Gość: kiddo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.05, 11:27
właśnie kończy mi się samoopalacz Nivea i chciałabym przyinwestować tym razem
w jakiś górnopółkowy. Czytałam ostatnio zachwyty nad nowym samoopalaczem
Clarinsa (tym, który nakłada się wacikiem), ale doczytałam się że jest on
znakomity dla bladawców, a ja mam raczej średnią karnację w stronę ciemnej,
dlatego nie chcę samoopalacza, który delikatnie brązuje. Z recenzji na wizażu
wywnioskowałam, że lepszy byłby samoopalacz Clarinsa w żelu. Mam zatem kilka
pytań do jego użutkowniczek:
- czy rzeczywiście daje naturalną, wcale nie taką dyskretną opaleniznę? ;)
- czy w miarę równo schodzi i po ilu dniach?
- czy nie wysusza skóry i nie zapycha porów?
- czy jest wydajny?
- ile koszytuje? (125 ml za ok. 100 zł?)
Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam!
kidd0