjalne stroje, czy mokniecie w dresach?

          Na moknięcie nóg chyba nic nie poradzisz. Jeśli chodzi o górę, to poszukaj sobie kurtki typu softshell. Są na tyle lekkie, że nie krępują ruchów i powinny zapewniać dobrą wentylację, to znaczy odprowadzanie wilgoci i dostarczanie powietrza do ciała. Ja mam taką www.hi-tec.com.pl/Lady%20Eryka.html i nie narzekam. Dobrze się w niej biega, szczególnie teraz jak jest chłodniej.
          • melmire Re: bieganie kiedy pada 04.12.11, 17:37
            No wlasnie zastanawiam sie nas softshellem, ale boje sie ze bedzie mi w nim za goraco (nie mieszkam w Polsce, temperatura rzadko jest ponizej zera. Na rower mam softshella, i jest jednak dosc ciezki i cieply.
            • niewiniatko86 Re: bieganie kiedy pada 05.12.11, 15:00
              Softshelle mają różne parametry membrany i zwykle jest określona odporność na wodę i oddychalność. Z tego co wiem, to im większe te parametry tym lepiej.
        • pratactwa Re: bieganie kiedy pada 04.12.11, 23:10
          melmire napisała:

          > Macie jakies patenty, specjalne stroje, czy mokniecie w dresach? Bo dzis pierws
          > zy raz od kiedy zaczelam biegac pada, i nie bardzo wiem co robic :/

          Wczoraj założyłam czapkę, gdy padało. W płaszczu przeciwdeszczowym nie biegam.
          No i rzeczywiście mniej się je, zwłaszcza jak się zje kolacje i ma się biegać - kolka gwarantowana.
    • carolinuss Re: Bieganie 25.11.11, 14:43
      ja podobne efekty mam bo porządnym treningu w domu - siłowo/kardio robionym regularnie.
      Efekt najważniejszy - higiena psychiczna odzyskana lub podtrzymana.
      Efekt drugorzędne, choć tez ważne - lepsza wytrzymałość fizyczna na co dzień, sylwetka i "look":).

      Ale nie ma to, jak być na powietrzu: spróbuję mam nadaję od dziś.

      Jak zaczynałaś, bo ja nie biegająca jestem. I muszę się znowu ruszyć.

      A tekst jest super:).

      Pozdrawiam.


      • melmire Re: Bieganie 04.12.11, 17:25
        Ja zaczynalam (cale dwa tygodnie temu) z pomoca porad ze strony bieganie.pl bieganie.pl/?show=1&cat=6&id=1791 Poki co dziala, biegam 4-5 razy w tygodniu, nie nabawilam sie urazow (co mialo miejsce przy moich wczesniejszych probach), nie jestem wykonczona, i codziennie moge biec troche dluzej, troche szybciej :)
        • iwonagos Re: Bieganie 04.12.11, 17:57
          Ja wybrałam orbitreka...
          • melmire Re: Bieganie 06.12.11, 23:05
            Ale orbitrekowac nie da sie po lesie :) chyba zeby go tam zaciagac, co byloby w sumie niezla rozgrzewka :)
    • amarantus77 Re: Bieganie 04.12.11, 19:45
      Zgadzam się z Tobą w caaaaaaaaaaaaaałej rozciąglości!! :) :) :)
    • pratactwa Re: Bieganie 13.12.11, 23:40
      Jestem po rundce i daje słowo: twarz jak ogień, ale czuje się z 5 lat młodsza.
      Trudno porównywalne uczucie, mało co je daje.
      • rannie.kirsted Re: Bieganie 14.12.11, 01:27
        galop po lesie na ponoszacym koniu:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka