Dodaj do ulubionych

Reakcje naszych facetow

IP: *.abo.wanadoo.fr 23.05.02, 09:55
No wlasnie, czy wasi mezczyzni w ogole reaguja i jesli tak, to kiedy i jak?
Zawsze, czasem, w przypadku wpadki (na przyklad zolte wlosy zamiast jasny
blond) lub tylko i jedynie, gdy wyglacie extra-super. I jak, mowia duzo, mrukna
cos niewyraznie, a moze tylko stoja wpatrzeni (ale efekt :)).

Natchnela mnie troche wypowiedz jednej z forumowiczek, ktora napisala, ze jej
chlopak/maz nie zwrocil uwagi na zmiane koloru wlosow (ale efekty Effalaru juz
tak).

Moj jedyny praktycznie na temat mojego wygladu sie nie wypowiada, musi mu sie
cos rzeczyiscie bardzo spodobac, zeby powiedzial, ze fajnie wygladam. Ja tez
nie mam co go pytac, czy lepiej zakiet w ciapki, czy w kratke, bo spojrzy i na
jeden i na drugi i powie "Sa OK" i spojrzy na zegarek. Ale to nie jest tak, ze
jesli on nic nie mowi, to nie zauwaza. Kiedys (kiedy jeszcze nie wiedzialam, ze
pytania o moj wyglad, to groch o sciane) troche zdeperowana wygladem moich
odrastajacych wlosow, spytalam, czy woli mnie z krotkimi, czy z dlugimi
wlosami. A on mi opowiedzial, ze podobaj mu sie takie wystrzepione. Takie
wystrzepione nosilam jakis rok moze wiecej przed nasza rozmowa. Wtedy mi nie
powiedzial, ze mu sie podobaj wlasnie takie, ale pamietal! I to samo przydarza
mi sie w temacie jakiejs sukienki albo innego ciuszka.

Dziewczyny, to jak to jest z tym wypowiadaniem sie u Waszych panow? T.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kamilka Re: Reakcje naszych facetow IP: 195.216.121.* 23.05.02, 10:04
      Po tym jak w zeszłym roku niespodziewanie obciełam włosy z takich za łopatkę do
      takich za ucho (+wysieniowałam je) i generalnie czułam się super lux w nowej
      fryzurze - przyszłam do domu i co się okazało???????? Mój ukochany mąż obraził
      się na mnie na kolejne dwa dni, ze NIE SKONSULTOWAŁAM Z NIM tak spektakularnego
      kroku w zmianie własnego wyglądu. Myślałam że spadne z krzesła. Tym bardziej,
      ze absolutnie wszyscy naokoło, łącznie ZE MNĄ SAMĄ, wszyscy byli zachwyceni
      taką odmianą. Nadęcie i obraza przeszła mojemu misiowi dopiero po paru dniach.
      Jakie jeszcze inne reakcje???? Generalnie jest kochany i zawsze mnie chwali że
      ślicznie wyglądam (nawet teraz, kiedy z powodu ciąży powoli zamieniam się w
      walenia), ale czasami ma takie odpały jak ten o którym napisałam powyżej.
      Acha, i UWIELBIA kupować mi perfumy - naprawdę pod tym względem jest
      fantastyczny - na sobie oszczędza, ale zawsze ilekroć poproszę o jakiś zapach,
      to go dostaję (no nie tak od ręki, ale jednak).
      A w ogóle to mimo odpałów, BARDZO BARDZO GO KOCHAM!.
    • Gość: a5._ Re: Reakcje naszych facetow IP: 195.94.205.* 23.05.02, 10:05
      • Gość: Helena Re: Reakcje naszych facetow IP: 213.134.140.* 23.05.02, 11:01
        Moj Pan widzi prawie wszystko: nowa pomadke, rozswietlacz, samoopalaczyk,
        blyskawicznie zwraca uwage na efekty peelingu ciala, obglaskujac mnie
        starannie. Jak kupie wybitnie pasujacy mi szmapon, zauwaza, ze mam wyjatkowo
        ladne wlosy. Podciecie o milimetrzyk sie nawet nie ukryje, nie mowiac o
        baleyagu. Wypatrzy bable na lakierze i zwroci uwage na to, ze jeden sie zlamal
        i jest lekko krotszy. Jezeli chodzi o ciuchy, to tu jest duuuzo gorzej.
        Oficjalna wersja jest taka, ze wszystko mam z poprzedniego sezonu :-)))),
        kupione na wyprzedazy zeszlej jesieni, wisny, zimy, a dokupuje tylko drobizagi.
        W ciuchach sie gubi i mozna mu takie glupoty gadac, ale poniewaz mam wszystko
        czerowne, czarne, biale, albo bezowe, to mozna sie przy 3 czerwonej koszuli,
        czy 5 bialej pogubic.
        Pozdrawiam
        h.
        • Gość: magamaga Re: Reakcje naszych facetow IP: *.provider.pl / *.ost-poland.com.pl 23.05.02, 11:37
          Moj tez zauwaza wszystko przesadnie, kiedys nawet zauwazyl, ze zmienilam tusz
          do rzes (tzn. nie wiedzial, ze to o tusz chodzi, tylko ze "zrobilas cos inaczej
          z oczami"). Jest kochany i zawsze zauwaza i chwali, a jesli mu sie cos nie
          podoba, to chyba po prostu nic nie mowi, w kazdym razie nigdy nie krytykuje
          niczego, co ze soba robie. Z wlasnej inicjatywy nie krytykuje, bo czasem go
          pytam o cos konkretnie i wtedy mowi szczerze: fajnie albo niefajnie. W ciuchach
          tez sie gubi, ale generalnie im cos bardziej obcisle i "gole" tym bardziej mu
          sie podoba. strasznie za nim tesknie, bo wyjechal i juz od 2.5 miesiaca jestem
          slomiana wdowa.
    • Gość: Ewa Re: Reakcje naszych facetow IP: *.csk.pl 23.05.02, 11:32
      A Mój Mąż pracuje w firmie kosmetycznej, której wiodącym zajęciem są kosmetyki
      kolorowe. Z tego powodu cholernie cierpi gdy kupię sobie jakiś kosmetyk innej
      firmy, dodatkowo w drogeriach zawsze ogląda kosmetyki i panie dziwnie się na
      Nas patrzą.
      Co do włosów to poznaliśmy się gdy miałam długie i było ok. Całkiem niedawno
      ściełam do ramion i szybko stwierdziłam,że chcę mieć znowu długie. Wtedy Mój
      Mąż, Tata i Teść zaczeli mnie błagać abym miała krótkie. Jak na razie słucham
      się ich.
      Moje kochanie nie zauważa moich nowych ciuchów, albo po dłuuugim czasie od
      zakupu.
    • eremka Re: Reakcje naszych facetow 23.05.02, 11:55
      Mój małżon w temacie makijazu jest dno, nic nie widzi (albo udaje, że nie
      zauważa). Natomiast żywotnie interesuje go długość moich włosów, innymi słowy
      stoi na straży ich słusznej długości - nie moga byc za krótkie! Co mnie troszke
      smieszy, bo "zaskoczylismy", kiedy miałam akurat krótkie, takie do ucha. Z
      natury jestem rudo-brązowa i moje eksperymenty w farbowaniu ograniczaja sie do
      podobnej kolorystyki. Więc moje kochanie nigdy nie przeżyło szoku w stylu , że
      ożenił sie z rudą, a tu szast-prast musi sie męczyc z blondynką; teraz
      wyjątkowo mam 3-kolorowy balejaż (ukłony dla Heleny za namiary na Ewę z
      Matriksa)z domieszką jasnego blondu. Ubrania zauważa, ale bardziej w
      zestawieniach niz pojedynczo, tzn. moge chodzic tydzień w jakims łachu, on nic,
      ale nagle zmienię do niego dodatki i wtedy słyszę "O, masz nową spódnicę".
      • Gość: agul Re: Reakcje naszych facetow IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 23.05.02, 12:02
        A ja trafiłam na cud-mężczyznę:-))) Widzi wszystko - podcięcie o milimetr, nowy
        makijaż, każdy nowy ciuch. Zresztą w kwestii ubrankowej jest rewelacyjny, bo
        zawsze jeździ ze mną, ja przymierzam, a on ocenia i dopiero kupujemy. I w
        dodatku prawie zawsze wszystko mu się podoba i mówi, że jestem najpiękniejsze i
        naj, naj, naj... Na szczęście nie zauważa innych rzeczy typu cellulitis (mówi
        że mam urojony;-) albo jakichś drobnych krostek, które co prawda maskuję
        pieczołowicie. Ogólnie nic nie przechodzi bez komentarza - nowy kolor szminki,
        nowe rajstopy, nowa spódniczka, nowa fryzura - wszystko zawsze okraszone jakimś
        miłym komplementem. Dla mnie to raj po moim poprzednim mężczyźnie, kiedy
        komplement udawało mi się wyprosić raz na rok:-( Zmiany są dobre:-)) Pzdr
      • Gość: Helena Re: Reakcje naszych facetow IP: *.waw.cdp.pl 23.05.02, 12:17
        Cisze sie bardzo, ze Ci podpasowala :-))
        Pozdrawiam
        H.
        • Gość: Agul Re: Zmiana IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 23.05.02, 12:34
          Ja też się cieszę:-)) A tak przy okazji, kupiłam Dalacin, wiesz, że teraz już
          jest bez recepty? I jest też oprócz buteleczki z wodą nowy żel, możesz sobie
          wypróbować po depilacji. Pozdrawiam bardzo:-)
          • Gość: Helena Re: Zmiana IP: 213.134.140.* 23.05.02, 12:40
            Super, dzieki za info. Bo mimo fajnego dzialania wole bardziej konkretne
            konsystencje.
            Pozdrawiam
            H.
    • Gość: CASPER Re: Reakcje naszych facetow IP: *.clan.pl 23.05.02, 12:20
      Mój mąż nie widzi makijażu na skórze, natomiast na półce bezbłędnie określi co
      jest nowe. Lubi sobie pogrzebać, poczytać ulotki, pooglądać, powąchać. Co do
      ciuchów to często zauważa "masz nowe ....." kiedy noszę to już od roku :) Kiedy
      go poproszę to mi doradzi w zakupach, ale jak mi się coś bardzo podoba, to nie
      zważam na jego opinię. Tym bardziej że kiedyś odradzał mi sukienkę w truskawki,
      a teraz twierdzi że to jego ulubiona :)
    • Gość: mar Re: Reakcje naszych facetow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 12:45
      Mnie sie trafił facet który żywo interesuje się w co się ubieram, czym pachnę
      jak sie maluję. Na szczęście ja jak juz coś kupię to z reguły coś takiego że
      raczej dobrze w tym wyglądam. Jedyna moja wpadka z przed paru lat to granatowa
      spódnica do kostek, którą mi wypomina słowami "no gdyby nie ja to nigdy nie
      kupiłabys sobie nic ładnego, ale dobrze że korzystasz z moich rad" (co mnie
      śmieszy ale pozwalam mu tak myśleć). Uwielbiam perfumy i faktycznie dostaję je
      na każdą możliwą okazję. On czyta kobiece pisemka i wie co nowego sie pojawilo,
      więc mi to kupuje, najcześciej całą linię: perfumy, dezodorant, wodę
      perfumowaną, żel pod prysznic etc. (dlatego morduję teraz Oxygen Lanvina, który
      niestety mi nie przypadł do gustu, ale inne zakupy to byl strzał w 10.)
      Lubi tez kupować mi kosmetyki kolorowe od niedawna. Na mikołaja dostałam cienie
      Chanel (trafił z kolorem,oglądał efekty), tusz, błyszczyk, puder, lakier do
      paznokci Diora. Generalnie niewiele przejdzie mi nie zauważone. Nie wiem czy to
      dobrze czy źle, ale jak przychodzą wyciągi z konta to mam wyrzuty sumienia....
      • an.ia Re: Reakcje naszych facetow 23.05.02, 14:30
        Z moim mężem to jest tak:
        -każdy nowy ciuch zauważy od razu (kit z zeszłym sezonem by nie przeszedł;)),
        -nowych kosmetyków nie zauważa w ogóle (he he)
        -włosy - na tym punkcie ma świra - zauważa każdą najdrobniejszą zmianę - no i
        uwielbia długie włosy - zresztą kiedy się poznaliśmy miałam włosy prawie do
        pasa (obecnie za łopatki, ale pracuję nad długością), kolor nie jest już tak
        istotny jak długość
        No i dziękuję Bogu ze trafił mi się ąż co to uwielbia jak jego żona wydaje na
        ubranka, doradzać przy zakupach też uwielbia - ale tylko w ubraniach i butach
        ( w sklepach kosmetycznych marudzi i ziewa)

        Pozdrawiam

        An.ia
      • Gość: CASPER Re: Reakcje naszych facetow IP: *.clan.pl 23.05.02, 14:34
        Zazdroszę stanu konta...Mój mąż kupił mi pod choinkę Naomi Campbell i to już
        był dla nas duży wydatek. A gdzie tam linie zapachowe.... Oj...Chli, chlip.
        • Gość: Anka Re: Reakcje naszych facetow IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 14:37
          Mój mąż nauważa każdy nowy ciuch!!! Co do kosmetyków nie bardzo ma pojęcie,
          nowe perfumy też wyczuwa od razu....
      • rossa_ Re: Reakcje naszych facetow 23.05.02, 14:35
        Ha, to ja chyba natchnęłam autorkę wątku :)) Na usprawiedliwienie mojego
        ukochanego powiem, że moje farbowania nie są jakimiś drastycznymi zmianami
        kolorystycznymi, zwykle przyciemniam je o parę tonów, ale jednak są :)
        On zasadniczo nie dostrzega zmian w moim makijażu, fryzurze czy ubraniach, ale
        na szczęście nieustannie obdarza mnie komplementami i wciąż mi powtarza, że
        wyglądam ślicznie, więc specjalnie nad tym nie ubolewam.
        Moich nowych nabytków kosmetycznych nie dostrzega, bo po pierwsze mam już takie
        ich tony w domu, że nie ma szans, by on coś nowego dostrzegł, a po drugie
        kolejne zakupy z racji posiadanych ilości raczej przed nim ukrywam, żeby nie
        pomyślał, że jestem jakaś stuknięta :))) W końcu ile sztuk specyfików można
        mieć w domu....(a ja samych kosmetyków pielęgnacyjnych mam grubo ponad
        sto) :))))
        • Gość: Anka Jak to sto???? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 14:53
          Rossa, kiedy ty tego używasz? Ja jak mam 3 kremy do twarzy (każdy oczywiście
          napoczęty), to już mam wyrzuty sumienia, że rozpieprzam pieniądze. Generalnie
          mam zestaw: żel do mycia, tonik, kremik tonujący Miraculum Young, z tej serii
          nawilżający do twarzy i pod oczy, maseczka i peeling.
          • rossa_ Re: Jak to sto???? 23.05.02, 16:18
            Ja zajmuję 90% dostepnego miejsca w łazience(dobrze, że mój facet nie ma
            podobnych upodobań :)), szafkę w pokoju i 2 szuflady w lodówce na warzywa (na
            produkty chociaż raz otworzone + kremy pod oczy). Część używam teraz, część
            mam "na zapas" (np. Shiseido ma trwałość 5 lat), a po prostu miałam okazję
            kupić kosmetyki selektywne w super atrakcyjnych cenach, to się obkupiłam (albo
            ceny hurtowe albo kiermasze dla pracowników).
            Zgadzam się, że troszkę przesadziłam- ale to taka przyjemnośc mieć tyyyyle
            słoiczków :))))))
        • Gość: mar Re: Reakcje naszych facetow IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 15:16
          u mnie jest podobnie, w łazience on ma tylko dwie połeczki w szafce (ja 4) a
          cała wanna obstawiona jest butelkami i słoiczkami etc. Przydałaby się większa
          łazienka.
    • Gość: ptasia Re: Reakcje naszych facetow IP: *.wcp.pl 23.05.02, 15:00
      mój facet: nie zauważałby sam nowych ciuchów, gdybym mu ich i tak nie
      pokazywała (nie kupuję często) - no, może czasem by coś zauważył; kosmetyki - a
      skądże, włosy - drastyczne zmiany tak, ale on zazwyczaj wie, kiedy idę do
      fryzjera :-))). Włosy podobają mu się właściwie każde, każdy kolor. A za to jak
      mi się jakiś syf zrobi na twarzy, to stwierdza radośnie: o, masz syfa! Na temat
      cellulitu i innych takich się nie wypowiada, nie mówi też nic jak wchodzi do
      łazienki, a ja tam się katuję szczotką do masażu np, albo leżę wymazana
      maseczką. On chyba myśli, że po prostu kobiety tak mają, a że nie jest to
      specjalnie ciekawe... Po sklepach z ciuchami chodzić może krótko, ale w Body
      Shopie w Londynie się kiedyś pokłóciliśmy, bo ja dopiero zlokalizowałam
      produkty na półce, tzn. co gdzie, a on już był b. znudzony :-))). A, nie lubi
      jak się smaruję błyszczykiem ("obśliniłaś się").
      • bes Re: Reakcje naszych facetow 23.05.02, 15:49
        Mój niestety nie znosi wszelkiego makijażu. ma być taki, żeby nie było nic
        widać, każda pomadka mu przeszkadza, z oczu mogę mięć pomalowane jedynie rzęsy,
        i generalnie podoba mu się, żeby nic nie było na twarzy........... Jak poszłam
        na próbny ślubny makijaż, przeżył szok i szybko zgodził się z tym, że makijaż
        do ślubu mam sobie zrobić sama, choć przedtem nalegał na wizytę u
        profesjonalisty:-)
        Włosy - mam mieć krótkie i koniec. Gdy je hodowałam do ślubu, co jakiś czas
        przypominał mi, że po ślubie mam je ściąć. Zrobiłam to dwa dni po weselu:-)
        Na dodatek poznał mnie jako mahoniową szatynkę a teraz postanowiłam wrócić do
        swego naturalnego koloru blond. Wyszło mi coś w rodzaju jasnej wiewióry i był
        zachwycony, że przypominam mu bohaterkę z "th element". Teraz mam blond i
        chwali moją decyzję:-)
        Co do ciuchów - nie zauważa niby, ale on, jak zauważyłam po pewnym czasie, po
        prostu nic nie mówi, kiedy mu się podoba, i tylko gani, jak coś mu nie pasuje.

        bes
        • Gość: maja281 Re: Reakcje naszych facetow IP: 213.134.172.* 23.05.02, 16:31
          Jeśli chodzi o włosy to zawsze jest zabawa. Pytam podobają Ci się takie mówi tak
          a inne pokazuje też mówi tak:)))A jak marudze że chce zeby mi pomógł wybrać to
          mi odpowiada Ty mi się podobasz a włosy to detal:).
          Jesli chodzi o kosmetyki to zna się na tym nieźle, dobrze znosi chodzenie po
          sklepach:)))
          W prezencie od niego czesto dostaje perfumy choć czasem nasze gusta się
          rozmijają...hm
          Za nic nie mogę go przekonać do Angel Thierry Muglera nie znosi tego zapachu a
          ja go uwielbiam:(.
          Ciuchy staramy się kupować razem, zresztą mamy podobne gusta jesli o to chodzi.
          Zna moją garderobe czesc wybrał sam.
          Tylko kupowanie butów go przeraża. Śmieje się zawsze i pyta po co mi kolejna
          para butów i pyta czy chce otworzyć muzemu:).Mam słabość do butów.
          W porównaniu ze znajomymi meżczyznami jest dobrze zorientowany w babskim
          świecie, a najważniejsze że kocha mnie a nie moje włosy, ciuchy, kosmetyki.


    • Gość: mikra Re: Reakcje naszych facetow IP: *.ostrow-wlkp.pl 23.05.02, 21:08
      mój mąż poznał mnie blisko 6 lat temu jako dziewczę
      nieumalowane, z rozwianym naturalnym włosem, w luxnym
      stroju.
      gdy czasami mam ochotę "być kobietą" (a jako, że latka
      lecą, mam taka ochotę coraz częsciej), krzywi sie
      niemiłosiernie. nowych ciuchów nie widzi, włosy -
      krótkie czy długie - wsio ryba. makijażu nie lubi. oczy
      podkreślam od dawna, to sie oswoił, ale gdy wizażystka
      uświadomiła mnie, że mam usta, to pytał: pobrudziłaś
      sie czymś na buzi?? innym razem, gdy wróciłam z
      odjazdową (naprawdę fajną) fryzurką, którą zachwycali
      się wszyscy znajomi i rodzina - nic nie powiedział. gdy
      zaczełam domagać się komplementów, usłyszałam cytat:
      "patrzę i milczę - to wystarczy za komentarz". i to by
      było na tyle :))))))))
      hmmm... no, ale mój mąż to EKOLOG i z kosmetyków uznaje
      przede wszystkim i prawie wyłącznie mydło
      (glicerynowe). patrząc na moje kosmetyki, pyta: czy ty
      wiesz ile kosztuje nowa półka? :))))
    • ewaa76 Re: Reakcje naszych facetow 24.05.02, 07:58
      Hej !
      A ja Wam trochę zazrdoszcze facetów, którzy są spostrzegawczy w kwestii
      kosmetycznej, ale tylko trochę, bo sama nie wiem co jest lepsze - czy jak widzi
      i podlicza czy jak nie widzi i można szaleć do woli :)
      Mój mąż nie dostrzega żadnych nowości, czy to kosmetyków (chyba że coś ma
      wyjątkowo intrygujące opakowanie), że o ciuchach nie wspomnę. Ja należę do osób
      które dużo mówią ...hm... i każdy zakup który planuję (no może prawie każdy ;))
      mąż zna i zmuszam go do wyrażenia opinii przed i po dokonaniu transakcji. Choć
      gdyby ktoś postawił przed nim dwie otwarte szafy z pytaniem która jest jego
      żony a która nie - nie sprostałby temu zadaniu :))).
      Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe, to nie zwraca uwagi na to jak jestem
      umalowana, a moze nie odróżnia kolorów ? :))) Mam dużo różnych cieni i szminek
      i lubię sobie eksperymentować. Kiedyś się pięknie umalowałam, tak pod kolor
      kreacji na imperzę i zapytałam co sądzi - Ja: "zobacz jak ładnie mi się dobrały
      kolory" mąż: "taaaak ?" (to było opatrzone oględzinami przez kilkanaście sekund
      i miną pod tytułem "gdzie"). Jedyna zmiana jaką mój mąż dostrzega, to kiedy w
      sobotę zwolkę się z łóżka, pół dnia chodzę w "image lumpiary", sprzątam, a
      wieczorem kiedy gdzieś idziemy doprowadzę się do porządku. Wtedy uda mi się
      usłyszeć, że ładnie wyglądam.
    • Gość: Anawa Re: Reakcje naszych facetow IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 10:45
      Oj zazdroszczę wam facetów, zazdroszczę. Cieszcie się, że są, że was kochają -
      każdy na inny sposób ale jednak :)), że wy ich kochacie i że jest wam ze sobą
      dobrze. To najważniejsze. Co za znaczenie ma kolor głupiej szminki? Chciałabym
      mieć taki problem... mnie się wszystko wali... :((
      • Gość: maja281 Do ANAWA IP: 213.134.172.* 24.05.02, 16:03
        Powiem tak:
        Każdej z nas się kiedyś waliło, taki los. Ale skoro się wali, to - jak już
        przestanie, zawsze można odbudować lub budować od nowa.Wiem co mówię...mimo iż
        za każdym razem wydaje się że ludzie polotą i że zawsze już tak...
        Trzymaj się ciepło
        Maja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka