asiek_asiekowaty
28.04.05, 16:28
No przeciez to nienormalne, żebym miała te same problemy z cera, co w
podstawówce! Nie mam jakiś niemiłosiernych syfów, ale strefę T mam dość
tłustą i grudkowatą, z tych grudek co po raz powstaje cos poważniejszego i -
nie ma dnia, zebym nie miała kilku syfów wrrr. >:[ Mam wrażenie, jakby skóra
dusiła w sobie te syfska, zamiast sie ich pozbyć raz a dobrze. Dlatego
koniec! Ryzyk fizyk - myję twarz i nic poza tym: żadnych kremów i maśći!
Zobaczymu, co z tego będzie. I jak moja psycha - badź co bądź chyba każda z
nas czułaby sie głupio niczym nie smarując swojej twarzy.