gasza11
09.02.05, 11:59
Jestem po chemioterapii. Nadszedł czas wizyty u fryzjera w celu nadania
fryzury. Przy okazji chciałabym poddać je koloryzacji. Mam jednak obawy czy
nie zaszkodzi to włosom.
Teraz są miękkie i łatwe w układaniu. Przed choroba wypadały i to dość długo
(mam tu na myśli stan przed szpitalem itp.). Wtedy koloryzowałam je szamonem
palette. Przyzwyczaiłam się tak pokrywać siwe włosy, wtedy mniej liczne, dziś
50% (głównie na czubku głowy). Niegdyś miałam ciemne włosy.
Wcześniej myślałam o hennie, ale będzie w tej sytuacji kłopotliwe
pielęgnowanie odrostów, poza tym na stronie konsumenckiej wyczytałam, ze
niszczy ona komórki. Lekarze zajmujący sie naturą odradzają ją.
Jak wobec uzyskać atrakcyjny wygląd? Jak pozbyć się siwizny? Jak pielęgnować
włosy po takich pzrejściach? Na co zwracać uwagę? Cz warto stosować
odsiwiacze czy lepsze będą farby?