Dodaj do ulubionych

Upał :( :( :(

IP: *.icpnet.pl 15.07.05, 20:03
Dzisiaj najchętniej nie ruszałabym się z domu. Upał itp., a w domciu
wentylatorek - wiadomo.
Musiałam jednak skoczyć do kiosku. Wyszłam na zaledwie 5 minut i już cała
byłam mokra, spocona i zła!
Wykąpałam swoje ciałko. Wyszłam spod prysznica - raj na ziemi - czyściutka,
świeżutka. Minęła godzina, a ja znów cała się pocę...

NIENAWIDZĘ upałów!!! NIENAWIDZĘ wysokich temperatur! Ja chcę burzę, deszcz i
w ogóle - ochłodzenie! Bo wyparuję....
Obserwuj wątek
    • Gość: Anita Re: Upał :( :( :( IP: 81.219.113.* 15.07.05, 20:10
      Ja lubie lato, ale te upaly rzeczywiscie moga wykonczyc, dzis w autobusie
      myslalam, ze umre...i te zapachy;/
    • Gość: magda Re: Upał :( :( :( IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 15.07.05, 20:48
      te upaly sa po prostu fatalne. zle znosze slonce, bo zaraz boli mnie glowa.
      opalac sie nie bardzo moge (i nie bardzo lubie) ;), w autobusach i autach
      duszno, zaraz cala jestem mokra i wydaje mi sie, ze wszystko sie klei. masakra.
      zawsze jak jest zimno to gadam, ze wole lato i nawet upaly, ale gdy owe
      nastaja, to prawie ze umieram. wydaje mi sie, ze cale to powietrze stoi w
      miejscu i...jeeej!
      no to sobie pozrzedzilam :-P wlasnie wrocilam do domu i lece pod prysznic:)))
      • Gość: Kira Re: Upał :( :( :( IP: 212.122.214.* 15.07.05, 21:03
        To fakt, upał jest nieziemski. Szkoda gadać:).
        • Gość: sara_97 Re: Upał :( :( :( IP: *.csk.pl 15.07.05, 21:11
          A najgorsze, że i chodząć i siedząc poci się nawet krocze, spocone plecy jakoś
          zniosę, ale wilgotna bielizna to mnie diobija poprostu...
          • Gość: Nessie Re: Upał :( :( :( IP: *.acn.waw.pl 15.07.05, 22:20
            Mnie też to dobija, aż się krępuję chodzić w bawełnianych spodniach :((( Nie
            mogę wysiedzieć przed komputerem przy pracy, cała się lepię. Dzisiaj nawet
            posmarowałam się "tam" antyperspirantem, ale mało to pomogło :(
    • wino_porzeczkowe Re: Upał :( :( :( 15.07.05, 21:07
      Ja też się chyba wykończę ;) Gdzie ten deszcz?! Ani grama wiatru, powietrze
      stoi. Popołudniowy prysznic też mi na niewiele pomógł, bo potem wyszłam na dwór
      i znowu to samo - ubranie sie lepi, gorąco nieziemsko. Dobrze, że chociaż do
      roboty metrem jeżdzę, bo jak 2 dni temu był alarm bombowy i musiałam się
      przesiąść w tramwaj, to stwierdziłam, że jednak nie ma co tak narzekać. Jakbym
      musiała z 30 min codziennie w tym upale jechać tramwajem albo autobusem, to
      chyba ducha bym wyzionęła :( W metrze w miarę chłodno...

      Aby do września albo chociaż do sierpniowych nocy, te już są fajnie chłodne :)
      Dobre i to. Bo teraz to nawet wieczorami parno i duszno :/ I w nocy spać się
      nie da, a czasem - jakby było mało tego nieszczęścia - komar bzyczy i
      podstępnie atakuje biednego człowieka ;)



      ------
      Cicha woda
      • Gość: fghdf Re: Upał :( :( :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:16
        kurcze a już myślałam że jestem sama, zawsze kogo bym sie nie zapytała to tak
        tak uwielbiam lato, a ja nie znosze przez te upały, czuje sie jak smalec na
        patelni, ja sie topie, mam ochote usiaść na lawce w cieniu a nie biegać po
        miescie ;/
    • uullaa Re: Upał :( :( :( 15.07.05, 21:52
      Eskimosy! Ponarzekajcie dalej to na pewno uda wam się zakląć pogodę. "Oby było
      zimno i wszystko zdechło i przekwitło, byle mi się p.... vel "krocze" nie
      pociło". "Bo taka jestem śliczna, higieniczna...". Bodajże OTTO to śpiewało.
      Łeeeeeeee!
    • Gość: Anita Re: Upał :( :( :( IP: 81.219.113.* 15.07.05, 22:07
      OO tak, wszysko sie klei z potu, a tego mokrego "krocza" tez juz nie moge
      zniesc! Macie na to jakis sposob????? Bardzo mnie to krepuje, jak mam na tylku
      mokra plame;((
      • Gość: Inka Re: Upał :( :( :( IP: 62.233.195.* 15.07.05, 23:29
        A ja uwielbiam upały i czekałam na nie tak długo bo klimat w naszym kraju jest
        dla mnie beznadziejny, przez większość część roku panuje zimnica, nienawidzę
        zimna, kocham upały, nawet te 40 stopniowe. Rok temu byłam 2 miesiące na
        Sycylii a tam wielkie upały, non stop po 40 stopni, czułam, że żyję.
        Wystarczyła tylko butelka picia i było cudownie. Mogłabym żyć w kraju takim jak
        Włochy a najlepiej w takim co upały są przez cały rok. Nie znoszę polskiego
        klimatu bo zaraz te upały przeminą, zresztą i tak raz jest gorąco, potem
        deszcz, ochłodzenie i tak w kółko.
        • gangsta.eve Re: a w Miami... 15.07.05, 23:54
          jest tak goraco non stop ( w lutym trochę chłodniej i rankiem, jeśli wietrznie,
          to dobrze ubierać skarpetki ;) ).
          Człowiek lezy i cierpi z gorąca. Nic 'nie idzie załatwić'- Kubanosi machają
          ręką i mawiają 'mańana- jutro'. Ale przynajmniej nie trzeba używać kremów do
          ciała, bo bryza od oceanu nawilża powietrze idealnie... Ale Polska jest the
          best!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka