Dodaj do ulubionych

PRAWDA O L´OREAL

IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 13:16
Pare faktow z artykulu, ktory ukazal sie w niemieckim Stern-ie.
"Powiedz ludziom, ze sa brzydcy!" - taka recepte handlowa mial juz w roku
1934, Schüller, a L´oreal zdalo sie przejac ta strategie - jak podsumowuja
swoj artykul Stern.
"Nie dla efektu pomaranczowej skory! 85% kobiet potwierdza skutecznosc" -
marketinguje L´oreal. A przebadanych zostalo 50 kobiet, ktore rzekomo juz po
8 dniach zauwazyly efekty ujedrnienia skory.
Co innego niestety potwierdza miesiecznik Ökotest - znane i cenione
niemieckie pismo, poddajace co miesiac testom rozne produkty uzytku
codziennego, pod aspektami zdrowotnymi, dzialania, smakowymi, szkodliwosci
itp.. Jakosc wiekszosci produktow L´oreal zostalo ocenionych
jako "niewystarczajace". Nietylko nieskuteczne w dzialniu, ale tez szkodliwe
dla skory bomby chemiczne, oslabiajace strukture skory, niektore zwiazki
chemiczne na cale zycie lacza sie z tkankami tluszczowymi.

Ponadto w produktach L´oreal znajduja sie skladniki jak:

- Phthalate, ktore przez EU zostaly uznane jako szkodliwe dla plodnosci, dla
plodu, ciazy.
- Phenylendiamin, agresywny alergen, ktory w latach 30-tych zawarty w tuszach
do rzes, uszkadzal oczy, mozliwe, ze jest rakotworczy. substancja, ktora
niszczy wode i jest jako niebezpieczny odpadek skladowana. Oczywiscie przy
produktach znajdziemy ulotke, ostrzegajaca przed irytacja skory i innymi
ewentualnymi niedobrymi skutkami. Z dopiskiem, aby np nie uzywac farby do
farbowania brwi czy rzes.

Kolejny punkt: oszukanczy marketing


Obserwuj wątek
    • Gość: belcia Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 13:20
      bede miala raka i taki z tego wniosek
    • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 13:42
      Kolejny punkt: oszukanczy marketing.
      Do marki L´oreal nalezy 17 marek i kilkaset produktow, m. innymi: Vichy,
      Lancome, Cacharel, Garnier Paris, Helena Rubinstein, Biotherm, Ambre Solair,
      Ralph Lauren czy Giorgio Armani. Ale L´oreal nie zatrudnia ani jednego
      perfumiarza, prawie wszystko odbywa sie maszynowo. W jednej wielkiej hali obok
      plynu do czyszczenia toalet stoja "ekskluzywne" esencje do perum. Koszta
      produkcji jednej butelki to 1,50 euro, a cena w perfumerii to przecietnie 60
      euro.
      Ponadto kremy majace poprawic jedrnosc skory i zmniejszyc zmarszczki, zawieraja
      szkodliwe substancje, ktore powstawanie zmarszczek przyspieszaja, ktore
      powoduja, ze skora traci zdrowie, witalnosc, jedrnosc, wlasna bariere ochronna
      i staje sie matowa, szara, postarzala. Oczywiscie te negatywne skutki
      dostrzegamy dopiero, gdy przestaniemy uzywac ktoregos z tych cud-kremow. Bo
      poki uzywamy, skladniki w nich zawarte tuszuja to, co sie dzieje z nasza skora.

      Kolejne klamstwo: wisisekcja.
      "Nie przeprowadzamy wiwisekcji od 1989 roku" - zapewnia przedstawicielka
      koncernu. Faktycznie, L´oreal pozostaje czyste, bo we wlasnych laboratoriach
      nie morduja zwierzat. Ta brudna robote zlecaja firmom zleceniowym, niezaleznym
      laboratoriom, ktore za pieniadze przetestuja wszystko.
      L´oreal sie rozwija. Pierwsze testy syntetycznych molekulow przeprowadzone na
      ludziach, zostaly przeprowadzone.. na Warszawiakach.: W polowie lat 80-tych,
      dr. Schäfer, dla "corki" L´oreala, branza medyczna, firma Galderma.
      Takze cierpia nie tylko zwierzeta, takze ludzie. Jako, ze dzis Polska jest
      krajem poniekad szanowanym przez EU, tego typu akcje raczej sie nie powtorza.
      Teraz niech sie boja ludzie z Chin czy Etiopii.

      L´oreal stanowi 15% swiatowego rynku kosmetycznego. Co sekunde sprzedaje 130
      produktow. Pod pieknymi sloganami promujacymi pokoj, multikulturowa jednosc,
      super jakosc dla nas (bo jestesmy tego warte), pod programami kreujacymi
      kobiety- zaradne zyciowo i piekne, kryja sie kontenery pelne trujacej chemii i
      obludna, szkodliwa polityka firmy.
      "Look Good Feel Better" - na pewno, ale nie z l´oreal!

      www.spiegel.de/spiegel/0,1518,344897,00.html
      • cytrusowa Re: PRAWDA O L´OREAL 12.03.05, 13:54
        miumiu, czy ty przez przypadek nie jesteś z konkurencji?
        Bo tak to wygląda na pierwszy rzut oka.

        Aha, no i czemu akurat L'oreal? jest przecież tylke innych marek, które nie
        zawsze dogadzają naszej skóre, tylko jej szkodzą...
        • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 14:09
          Cytrusowa, nie jestem akurat zwiazana z branza kosmetyczna, jeszcze studiuje i
          tez calkiem inny kierunek. Ale zbulwersowal mnie ten artykul, do ktorego link
          znalazlam na niemieckim forum glamour.de, obok opinii niemieckich forumowiczek.
          I tu nie chodzi o to aby zamknac sie w szczelnym pomieszczeniu i nie dotykac
          niczego. Ze szkodliwa badz malo przyjazna chemia spotykamy sie na codzien i
          wszedzie. Ale wg mnie to lekka przesada, ze tak wplywowy i bogaty koncern,
          ktory ma wszelkie srodki na to aby sprzyjac ludziom, srodowisku i zwierzetom,
          pozwala sobie na uzywanie AZ tak szkodliwych substancji chemicznych. Wiekszosc
          innych, czesto maloobrotowych firm nie jest az tak agresywna pod tym wzgledem.
          Druga sprawa jaka mnie bulwersuje to obluda marketingowa, klamanie w oczy.
          Zauwazcie, ze jest duzo kobiet, ktore sa przez dlugie lata oddane kilku
          produktom, kremom. A substancje w nich zawarte sa szkodliwe na plodnosc i
          narzady rozrodcze. Kiedys tez czytalam, ze uzywanie niektorych farb do wlosow
          uszkadza nerki. Wiadomo, ze to procesy powolne, nie dzieja sie na hop i juz.
          Jesli wiec jakas konsumentka, nieswiadoma ryzyka, uzywa regularnie i
          codziennie, od lat takich kremow a pozniej ma problemy z zajsciem w ciaze,
          klopoty z oczami, czy tez ciaza nie przebiega prawidlowo - nikt raczej nie
          pomysli, ze jakis negatywny wplyw na jej zdrowie mogly miec jakies tam kremy
          czy balsamy. Osobiscie produktow L´oreal raczej nie uzywam (chociaz tez mi sie
          zdarzalo Lancome, Biotherm czy Vichy kupic ale od dzis koniec z tym) ale
          pamietam, ze kiedys po tuszu loreal lzawily mi oczy i byly zaczerwienione. Cos
          mnie uczulilo, tusz odstawilam i bylo ok. Ale ok, to chemia i moze uczulic,
          zdarza sie. Tylko to, czego bym pragnela, to wiecej informacji na temat
          szkodliwosci substancji, zawartych w kosmetykach, zamiast prania mozgu poprzez
          klamliwa reklame, typu "sila czerpana ze srodka roslin.." podczas gdy ich
          kosmetyki sa calkowicie syntetyczne.

          A moj stosunek do wielkich globalnych marek ulegl zmianie po przeczytaniu
          ksiazki "No logo", Naomi white. Goraco polecam.
          • crr Re: PRAWDA O L´OREAL 15.03.05, 22:19
            uzywam Vichy. pierwszy raz od wielu lat spotkalam krem do cery problemowej -
            Normaderm - ktory jest DOBRY. i co teraz? przeciez nie zmienie, bo ten na
            prawde mi odpowiada.
        • Gość: aga Cała prawda całą dobę he he IP: *.chello.pl 13.03.05, 11:10
          moja znajoma pracowala jako chemik w L'oreal i sama używała ich produktów więc
          chyba nie miała obaw co do składu... a znała go z pewnościa lepiej niż ty.
          Rozmawiałam z nią wielokrotnie o niekórych składnikach wielokrotnie opisywanych
          na różnych dziwnych stronach inernetowych jako superszkodliwe, co według niej
          jest bzdurą nakręcaną przez akwizytorów sekciarskich firm produkujących niby to
          NATURALNE KOSMETYKI, taka jest strategia marketingowa tych firm. Na naturalność
          dobrze brało się klientki w Ameryce, teraz moda minęła i powrócono do
          tradycyjnych marek, więc akwizytorzy działają u nas.
          pozostałe marki wymienione przez ciebie (vichy, hr i inne) nawet jesli mają
          wspólne finanse to nic poza tym: mają odrębnych pracowników, dostawców
          składników, siedziby, procedury, receptury...
          Cóż autorka wątku to kolejna krzykaczka szukająca sensacji na forum... spróbuj
          napisać do Superexpressu albo Faktu - już widzę te zastraszające nagłówki!!!
      • Gość: dalloway Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.chello.pl 12.03.05, 13:58
        Zacznij weryfikowac informacje, zanim je puścisz w obieg. L'Oreal to koncern, a
        koncerny chcą nas wycisnąć na maksa, ale to nie usprawiedliwia pisania bzdur.
        L"oreal zatrudnia perfumiarzy, osobiście znam dwóch. A wielkie "nocy" pracuja
        dla nich na konkretne zlecenia, bo z zasady są wolnymi strzelcami (poza kilkoma
        wyjątkami).
        • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 14:12
          Cytuje artykul ze Sterna. Nie gwarantuje rzetelnosci ich informacji reka i
          noga. Moze mieli na mysli tylko ta fabryke we Francji (zdjecie na gorze
          artykulu) czy tez na stale zatrudnionych perfumiarzy..
        • cytrusowa Re: PRAWDA O L´OREAL 12.03.05, 14:14
          w ten sposób mozemy doszukać się we wszystkich produktach, nie tylko koncernu
          l'oreal składników, które uczulają.
          Każdy z nas jest inny i inaczej reaguje na dany składnik, prawda?

          Tak samo jak z jedzeniem.
          Pamiętacie słynne kurczaki faszerowane hormonami???
          • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 15:41
            Teraz to wszystkie zwierzeta faszerowane sa hormonami, lekami, zastrzykami.
            Mnie tam temat nie dotyczy bo nie jadam, wiec i sie w tematyke nie wglebiam.
            Cytrusowa, generalnie zgadzam sie z Toba. To samo napisalam w moim poprzednim
            poscie przeciez.
            • Gość: jumbala Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:01
              generalnie to wszystko jest teraz na hormonach bo to przeciez w przyrodzie
              krazy, takze warzywa maja duzo roznych rzeczy nie tylko mieso jest nafaszerowane...
      • amanda22 Re: PRAWDA O L´OREAL 13.03.05, 10:31
        Dzieki za info, ja doceniam.
        A Loreala nigdy jakos nie lubilam. Po tuszach pieka mnie oczy a ich lakiery
        pianki zele do wlosow wysuszaja i niszcza wlosy. 100 razy bardziej wole Nivea
        czy nasze polskie marki jak Eris
      • Gość: tt Re: PRAWDA O L´OREAL IP: 217.153.99.* 22.03.05, 22:13
        jestes niezla, wycinajac tylko te najgorsze rzezcy ze Spiegla, moze warto by
        zacytowac caly artykul
    • Gość: lili202 Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.ls.net.pl 12.03.05, 14:55
      a wszystko jest szkodliwe nawet woda ktora pijemy chleb ktory zremy najlepiej
      to wyjechac na jakies totalne odludzie i tylko trawe wpieprzac a i to bedzie
      niezdrowe:)
      • Gość: Monica Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.wlb.vectranet.pl 12.03.05, 15:38
        Z Avonem jest dokładnie to samo. A podejrzewam, że większość firm tak robi.
    • Gość: Lilu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.olsztyn.mm.pl 12.03.05, 15:39
      Życie ogólnie jest szkodliwe bo zazwyczaj kończy się śmiercią ;)
      Wchłaniamy do organizmu tyle szkodliwych substancji (z wody, powietrza,
      jedzenia), ze niedługo zmutujemy się, zaczniemy świecic w ciemności i wyrosną
      nam czułki. Myslę, że kremy juz różnicy nie zrobią.
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 15:50
        Z jednej strony tak, ale z drugiej: jak będziemy tak machać ręką na wszytsko -
        a bo to szkodzi, tamto szkodzi, i tak wsyztsko szkodzi, to po co się starać to
        ograniczać?, to dalej będziemy sobie szkodzić. A przecież kroczek po kroczku:
        ograniczyć chemię, zwracać uwagę na skład jedzenia i kosmetyków, i już chemii
        mniej. Ja na razie zaczynam próbować z kosmetykami - ograniczyć te sklepowe na
        rzecz czegoś naturalnego, a na jedzenie też patrzę: wolę kupić jakiś inny
        serek, np. Bieluch, niż Ramę Creme Bonjour, która nie wiadomo po co zawiera
        mnóstwo świństw.
        • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.05, 23:32
          Dokladnie. Mozemy przeciez ograniczac to, co szkodliwe lub unikac kupowania
          produktow, ktore sa wyjatkowo niebezpieczne dla zdrowia czy urody. Zreszta,
          wkleilam tu kawalki artykulu bo uznalam, ze warto abyscie wiedzialy to, czego w
          reklamie ani tv nikt nie powie. A co zrobicie to i tak Wasz wybor ;)
        • Gość: aga Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.chello.pl 13.03.05, 11:13
          no i zapewne chętnie kupisz serek Łąki Warmii czy coś tam innego Warmii co jest
          po prostu... Danonem, podobnie jak wiele innych serków, Bakoma, woda żywiec,
          woda Primavera i inne produkty...
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 13.03.05, 13:53
            Napisałam, co chętnie kupię i nie patrzę na markę, tylko na skład.
            • Gość: maxi Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 09:01
              Wiecie co dziewczyny - przeraza mnie Wasze zachowanie. Miumiu znalazła ciekawy
              artykuł i podzieliła się tym na forum a wszystkie na nią z buzią. Nie mozna
              tak. Diewczyna nie wyssała tego z palca. Podała tekst źródłowy i napisała swoja
              opinię. Każdy ma prawo do swoich wniosków, ale żadna z Was nie ma aż takich
              informacji, aby móc na 100% zaprzeczyć temu co napisamo. Ja myślę, że ten
              artykuł moze być prawdziwy. Jeżeli został opublikowany, to autor musiał liczyć
              sie z tym, że jeżeli byłoby to kłamstwo Loreal starałby sie o olbrzymie
              odszkodowanie. Nikt z nas tak naprawde nie wie co dzieje się "na zapleczu"
              wielkich koncernów. Tak naprawdę licza sie pieniądze i nie myślcie sobie, ze
              cokolwiek w biznesie dzieje się z myśla o człowieku. Miumiu- dzięki za ciekawy
              wątek. Dla mnie będeie to sprawa do przemyślenia. Nigdy ślepo ie wierzyłam w
              cuda w słoiczku a takie informacje i tak są dlla mnie kubłem zimnej wody. Ja
              osobiście jestem wdzięczna za wiedzę. Sama nie dotarłabym do takiego artykułu.
              • Gość: miumiu Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 21:35
                Milo, ze ktos docenil moje dobre checi. :)
                Stern to powazna niemiecka gazeta. Nie wklejalabym informacji z magazynu typu
                pani domu czy przyjaciolka. A informacje w nim zawarte, jak autorzy artykulu
                pisza, a czego nie przetlumaczylam, pochodza z tzw. pierwszej reki: oni
                widzieli to na wlasne oczy, rozmawiali z pracownikami i przedstawicielami tego
                koncernu. Mysle, ze po prostu warto wiedziec, niewazne czy zastosujemy ta
                wiedze na codzien. pozdrawiam
            • kraxa no niestety reakcja na miumiu 14.03.05, 10:12
              Pokazuje tylko jak daleko siega indoktrynacja koncernów w psyuchike
              konsumentek. Aregumenty pod tytuBem- moja znajoma jest chemikiem w L'orealu, i
              uzywa tych kosmetykow, przypominaja mi jako zywo zachowanie akwizytorów
              pracujcych dla amwaya. Maja robione pranie mózgu tak czesto i skutecznie, ze
              NAPRAWDE zaczynaja wierzyc w slogany które serwuje im sie na "szkoleniach",.
              Natomiast uwaga, ze Amerykanki "lapia sie" na nature jest prawdziwa, ale jej
              wymowa jest dokladnie odwrotna od zaBozeD autorki (jak sadze). Otóz wBasnie w
              swiecie, kótremu juz sie przejadla masówka i sztucznosc obserwuje sie renesans
              zapotrzebowania na produkty proste, czyste i skuteczne. I prosze mi nie mówic,
              ze dystrybucja produktów organicznych odbywa sie przez jakies sieci, bo to sa
              czesto naciagacze, którzy zeruja na trendach,obojetnie jakich. Kosmetyki
              prawdziwie organiczne, nie sa ani agresywnie reklamowane, a w jakis dziwny
              sposób zdobywaja, równiez w Polsce coraz wiekszy udzial w rynku. Zreszta moje
              zdanie jest takie, ze wahac, lub dezawuowac kosmetyki naturalne mozna tylko do
              czasu póki si ich nie spróbuje. Potem wszystko jest juz jasne. Ale jesli ktos
              jest milosnikiem petrochemii i pieknie pachnacych oparów smoBy to prosze
              bardzo, ale nie nazywajcie ujawniania prawdy krzykactwem forumowym. Faktem jest
              równiez ze koncerny kieruja swoja ekspansje w kierunku wschodnim, bo konsumenci
              w krajach, w których wyrosly sa juz duzo bardziej swiadomi i tam sprzedaz
              tych "cudeniek" spada. Teraz L\oreal swieci triumfy w krajach ameryki
              lacinskiej i krajach bylego bloku wschodniego, ciejkawe czemu
              • Gość: miumiu Re: no niestety reakcja na miumiu IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 21:41
                A wlasnie, odnosnie ekspansji swiatowej, to np L´oreal w krajach afrykanskich
                promuje ideal europejskiego kobiecego piekna. U nas prym wioda samoopalacze, w
                Afryce L´oreal sprzedaje kremy wybielajace i produkty do prostowania i
                wygladzania wlosow. Czyli znowu strategia: wmow ludziom, ze sa brzydcy a zrobia
                wszystko, aby poczuc sie pieknie. Wg mnie dziwne i nienaturalne jest,
                promowanie wsrod ciemnoskorych kobiet z Afryki, idealu piekna, ktorego nie maja
                jak osiagnac i ktore z natury maja mocno pokrecone wlosy. To celowy marketing,
                majacy wywolac kompleksy u kobiet, aby tylko kupowaly kosmetyki. O tym wlasnie
                tez byla mowa w artykule, ale juz nie chcialo mi sie wszystkiego streszczac...
            • kat_ja1 prawda o bieluchu:) 15.03.05, 11:22
              Co do serka Bieluch, to w przciwieństwie do Danona i wielu innych, dmuchanych,
              piankowych z extra smakami, doprawionych skrobią modyfikowaną:) , jest
              bardzo "czysty". Zresztą Gerber, bierze od biomleku, firmy produkującej
              bieluch: jogurt, więc jest to dla mnie przynajmniej jakaś rekomendacja, że
              produkt jest pozbawiony chemii.
    • Gość: len Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.03.05, 11:12
      Dzieki, Miumiu, ze chcialo Ci sie przetlumaczyc taki dlugi artykul :)

      Pozdrawiam!
    • justa_79 Re: PRAWDA O L´OREAL 14.03.05, 17:54
      faktycznie smutna reakcja, złość, machnięcie ręką... bo przecież i tak umrę, to
      po co żyć dobrze? ;) wszystko ma być piękne, opakowania, reklamy, modelki, a
      to, co w środku, już się nie liczy.
      • b-bis Re: PRAWDA O L´OREAL 15.03.05, 11:14
        Miumiu cytuje Sterna i podaje linka do Spiegel.de - obie gazety czytam dość
        regularnie i powiem Wam - takie czasem bzdury tam znajduję, np. na temat
        Polski. Wierzyć się nie chce, że można być takim ignorantem (mama na myśli
        piszących tam dziennikarzy)... Jaka prawda o L'orealu ??? Może w tym i trochę
        prawdy jest, ale nie bądźmy tacy bezkrytyczni... Na pudełku z kremem napiszą
        Wam, że cuda robi to uwierzycie, ktoś Wam przetłumaczy kawałek zagranicznego
        artykułu, też od razu wierzycie we wszystko. A zarobić muszą i koncerny
        kosmetyczne i koncerny prasowe ! No, nie można tak jak te owce w stadzie !
        Człowiek ma swój rozum i może pomyśleć, co kto i po co mu wciska...
        Pozdrawiam... :)
        • kraxa nioe no b bis 15.03.05, 12:29
          Za owce w stadzie to ja sie nie uwazam. A swoich informacji (nie tylko na temat
          L'oreala)nie czerpi bynajmniej wylacznie ze Spiegla, którego rzetelno[c tu
          podwazasz. Ja akurat jestem osoba, która bardzo (dla niektórych do przesady)
          sie zastanawia przed podjciem decyzji konsumpcyjnych. I mam nadzieje, ze Ty
          bedziesz równie konsekwentna w swojej postawie, i jesli sie za kilkanascie-
          dziesiat lat okaze jakie szkody poczynila niefrasobliwosc w podejsciu do
          alramujacych informacji to nie pójdziesz sladem tych, którzy np. domagaja sie
          odszkodowan od producentów tytoniu. Szkodliwosc palenia jest faktem
          potwierdzonym naukowo, ale wielu jeszcze ludzi uwaza, ze "na pudelkach z
          papierosami cos przeciez musza pisac" a potem sa kompletnie NIEUZAsDNIONE I
          NIEUPRAWNIONE roszczenia.
          • Gość: dalloway zadałam sobie trud IP: *.chello.pl 15.03.05, 13:26
            i zgłębiłam temat: L'oreal już zapowiedział pozew
            Proponuje pogłębić analize tematu i zauważyć, że Spiegel to też koncern - może
            mniejszy od L'oreala, ale jednak. I że koncerny prasowe mają taki sam cel jak
            kosmetyczne - omamić konsumenta żeby zarobić jak nawięcej. Skąd przekoanie, że
            L'oreal na pewno chce nasz oszukać, a Spiegel Group to świętoszki? Dla mnie to
            dopiero jest brak konsumenckiej świadomości i uleganie praniu mózgów - że
            globalizm dostrzega sie tylko tam, gdzie jest aktywnie i niestrudzenie
            naświetlany.
            Co do tego, że argument, że ktoś mi znany tam pracuje jest dowodem na wypranie
            mózgu - przykro mi, ale widze tu brak logiki. Jestem prawnikiem i fakt znania
            osoby, która pracuje w firmie L'Oreal na stanowisku perfumiarza jest dla mnie
            jednoznacznym dowodem, że perfumiarze są tam zatrudniani - czyli twierdzenie
            Spiegla, że nie są jest nieprawdziwe.
            Btw, nie wypowiadałam się ani na temat jakości produktów, ani nie deklarowałam
            sympatii do konkretnej marki - chciałam po prostu zwrócic uwagę, że do
            rewelacji prasowych, szczególnie magazynowych (a nie newsów) nalezy podchodzić
            z równą dozą sceptycyzmu, jak do zapewnien producenta o tym, że cudowny krem
            nam zmarszczki wygładzi, seksapilu doda i jeszcze gary pomyje.
            • kraxa dalloway 15.03.05, 14:16
              Tu nie chodzi o to, ze sam fakt, ze ktos tam pracuje...Osoba, która przytoczyla
              to zdanie na potwierdzenie, ze to MUSI byc dobre bo ktos znajomy tam pracuje i
              Uzywa. Takie myslenie wykazuje cechy indoktrynacji. Natomiast gdyby w casusie
              L'oreala chodzilo tylko o to, ze nie wywiazuje sie z jakichs tam obietnic. Nie,
              oni po prostu szkodza zwierzetom, srodowisku, konsumentkom. I to jest tu tak
              naprawde wazne, i raz jeszcze dodam, ze choc nie jestem prawnikiem to nie darze
              bynajmniej bezkrytycznym zaufaniem jednostkowej informacji. ale akurat w moich
              kregach ta "prawda o L'orealu" jest powszechnie znana od dluzszego juz czasu i
              pochodzi z wielu zrodel
              • Gość: dalloway Re: kraxa IP: *.chello.pl 15.03.05, 14:23
                ok, zgadzam sie z Tobą w całej roziągłości. Raczej wkurza mnie niedokładne
                czytanie - akurat nie Twoja wina. Zauważ, że nie było argumentu pracuje i
                UZYWA, a już ani słowa czy dobre, czy nie
                Ja się akurat troche batdziej emocjonuję nieuczciwoscią koncernów z innych
                branż niż kosmetyczne i dlatego jak ktoś dla potwierdzenia, notabene ludziom
                świadomym raczej powszechnie znanej, informacji o złych praktykach firmy A
                przytacza argumenty równie "złej" firmy B, to mnie nieco zagrzewa
                • kraxa rozumiem, ale wazne jest ze w ogole taka dyskusja 15.03.05, 16:02
                  sie toczy. To swiadczy o tym, ze moze przestaniemy byc postrzegani
                  jako "smietnik" gdzie ciemnemu, i w sumie obojetnemu konsumentowi wcisnac mozna
                  wszystko. Zreszta nawinie wierze, ze moze chociaz czesc osób w efekcie naszej
                  tu wymiany zdan zapragnie zglebic temat juz samodzielnie. Pozdrawiam
    • Gość: farm Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:53
      Zacznij czytac tekst pisany mala czcionka na reklamach wszelkich kosmetykow.
      Wszedzie gdzie sa jakies % ( xx% zauwazylo zmniejszenie zmarszczek, yy% wzrost
      nawilzenia, zz% wygladzenie skory... itd) jest napisane na jakiej probie
      wykonano badanie - i bardzo rzadko jest to proba wiecej niz 30 osobowa!!
      Wiarygodnosc takich badan, powtarzalnosc wynikow a co za tym skutecznosc
      preparatow jest wiecej niz watpliwa - ale jak dobrze brzmi to w reklamie :))
    • Gość: ja czyli nie ty Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 17:30
      No tak... ale na Vichy mnie nie stać, a tansze kosmetyki sa nieskuteczne.
      Trudno i tak nie zrezygnuję z Loreala.
      jestem ciekawa, które kosmetyki nie uszkadzają skóry??? czy jest choć jedna
      marka kosmetyków przyjazna skórze????
      O Avonie czytałam dokładnie to samo, co o Lorealu. Na drogie kremy i toniki
      mnie nie stac.
      • asiek_asiekowaty Re: PRAWDA O L´OREAL 15.03.05, 21:17
        Ja z kolei dzis rpzypadkiem trafiłam na tekst, w którym wymieniano "złe"
        składniki i opisywano ich strazne działanie. I co? No i sie okazało, że w
        KAŻDYM kremie występuje conajmniej jeden z nich. A naprawdę to, w jaki sposób
        opisano efekty stosowania tych składników w kremach, było przerażające.
        • Gość: Marvellous Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.05, 21:24
          Zaciekawiłaś mnie, możesz coś więcej opowiedzieć:)?
          • asiek_asiekowaty Re: PRAWDA O L´OREAL 15.03.05, 21:35
            Szukałam czegoś z hasłem "zapalenie mieszków włosowtch" i trafiłam na stronę:

            www.luskiewnik.gower.pl/acneinversa2002_kosm.htm
            Masakra. No i co - przestać w ogóle kosmetyków z tego powodu używać? Chyba
            jednak to trochę przesadzone, co napisali, tzn. możliwe, ale nie na taką skalę,
            nie w tak wielkim stopniu. Jakby każda skóra reagowała tak, jak opisali, to
            wyglądałybyśmy, jakbyśmy się smarowały kwasem siarkowym. :P I to taki mój
            komentarz do tematu: trzeba wszystko wypośrodkować, nie można dać się
            zwariować, najlepiej nie przeginac ani w jdną, ani a drugą stronę. Sporty
            ekstremalne nie każdemu służą. ;)
            • Gość: ja czyli nie ty Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.05, 22:00
              Według mnie, nie wszystko na tej strnoie jest 100% prawdy.
              Na przykład je?li chodzi o dezodoranty to sorry, ale gdyby tak wszyscy nagle
              przestali ich uzywac, to nie dałoby się wytrzymac w?ród ludzi!!! Poza tym
              jeszce nie spotkałam się, żeby który? mnie uczulał!!! A je?li zauważa się, ze
              kosmetyk jest zły, to sie go zmienia!!! Kazdy tak zrobi!!!
              Poza tym... Kiedty? wyczytałam że kapiele w płynie do kšpieli powoduja grzybice
              pochwy. Ja jako? kšpie się codziennie, zawsze używam płynu do kšpieli i jako?
              nie mam grzybicy!!!!
              najlepiej chyba zaufac wlasnemu ciału, jesli znosi dobrze kosmetyk ,to czemu go
              nie używac.
    • Gość: ewa Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.dynamic.qsc.de 15.03.05, 22:25
      Jestes pewna, ze czytalas to w Sternie??? Ja czytalam ten artykul w Spieglu!
      Pozdrawiam
      ewa
      • Gość: me Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.sip.pns.bellsouth.net 16.03.05, 00:45
        Dziewczyny zachowujecie sie jak przekupki na straganie. Moja prababcia uzywala
        wode zrolana i miala skore jak nikt inny. No ale przeciez w tych czasach zadna
        z nas nie bedzie sie kompala w zrodelku. Dlatego stworzono kremy i nizaleznie
        od ceny wszystkie zawieraja "jakies" substancje. Nawet najbardziej naturalne
        produkty zawieraja konserwanty bo bez nich niestety brzydko mowiac by
        smierdzialy i szybko tracily waznosc. Kazdy ma inny rodaj skory i kazdy ma inne
        preferencje. Nie uwazam, ze firmy kosmetyczne probuja stworzyc zludzenie
        zakompleksionych kobiet, prawde mowiac to pomagaja podbudowac nasze ego. Kilka
        miesiecy temu czytalam w Amerykanskim Cosmo porownanie firm kosmetycznych i ich
        produktow, miesiac pozniej to samo porownanie lecz z innymi danymi ukazalo sie
        w Amerykanskim "Shape" Wszystko opiera sie na reklamie a ta opiera sie na
        pieniadzach i gdzie placa tam pisza. Zaufajcie swojej skorze. jeli jakis
        produkt wam odpowiada uzywajcie go i nie krytykujcie w tym samym czasie innych.
        Powodzenia
        Monika
        • kraxa me- mylisz sie 16.03.05, 09:57
          Sa krem, które nie zawieraja chemicznych konswerwantów, po prostu niekótre ich
          skladniki dziaBaja jednoczesnie hamujaco na rozwój bakterii. co do zapachu-
          olejki eteryczne zawarte w kosmetykach organicznych nie tylko nadaja przyjemny
          zapach ale konserwuja. No i kosmetyki organiczne nie sa produkowane masowo,
          wiec nie zalegaja na pólkach- nie potrzeba im 3 letniego tzw. shelf life'u.
          Czyli mozna ale trzeba chciec a jak ktos idzie na latwizne to prosze bardzo,
          tylko zeby nie byBo placzu baranim glosem pozniej. Aha i uwaga do Pani, ktora
          zaluje, ze jej nie stac na Vichy wiec uzywa L'oreala. Zostan przy Lorelau- to
          dokladnie takie samo swinstwo jak Vichy czy Biotherm ale tansze, wiec
          przynajmniej minimalizujesz straty finansowe.
    • Gość: joanna Re: PRAWDA O L´OREAL IP: 80.50.177.* 16.03.05, 09:31
      Dziewczyny nie kłóćcie się :)
      Lepiej wiedzieć i móc wybrać, jak nic nie wiedzieć!

      Skoro kilka wymienionych firm produkuje kosmetyki, których powinnyśmy unikać
      jak ognia...to może znacie firmy, które produkują kosmetyki, po których nie
      zaczniemy rozpadać się na kawałki?

      żyjąca w zgodzie z naturą ale korzystająca ze wszystkich udogodnień XXI wieku
      Joanna
    • Gość: Blondyna Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 14:09
      Ja już jakiś czas temu przestałam kupować "marketowe" odżywki do włosów, stosuje tylko maseczki z domowych przepisów (np z jajca) czy Treatment Wax. Moje włosy są bardzo wdzięczne za to że już ich nie "katuję":p bo nigdy przedtem nie wyglądały tak pięknie i zdrowo:D. To samo tyczy się buźki - w miarę naturalne "nawilżacze" i super:)).
      • kaprysia Re: PRAWDA O L´OREAL 16.03.05, 15:16
        Zamiast zakładać dramatyczne wątki na forum, po pierwsze sprawdź wyszukiwarką,
        czy aby już o tym nie pisano (było z siedem razy co najmniej), zastanów się,
        czy aby Stern to autorytet, no i popracuj nad polszczyzną.
        • kraxa z braku czegos sensownego do powiedzenia 16.03.05, 15:41
          Uwagi na temat polszczyzny. Daj sobie siana i nie zabieraj glosu- mozna tylko
          czytac przeciez
          • justa_79 Re: z braku czegos sensownego do powiedzenia 16.03.05, 15:47
            kaprysia ma chyba dzisiaj kiepski humor, sądząc po jej wypowiedziach ;)
    • megg78 Re: PRAWDA O L´OREAL 16.03.05, 15:55
      > - Phenylendiamin, agresywny alergen, ktory w latach 30-tych zawarty w tuszach
      > do rzes, uszkadzal oczy, mozliwe, ze jest rakotworczy. substancja, ktora
      > niszczy wode i jest jako niebezpieczny odpadek skladowana.


      a co to jest ten ODPADEK????
      • justa_79 odpadek 16.03.05, 16:03
        odpadek m III, D. ~dka, N. ~dkiem; lm M. ~dki
        zwykle w lm «zbędne kawałki, resztki pozostające po wykorzystaniu czegoś,
        odrzucone przy produkcji itp.; niekiedy służą jako surowiec do dalszej
        produkcji; potocznie najczęściej: śmieci»
        Odpadki fabryczne, przemysłowe.
        Odpadki kuchenne, młynarskie.
        Zbiórka odpadków użytkowych.
        Kosz, wiadro, pojemnik na odpadki.
        źródło: Słownik Języka Polskiego
    • Gość: lissy Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.05, 22:50
      mam pytanie troszke z innej beczki ,czy z GARNIER sprawa ma sie identycznie???
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 22.03.05, 23:13
        Garnier nalezy do L'Oreala, więc...
    • justa_79 Re: PRAWDA O L´OREAL 01.04.05, 11:53
      tygodnikforum.onet.pl/1221804,0,8684,923,1,artykul.html
      artykuł z tygodnika "Forum".

      najciekawszy jest chyba ten fragment:
      "W teście niemieckiego magazynu konsumentów „Öko-Test” opisywany żel i dwa inne
      markowe produkty koncernu zyskały ocenę niedostateczną. Nie tylko były mało
      skuteczne (tak samo zresztą jak większość produktów konkurencji), ale okazały
      się także prawdziwymi chemicznymi koktajlami: obok polietylenoglikoli, które
      powodują, że skóra będzie przepuszczać szkodliwe substancje, testujący znaleźli
      także ftalan (substancja zmiękczająca), który został przez Unię Europejską
      uznany za szkodliwy dla płodności. W dwóch produktach L’Oréala wykryto sztuczne
      związki imitujące zapach piżma, które gromadzą się w tkance tłuszczowej – na
      całe życie."
    • a.kopiko1 Re: Prawca 01.04.05, 12:37
      L'Oreal ma szkodliwe składniki dla skóry i to jest powszechnie wiadome. Wiele
      marek ma takie substancje. Tak jak napisała miumiu, wyrobienie jednego słoiczka
      np. kremu kosztuje kilka groszy. I tak jak np. marki z wyższej półki, vichy,
      Lancome, Arden etc. niczym sie nie różnią od tańszych kremów. "Duża część kredek
      do powiek, oferowanych przez różne firmy kosmetyczne pochodzi od tego samego
      wytwórcy w Niemczech. Wiele cieni do powiek i liczne róże sprzedawane w
      rozmaitych liniach kosmetycznych pochodzą z dokładnie tego samego labolatorium.
      Dla odmiany, produkty do pielęgnacji skóry są często wytwarzane we wszystkich
      zakątkach świata, w tym w Indiach i Chinach". To by cytat z książi, a to dalsza
      część:P " przed laty, kiedy tylko otworzyłam sklep z kosmetykami, odwiedziłam
      jedną z wytwórni kosmetyków, która sprzedawała mi hurtowo swoje wyroby. kiedy z
      dumą pokazywali mi obiekty, prezentując stosy substratów i rzędy maszyn,
      doszliśmy w końcu do miejsca, gdzie pakowali cienie do powiek. na końcu taśmy
      stały pudła z nalepkami większości wielkim firm kosmetycznych".
      Autyorka pisze też o wytwarzaniu kremów do twarzy, że nic nowego praktycznie nie
      stworzy się, chyba że z jakimś nowym składnikiem, że te wszysktie kremy z jednej
      linii kosmetycznej firmy są do siebie bardzo podobne, różnią się zapachem etc. I
      dla zmylenia jeszcze w składzie piszą ten sam składnik, ale pod inną nazwą,
      żebysmy myślały, że to jest coś innego już.
      Ciekami mnie też, fakt, dlaczego firmy chcą, żebyśmy używały całej linii np.
      przeciwzmarszczkowej, bo się uzupełniają i wtedy działanie jest lepsze. Skoro
      kupię sobie tylko krem z tej serii to on w takim razie nie działa. A i tak kremy
      przeciwzmarszczkowe to nic innego jak kremy nawilżające, i żaden krem nie
      zlikwiduje zmarszczek na stałe. te kremy mogą też zawierać substancje które
      powoduja obrzęk, a gdy jest obrzęk, to skóra jest naciągnięta i rzekomo znikają
      zmarszczaki.
      A teraz z innej beczki, firmy reklamują punktowe żele/kremy na syfki, które mają
      wysuszać. Nie można przecież wysuszyc tłuszczu, można tylko wysuszyć wodę, a tam
      wody w syfkach nie ma, wysusza się tylko w ten sposób watstwę rogową naskórka i
      to może prowadzić do podrażnień. A jeśli chodzi o podrażnienia, to nie musimy
      ich czuć (czerwienienie, pieczenie), podrażnienia mogą być cały czas, a my nawet
      nie musimy o nich wiedzieć.
    • Gość: up Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:13
      • Gość: skórka Re: PRAWDA O L´OREAL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 17:24
        Resztkę kremu L'Oreal wsmaruję sobie w pośladki zamiast na twarz ,a od jutra
        zacznę używać ajurvedyjskiego kremu i oleju sezamowego.
    • bzzzk w takim razie- co zamiast? 22.04.05, 18:04
      a mógłby ktoś odpowiedzieć na zadawane tu parę razy pytanie, jakie w takim
      razie firmy robią w miarę naturalne i bardziej godne zaufania kosmetyki? to nie
      jest złośliwość żadna, naprawdę poważnie pytam, bo mnie to interesuje:) czy
      apteczne typu La Roche Posay czy Avene są dużo bezpieczniejsze dla skóry? a jak
      mnie np. nie stać żeby kupić wszystkie potrzebne rzeczy takich firm, to czy są
      jakieś tańsze marki?
      pzdr.
      • justa_79 Re: w takim razie- co zamiast? 25.04.05, 10:49
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26078

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka