Dodaj do ulubionych

przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu :((

29.06.05, 09:31
Mam je na całej twarzy i nie są to bynajmniej mało widoczne ciemne plamki,
tylko duże ciemne placki na czole i policzkach + jasne odbarwienia skóry.
Nabawiłam się ich ok 8 lat temu dzięki tabletkom hormonalnym w połączeniu ze
słońcem (nie wiedziałam wtedy że biorąc hormony powinnam jednocześnie
stowować blokery). Od lat nie opalam twarzy, stosuję kremy z wysokim filtrem
(pow. 60) oraz przeróżne kremy na przebarwienia - niestety bez efektu. Co
gorsze mam wrażenie, że co lato plam przebywa, mimo stosowania blokerów i
osłaniania twarzy.

Zaczynam myśleć o jakimś zabiegu (lub serii zabiegów), a może dermatolog może
przepisać jakieś skuteczniejsze od kremów specyfiki dostepne tylko na
receptę ? Nie wiem już co robić, wstydzę się wyjść na ulicę bez nałożonego
podkładu, ale nawet majlepszy makijaż nie jest w stanie zatuszować plam.

Czy możecie może polecić jakiegoś dermatologa lub gabinet kosmetyczny w
Warszawie, który specjalizuje się i ma sukcesy w usuwaniu przebarwień ? Będę
ogromnie wdzięczna za każda radę.

Pozdrawiam
Basia
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.anr.gov.pl / 212.244.77.* 29.06.05, 09:38
      no to mnie przeraziłas.ja tez biore tabletki antykoncepcyjne i lubie sie
      opalac ,jak narazie niczego sie nie nabawiłam, ale wszystko jest mozliwe.napisz
      prosze jak zapobiegać takim plamom,chodzi mi o te blokery.mozesz polecic cos
      konkretnego?i czy one róznią sie od kremow z wysokimi filtrami? mysle ze
      powinnas udac sie do dermatologa i poprosić o jakis zabieg głębokiego
      złuszczania,to zapewne wymaga czasu ale moze podziała.mysle ze sa teraz dosc
      duze mozliwosci tylko trzeba trafic do donrego lekarza.zycze powodzenia.
    • Gość: justy Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: 213.241.34.* 29.06.05, 09:43
      1. filtrami musiesz sie posmarować bardzo grubo, żeby uzyskać ochronę
      deklarowana na opakowaniu, czyli np. spf60. grubo to znaczy ok.2 ml na twarz-
      czyli bardzo gruba warstwa.
      2. filtry muszą być dobre, tzn chroniące przed pełnym spektrum UV (szczególnie
      przed UVA) i fotostabilne. PPD powinno wynosić 28+.
      3. należy się dosmarowywać filtrem w ciągu dnia oraz unikać słońca (kapelusz
      itp)
      4. te zasady obowiązują codziennie bez wyjątku przez cały rok
      5. dodatkowo warto przejść się z problemem do lekarza- moze zalecić np.
      retinoidy, hydrochinon, sterydy oraz zabiegi, np. głębsze punktowe złuszczanie.
      oczywiście w żaden sposób nie zwalnia to z ochrony przed słońcem.
      • basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 29.06.05, 10:40
        A czy jakieś zabiegi w gabinetach kosmetycznych lub lekarskich mogą pomóc (np.
        laser itp) czy to raczej pieniądze wyrzucane w błoto ? Trochę boję się silnego
        złuszczania - nie chcę jeszcze dodatkowo straszyć jako łuszcząca się
        jaszczurka, plamy wystarczą.
        Może ktoś z podobnym problemem (tj. silnymi przebarwieniami) przechodził jakąś
        kurację i może coś polecić ? A może jakiś namiar na konkretnego lekarza lub
        gabinet kosmetyczny w Warszawie.

        Blokery stosuję chyba jedne z lepszych - Avene 60+ matujący (mój ulubiony, bo
        nie jest tłusty, stosuję go do biura) i SVR 100.

        Pozdrawiam
        Basia

        • pomocny1980 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 16.02.14, 16:52
          jest sposob- serum Khiel's z duza zawartoscia witaminy C - dziala!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • angazetka Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 16.02.14, 21:33
            Ratunek po dziewięciu latach - bezcenny :D
    • asiaczek22 Ostuda 29.06.05, 10:56
      Słońce + tabletki hormonalne mogą spowodować ostudę. Ale "duże ciemne placki" to
      raczej nie ostuda. Ostuda to ciemne przebarwienia, ale nie "duże placki". Więc
      to co masz, to może nie być spowodowane tabletkami, tylko czymś innym. Być może
      dostałabyś takich przebarwień pod wpływem słońca nawet, jaśli być nie brała
      tabletek. Oczywiście, najlepiej pokaż się dermatologowi, on obejrzawszy Cię
      oceni to najlepiej.

      Jeśli to jednak ostuda, to co do jej usuwania:
      1. Wpisz w google "ostuda" - znajdziesz dużo informacji, raklam różnych metod.
      2. Mi bardzo dobry dermatolog powiedział, że po prostu nalezy unikać słońca, bo
      ostuda, gdy już powstanie, to tak naprawdę jest nie do usunięcia :(
      • kotekkk Re: Ostuda 29.06.05, 13:10
        polecam na jesieni złuszczanie kwasem glikolowym u kosmetyczki
        a teraz filtry.
        Ja wygladam duzo lepiej.
        • basia-bma Re: przebarwienia 29.06.05, 13:18
          Czy z zabiegami złuszczającymi lepiej jest poczekac do jesieni ? Znacie jakieś
          godne polecenia zakłady kosmetyczne / kosmetyczki (Warszawa) ?

          Pozdrawiam
          Basia
          • kotekkk Re: przebarwienia 29.06.05, 13:29
            cyba warto poczekać. I warto zrobić w profesjonalnym zakładzie pod opieką
            NAPRAWDĘ DOBREJ KOSMETYCZKI. mI TO POMOGLO RÓWNIEŻ NA TRĄDZIK. (sorki caps mi
            się wlączył)
            • basia-bma Re: przebarwienia 29.06.05, 14:29
              Właśnie mam nadzieję, że może ktos na forum poleci mi taki własnie zakład i
              kosmetyczkę - bardzo proszę. A gdzie Ty robiłaś zabieg ? Nie w Warszawie ?

              Pozdrawiam
              Basia
              • kotekkk Re: przebarwienia 29.06.05, 14:36
                robiłam w gabinecie TAIS w centrum . Ulicy nie pamięam. Cholernie drogo - 1
                zabieg ok. 3oozł (ponad). Nie wiem czy nie warto poszukać taniej może??
                Ale z efektów jestem zadowolona.
                • Gość: basia-bma Re: przebarwienia IP: *.crowley.pl 29.06.05, 15:06
                  Dzięki kotekkk :) spróbuję szukać dalej.

                  A może ktoś zna / stosował któryś z tych kremów www.sklep.bio-
                  med.pl/go/_category/index.php?idc=id_52 ? Ja kupiłam kiedyć HQ Żel (bardzo
                  zachwalany między inymi tu na forum), ale niestety moja skóra go nie
                  tolerowała - wywoływał uczulenie). Chciałabym aby krem oprócz sutecznego
                  działania był jeszcze przyjazny w użyciu.

                  A możecie coś powiedzieć o krioterapii i laseroterapii ?

                  Pozdrawiam
                  Basia
                  • Gość: kawa Re: przebarwienia IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.05, 17:16
                    był jakoś niedawno taki post , gdzie dziewczyna mówiła że jej pomógł zabieg
                    laserem IPL , mam nadzieje że nie przekręciłam nazwy
                    kawa
                    • Gość: basia-bma Re: przebarwienia IP: *.aster.pl 29.06.05, 20:00
                      Dzięki kawa. Czy ktoś wie coś więcej o tym laserze ?

                      Wklejam jeszcze raz link do specyfików na przebarwienia, - może znacie lub
                      stosowałyście jakiś ? www.sklep.bio-med.pl/go/_category/index.php?
                      idc=id_52&sess_id=153d6798b70b5381556cf787e0171c2c

                      A Albucin Erisa ?
                      Boję się trochę głębokich pillingów, wolałabym zastosować mniej inwazyjne
                      metody.

                      Pozdrawiam
                      Basia
                      • Gość: eplisia Re: przebarwienia IP: *.chello.pl 29.06.05, 22:03
                        Wiesz, chyba to trzeba polubic. Ja sie po prostu poddalam. Takie ciemne placki
                        porobily mi sie ok 4 lata temu, podejrzewam ze hormony plus slonce byly
                        przyczyna, bo wczesniej pigulek po prostu nie bralam i plam nie mialam. Wiec
                        kolejne trzy zimy pod rzad zaciskajac zeby smarowalam sie dwa razy dziennie
                        przez wiele miesiecy roznymi "odplamiaczami" (lerac, drula, neostrata itp)
                        oslaniajac sie blokerami 60 i powyzej, wygladajac od tych blokerow jak
                        wysmarowana tluszczem i posypana tanim pudrem - bo kazdy podklad mi sie na tym
                        wazyl i turlal. Ale te zeby zaciskalam. I NIC. Witaminy C - te wszystkie LRP,
                        Vichy i nawet Nivea, retinole - w przepisanych ilosciach. I NIC. Wiec ostatniej
                        zimy wydalam chyba z tysiac zl. na serie zabiegow kwasem w gabinecie Thalgo
                        (najnowoczesniejssza rzekomo kompozycja kwasow - glikolowy i cytrynowy???) -
                        tez oczywiscie zaciskajac zeby, bo to ani mile, ani tanie. I NIC!!!!!!!!
                        Troszeczke zbladlo po tych kwasach, ale od miesiaca - mimo walenia na siebie
                        tych cholernych blokerow (w domu mam chyba WSZYSTKO polecane) - plamy
                        brazowieja radosnie i intensywnie. Lada moment przestane sie przejmowac i
                        odpuszcze sobie blokery - skoro i tak mam plamy, to po co jeszcze sie katowac
                        (warstaw kremu, wchloniecie 20 minut, warstwa blokera, wchloniecie 30 minut
                        najmarniej, podklad ktory sie wazy lub splywa - oczywiscie w poszukiwaniu
                        jakosci wylacznie wysoka polka - potem pudry, chusteczki itd itp i ja -
                        swiecaca sie - z turlajacym sie - po pokrytej obficie pudrem twarzy - podkladem
                        z wysokiej polki - nieszczesliwa, odczuwajaca dyskomfort, wygladajaca jak
                        wlasna ciotka, wywolujaca rechot rodziny wiegachna kosmetyczka zapakowana
                        blokerami bez ktorej nigdzie sie nie ruszam) Uch jak zaluje tego tysiaca
                        zlotych!!!!!!!!!!!
                        Pozdrawiam resztka sil siostry drogie ...
                        No wymikelam. Poddalam sie. O czym niniejszym oswiadczam.
                        • Gość: basia-bma Re: przebarwienia IP: *.crowley.pl 30.06.05, 10:00
                          Eplisia,
                          Mam bardzo podobne odczucia - też denerwują mnie te tony blokerów, które
                          stosuję i które są za ciężkie, za tłuste i wiele z nich zostawia białą powłokę,
                          która wchłania się bez końca (a raczej nie wchłania się). Twarz po tym
                          wszystkim wygląda jeszcze gorzej. Usilnie staram się aby nie było efektu maski,
                          ale nie zawsze mi to wychodzi, biorąc pod uwagę ile kremów i podkładu i pudru
                          rozświetlającego musze nałożyć, aby wyglądac jako tako - przebarwienia i tak
                          ZAWSZE są bardziej lub mniej widoczne. Zawsze latem jest pogorszenie - jeszcze
                          w zeszłym roku plamy były "tylko" na czole i kościach policzkowych), a teraz są
                          też na dole policzków i brodzie. Cała jestem w jasne i ciemne cętki i nie mogę
                          się na siebie patrzeć :(. Jak czytam takie posty, jak Twój że nic nie pomogło,
                          to już w ogóle można się tylko załamać. Żebym mogła te plamy przynajmniej
                          skutecznie zakamuflować (słyszałam coś o kosmetykach Babor, ale gdzie je
                          dostać ?)

                          Eplisia, proszę napisz mi które ze stosowanych przez ciebie kosmetyków na
                          przebarwienia i blokerów oceniasz najwyżej pod względem skuteczności
                          i "przyjazności" stosowania. Dla mnie najfajniejszym blokerem jest matująca i
                          nie tłusta 60-tka Avene, która szybciutko się wchłania, niestety nie chroni
                          chyba w takim stopniu, co tłuste 100-tki, a może się mylę. W każdym razie do
                          pracy stosuję matujący bloker.

                          Jeszcze walczę, może przynajmniej trochę uda poprawić mi się stan mojej twarzy.

                          Pozdrawiam
                          Basia
                          • Gość: eplisia Re: przebarwienia IP: *.chello.pl 30.06.05, 11:10
                            OK, podam Ci blokerki i odplamiacze ktore sie umnie sprawdzily najlepiej, ale
                            wieczorkiem, teraz nie bardzo mam czas - Pozdrawiam serdecznie!
                            • Gość: basia-bma Re: przebarwienia IP: *.aster.pl 30.06.05, 19:30
                              Będę Ci baaardzo wdzięczna. W końcu nie przetestowałam jeszcze WSZYSTKICH
                              specyfików :)), a jestem w nastroju do nowych zakupów. Ledwo się dzisiaj
                              powstrzymałam, żeby nie kupić czegoś w aptece, ale postanowiłam zrobić najpierw
                              większe rozeznanie w temacie :).

                              Pozdrawiam serdecznie
                              Basia
                              • Gość: Joasiak Re: przebarwienia IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 30.06.05, 19:56
                                jeśli to bie Basiu pasuje Avene 60, to nie wiem, co ci poradzić, bo ja akurat
                                po tej emulsji świecę się okrutnie. polecam za to - możecie poprosic w aptece o
                                próbkę - La Roche Posay Dermo-Pediatrics SPF 60 PPD 28. jest gęstawy, ale ze
                                wszystkich znanych mi kremów z fitrami wchłania się najlepiej i najmniej
                                świeci. podkład się na tym świetnie trzyma, nic nie wałkuje i nic nie spływa.
                                dobra, jeśli chodzi o wchłanianie jest też BIoderma SPF 100 mleczko (100ml)lub
                                fluid (40ml)- to ten sam produkt, tylko jako fluid kosztuje sporo drozej. a ten
                                LRP jest 100ml za ok.55pln, więc naprawde wychodzi ekonomicznie. i jest fajny,
                                bo nie zostawaia - jak ta Bioderma u mnie - białej powłoki na twarzy.
                                ps pomiędzy SPF 60 a 100 nie ma różnicy (minimalna). firmy mają wreszcie
                                ujednolicić numerację i teraz wszystkie powyżej 60 będą 50+. Avene tak już
                                zrobiła.
                                • Gość: basia-bma Re: przebarwienia IP: *.aster.pl 30.06.05, 21:20
                                  Dzięki Joasiu, spróbuję wydębić w aptece próbkę LRP Dermo-Pediatrics. Ja mam
                                  LRP Antheliosa XL 60-tkę IPD 100 PPD 28 i mimo, że ma on konsystencję mleczka,
                                  to świecę się po nim okrutnie.

                                  Większy problem mam z odplamiaczem - chciałabym aby był i skuteczny
                                  (przynajmniej trochę rozjaśnił przebarwienia, bo w całkowite ich zniknięcie nie
                                  wierzę, ale jakikolwiek efekt mnie zadowoli) i przyjazny w stosowaniu - ładnie
                                  się whłaniał i nie był bardzo tłusty. Zastanawiam się nad Liraciem, kremem
                                  depigmentacyjnym Filorga, Clairialem SVR i żelem depigmentacyjnym Noestrata bez
                                  hydrochinonu (hidrochinon chyba niestety mnie uczula, kiedyś kupiłam HQ Żel
                                  Neostraty i w ogóle nie mogłam go stosować - skóra była bardzo podrażniona).

                                  Może ktoś może coś doradzić ?

                                  Pozdrawiam
                                  Basia
                              • polojama Re: przebarwienia 30.06.05, 22:34
                                Witam,
                                Ja tez mam problem z przebarwieniami, głównie na skroniach. Przetestowałam
                                Antheliosa 60+. Fatalny, dla mnie jak tłusta woda, nie wchłania się w ogóle.
                                vichy 60 krem ekran dobrze się wchłaniał ale zostawiał białą maskę, więc
                                wyglądałam jak potwór, mimo położenia na to pudru brązującego. Dalej Bioderma
                                Photoderm max 100. Ten jest chyba najfajniejszy i najlżejszy jak dla mnie. Ja
                                nie stosuję na to podkładu. Matowię tylko skrobią ziemniaczaną. Naprawdę super
                                sposób. A na to puder brązujący, troszkę zeby ożywić kolor.
                                Ale w tym roku postawiłam na wersje tonujące . Anthelios odpada. Waham sie
                                pomiędzy SVR 50 a Biodermą. Trochę ma "kitowatą" konsystencję i różowy kolor,
                                ale skrobia i troszeczkę pudru brąz. pozwala to zatuszować. To dla mnie jak na
                                razie najbardziej matowy filtr. Bioderma jest dość ciemna i troszkę się
                                przestraszyłam jak ją nałożyłam na twarz, ale po przypudrowaniu skrobią jest
                                OK. U mnie daje najbardziej naturtalny efekt, nadaje się do pracy. Troszkę się
                                wałkuje ale spróbuje nic pod nią nie aplikować.
                                Uff, to chyba wszystko. Mam nadzieję że za bardzo nie namieszałam. Polecam
                                patent ze skrobią ziemn. Dla mnie super. I nie ma się co bać, że twarz będzie
                                biała, bo ona jest transparentna na twarzy.
                    • Gość: ewaju Re: przebarwienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 19:24
                      to ja pisalam o tym laserze, po zabiegu przez 2 tyg. wyglądalam bosko, wszystko
                      poznikało, po 3 tyg. wszystko w momencie wróciło, nie ma juz sensu robic
                      kolejnych zabiegów to wiem na pewno, ale czytalam ze bardzo pomagaja suplementy
                      pewnej firmy.kosztuja ok. 100zł. za 60 tabletek ale sa podobno dobre w tych
                      sprawach, sprubuje tego i napisze czy sa efekty, ale to juz moja ostatnia deska
                      ratunku i mocno wierze ze skuteczna
    • Gość: eplisia Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.chello.pl 30.06.05, 21:22
      Faktycznie Anthelios Dermo-Pediatrics to cos, w co warto zainwestowac, uzywam
      teraz. Oczywiscie ma plusy
      1. wchlania sie jak krem, mozna ryzykowac wyjscie do ludzi bez niczego na
      twarzy (podklad i puder), co jest fajne szczegolnie latem i gdy sie nie znosi
      tapety
      2. sensowna cena do pojemnosci
      3. nie czuc gorzkiego smaku w ustach i nie pieka oczy

      i ma minusy
      1. twarz wyglada chorobliwie blado. To nie biala warstwa jak po filtrach
      mineralnych, ale jakas taka poswiata... Przedziwne. Fajnie, gdy jest ciemna
      zima i chcemy byc interesujace :), ale teraz.... hmm....

      Wiec uzywam Dermo-Pediatrics teraz, z satysfakcja, ale tylko wtedy, gdy mam
      czas "przyciemnic" buzke. A robie to kremem brazujacym terracota Guerlaina,
      ktory sam w sobie z lekka tez matuje. Po takiej kombinacji (lekkie serum lub
      kremik, D-P, Terracota) wystarczy, ze po ok. 3 godzinach potraktuje sie
      absorbentka (uzywam shiseido, bo duza bibulka i w miare sensowan cena do
      ilosci, jakosc oczywiscie tez b.ok) i nie mam zastrzezen do siebie przez caly
      dzien. Jeszcze na ta terracote- ktora wyrownuje karnacje i plam nie widac, bo
      sie wtapiaja - tylko uzywam malutko, bo jest b. intensywna - maziam sie pudrem
      brazujacym w kulkach Art deco, najjasniejszy odcien, rozswietla i wyrownuje.

      No tak. A gdy sie spiesze lub gdy nie mam warunkow na makijaz (plaza i
      otoczenie rodziny lub znajomych) uzywam Vichy fluidu 60. Tylko fluid, nie
      zadne zelo-krem, zwroc na to uwage! Plusy

      1. wchlania sie idealnie i szybko - jesli nie polozysz na twarz niczego innego,
      tzw. powtorna aplikacja po 5 godzinach nie bedzie problemem
      2. zadnej bialej warstwy

      Minusy:

      1. Oczy pieka. Nieduzo, ale pieka
      2. Goryczka w ustach b. intensywna
      3. cena w stos. do pojemnosci spora

      To sa moje typy na to lato. Avene 60 matujaca uzywalam w zeszlym roku, nietety
      wymagala podkladu, pudru i efekt byl mimo tego dosc tlustawy.

      Jesli masz jakies pytania, pytaj - pozdrawiam :)))
      • Gość: Joasiak Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 30.06.05, 22:32
        a to ciekawe, ze u ciebie Dermo-Pediatrics zostawia białą poświatę, bo ja
        uwielbiam go właśnie za brak białej poświaty, która jest zmorą Biodermy
        mleczka/fluidu...widac to kwestia skóry i co dla jednego dobre...
        pozdrawiam serdecznie wszystkie walczące z plamami:-)))
        ps ja też walczę...z pryszczami na brodzie:-(
        • justa_79 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 01.07.05, 21:00
          a mnie dziwi ta gorycz w ustach. to się je??? :D
          • Gość: eplisia Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.chello.pl 01.07.05, 21:54
            Sie je - łyzeczkami :)))

            Dziwne, ale chyba chodzi o to, ze to jest mazidło dośc płynne i pewnie pod
            wplywem wklepywania i wcierania drobinki podłażą w okolice ust i dostaja sie
            jakos do srodka. Bo teraz smarujac twarz w okolicach ust robie nieposmarowane
            kółeczko - co zapewne madre nie jest - i ta goryczka jest prawie minimalna w
            stosunku do sytuacji, gdy mazialam sie wokoł ust normalnie... Nie umiem tego
            wytłumaczyc inaczej :)
      • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.aster.pl 30.06.05, 22:33
        Dzięki Eplisia za wyczerpującą odpowiedź, spróbuję wypróbować coś z Twoich
        typów. Jednak myślę, że mam duuużo większe przebarwienia niż Ty - ja bez
        podkładu nie ruszam się z domu (chociaż nie cierpię tapety), na plaży też
        zawsze mam bloker i podkład :( - nakładam rano, jak trzeba to w ciągu dnia
        poprawiam i zmywam wieczorem. Używam starego Revlona w słoiczkach, próbowałam
        też chyba większość marek z wyższej półki, ale albo kolor nie ten (mam dość
        ciemną karnację o żółtawym odcieniu i większość podkładów jest dla mnie za
        różowa) albo krycie nie to. Taki już mój los :(.

        A doradzisz mi coś jeszcze w sprawie odplamiaczy ? Które u Ciebie sprawowały
        się najlepiej ?

        Pozdrawiam serdecznie
        Basia
        • joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 01.07.05, 09:00
          Basiu ja także z tych plamiastych :)
          Mi pomogła kombinowana kuracja zalecona przez dematologa: od sierpnia zeszłego
          roku Acne Derm (rano i wieczorem) + po 3 miesiącach dołączyłam zel D4 Melora
          Derm (10% kw. glikolowego, kwas kojowy, hydrochionon). Po jakiś 2 miesiącach
          plamy zblakły mi na tyle, że w zasadzie tylko ja wiedziałam gdzie były. Kw.
          glikowlowy i azelainowy złuszcza skórę i te wędrujące do góry melantocyty, a to
          powoduje rozjasnianie. Kurację zakończyłam w marcu z powodu przygrzewającego
          słońca. Teraz nie stosuję żadnego z odplamiaczy jedynie filtr, reaplikowny 2
          razy dziennie. Plamy mi nie wylazły, nie ściemniały. Czyli chronię się dobrze,
          na powietrzu dużo przebywam, czasem w pełnym słońcu cały dzień. Nie zaczynaj
          teraz złuszczania, słońce zbyt mocno grzeje, chyba że jestes w stanie nakładac
          filtry 3 razy dziennie, nosić czapkę z daszkim, kapelusz. Poczekaj przynajmniej
          do wrzesnia.
          Wczesniej próbowałam róznych preparatów, silniejszych i słabszych, żaden nie
          zadziałał. Dopiero D4 i Acne.
          • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 01.07.05, 10:25
            Dzięki serdeczne za pomoc. A duże miałaś przebarwienia (bo ja mam spore)? Kto
            jest producentem Acne Derm - można to kupić w aptece ? A jak Ci się stosowało
            D4 Melora - bardzo podrażniał skórę ? Jest dość silny i nawet w opisie
            producent podaje, że może wystapić pieczenie i zaczerwienienie, mnie bardzo
            podrażniał HQ Żel Neostraty (stosowałaś może ?), który jest ponoć łagodny i
            przeznaczany dla alergików. Czy możesz może polecić swojego dermatologa (jeśli
            z Warszawy) - rozumiem, że jesteś z niego zadowolona ?

            Jakie stosujesz filtry ochronne (i jakiej firmy) ?

            Pozdrawiam
            Basia
            • Gość: Kamila Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:14
              Ja z kolei nie mam dużych przebarwień. Ale też upierdliwie wyskakują co jakiś
              czas, trochę bledną, czasem znikają i znowu gdzieś się coś pojawia, mimo że
              stosuję filtry, z reguły raz dziennie (60 i 100, teraz SVR 100 i ponownie
              Anthelios 60+).

              Cóz, z zabiegów u kosmetyczki miałam w zeszłym roku rozjaśniane 30% kwasem
              glikolowym (z 5 zabiegów). Przebarwieniom nic się nie stało ;-), więc przy jak
              piszesz dużych plamach nie warto na taki zabieg iść.

              A jak tam twoja wątroba i pęchęrzyk żółciowy? Robiłaś badania w tym kierunku?
              Nie masz kamieni? Przy takiej ochronie jak stosujesz często się pojawiające
              liczne przebarwienia mogą być tego przyczyną. Wtedy mogą pomóc leki regulujące
              pracę wątroby albo jakieś naturalne produkty.

              Co do kemów wybielających ja stosowałam tylko Drula Super Forte ale tylko ze 2
              tyg. i nieregularnie, więc się o skuteczności nie wypowiadam. Mi trochę
              jaśnieją przy używaniu kremow z wit. C i cześto ich prawie nie widać jak
              używam .... samoopalacza.
              • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 01.07.05, 11:23
                Przyczyną moich przebarwień są hormony + słońce i pilingi + słońce, czyli
                własna głupota i niewiedza (ogólnie jestem zdrowa, a jedyne problemy zdrowotne,
                które mam to dermatologiczne).
                Zastanawiam się czy polecany przez Joan Acne Derm się dla mnie nada, czy nie
                lepszy byłby Clarial SVR, nie mam przebarwień potrądzikowych ani wyprysków,
                tylko ciemne plamy a na nich mniejsze jasne kropki - po prostu cudo :(

                Pozdrawiam
                Basia
                • Gość: jollka Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:52
                  ja walczę z przebarwieniami niestety też od kilku lat, pierwszego roku kiedy
                  objawiły się latem - po zastosowaniu D4 (bez podrażnień) prawie wszystko
                  poznikało, nie było tych plam wtedy tak dużo - głownie pod oczami na policzkach
                  i troche na czole, stosowałam D4 przez kilka miesięcy, jesienią przybladło,
                  zimą prawie nic nie było widać, a następnego roku na wiosne plam coraz więcej i
                  D4 juz nie tak skuteczny.... przerobiłam też inne preparaty: drula, teraz flos
                  lek, od miesiąca acne-derm, zastanawiam sie nad Pharmaceris W, oczywiście pod
                  to najpierw codziennie avene 60 filtr...... moja twarz jest świecąca jak
                  księzyc z pełni (i bez tego mam tłusta cerę), makijaż zwałkowany po trzech
                  godzinach pomimo matowienia i pudrów do cery tłustej..... a plamy spod tego i
                  tak złośliwie wyłażą:)
                  baaaardzo lubie lato, ale czekam na jesień, bo wtedy jak co roku zaczne
                  przybierać powoli ludzką twarz:)))
                  • Gość: basia-bma Re: nakładanie kremu z filtrem IP: *.crowley.pl 01.07.05, 13:16
                    Jestem już trochę skołowana jak go nakładać - pod spód i na wierzch ? Ponieważ
                    ja ZAWSZE nakładam tez podkład, nakładam najpierw krem z filtrem, a po jego
                    wchłonięciu podkład - czy to prawidłowo ? Jeśli stosuję jeszcze jakiś krem, to
                    najpierw kładę ten krem, potem filtry, a potem podkład.

                    Pozdrawiam
                    Basia

                    P.S
                    Bardzo czekam dalej na Wasze typy odplamiaczy - najskuteczniejszy i przyjazny w
                    stosowaniu (o ile taka kombinacja jest możliwa
                    • Gość: Kamila Re: nakładanie kremu z filtrem IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:26
                      Filty się daje na krem pielęgnacyjny. Optymalnie bez kremu, ale np. ja prawie
                      zawsze coś używam i smaruję po jakiś 10 min. Kiedyś nakladałam od razu ale
                      przeczytałam na forum że to upośledza działanie filtrów.
                      Podkładu raczej nie używam bo mi się jeszcze NIGDY żaden krem z filtrem nie
                      wchłonął. I chyba zresztą nawet nie powinien?
                      W kilku miejscach korektor i puder sypki lub prasowany.

                      Mam zamiar wypróbować mąkę ziemniaczaną :-)))
            • joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 01.07.05, 20:44
              Basiu, przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, nie miałam wczesniej mozliwości.
              1. Nie pamiętam kto jest producentem Acne Derm, jak powiesz w aptece "acne
              Derm" farmaceuta będzie wiedział:)
              2. Melora Derm D4 stosowało mi się dobrze, trochę powodował łuszczenie,
              szczególnie wtedy gdy używałam go za grubo, podraznił mnie dopiero pod koniec
              kuracji ale to dlatego, ze dołaczyłam Diancenal na noc i te kwasy zawarte w D4
              i Diacenalu się skumulowały. Skóra była zaczerwieniona i reagowała pieczeniem,
              ratowała mnie zwykła wazelina, po jakiś 3 dniach przeszło. Generalnie było
              dobrze, jedynie kolor ma dziwnie żółty więc skóra po nałożeniu jak u chińczyka:)
              Do tego peeling Bielendy, termiczny 1 raz w tygodniu. Po jakiejś godzinie gdy
              czułam, że skóra jest przesuszona dołaczałam Physiogel, aby trochę nawilzyć.
              3. HQ Neostraty nie używałam
              4. Moj dermatolog wyjechał do pracy w Wlk. Brytani, na początku tego roku,
              niestety nie wiem kiedy wróci, miałam z nim kontakt telefoniczny ale od jakis 4
              miesiecy nie kontakowaliśmy się. Nie umiem ci teraz kogoś doradzić.
              5. W tej chwili kończe Loreal Solar Expertise spf 60, ppd w okolicach 20,
              mleczko, stawiam na ekonomiczne duże opakowania, u mnie filtry schodzą w
              ilościach hurtowych, to mi akurat podpasowało bo dośc dobrze się wchłania
              (skóra mieszana, bardzo suche policzki, mało przetłuszczająca T zone) no i cena
              dośc konkurencyjna w stosunku do pojemności (50 zł - 150 ml.)
              Kompletnie nie podpasowała mi LRP Fliud spf 60 - tłusta woda, która nie wsiaka
              tylko JEST na skórze.
              Uzywałam SVR100b, dośc dziwny kolor, ale nie zostawiał bardzo tłustego filmu na
              skórze no i chroni jak burza:)
              Zadowolnna byłam tez z Vichy Capital Solei spf 60, krem, dośc tłusty ale
              wchłaniał się dobrze.
              Bioderma Max spf 100 bezbarwa (tylko z nazwy) - totalny niewypał, zostawia
              biała powłoczkę na skórze, która podczas dotykania zostaje na palcu. Nie byłam
              zadowolona
              Bioderma tonująca spf 100 - za ciemna

              Filtry powinny być stabilne (czyli oba mexyrole, tinosorb, titanium doxide,
              cink oxide - najlepiej połaczone gdyż jedne wspomagają drugie), zwróc uwagę na
              ochronę UVA - podaną w ppd - najlepiej powyżej 20. Reaplikowane w ciągu dnia.
              Filtry ZAWSZE jako ostatnia warstwa. Jeśli nie mozesz zrezygnowac z podkładu
              nie nakładaj go gąbeczka, nie rozcieraj gdzyż ścierasz filtry. Można delikatnie
              wklepać. Ideałem byłoby przypruszyć tylko twarz supkim pudrem, ale wiem, ze to
              czasem jest bardzo trudne. Jeśli nakłądasz tylko puder, używaj pędzla, jeśli
              puszek nie rozcieraj tylko przydkładaj delikatnie do twarzy. Zrezygnuj z
              absorbentek - one także moga ścierac filtry ze skóry.

              Ktoś tu pytał o Clairiol SVE, nie uzywałam, ale ogólnie mówiąc to dobry
              odplamiacz, warto do niego dołączyć coś na bazie kwasów do złuszczania.
              Dobre opinnie ma równiez Lerac Correctoure Anti Taches, z kawsem kojowym ale
              zawiera w skłądzie wkstrakty z cytrusów, one moga działac fotouczulająco, a to
              ostatnia rzecz, jaką byśmy chciały. Lepiej zacząc na jesieni w tzw. ciemniejsze
              dni. Do tego także złuszczacz. Warto po jakiś 3 miesiącach wybrać się na
              mikrodermabrazję do gabinetu, po takim czasie te przebarwione melantocyty
              przemieściły się ku warstwie rogowej i mikrodermabrazja może je usunąc. Potem
              powtarzac co 1 - 2 miesiące. Warto też pomyslec o retinoidach (na receptę!) na
              Retin A, Zorac lub Avene Ystheal (bez recepty), retinoidy również złuszczają,
              porządkują skóre i są w stanie po cofnąć oznaki fotostarzenia:)

              Basiu wejdź na www.phpbbserver.com/phpbb/index.php?mforum=biochemiaurody
              (trzeba się zarejestrować), na tej stronie jest kopalnia wiedzy:))))

              ufff.... sporo tego wyszło, starałam się napisac wszystko co u mnie przyniosło
              poprawe:)
              A na jesieni znów wracam do D4, chce się tego dziadostwa pozbyć raz na zawsze!
              Powodzenia i cierpliwości - przyda się:)))))
            • joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 01.07.05, 20:49
              zapomniałam, pytałas o wielkość przebarwień .
              powstały od hormonków + słońce + spf 15 (czyli za mało).
              wylazły na czole i pod nosem
              na czole dośc duże, na środku, ciemne - teraz przerzedziły się na tyle, że
              ukrywam je pod pudrem:),
              pod nosem 2 plamki, jedna trochę widac, trzeba się mocno przyjrzec, druga
              została tylko obwódka i kilka piegów:)
              • Gość: eplisia Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.chello.pl 01.07.05, 22:20
                Tyle tu juz madrych porad, ze nie wiem, czy moje doswiadczenia na cos sie
                przydadza :)

                Basiu najpierw uzywalam Druli Forte - na poczatku, gdy mialam male plamy. I ona
                byla skuteczna. Tylko gdzies wyczytalam, ze nie mozna jej uzywac dlugo, bo ma w
                sobie jakis skladnik generalnie nie polecany (nie pamietam juz o co chodzilo) i
                troszke sie jej wystraszylam. Uzywalam tez kolejnej zimy slynnego Lieraca i
                czegos co sie nazywa Glico-A i jest 12% kwasem do kupienia w aptece bez
                recepty. Twarz szczypie potwornie, a skora jest sucha jak wior. W kazdej
                drogerii galopem przybiegaly do mnie panie sprzedawczynie i wciskaly probki
                kremow silnie przeciwzmarszczkowych i baaardzo silnie nawilzajacych - musialam
                wygladac okreopnie. I zrobilam chyba blad - bo Glico-A usunela mi plamy
                calkowicie i w calosci, po kilku tygodniach, a ja z ogromnej radosci w dniu,
                w ktorym to stwierdzilam, z powodow wyzej opisanych, Glico-A wyrzucilam do
                kosza. Moze gdybym jeszcze uzywala go przez chociaz 3 tygodnie, plamy by
                odeszly definitywnie? Bo mimo kontynuacji Lieraciem (lieraca uzywala, chyba od
                pazdziernika do chyba konca kwietnia, zaciskajac, jak juz pisalam, te zeby, 2
                razy dziennie)plamy wrocily srednio po 3 tygodniach od odstawienia Glico-A.
                Tej zimy byly pilingi kwasem u kosmetyczki (ciekawe, kosmetyczka po mojej
                szóstej wizycie powiedziała: wie pani co, prosze juz nie przychodzic, bo to bez
                sensu" :) - wiec ostatnie zimy IQ zel neostraty. Wcierany od pazdziernika do
                konca marca. Wedlug mnie no trooooszke mi to sie rozjasnilo, az do maja, kiedy -
                jak juz pisalam - plamy sciemnialy nagle.

                A wracajac do blokerow - ten SVR 50 jest bardzo dobry, moj pierwszy z nim
                kontakt to byly same ochy i achy, ale... No wlasnie:
                plusy
                1. na lekkim kremie daje efekt podkladu, ladnie sie wchlania, nie blyszczy,
                super po prostu
                2. ma jasny kolor (dla mnie to jest na plus)
                minusy - no niestety:
                1. po 2-3 godzinach zaczyna sie swiecic
                2. to sa filtry mineralne, wiec moga zapychac pory, a poza tym choc ten bloker
                ma napisane, ze chroni tez przed UVA, to kto go tam wie...
                3. jak sie go polozy troche za gruba warstwa, wyglada ohydnie, robi sie skorupa

                Czytalam w jakims pismie tzw. kobiecym, ze do polski trafila wlasnie jedynie
                skuteczna metoda usuwania plam laserem (ktos juz wspomnial w tym watku o
                laserze, moze to chodzi wlasnie o te nmetode?) ale ---
                • charade Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 01.07.05, 23:47
                  Mi się robiło stale jedno przebarwienie, jak brałam piguły - takie coś pod
                  nosem, co wyglądało jak wąs ;))) Likwidowałam to kilka razy preparatem Unitone,
                  zeszło. Niemniej jednak problemy z przebarwieniami ustały, jak przestałam brać
                  piguły. Nigdy więcej piguł ! (czego innym życzę)
                  • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 04.07.05, 13:33
                    Dziewczyny, bardzo, bardzo Wam dziękuję za rady i naprawdę wyczerpujące
                    wypowiedzi :). Na pewno parę rzeczy przetestuję. Dostałam próbkę SVR 100 i
                    muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona - wchłania się całkiem, całkiem i
                    twarz się po nim nie świeci tak jak po "moim" "matującym" Avene. Staram się
                    czekać do wchłonięcia kremu przed nałożeniem podkładu. Niestety MUSZĘ go
                    nakładać i NIE MOGĘ go tylko wklepać, bo rozłoży się nierówno :(. Powtórna
                    aplikacja kremu z filtrem jest dla mnie trudna do przeprowadzenia (w pracy do
                    17.00 - brak warunków, nie mogę sobie pozwolić na 20 min. w łazience). A gdybym
                    NA podkład wklepała krem z filtrem i na to jeszcze odrobinę podkładu ? Czy taka
                    reaplikacja filtrów przedłuży ochronę przed UV ?

                    Diacneal stosuję na noc i bardzo sobie chwalę ten kremik - cera jest po nim
                    gładziutka, a przez zimę plamy troszkę zjaśniały (niestety teraz wróciły z
                    powrotem wraz z nowymi). Może nie powinnam ryzykowac i stosować go w okresie
                    letnim, ale z drugiej strony boję się powrotu wyprysków z którymi kiedyś
                    walczyłam i których pozbyłam się skutecznie stosując Effaclar K na dzień +
                    Diacneal na noc. Przynajmniej wyprysków nie mam, bo tak miałam kombinację
                    wyprysków i plam (po prostu cudo :().
                    Piguły też odstawiłam raz na zawsze (i nigdy więcej), gdybym wiedziała, że ich
                    przyjmowanie spowoduje tak trwałe i trudne do usunięcia defekty, nigdy bym się
                    na nie nie zdecydowała (nie tylko plamy, ale i cellulit - to drugie łatwiejsze
                    do usunięcia - właśnie walczę :)).

                    Pozdrawiam serdecznie
                    Basia
                    • joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 04.07.05, 14:20
                      Gość portalu: basia-bma napisał(a):

                      > Dziewczyny, bardzo, bardzo Wam dziękuję za rady i naprawdę wyczerpujące
                      > wypowiedzi :). Na pewno parę rzeczy przetestuję. Dostałam próbkę SVR 100 i
                      > muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona - wchłania się całkiem, całkiem i
                      > twarz się po nim nie świeci tak jak po "moim" "matującym" Avene. Staram się
                      > czekać do wchłonięcia kremu przed nałożeniem podkładu. Niestety MUSZĘ go
                      > nakładać i NIE MOGĘ go tylko wklepać, bo rozłoży się nierówno :(. Powtórna
                      > aplikacja kremu z filtrem jest dla mnie trudna do przeprowadzenia (w pracy do
                      > 17.00 - brak warunków, nie mogę sobie pozwolić na 20 min. w łazience). A
                      gdybym
                      >
                      > NA podkład wklepała krem z filtrem i na to jeszcze odrobinę podkładu ? Czy
                      taka
                      >
                      > reaplikacja filtrów przedłuży ochronę przed UV ?

                      SVR 100B jest dobrym filtrem, ale z własnego doświadczenia wiem, że potrafi sie
                      bardzo łatwo ścierać. Zawiera mieszanke filtrów mineralnych, które sa skuteczne
                      ale zupełnie nie odporne na ścieranie. Może powinnas zainteresowac się filtrami
                      chemicznymi (oba Mexyrole) - te ma w swojej ofercie np Vichy, LRP, Loreal. SVR
                      u mnie spawdzał się dobrze jesli nie nakładałam juz nic na wierzch (czyli
                      raczej jako filtr weekendowy :)


                      >
                      > Diacneal stosuję na noc i bardzo sobie chwalę ten kremik - cera jest po nim
                      > gładziutka, a przez zimę plamy troszkę zjaśniały (niestety teraz wróciły z
                      > powrotem wraz z nowymi). Może nie powinnam ryzykowac i stosować go w okresie
                      > letnim, ale z drugiej strony boję się powrotu wyprysków z którymi kiedyś
                      > walczyłam i których pozbyłam się skutecznie stosując Effaclar K na dzień +
                      > Diacneal na noc. Przynajmniej wyprysków nie mam, bo tak miałam kombinację
                      > wyprysków i plam (po prostu cudo :().

                      Plamy mogły wrócić po użyciu tych 2 produkótw. Kwas glikolowy w Diacenalu i BHA
                      w Efaklarze mają działanie fotouczulające. Złuszczona warstwa rogowa skóry
                      powoduje większa jej wrazliwośc na promienie UV, nie ma znaczenia że Diacenal
                      stosujesz na noc. To dośc ryzykowne, nie piszesz, czy używając tych 2 emulsji
                      używałaś filtra (albo nie doczytałam, przepraszam :) jeśli tak to ok, ale skoro
                      plamy wylazły tzn, że nie ochrona nie byla dobra. Poza tym aby osiągnąć faktor
                      podany na opakowaniu, nalezy na twarz oraz szyję nałożyć 2 ml produktu, to
                      wcale nie mało, można powiedzieć, ze dośc dużo, zazwyczaj nakładmy o wiele
                      mniej i z ochrony np spf 60 robi się 10 lub mniej.
                      Jezeli nekają cie takze wypryski spróbuj przesledzić skład swoich kremów,
                      podkaładów, pudrów, mleczek czy nie napakowane są zapychaczami porów. Postaraj
                      się je wyeliminować, tu mogę również dodac, że SVR 100B, na który się
                      zdecydowałaś ma w swoim składzie dośc dużo titanium doxide, a ten składnik może
                      zapychac Choć to sprawa indywidualna, każda skóra moze reagowac inaczej).
                      Kwasy latem są dośc ryzykowne, jeżeli nie jesteś w stanie dostatecznie ochronić
                      skóry filtrami (nie masz możliwości reaplikacji w ciągu dnia) plamy moga wyleźć
                      albo co gorsza zrobić się nowe :(
                      Ja używałam Diacenalu ale od paxdziernika do marca i byłam bardzo zadowolona,
                      ale w tym okresie wystarczy tylko rano nałożyć filtry, słońca mało, zmrok
                      wczesnie...

                      W okresie letnim, jezeli będziesz dostatecznie chronić twarz filtrami plamy
                      mogą zjasnieć tylko dzięki ochronie przed uva i uvb.

                      > Piguły też odstawiłam raz na zawsze (i nigdy więcej), gdybym wiedziała, że
                      ich
                      > przyjmowanie spowoduje tak trwałe i trudne do usunięcia defekty, nigdy bym
                      się
                      > na nie nie zdecydowała (nie tylko plamy, ale i cellulit - to drugie
                      łatwiejsze
                      > do usunięcia - właśnie walczę :)).
                      >
                      > Pozdrawiam serdecznie
                      > Basia

                      Ja także pozdrawiam serdecznie :)
                      • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 05.07.05, 11:41
                        Dzięki Joasiu,

                        Dużo rzeczy mi wyjaśniłaś. Od paru lat stosuję na twarz blokery (ale nie
                        powtarzam aplikacji w ciągu dnia, a zimą nie nakładałam ich do biura - pokój
                        północny, wyjście i powrót z pracy jak już ciemno - teraz już wiem, ze to był
                        błąd).
                        Czy ewentualnie wklepanie w ciągu dnia kremu z filtrem na podkład (lub trochę
                        starty podkład)ma sens ? Nie dam rady w pracy zmyć makijażu i zrobić nowego :(.

                        Mam generalnie tłusta cerę - jak tu nałożyć 2 ml kremu z filtrem ? Dla mnie
                        najlepszy byłby jakiś super matujący i super wchłaniający się. SVR jest nie
                        najgorszy, ale boję się, że jednak ściera mi się trochę przy nakładaniu
                        podkładu i potem w ciągu dnia. Mam zamiar wypróbowac jeszcze tak zachwalane
                        przez niektóre z Was mleczko LRP Dermo-Pediatrica (szkoda, że nie ma dostępnych
                        próbek).

                        A czy jest jakiś odplamiacz, który mogłabym stosować teraz latem ?

                        Pozdrawiam
                        Basia
                        • Gość: plamy Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.mia.bellsouth.net 05.07.05, 18:11
                          A czy jest jakiś odplamiacz, który mogłabym stosować teraz latem ?

                          Basoi Joan dala ci juz odpowiedz, filtry...a cala reszta to tylko dodatek.
                        • joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 06.07.05, 08:37
                          >
                          >
                          > Czy ewentualnie wklepanie w ciągu dnia kremu z filtrem na podkład (lub trochę
                          > starty podkład)ma sens ? Nie dam rady w pracy zmyć makijażu i zrobić nowego :
                          (.

                          Myślę, że nie zrobisz jakiegoś karygodnego błędu:) Jedynie może to trochę
                          wyglądać nienaturalnie, kilka warstw na sobie - mogą być po prostu widoczne.
                          Jeżeli nie masz czasu/mozliwości nałożyć wszystkiego od podstaw postaraj się
                          chociaż nałożyć dodatkową warstwę kremu na plamy, nie rozcieraj tylko wklep,
                          poczekaj aż odrobinę wsiaknie w skórę i na to podkład.
                          >
                          > Mam generalnie tłusta cerę - jak tu nałożyć 2 ml kremu z filtrem ? Dla mnie
                          > najlepszy byłby jakiś super matujący i super wchłaniający się. SVR jest nie
                          > najgorszy, ale boję się, że jednak ściera mi się trochę przy nakładaniu
                          > podkładu i potem w ciągu dnia. Mam zamiar wypróbowac jeszcze tak zachwalane
                          > przez niektóre z Was mleczko LRP Dermo-Pediatrica (szkoda, że nie ma
                          dostępnych
                          >
                          > próbek).

                          krem z wysokim filtrem i mat nie istnieje. Po prostu musi zostac jakaś warstwa
                          na skórze, która daje ochronę. Jeżeli masz tłusta skórę wypróbuj może LRP
                          Anthelios Fluid spf 60 lub nowy Fluid Vichy spf 60 (ten podobno lepszy od LRP
                          ale nie sprawdzałam jeszcze). Maja konsystencię tłustej wody, zostawiają błysk
                          na skórze ale nie jest to tłusta maź, tylko lekka tłusta warstwa. (mi akurat
                          LRP Fluid nie podpasował, ale dam mu jeszcze szansę jesienią). Wiem, że oba
                          służą tłustym cerom i w zasadzie dla nich sa przeznaczone.
                          >
                          > A czy jest jakiś odplamiacz, który mogłabym stosować teraz latem ?

                          mozesz spróbować roślinnych wyciągów (np. flosleku, farmony, czy wspomniany tu
                          SVR Clariol) + częste peelingi + bloker. A jesienią dołączyć diacenal lub Acne
                          derm lub coś innego z kwasami złuszczającego.

                          pozdrawiam:)
        • Gość: Mcherub Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:09
          Do Basi
          Proszę napisz jakiego koloru podkładu colorstay używasz teraz latem ja też mam
          dosyc ciemną karnację i albo kolor jest za jasny albo za różowy
    • diablica_tasmanska kwas foliowy 05.07.05, 18:16
      tak mi sie przypomnialo, ze mi dermatolog kazal zjadac kwas foliowy, bo on ma
      spore znaczenie przy odbudowie komorek i tkanki - takze jest to
      konkretny "wspomagacz wewnetrzny" przy zwalczaniu przebarwien i blizn (w moim
      przypadku po tradziku)

      aha, tylko ze to sie kupuje na recepte (tzn. nie wiem czy koniecznie, czy tylko
      kiedy chce sie odrobine mniej zaplacic) i kosztuje cos kolo 7zl za opakowanie
    • Gość: sasiadka psycholki Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 06.07.05, 09:07
      Dermatolożka powiedziała mi, że plamy zejdą po zabiegu fotoodmładzania (laser).
      Wrzuć w google "fotoodmładzanie", dużo jest na ten temat, łącznie z gabinetami i
      cenami. Stosuję Anthelios xl krem z La Roche-Posay, beznadziejnie tłusty,
      próbowałam SVR 50 (koloryzyjący), ale strasznie kitował, teraz mieszam na dłoni
      jeden i drugi, żeby sie nie rujnować na nowy specyfik, smaruje twarz i w miare
      jest ok.
      • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 06.07.05, 15:04
        A można mieszać filtry chemiczne i mineralne ?
        Ja swojego idealnego blokera jescze nie znalazłam, każdy ma jakieś "ale":
        Avene SPF 60 matujący - w miarę dobrze się wchłania, ale nie matuje, twarz się
        błyszczy
        Fluid SPF 60 Vichy - konsystencja rzadkiego mleczka, wchłania się może szybciej
        od Avene, ale zostawia tłusta powłokę, po tak lekkim produkcie spodziewałam się
        czegoś więcej
        SVR SPF 50 i 100 - ładnie matuje, ale zostaje na twarzy, trzeba uważać, żeby
        nie nałożyć za dużo, zalecane 2 ml raczej mało realne, podobno łatwo się
        ściera, bo zawiera filtry mineralne
        LRP Dermo Pediatrics - właśnie nabyłam i będę testować, dziewczyny zachwalały,
        ale mi wydaje się tak samo tłusty jak mleczko LRP dla dorosłych

        Pozdrawiam
        Basia

        • rikol Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 21.02.14, 15:42
          Skinceuticals jest idealny, ale drogi. Lepszy od LPR.
    • stelena Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 06.07.05, 10:38
      Mam pytanie czy ten zel D4 Melora jest dostepny w aptece (jesli tak to czy na
      recepte) i ile mnie wiecej kosztuje. Bede wdzeiczna za odpowiedz Pozdrawiam
      • intraday Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 06.07.05, 10:58
        www.bio-med.pl/przebarwienia.html

        Tam jest opis i cena. W aptekach raczej na zamówienie
        • Gość: ania26 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.anr.gov.pl / 212.244.77.* 06.07.05, 13:16
          dziewczyny czy jest jakis sposób zeby zapobiec powstaniu tych plam przy
          zażywaniu tabletek anty?biore tabletki od paru miesiecy,za kilka dni wyjezdzam
          na wakacje do kraju gdzie słonko świeci non stop.nie chce całkiem zrezygnować z
          opalania,a na odstawienie tabletek za późno.chciałabym choć troche skorzystać z
          opalania,wiec jakich filtrów używać?wystarcza 30?czy sa moze jakies specjalne
          na zapobieganie przebarwien/czytając wasze wypowiedzi widze ze dobrze sie
          orienutjecie w tych wszystkich preparatch wiec prosze o rade.bede wdzieczna.a
          wam zycze wytrwałaości w walce z tymi upierdliwymi plamami.
          • Gość: joan1973 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 15:11
            jeśli masz jasną karnację, zacznij od jak najwyższych np 60 potem przejdź na
            niszy filtr np 30. szukaj stabilnych filtrów, z oznaczona ochroną uva (jako ppd
            obok ochrony spf) wybierz coś z LRP, Biodermy, vichy albo loreala, jezeli
            całdzien spędzasz na powietrzu ponawiaj aplikację, przynajmniej na twarzy.
            (daruj sobie wszelkie polskie erisy, kolastyny i ziaje - chronią tylko przed
            uvb i są nie stabilne tzn szybko rozkładają się pod wpływem promieni)
            udanego urlopu:)
      • kleo_k Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 08.07.05, 10:09
        Ponawiam pytanie, gdzie w Warszawie mozna kupic zel D4 Melora ?? Pzdr., kleo.
        • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 08.07.05, 12:08
          Można zamówić tu: www.bio-med.pl/hydrochinon.html lub spróbować zamówić
          w aptece - niektóre zamawiają, ale na półce to raczej nie stoi.

          Pozdrawiam
          Basia
          • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 11.07.05, 12:01
            Znalazłam na forum przepis na miksturę, która między innymi działa tez na
            przebarwienia skóry (poza tym na blizny, rozstępy, cellulit itp.)- wklejam go
            poniżej - prosze napiszcie co o tym sądzicie i czy można się czymś takim
            smarować na dzień (promieniowanie UV !).

            "Nie zrażajcie się ilością składników, bo to tylko tak strasznie wygląda...
            zresztą...efekty są zaskakujące (przynajmniej dla mnie, bo do niedawna niei
            wierzyłam w takie "miksturki").
            Lista zakupów i proporcje:

            Olejek kminkowy – 2 ml
            Olejek herbaciany – 1 ml
            Olejek cytrynowy – 1 ml
            Olejek cyprysowy lub jałowcowy – 1 ml
            Olej rycynowy – 10 ml
            Nafta kosmetyczna 50 ml
            Glicerol (dostępny w aptekach) 20 ml + sok z jednej cytryny
            Spirytus kamforowy – 20 ml
            Spirytus salicylowy – 20 ml
            Witamina C – 800 mg (4 draż. 0,2 g)
            Witamina A+E w kroplach – 2 ml

            Drażetki witaminy C obmyć z otoczki żółtej w przegotowanej wodzie. Następnie
            oczyszczoną drażetkę rozpuścić w soku cytrynowym, potem wlać glicerynę i
            spirytusy. Naftę wymieszać z olejkami i witaminą A+E. Następnie obie mieszaniny
            połączyć przez silne wstrząsanie w butelce.

            Wskazania: plamy i przebarwienia na skórze, w tym również po trądziku i
            ukąszeniach owadów; cellulitis, rozstępy na skórze, zapalenie mieszków
            włosowych, drobne wypryski ropne, nadmierne i przedwczesne starzenie skóry,
            zaburzenia troficzne skóry. Lek silny w działaniu.
            Skórę przemywać 2-3 razy dz. Wstrząsnąć przed użyciem.

            Wszystkie składniki do kupienia w aptece lub w sklepie zielarskim. Zakup
            WSZYSTKIEGO to koszt ok. 50 zl, ale wychodzą z tego 2 porcje - "na spółkę" z
            koleżanką na przykład. (wg. ilości podanych w przepisie) no i jeszcze trochę
            zostaje (olejki np. do kominków, nafta do włosów itd).

            Preparat jest bardzo bardzo wydajny, ma konsystencję niemalże wody
            (rzadziutki), bardzo dobrze sie rozprowadza.
            Już po pierwszym użyciu skóra jest gładka i sprężysta. Na efekty
            antycellutisowe trzeba trochę poczekać. W moim przypadku dużo szybsze były
            efekty anty-rozstępowe (choć problem miałam i z tym i z tym).
            Naprawdę polecam. A biorąc pod uwagę koszt (ok. 25 zł) to chyba warto
            zaryzykować...."


            Pozdrawiam
            Basia
            • Gość: Mcherub Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 17:13
              Do Basi
              Proszę napisz jakiego koloru podkładu colorstay używasz teraz latem ja mam
              problem z dobraniem odcienia tez mam dosyć cimną karnację
              • basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 12.07.05, 09:02
                Hej,
                Mieszam 04 z 07, ale i tak nie jest to to, co chciałabym uzyskać. Ciągle szukam
                ideału, ale potrzebuję kryjącego i nie ścierającego się podkładu typu stay-in-
                place i tu Revlon wygrywa nawet w porównaniu z Chanel, HR, Clinique (które mają
                fajne kolorki, ale są dużo mniej trwałe i nie kryją mi przebarwień). Najgorsze
                jest to, że większość podkładów daje u mnie efekt zaróżowienia twarzy (może
                dlatego, że jest ona dużo bledsza od reszty ciała).
                A może ktoś ma jakieś fajne typy dla tego typu karnacji (żółtawej) ?

                Pozdrawiam
                Basia

                P.S.
                Po ostatnim teście blokerów LRP, Avene, Vichy i SVR stwierdzam, że WSZYSTKIE są
                dla mnie dużo za tłuste i świecę się po nich jak bombka na choince (mimo
                podkładu i pudru na), moja tłusta cera przetłuszcza się jeszcze bardziej i na
                brodzie pojawiło się parę krostek. Może te podkłady byłyby jeszcze w miarę zimą
                (a nie przy 30 st) albo gdyby można było nałożyć tylko niewielką ilość, a
                tak ... ehhhh
                • Gość: Marti Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.ssmb.com 12.07.05, 09:50
                  A czy macie może jakiś rady na przebarwienia, ale w okolicy "wąsów" czyli pod
                  nosem?
                  Podobno przyczyna tkwi w tym ze jak kiedykolwiek choć raz zrobi się jakiś
                  zabieg depilacji wąsów lub choć wyrwie włosek pensetą, od razu potem będą się
                  robić plamy od słońca.(głównie dotyczy to brunetek)
                  Jakie to tragiczne! Człowiek kombinuje, cierpi a efekt jeszcze gorszy....bo te
                  plamy wyglądają jakbym miała wąsy.
                • Gość: niesiatek Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.olsztyn.mm.pl 12.07.05, 10:50
                  Witam
                  Mam podobny problem - przebarwienia , tłusta cera.Przetestowałam wiele blokerów
                  UV i stwierdzam że najlepszy to Bioderma fluid.Wiem że wielu osobom on nie
                  podpasił bo ponoć tworzy białą poświatę na twarzy ale ja go najbardziej
                  lubię.Buzia nie błyszczy się ,ładnie się wchłania i można go nałożyć dużo tak
                  jak trzeba-LRP dla dzieci i Anthelios 60+ -tłuścizna /leżą na półce/
                  Podkłady też nieustannie testuję szukam takiego który:nie będzie się zbyt
                  świecił , ładnie pokryje ale bez maski,no i kolor odpowiedni i oto moje wnioski-
                  LRP kryją ale dają tapetowy makijaż i tłustą gębę ,Kanebo nie tworzy
                  maski ,rozświetla ale słabo kryje i diabelsko drogi-moim faworytem na teraz
                  jest Clinique Superfit-wydajny ,ładny kolorek,lekki a nieżle kryje z pomocą
                  kamuflaża Art Deco
                  Podzielcie się swoimi typami kosmetyków dla cer z przebarwieniami gdzie trzeba
                  CHRONIĆ przed UV i MASKOWAĆ
                  Pozdrawiam
                  • Gość: basia-bma Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.crowley.pl 12.07.05, 14:34
                    Hej,
                    Bioderma fluid - ta barwiona czy biała ? Chyba skuszę się jeszcze ten ostatni
                    raz, a może uda mi się gdzieś upolowac próbki.
                    A możesz też zdradzić co to za fajny kamuflaż Art Deco, jakie ma zabarwienie ?
                    Te wszystkie kamuflaże i korektory nigdy mi się nie sprawdziły - widać je na
                    twarzy, a ja bym chciała aby wyglądała ona jak najbardziej naturalnie :(. LRP
                    np nie nadaje się do niczego - maska.

                    Pozdrawiam
                    Basia
                    • Gość: Misia Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.05, 11:19
                      podciągam - co to za kamuflaż - numer , odcień poproszę !!!!!!!!!!!
                      • Gość: lili Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:10
                        Dziewczyny, piszecie o przebarwieniach na twarzy, a ja mam troche inny problem -
                        moze ktos bedzie umial mi pomoc?
                        Moja zmora sa plamy, ktore pojawiaja sie na dekolcie i na karku, no i
                        rozprzestrzeniaja sie stopniowo w dol - na piersi, brzuch i plecy. Po raz
                        pierwszy pojawily mi sie dwa lata temu w lutym - poczatkowo myslalam, ze to
                        efekt antybiotykow, ktore wtedy bralam, ale leki odstawilam, a plamy potwornie
                        sie "rozrosly"... Zniknely po ponad roku, gdy zastosowalam tabletki
                        przeciwalergiczne "Zyrtec" i kosmetyki "Balneum". Niestety, w lutym tego roku
                        wszystko zaczelo sie od nowa. Uzywam "Balneum", biore rozne preparaty
                        antyalergiczne, no i nic!!! Dla mnie to prawdziwy problem, zwlaszcza latem.
                        Plamy sa nieregularne, mniejsze i wieksze,czasem malenkie kropeczki, rozowawe,
                        na sloncu robia sie biale... Czasem mam wrazenie, ze sa wypukle, jakby na
                        skorze. Pojawiaja sie stopniowo i doslownie "rozprzestrzeniaja" sie w gornej
                        czesci mojego ciala. Czy ktos wie, co to moze byc??? Jak z tym walczyc???
                        Pomocy!!!!
                        • Gość: justy Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: 213.241.34.* 02.08.05, 22:17
                          np. łupież pstry.
                          idź do dermatologa.
              • Gość: iza Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu IP: 82.177.111.* 02.08.05, 13:36
                ja wypróbowałam Estee Lauder Double wear- super krycie i o wiele lepsze niż
                Clinique. Jestem zadowolona, kupiłam nr 6 bo miałam mocno opalone ciało i twarz
                mocno się odróżniała. Ale już opalenizna przygasła więc wypróbuje 5 - bardziej
                naturalny kolor. Poproście o próbke w perfumerii bo po rozprowadzeniu na całej
                twarzy zupełnie inaczej wyglada. W moim przypadku prawie całkowicie zakrył
                przebarwienia
    • Gość: Lilith0 Re: Na przebarwienia - pietruszka!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 11:59
      przepis: 100gr korzenia piertruszki drobno posiekać, wlozyc do garnka, zalać
      wrzatkiem, przykryc pokrywkai gotowac 15 minut. ostudzić w pokojowej
      temperaturze, odcedzić, wlac do słoika, dodać 1 łyżkę stolowa soku z cytryny.
      Wszystko dobrze wymieszać, odstawićc w ciemne miejsce.
      Stosowanie: przecierac twarz płynem rano i wieczorem
      • Gość: basia-bma Re: Na przebarwienia - pietruszka!! IP: *.crowley.pl 18.07.05, 12:47
        Ooo, dzięki :). Czy trzeba to przechowywać w lodówce ?
        Pozdrawiam
        Basia
        • Gość: Lilith0 Re: Na przebarwienia - pietruszka!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 13:35
          sądzę, że najlepiej w lodówce
          :))
          • Gość: Joasiak Re: Na przebarwienia - pietruszka!! IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 18.07.05, 13:57
            ten kamuflaż z ArtDeco to korektor, mocno kryjący, gęsty, tłustawy, występujący
            w wielu odcieniach beżu i chyba zielonym. ten korektor ma wiele ocen na KWC na
            wizażu, z czego sporo bardzo pozytywnych.kosztuje chyba ok.35-40pln.
    • kingaf3 Re: PRZEBARWIENIA MOJA ZMORA ! 10.08.05, 13:30
      Dziewczyny czytam to i jestem zrospaczona...

      Zaczeło się od tego, że chciałam wyleczyć trądzik...
      W nagrodę mam przebarwenia na twarzy.
      Odwiedziłam chyba wszystkie gabinety w Warszawie najpierw , aby leczyć trądzik
      później by pozbyć się przebarwień.
      Przepisano mi chyba wszystkie specyfiki na przebarwienia, miałam kilka zabiegów
      z kwasami, dermabrazje kolorową itd. bez rezultatów.
      Zastanawiam się nad AMELANEM.
      Jest bardzo drogi ~3.500,- (z kremami do stosowania w domu), ale jeśli znajdę
      drugą towarzyszkę niedoli do zabiegu, tę cenę można rozłożyć na pół.
      W gabiencie zapewniano mnie , że opakowanie amelanu z powodzeniem starcza dla
      dwóch osób.
      W tym zabiegu widzę jedyny RATUNEK !!!
      Piszcie na : kingaf3@gazeta.pl
      • Gość: oligo Amelan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:42
        chciałabym prosić o info o amelanie, czy ktoś stosował? czy to możliwe, że
        preparat, który w swoim składzie nie ma nic nowego ma usunąć przebarwienia raz
        na zawsze?
    • bob75rob1 przebarwienia - walczę parę lat - mam to samo 31.10.05, 13:44
      Witam,
      Mam to samo i własnie zapisałam się na zabieg "Yellow Peel", ponoć Amelan jest
      lepszy ale niestety koszt 2.500 + ok. 500 zl za krem (30ml) to trochę za dużo.
      Ja walczyłam przez 2 lata i do tej pory było tak, że plama na czole pojawiała
      mi się jedynie w okresie letnim, teraz niestety jest przez cały rok!
      M.
      • sabriel Re: przebarwienia - walczę parę lat - mam to samo 17.02.14, 23:11
        Mam przebarwienia pod oczami, po obu stronach nosa, pod nosem i nad brwią.
        Robiłam 2 razy Nomelan, wcześniej 3 razy kwas migdałowy. Po kwasie za dużo nie zeszło, troszkę pod jednym okiem. Po Nomelanie dosyć wyraźnie zeszło mi pod oczami i na nosie. Pod nosem i nad brwią wciąż mam. Punktowo stosowałam sesdermę z vit. c pod oczy oraz synchroline thiospot sr skin roller.
        Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że przebarwienia tak ciężko się usuwa. Moja siostra ma bardzo głębokie na czole i wciąż z tym walczy. :( Dlatego lepiej nie wystawiać się na słońce, chronić wysokimi filtrami bo później niestety wydaje się sporo kasy na zabiegi i kosmetyki.
        • issey_miyake Re: przebarwienia - walczę parę lat - mam to samo 22.02.14, 13:16
          sabriel napisała:

          > Mam przebarwienia pod oczami, po obu stronach nosa, pod nosem i nad brwią.
          > Robiłam 2 razy Nomelan, wcześniej 3 razy kwas migdałowy. Po kwasie za dużo nie
          > zeszło, troszkę pod jednym okiem. Po Nomelanie dosyć wyraźnie zeszło mi pod ocz
          > ami i na nosie. Pod nosem i nad brwią wciąż mam. Punktowo stosowałam sesdermę z
          > vit. c pod oczy oraz synchroline thiospot sr skin roller.
          > Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że przebarwienia tak ciężko się usuwa. Moja s
          > iostra ma bardzo głębokie na czole i wciąż z tym walczy. :( Dlatego lepiej nie
          > wystawiać się na słońce, chronić wysokimi filtrami bo później niestety wydaje s
          > ię sporo kasy na zabiegi i kosmetyki.

          Czasami nie promieniowanie jest jedyną przyczyną ich powstawania. Zaburzenia hormonalne, leki mają kluczowe znaczenie w powstawaniu tego typu trudnych do usunięcia zmian. Czasami warto przebadać się pod tym kątem, by wiedzieć, czy jest na tym polu czysto.
    • amina-2 Re: przebarwienia - walczę parę lat - bez efektu 08.03.14, 14:48
      Witam. Wczoraj byłam na laserowym usuwaniu przebarwień. Dziś poza brunatnymi plamkami i zaczerwienieniem (które jest normalne po takim zabiegu) mam pod skórą duże twarde grudki jakby guzy. Czy ktoś miał coś podobnego po zabiegu? Nie wiem czy tak powinno być czy to jakieś powikłanie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka