Dodaj do ulubionych

po co tyle mazidel?

03.06.05, 20:06
Dziewczyny. Tak czytam sobie to forum i zastanawiam sie po co wam te tony
kremow, maseczek i innych cudow. To nie jest wcale obojętne dla cery. Moje
kosmetyki to:
-krem z filtrem- tylko w czasie upalu lub mrozu (rzadko)
-balsam zwykly i z filtrem
-kosmetyki myjace (zel pod prysznic, zel do twarzy, mydlo, plyn do higieny
intymnej, szampon)
-odzywka do wlosow
-kosmetyki kolorowe - kredka, cien i mascara
Aha, jeszcze masc witaminowa i samoopalacz.
Nie uzywam pudru, a twarz mam gladka i kazdy mysli ze mam puder.
Jak zaczelam uzywac wiecej mazidel, o dziwo pojawily sie krostki, skora sie
przesuszala, a kiedy indziej robila sie tlusta.
Teraz kosmetykow uzywam b. malo i problemy z cera zniknely.
Nie boicie sie, ze od tych kosmetykow rozwalicie sobie buźki?
Od nadmiaru kosmetykow moze pojawic sie alergia!
Obserwuj wątek
    • Gość: nosek Re: po co tyle mazidel? IP: *.acn.waw.pl 03.06.05, 20:15
      Gdybym miała tak gładką cere jak ty, pewnie ograniczałabym sie do kremu nivea i
      odrobiny pudru na czubku nosa.
      • ziyi Re: po co tyle mazidel? 03.06.05, 20:27
        Gdy uzywalam sporo kosmetykow skora wcale nie byla gladka! Odwiedzilam tez
        kosmetyczke w celu oczyszczenia cery. Po tym mialam na twarzy sajgon! To bylo
        wlasnie w okresie mego kosmetycznego szalu. Cera z robila sie gladka dopiero
        gdy zaprzestalam tych praktyk. Nie twierdze ze mialam pryszcz na pryszczu, ale
        teraz nie mam zadnego! Jestem pewna ze to zasluga zmiany postepowania.
        • Gość: Lenka Re: po co tyle mazidel? IP: *.chello.pl 03.06.05, 20:47
          Ja stosuje raczej kosmetyczny minimalizm-krem na dzień,lekki podkład(lub puder)
          +makijaż oczu i ust.Zmywam makijaż żelem i czasami kładę krem na noc.
          Poza tym szampon,odżywka do włosów i od niedawna codziennie balsam do ciała(Mus
          Różany Dermiki).No i to by było chyba wszystko.
          Aha krem do stóp zmiękczający Daxa.
    • Gość: Nessie Re: po co okulary? IP: *.acn.waw.pl 03.06.05, 23:12
      <sarkazm>
      Dziewczyny, po co wam te okulary korekcyjne? Tak patrzę po ulicach i zastanawiam
      się, po co tyle osób chodzi w okularach. To wcale nie jest obojętne dla oczu. Ja
      nie noszę okularów i dzięki temu mam doskonały wzrok! Nie boicie się, że wam te
      okulary rozwalą oczy?
      </sarkazm>
      • ziyi Re: po co okulary? 04.06.05, 11:00
        Tak Nessie. Anorektyczki tez musza sie odchodzac, bo sa przeciez grube...
    • Gość: aga Re: po co tyle mazidel? IP: *.chello.pl 04.06.05, 10:20
      ja uzywam tyle ile muszę:
      krem pod oczy (mam 23 lata i straszne cienie i wory), krem nawilżający do
      twarzy, balsam antycellulit i nawilżający do ciała po kąpieli, krem do rąk ale
      nie codziennie. Szampon, odzywka spłukiwana, odżywka w sparyu, odzywka na
      rozczesanie (włosy mam rzadkie, problematyczne, wypadające).
      Fluid (w lato lekkui albo bez), róż rozswitlający, tusz do rzęs, błyszczyk.
      Czy to naprawdę tak wiele????
      Oczywiście kremów do twarzy mam kilka, w zależności od potrzeb
    • sitc Re: po co tyle mazidel? 04.06.05, 10:30
      ziyi napisała:

      > Teraz kosmetykow uzywam b. malo i problemy z cera zniknely.
      > Nie boicie sie, ze od tych kosmetykow rozwalicie sobie buźki?
      > Od nadmiaru kosmetykow moze pojawic sie alergia!
      Po pierwsze tzw. allergia kosmetyczna pojawia się raczej od źle dobranych
      kosmetyków, które mają zbyt dużo składników odżywczych i skóra tego nie może
      przyswoić. Od nadmiaru mogłaby się pojawić wtedy gdyby przykładowa kobieta co
      trzy dni kładła inny krem i tak w koło Macieju. Allergia więc nie grazi osobie
      która używa np. 3 kremów, 4 podkładów zależnie od stanu ceru potrzeby itd.
      Nie, nie boję się że "od tych kosmetyków rozwalę sobie buźkę", wręcz
      przeciwnie bałabym że bez nich sobie zniszcze cerę.
      Co do makijżu, ja kilka lat temu miałam drobne problemy z cerą, zostały
      wyleczone przez dermatologa i teraz maluję się bo lubie i nadal mam gładziutką
      cerę, kosmetyki ją pielęgnują a nie jej szkodzą.
      • ziyi Re: po co tyle mazidel? 04.06.05, 11:07
        sitc napisała:

        >Od nadmiaru mogłaby się pojawić wtedy gdyby przykładowa kobieta co
        >trzy dni kładła inny krem i tak w koło Macieju.

        A no wlasnie nie!! To wlasnie uzywanie non stop tego samego kremu moze
        prowadzic do alergii, a nie roznorodnosc. Ale to inny temat.

        Nie chodzi mi o to, zeby nie uzywac kosmetykow. Bez przesady. Nie zyjemy w
        epoce kamienia lupanego! Mowie tu o nadmiarze. Szokuje mnie post 22 letniej
        dziewczyny proszacej o polecenie kremu przeciwzmarszczkowego, bo zauwazyla
        kurze lapki!!!
        • sitc Re: po co tyle mazidel? 04.06.05, 11:16
          Ja mam 19 lat i niestety MAM KURZE ŁAPKI pod oczami. I wydaje mi się że to nie
          jest wybryk natury, tylko przyczyny tego są proste, jestem okularnicą która
          często chodzi bez okularów ;) przez to mróże (tak to się pisze?)oczy, poza tym
          mam bardzo żywą mimikę i zmarszczki pod oczami zapisane w genach.
          Co do tego że używanie jednego kremu przez bardzo długi czas też może
          doprowadzić do alergii, to jak najbardziej masz rację.
          Ziyi mam wrażenie że ty troszkę generalizujesz, każdy ma inną skórę i jak np.
          przy tłustej odstawienie kremów może być zbawieniem, tak przy mojej
          przesuszającej się byłoby katastrofą.
          Co do ilości, miejmy nadzieje że każdy ilość i jakość dobiera jak najlepiej dla
          siebie, bo ja mimo niewątpliwie dużej liczby mazideł jakie mam i ich uzywam
          cieszę się dobrą cerą i dopiero bez nich byłoby kiepsko.
          • Gość: aishaa Re: po co tyle mazidel? IP: *.ciup.fr 04.06.05, 14:16
            Ja niestety mam mase kremow, ale mam skore tak okropnie sucha, ze JEDEN dzien
            bez kremu konczy sie bolesnymi otarciami (naprawde!). Tak wiec - krem do rak,
            ktorego uzywam kilka-kilkanascie razy dziennie, dwa rodzaje balsamow do ciala
            (lzejszy, ale mocno nawilzajacy na rano i troche ciezszy na noc), do tego krem
            do stop, dwa kremy do twarzy, krem pod oczy (uzywanie pod oczy kremu do twarzy
            nie jest mozliwe, bo piecze, a skore wokol oczu mam tak sucha, ze jak sie nie
            posmaruje to widac, jaka jest przesuszona), specjalna emulsja do mycia twarzy,
            mydelko antybakteryjne raz na tydzien. Do tego oczywiscie kosmetyki do
            malowania (ale tutaj minimum) i do mycia. I nie sadze, zeby to bylo duzo. To
            taki moj niezbednik, ktory musialabym zabrac nawet pod namiot...
    • easier_to_fly Re: po co tyle mazidel? 04.06.05, 11:22
      Popieram. W moim przypadku największą część kosmetyków stanowią jednak nie
      kremy do twarzy, pudry i podkłady, ale balsamy do ciała, które po prostu
      uwielbiam oraz kosmetyki kolorowe...tusze do rzęs, kredki, konturówki,
      cienie...Pudru nie używałam nigdy, bo nie podobają mi się wytapetowane buźki,
      zwłaszcza u dziewczyn, które tego nie potrzebują. Czasem używam tylko pudru
      rozświetlającego w kulkach...Ogólnie uważam, że w mojej kosmetyczce nie ma
      niczego dla mnie zbędnego:)
      • Gość: Miya Re: po co tyle mazidel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 13:07
        Tez sadze, ze co za duzo to niezdrowo:) Lepszy jest umiar i zdrowy rozsadek.
        Kremow trzeba uzywac, poniewaz po pierwsze trzeba chronic sie przed slonkiem,
        po drugie nawilzac wg potrzeb a po trzecie jesli trzeba tez regenerowac i
        odzywiac. Ale na pewno nie najlepiej cerze sluzy ciagle testowanie nowych
        kosmetykow, nakladanie dziesieciu warstw maseczek, kremow, podkladow itp.
        Wszystko zawiera chemie i w konsekwencji moze podrazniac skore. U siebie widze,
        ze jesli dam przez pare dni odpoczac skorze od makijazu to efekt widac
        natychmiast.
        • Gość: Nessie Re: po co tyle mazidel? IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 13:38
          Tylko że niestety nie u każdego problemy skórne są związane z kosmetykami - może
          jakiś tam niewielki procent dziewczyn stosujących niewłaściwe kremy i podkłady
          rzeczywiście ma trądzik kosmetyczny, ale reszta z nas cierpi na problemy,
          których proste odstawienie kosmetyków nie wyleczy.

          W mojej szafce z kosmetykami zawsze będą kremy nawilżające, przeciwnaczynkowe i
          natłuszczające, krem z dużym filtrem, żele pod oczy, kremy i maseczki
          przeciwtrądzikowe, peelingi, kremy łagodzące i na ŁZS, maseczki nawilżające i
          rozjaśniające, samoopalacz, balsam do ciała, kremy do stóp (nawilżający i
          złuszczający), peeling do ciała, żele do mycia twarzy, ciała, do higieny
          intymnej, podkład, korektor i puder (nie zawsze bowiem wypada prezentować światu
          swoje zaczerwienienia i wypryski), szminka, tusz do rzęs i cienie do oczu,
          mleczko i płyn do demakijażu oczu...

          Przerażające, prawda? Tyle mazideł! Ale zapewniam, że moje problemy z cerą mają
          podłoże hormonalne i genetyczne, a ww. mazidła pozwalają uchronić skórę twarzy
          przed dalszą degradacją i zapewnić sobie komfort psychiczny płynący z ładnego
          wyglądu.

          Co do testowania nowych kosmetyków, to... wszystko już było. Naprawdę trudno
          trafić na jakikolwiek krem, który zawiera składniki na tyle innowacyjne, że
          nasza cera jeszcze nigdy się z nimi nie spotkała :/

          Zresztą, taka refleksja mi się nasunęła, skoro nie chcemy, żeby testowano
          kosmetyki na zwierzętach, no to trzeba się poświęcić i testować na sobie! ;)
    • Gość: klara Re: po co tyle mazidel? IP: *.4web.pl 04.06.05, 13:45
      A moim problemem nie jest tradzik i pryszcze,,, Jest nim do bólu sucha skóra i
      pękające naczynia krwionośne...I jeśli nie użyję pudru to skrzydełka mojego
      nosa wyglądają jak u alkoholika...Jeśli nie mam nawilżającego i tłustego kremu
      to twarz mnie po prostu boli. wyjechałam tak kiedyś do koleżanki na 5 dni bez
      żadnego kremu i w ogóle tak jak stałam. Ona miała tylko preparaty dla swojej
      tłustej skóry i zwykłe mydlo. Jak wróciłam z tego wyjazdu i spojrzałam w
      lustro, to się popłakałam. Pierwszy i chyba ostatni raz w zyciu płakałam
      widząc , co sobie zrobiłam bez tego, czego używam zawsze...Tak więc może to nie
      nadmiar nam szkodzi,choć i on również, ale przede wszystkim szkodzą nam
      niewłasciwie dobrane kosmetyki.
      • Gość: aishaa Re: po co tyle mazidel? IP: *.ciup.fr 04.06.05, 14:19
        Klara, jak ja Cie rozumiem z ta sucha skora...
        • Gość: Aknee Re: po co tyle mazidel? IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.06.05, 16:33
          Ja z kolei naleze do osob, ktorym odstawienie wielu kosmetykow baaaardzo
          pomoglo. Na dzien dzisiejszy uzywam wylacznie zelu do mycia, kremu nivea soft,
          kredki do brwi, tuszu do rzes i blyszczyka. Pudry - wysuszaly skore, podklady -
          powodowaly wypryski, kremy pod oczy - wysuszaly lub powodowaly opuchniecia,
          maseczki = wypryski, cienie - drobne krostki wokol oczu, lub lzawienie i
          pieczenie, roze - wysuszenie. Lubie kosmetyki. Czasem mam ochote zeby kupic
          sobie cos slicznego, ale tak naprawde wszystko jest dla mnie niezdrowe :(
          czasem, gdy jest przyplyw gotoweczki i chcialabym sprawic sobie prezent w
          Douglasie czy Sephorze po prostu nie moge, bo wszystko mi szkodzi. Jedyna
          pociecha - bez kosmetykow mam naprawde ladna cere :)
    • mikams75 Re: po co tyle mazidel? 04.06.05, 17:19
      jak ja sie zastanowilam to tez uwywam minimum ale po prostu lubie miec sliczne
      kosmetyki, smarowidla, pachnidla, ladne pudeleczka itd. Taka kobieca proznosc :-)
      Do tego co ty wyliczylas jako niezbednik dodalabym wode termalna i ostatnio krem
      pod oczy.
      Niestety wiek ma swoje prawa i z czasem skora nie jest tak idealna jaka bym
      chciala wiec sie dyskretnie czyms upieksze, ale majac 20 latek uzywalam zelu do
      mycia twarzy i jednego uniwersalnego kremu.
      • Gość: Aknee Re: po co tyle mazidel? IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.06.05, 18:00
        Zgadzam sie Mikamis - woda termalna jest niezbedna :)
    • Gość: keira Re: po co tyle mazidel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 18:30
      mozna by sie spytac: a po co Ci kredka do oczu, cien i jeszcze maskara? ja ich
      nie uzywam, a przykuwam mym pociagajacym spojrzeniem wiele mezczyzn i niejedna
      kobiete... nie boisz sie ze rzesy zaczna Ci wypadac i bedziesz musiala
      przyklejac kepy sztucznychy, bo Twe wlasne wypadna od codziennego zmywania
      mascary? i, ze podraznisz sobie powieki od kredek i cieni??? boszzzz kazdy
      uzywa tego co lubi, co mu sluzy. a alergia moze pojawic nie tylko od NADMIARU,
      ale od jednego zle dobranego kosmetyku. Cieszymy sie razem z Toba z Twej
      bezproblemowej cery, ale blagam bez moralizatorstwa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka