morgen_stern
09.05.05, 15:24
Oczywiście wszystko zależy, co kto uważa za drożyznę...
Mam dość tych wszystkich "dobrych i niedrogich", co to już po dwóch
tygodniach używania robią się grudki, a przed każdym użyciem trzeba przez 5
minut zbierać nadmiar tuszu - inaczej zakleiłabym sobie rzęsy na amen!
Czy znacie jakiś tusz "z wyższej półki", który jest naprawdę godny polecenia?
Szczególnie zależy mi na tym braku grudek (i co się z tym wiąże
niewysychające szybko) oraz to, żeby zaraz po odkręceniu był ready to use, że
tak powiem, bez pecyny mazi na szczteczce!
Z góry dzięki.