silie
30.06.02, 18:05
tak się w tytule zrymowało, ale mówię calkiem na serio;) :
-chodziłam wokół bazy pod cienie ArtDeco od dłuższego czasu i w końcu nabyłam
drogą kupna.Jako, że dziś siedze w domu, baza przechodzi test bojowy.
Nałożyłam na nią BEZNADZIEJNĄ, WAŁKUJĄCĄ SIĘ PO 15 MIN, kredkę Avonu "Arabian
Glow -Multistylo". I co? Kredka od 5 godzin trwa w stanie niezmiennym!!!
Po prostu niewiarygodne.Już dawno tę kredkę porzuciłam na dno szuflady, ze
względu na fatalną jakość, ale z ta bazą jeszcze da się ją uratować.
No i dodać muszę, że baza zamknięta jest w maleńkim,eleganckim, czarnym
słoiczku i cudnie pachnie klasyczna męską wodą po goleniu...Mnie to akurat
bardzo pasuje:)Kosztuje 33 zł w GC.
-z AA nabyłam podobnę drogą Maskę-Peeling, z tej zielonej serii.
Fakt, że po natarciu twarzy tym peelingiem była ona czerwona jak burak i
rozgrzana jak piec, to efekt jest niesamowity. Potem trzeba zostawić na pół
godziny to na twarzy i zmyć resztki ściernyvh kuleczek z jojobą.Po żadnym
peelingu nie miałam tak gładkiej i oczyszczonej twarzy.Potem tylko maseczka
Dax Minerały i suuuper.
Choc właściwie to nawet nie było potrzebne, bo twarz po tym półgodzinnym
zabiegu była miękka i nawilżona. ŻADNEGO ŚCIĄGNIĘCIA,jakie normalnie odczuwam
po peelingu.Zero.I kosztuje 13,69.
A wogóle, to jeszcze parę miesięcy temu wchodząc do Rossmana, od razu
kierowałam wzrok na półkę z L'orealem i Synergie, kompletnie nie zauważając
stojących niżej Dax, Ziaji, Polleny, AA.Po prostu je ignorowałam i nawet mi
nie przyszło do głowy, żeby to kupić.Teraz jest zupełnie odwrotnie.
Nasze kosmetyki, zwłaszcza AA i Dax, w przypadku twarzy, to teraz moja
podstawa.
Zwłaszcza, że Dax Minerały poradziły sobie ze strzępkami mojej suchej skóry,
bo na Avene mnie nie stać. Ale nie żałuję.
pzdr ciepło, s.