Dodaj do ulubionych

komodegenność naturalnych olejów

01.07.05, 13:51
www.zerozits.com/Articles/acne_detective/article6.htm
Po przejżeniu tej tabelki, jestem zaskoczona, zawsze wydawało mi się, że to
jakieś chemiczne składniki, typu Mineral Oil zatykają pory. A tu wyglada, ze
te naturalne to dopiero...Nie wiem co mam myslec. Co Wy na to?
Ja zaczynam się zastanawiać, czy te problemy ze skórą, które mam ostatnio, po
odstawieniu chemii, a zastąpieniu jej właśnie olejami (kokosowy, z pestek
winogron)nie sa aby przyczyna zapchanych porów w ogromnej ilości, na
twarzy ??
Obserwuj wątek
    • kraxa dziwna ta tabela 01.07.05, 14:09
      Niby hydrolizowane bialko zwierzece mniej szkodzi niz maslo karite. Jakis
      steareth 100 ma 0 a stearteht 10 ma 4. Talk ma tylko 1, a wszedzie pisza, ze
      starzsnie zapycha pory. A zwykla sól na 5. cos nie za bzrdo to sie kupy trzyma.

      No is trona na ktorej
      Natural Oils= Petrolatum . Kompletne pomieszanie z poplataniem. Algi brunatne
      tez maja 5. Nie wierze
    • suselka03 Re: komodegenność naturalnych olejów 01.07.05, 14:16
      no dokładnie takie mam mieszane uczucia, nie znam się na tym ale podejrzana ta
      tabela. Nie wiem gdzie, ale na jakims forum o kosmetykach itp., chwalona i
      popularna. Kraxa może masz jakieś inne źródło?
      • kraxa powiem tak 01.07.05, 14:26
        to jest pierwsze zródlo w necie, ktore mówi o tym, ze oleje naturalne zapychaja
        skóre. oczywiscie i natura jest bardziej lub mniej przydatna dla konkretnej
        cery. Np. winogronowy jest wymarzony dla skóry przetBuszczajacej sie, z kolei
        jednak ajurweda poleca olej sezamowy, który na tej stronie maja za szkodnika.
        Raczej sa strony, które mowia co jest fe. No i jest to chemia. Z naturalnych
        rzeczy nalezy jedynie uwazac na olej rycynowy- bo to silna biotoksyna-
        przeczyszcza;-) Nie wiem, moze jeszcze ktos wejdzie na nasze ostsanio troche
        opustoszale forum i cos madrego poradzi
        • justa_79 Re: powiem tak 01.07.05, 14:49
          na FU któraś ze specjalistek - justy albo KB - pisała, że jeśli dla kogoś oleje
          mineralne (petrolatum itp.) są komedogenne, to oleje roślinne tym bardziej.
          petrolatum to jakby nie było, jest natural oil - przecież ropa naftowa jest
          pochodzenia naturalnego ;) tyle, że nie jest to olej roślinny.
          komedogenność jest sprawą bardzo indywidualną, więc nie przejmowałabym sie
          tabelkami. mi osobiście oleje mineralne szkodzą, tzn. zapychaja pory, powodują
          przetłuszczanie itp., a czy roślinne, to jeszcze nie wiem - tzn. zawarte w
          kosmetykach na pewno nie, ale nie stosowałam ich jeszcze w postaci czystej.
        • pitipel Re: powiem tak 07.07.05, 13:46
          Na biochemii urody jest lista komedogenności. Popatrzcie. Tę z zerotisa Basia
          zaleca wyrzucić na smietnik - nie jest rzetelna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka