Dodaj do ulubionych

Woda a uroda ;-)

29.06.13, 14:16
Czy zauważyłyście może korelację między stanem waszej cery a piciem/nie wody butelkowanej?
Potrzebuję jakichś argumentów, bo mimo wielu prób, żeby regularnie nawadniać się od środka - zapał przechodzi mi po jednym dniu. I niestety najwięcej piję herbaty, straszne ilości. :-(

I tak poza tym co pijecie poza wodą, co można uznać za zdrowe? ;-)
Obserwuj wątek
    • fiorkala25 Re: Woda a uroda ;-) 02.07.13, 09:17
      Polecam powolne "odstawianie" sie od innych napojów i przejscie na wodę, bo tak jest zdrowiej ;) możesz zaczynac od wody z cytryną, a potem stopniowo zmniejszać jej ilość ... Ja tak robiłam i teraz albo pijam wodę, albo ziołowe herbaty. Czuję się dużo lepiej ;)
    • lonely.stoner Re: Woda a uroda ;-) 02.07.13, 11:30
      ja w zime pije glownie kawe zbozowa- Inka albo Anatol, slodze miodem (albo cukrem) pol na pol z woda i mlekiem, zima tez lubie kakao- takie czyste kakao w proszku- zalewam goraca woda i chlodnym mlekiem- pol na pol. Latem lubie pic wode gazowana- dorzucam do niej plaster cytryny albo pomaranczy albo liscie miety/melisy. Herbaty nie pijam w ogole, jesli juz jakas to rumianek albo miete. Pijam tez kawe rozpuszczalna z kofeina i cole - ale nie jestem to moj codzienny drink.
    • joana.mz Re: Woda a uroda ;-) 02.07.13, 23:04
      pijam dużo "herbat", raczej słabych, robię sobie mieszanki z zielonej, melisy, rumianku, mięty... Najczęściej robię w półlitrowym kubku i to jest moje picie. Nie pijam soków, woda czysta nie bardzo mi wchodzi w domu, w zasadzie to poza herbatami i zupami nic nie piję.
    • a.fer Re: Woda a uroda ;-) 03.07.13, 12:24
      znajoma kosmetyczka kiedyś mi powiedziała, że lepsze picie wody niż najlepsze kremy nawilżające... ale szczerze? nie jestem przekonana:)
    • miakyee Re: Woda a uroda ;-) 03.07.13, 21:04
      O_O
      Tak, dokładnie o to pytałam, spamerze.
    • zawrotglowy Re: Woda a uroda ;-) 03.07.13, 21:24
      Nie.
      I obecnie odchodzi się od twierdzenia, że picie dużej ilości wody nawilża skórę. Oczywiście picie za mało odwadnia organizm, ale nie jest tak, że każdy musi wypić dwa litry dziennie. Podobnie bzdurą jest, że to musi być woda mineralna, a jak wypijamy 2 litry soku/herbaty to już się nie liczy, jak to do niedawna wmawiali producenci wód.
      Sama zazwyczaj wypijam sporo wody butelkowanej (bo takie zapotrzebowanie ma mój organizm), ale nie przekłada się to nijak na stan skóry. Jak mam okresy, że piję mniej, to nic się nie zmienia. Poza tym minerałów zawartych w wodzie (zwłaszcza wysokozmineralizowanej) też nie powinno się pompować w nieskończoność, bo to nie witamina C, którą można brać w końskich dawkach bez skutków ubocznych.
    • barbibarbi Re: Woda a uroda ;-) 04.07.13, 21:41
      był kiedyś program dokumentalny, dwie bliźniaczki piły przez dłuższy czas (nie pamiętam miesiąc, a może 3 miesiące) różne ilości wody - jedna piła tyle co zwykle, a druga piła zgodnie z zaleceniami aby nawilżać się od środka, czyli dużo więcej niż ta pierwsza. Po określonym czasie zostały przebadane pod względem wpływu tego picia na nawilżenie skóry, tkanek itd. Okazało się że nic a nic się nie różnią między sobą, po prostu ta co dużo piła wydalała ten nadmiar, a organizm i tak przyswajał tyle co chciał.
      • barbibarbi Re: Woda a uroda ;-) 04.07.13, 21:55
        a i jeszcze mi się przypomniało, że nasycenie ciała wodą jest powiązane przecież z cyklami hormonalnymi u kobiet. No i jak się czujecie przed okresem gdy organizm zatrzymuje wodę? Bo ja źle, ciężko, głowa mnie boli, spuchnięta jestem po prostu i więcej ważę. Ale nie widzę wtedy pozytywnych efektów na skórze, a zgodnie doktryną skóra powinna wtedy promienieć. A tu nic. Ściema z tym piciem wody, oczywiście nie wolno się zasuszać, ale picie kilku litrów nic nie daje poza poprawą pracy nerek. Już prędzej stosowane zewnętrznie kosmetyki pomogą zatrzymać wodę w skórze i wtedy widać efekty nawilżenia.
        • rikol Re: Woda a uroda ;-) 08.07.13, 01:52
          Picie duzych ilosci wody nie jest dobre dla nerek (oczywiscie malo wody tez szkodzi). Nawilzenie skory to moim zdaniem marketing. Owszem, potrzeba ludziom wody, ale niekoniecznie butelkowanej.
    • tad2012ns Re: Woda a uroda ;-) 05.07.13, 11:06
      Życiodajna woda, przeczytaj a będziesz przekonana, że warto:
      dbajozdrowie.blogspot.com/2012/03/zyciodajna-woda.html
      • barbibarbi Re: Woda a uroda ;-) 05.07.13, 14:14
        Przeczytałam. No i?
        Oczywista oczywistość. Woda to podstawa życia, ale to nie znaczy, że czym więcej jej będziemy pić, tym będziemy zdrowsi i piękniejsi. Tak pewnie chcieliby producenci wód mineralnych, ale nie ma tak dobrze, niestety.
    • basiorra Re: Woda a uroda ;-) 13.07.13, 19:30
      Jedyne co mogę powiedzieć o sobie, to że widzę negatywny wpływ ogromnej ilości (do 3 kubków dziennie) kawy z mlekiem pochłanianej w pracy.
      Po tygodniowym L4 i ponadtygodniowym okresie odcięcia od ekspresu z kawą moja cera zaczęła nareszcie wyglądać dobrze. W tym czasie poiłam się głównie herbatą owocową i zieloną.
      Powrót do starego nawyku poskutkował pojawieniem się kilku upierdliwych krost.
      Widzę więc, że kawy z mlekiem regularnie pić nie powinnam.
    • tjl8383 Re: Woda a uroda ;-) 28.07.13, 20:21
      Polecam Ci pić dobrej jakości wody mineralne, nie źródlane których jest mnóstwo na półkach w sklepie. Ja pije Muszynianke. Ma bardzo dużą ilość składników mineralnych. I tylko takie wody kupuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka