KOSMETYKI ZE STADIONU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 18:54
Czy kupujecie kosmetyki na stadionie,chodzi mi dokładnie o te po 2-4 zł.Bo ja
sie brzydze takich rzeczy dotykać.Już lepiej wcale sie nie malować niż
smarowac twarz gównem
    • ziyi Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:16
      Nawet jak ktos kupuje to sie tobie nie przyzna.
      Jesli ktos ma nawet najmarniejszy komputer z internetem to stac go na kosmetyki
      troche lepsze niz jakies stadionowe.
      Ale na stadionie sprzedaja tez taniej kosmetyki Loreala. Ciekawe czy sa
      oryginalne. Mysle ze sa bo sprzedawcy ci sa oblegani i maja swe stale klientki.
      • super.kinia Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:19
        wiesz co u mnie duzo kolezanek z roku kupuje kosmetyki na stadione i sie z tym
        nie kryją. Ja balabym sie tego co moze byc w srodku, ale jak widac nie wszyscy
        mają takie obawy.
        • ziyi Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:22
          Ale autorka watku zapewne mowila o takich kolorowych od Turkow, ktore to
          rzeczywiscie moga 2-3 zl kosztowac, a twoje kolezanki (tez i moje) kupuja na
          stadionie ale te firmowe tylko taniej
          • super.kinia Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:26
            faktycznie kupują loreal i max factor, a nie ruby rose. dla mnie to żadna
            oszczednośc, bo nie wiadomo gdzie i w jakich warunkach byly przechowywane. Oraz
            kto je wczesniej otwierał, dotykał, obrzydlistwo...
      • wariatka_20 Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 01.04.05, 16:19
        ja tam kupuje czasami kosetyki Loreala i jestem zadowolona, dodam ze mam
        znajoma ktora je sprzedaje (orginalne) nie wiem jak innym ale mi sprzedaje z ok
        50% znizka
        • super.kinia Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 01.04.05, 16:43
          czym ty sie chwalisz? kolezanką - paserką, sprzedającą kradzione kosmetyki?
          przeciez skoro jak piszesz są oryginalne, to nie mogą byc kupione u
          dystrybutora.
    • Gość: lady Re: KOSMETYKI ZE STADIONU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 19:30
      Kosmetyki loreala na stadionie u niektórych są oryginalne.Ale te podkłady za ok
      3zł. Pracuje w sklepie z kosmetykami i nieraz przyłażą te głupie baby i sie
      bulwersują że ja mam w sprzedaży najtanszy podkład za 8 zł(kolastyna)A na
      stadionie są po 3 zł.Strach takie kosmetyki mieć w sprzedaży a co jest
      najlepsze to te panie co chcą taki tani podkład to robią z siebie taki damulki
      i elegantki ale jak usłyszą ze to kosztuje 8 zł to robią mine jak koczkodany i
      spieprzają na stadion po to gó.. .ale niektóre baby są głupie
      • super.kinia Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:32
        a jeszcze głupsze kupują podróby na allegro, bo nie wiadomo co jest w srodku
        zamiast np. podkładu czy tuszu do rzęs
        • Gość: lady Re: KOSMETYKI ZE STADIONU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 19:44
          Ja się dziwi tym koietom czy sie nie boją o swoją skóre bo wiadomo że nie
          każdego stać na Loreala, ale takie firmy jak bell inglot eveline przecież to
          nie jest drogie.Ale nie musi być jak najtaniej nawet gó.. ale tanie.Przyszła
          kiedyś do mnie taka starsza pani i poprosiła takim dumnym głosem(że niby jest
          bardzo bogata i ja nie dorastam jej do pięt)jakiś bardzo dobry koniecznie
          reklamowany w tv FRANCUSKI krem wiec,ja jej podałam revita lift Loreala i
          powiedziałam cene ok 40 zł a ona zrobiła wielkie oczy i powiedziała że
          zwariowałam,odwruciła sie na pięcie i poszła w pizdu.Chyba myślała że on
          kosztuje z 5zł
          • super.kinia Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 19:48
            jakby mnie nie było stac na krem, to wolalabym juz kosmetyki ziaji za 5zł, niz
            podróbe z allegro, czy nie-wiadomo-co ze stadionu.
    • sitc Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 20:07
      Ja nie mieszkam w Warszawie więc temat stadionu nie jest mi bliski, ale czasem
      kupuje coś na Allegro i widzę co tam jest sprzedawane, oraz nawet u mnie
      mieście na rynku sprzedawane są kosmetyki z rodzaju podkład za 5zł czy cienie
      za 3zł.
      Pisałam o tym juz wiele razy, nie moge sobie pozwolić na posiadanie kosmetyków
      wyłącznie z górnej półki, ale zdecydowanie wolę kupić w sklepie kosmetyk Lorala
      niż za tą samą cenę Lancoma niewiadomego pochodzenia (prawdopodobnie made in
      garaż sprzedawcy)
      Z resztą dobrych pare lat temu, jako małoletnie dziecię ;) wolałam wysupłać
      więcej i kupić podkład np. Loreal czy Maxfactor, budząc oburzenie rówieśnic, że
      wydaje tyle pieniedzy na coś, co o wiele taniej można kupic na targu.
      Dlatego to jest przykre że zarówno młode dziewczyny jak i zupełnie dorosłe
      kobiety ryzykują swoim wyglądem w imię wątpliwej oszczędności.
    • indianprincess Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 20:31
      ja jestem z Krakowa ale kosmetyków za 3,4,5 zl też u nas pełno na bazarach. nie
      kupuje ich bo się boje. Raz kupiłam sobie 3 lakiery do paznokci po 2 złote i
      byłam z nich zadowolona jakościowo nie ustępowały np. rimmelowi. ale bałabym
      się kupić czegokolwiek co ma kontakt z twarzą. Z drugiej jednak strony
      strasznie uczuliły mnie kiedyś cienie heleny rubinstein kupione w perfumerii
      więc nie ma reguły.
    • Gość: gwiazdka Re: KOSMETYKI ZE STADIONU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 21:45
      ja kupilam niedawno rozowy cien do powiek (blady roz, swietny odcien)
      Przechodzilam przez bazarek a tam pelno bab oblega pewna kobiete wiec zerknelam
      i zauwazym kolor jakiego szukalam od dawna To moj pierwszy cien z bazaru :-)
      przyznam sie bo nic mi nie szkodzi! kosztowal cos 3/4zł! ladnie sie trzyma, nie
      uczulil mnie, ma badziewne opakowanie (zlote litery - wow) Jestem zadowolona,
      ale podkladu czy tuszu za 3 zł bym nie kupila nigdy
      • mikams75 Re: KOSMETYKI ZE STADIONU 30.03.05, 22:37
        a jaka jest roznica miedzy cieniem o tuszem w tym wypadku?

        ja kiedys kupilam gdzies na ulicy palete z mnostwem kolorow cieni - byla
        taniutka, tez jakies zlote napisy, ale chcialam sie pobawic kolorami, zobaczyc
        w czym mi dobrze, w czym nie, jakie kolory moge laczyc itd. Gdybym miala za
        kazdy z tych kolorow zaplacic po min. 30 zlotych zeby stwierdzic ze jednak mi
        ten kolor nie pasuje, to chyba bym zbankrutowala. Lubie sie nimi bawic i
        eksperymentowac. A pozniej kupujac dobre cienie wiem, jaki kolor bedzie
        odpowiedni.
        • Gość: reni Re: KOSMETYKI ZE STADIONU IP: *.autocom.pl 30.03.05, 23:38
          ja kupuje i drogie kosmetyki i tanie. Nie zaryzykowałabym też tuszu bo wiele
          nawet drogich mnie uczula mnie uczula, ale cieni kupiłam na bazarze masę (bo
          jest bardzo duży wybór kolorów i można prawie za darmo poeksperymentować) i
          nigdy nic mi nie było. Niektóre są badziewiaste, a niektóre super. Najciekawsze
          jest to, że jeszcze parę lat temu typowo bazarową firmą (która zreszto często
          kupowałam) była firma Joko - ta sama, która później weszła do sklepów,
          poprawiła opakowania i teraz jest zachwalana.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja