Gość: wprost
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.06.04, 10:55
Oszustwo w kremie
Tygodnik "Wprost", Nr 1123 (06 czerwca 2004)
Kosmetyki wyszczuplające odchudzają jedynie portfele.
Żel wyszczuplający z proteinami i minerałami z głębi mórz i oceanów już po
dwóch tygodniach stosowania zmniejszy obwód bioder nawet o 2
cm". "Relaksujący krem ujędrniający, aktywny w dzień i w nocy sprawi, że
cellulitis zniknie bez śladu" - takie obietnice składają producenci
kosmetyków. Niestety, tych cudownych zalet nie potwierdzają badania. "Kremy
działają tylko na powierzchnię skóry, więc nie mogą wyszczuplać" - twierdzi
dr Nick Mann z North Middlesex Hospital. Uczony przeprowadził badania na
zlecenie francuskiego pisma konsumenckiego "Consommateurs". Wzięło w nich
udział 220 kobiet, które w dwudziestoosobowych grupach testowały dziesięć
środków (jedna z nich jako placebo otrzymała zwykły krem nawilżający). Po
dwóch tygodniach u żadnej z kobiet nie zauważono "efektu wyszczuplającego".
Placebo na cellulitis
Badania kremów mających likwidować cellulitis, zwany też skórką pomarańczową,
zleciła niemiecka fundacja Stiftung Warentest. Uczestniczyło w nich 140
kobiet w wieku 30-50 lat z zaawansowanym cellulitis II i III stopnia
(widocznym na pierwszy rzut oka lub po uszczypnięciu). Każda z pań otrzymała
dwie tubki: jedną z placebo, a drugą z kremem mającym
zlikwidować "pomarańczową skórkę". Sprawdzono działanie siedmiu kosmetyków
renomowanych firm z tzw. średniej i wyższej półki, w tym sześciu dostępnych w
Polsce. Uczestniczki dwa razy dziennie w prawe udo wcierały placebo (nie
wiedząc o tym), a w lewe właściwy krem. Po dwóch miesiącach uda zmierzono.
Wyniki okazały się jednoznaczne: nie ma żadnej różnicy między działaniem
placebo a kremami na cellulitis.
Skóra nie warta wyprawki
Reklamowane kremy liftingujące zawierają białko pszenicy, które wysychając,
kurczy się i napina skórę. Efekty takiego "liftingu" znikają już po kilku
godzinach. Równie mało skuteczne są popularne kremy z botoksem, które wbrew
nazwie nie zawierają botoksu, czyli jadu kiełbasianego używanego w zabiegach
medycyny estetycznej, lecz białka, peptydy i kwas boswelinowy. Te składniki
docierają co prawda do głębszych warstw skóry, ale tylko ją nawilżają i
uelastyczniają, a nie porażają mięśni twarzy tak jak botoks, co na pewien
czas wygładza zmarszczki mimiczne: bruzdy między brwiami, wokół oczu i ust.
- Jedynymi środkami niwelującymi zmarszczki na twarzy, co potwierdziły
badania, są kremy zawierające witaminę A, czyli retinol i powstające z niego
produkty - retinal i kwas retinowy, oraz alfa-hydroksykwasy, beta-
hydroksykwasy i prowitaminę C - twierdzi prof. Lidia Rudnicka, kierownik
Kliniki Dermatologii Szpitala MSWiA w Warszawie. Najaktywniejszy z nich, tzw.
wolny retinol, jest stosowany w produkcji kosmetyków zaledwie od kilku lat.
Przyspiesza cykl odnowy naskórka przez stymulowanie podziałów komórkowych.
Pochodne witaminy A pobudzają odnowę włókien skórnych i uszkodzonych naczyń
krwionośnych. Dzięki właściwościom złuszczającym zmniejszają również
przebarwienia skóry. Efektem jest wygładzenie drobnych zmarszczek,
zmiękczenie skóry i poprawa jej kolorytu