Dodaj do ulubionych

Wrocławski dylemat...

IP: *.magma-net.pl 08.08.05, 14:47
Dziewczyny, tygodnie poszukiwan najlepszego wroclawskiego fryzjera zakonczone-
chyba najlepiej moje oczekiwania spelni Daniel z Unique albo Michal Krzyszycha
z Szewskiej.
Niestety nie moge sie zdecydowac ostatecznie, wiec jezeli ktoras z Was miala
kontakt z ktoryms z wymienionych fryzjerow bede wdzieczna na informacje.
Napiszcie o swoich wrazeniach i oczywiscie fryzurach :).
Szczerze mowiac troche odstrasza mnie od Unique sztywna atmosfera, na ktora
sie wiele osob skarzylo, ale moze jednak warto? Zalezy mi na oryginalnym,
odrobinke awangardowym scieciu. Pozdrawiam :).
Obserwuj wątek
    • poszurana Re: Wrocławski dylemat... 08.08.05, 14:59
      Unique ma tylko wysokie ceny wg mnie, baleyage trzymal sie krocej niz ten
      zrobiony na Biskupiej w Carlo Biani...
      • Gość: muriel Re: Wrocławski dylemat... IP: *.magma-net.pl 08.08.05, 19:29
        Dzieki za informacje, czekam na wiecej- do dziela dziewczyny!! ;)
    • Gość: agaka Re: Wrocławski dylemat... IP: *.ghnet.pl 08.08.05, 21:03
      wstawiam wątek o Michale, który się tu toczył ... może już go widziałaś, w
      każdym razie moje zdanie tam jest również ujęte ... jak dla mnie Michał póki co
      nie ma sobie równych, tylko jest jeden problem ... do niego nie umówisz się na
      parę dni wcześniej :(((
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=26746935&v=2&s=0
    • magdzie Re: Wrocławski dylemat... 08.08.05, 21:59
      rozumiem Twoje obawy w calej rociaglosci, ale nie rozumiem tego calego szumu,
      ktory sie tutaj robi wokol tych salonow. po pierwsze P.Michal jest dobrym
      fryzjerem, ale nie jest idealnym fryzjerem bo spieprzyl fryzure dwom moim
      kolezankom, choc ja sama nie mam do niego zadnych zastrzezen, bo moja 'glowa'
      wygladala b.dobrze po wizycie w ich salonie. scinala mnie takze P.Beata i tez ja
      sobie chwale. chociaz atmosfera jest wg mnie srednia. ale jak wiadomo to moje
      subiektywne odczucie. nie lubie gdy wokol swojej pracy robi sie taka niejaka
      'aure', ze strzyzenia robi sie Sztuke przez naprawde duze "S".
      ja moge Ci takze polecic Laurent'a i P.Krystiana. choc nie wiem czy on nadal tam
      scina i nie wiem czy dorbze zapamietalam jego imie. wspanialy masaz glowy,
      niesamowite podejscie do wlosow. czujesz, ze nie tylko sa one scinane,
      farbowane, ale takze p i e l e g n o w a n e ...

      wiecej dystansu do salonow;) nikt za Ciebie nie podejmie tej decyzji a watkow
      juz not. salonow wroclawskich bylo co niemiara. wiem, ze schrzaniona fryzura
      moze Ci zepsuc najblizszy tydzien zycia... ale jak fryzjera dopilnujesz to zrobi
      Ci to co chcesz.
      powodzenia.
      • Gość: guciaa Re: Wrocławski dylemat... IP: *.media4.pl 09.08.05, 07:32
        2 moje kolezanki zapisały sie do Krzyszychy...zadzwoniły w czerwcu i pani
        ładnie powiedziała ze na razie nie ma miesca, zapisy na wrzesien od 1 lipca
        (jak w przychodni)...no i zadzwoniły 1 lipca i ida chyba ok 20
        wrzesnia;)..podobno facet scina super, ale tyle zachodu zeby sie do niego
        umówic;)
    • Gość: malwa Re: Wrocławski dylemat... IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 09.08.05, 10:55
      e tam. to chyba troche przesada z tą sztywna atmosferą w Unique. Przeciez Ania
      i Wiola zawsze są przesympatyczne i uśmiechnięte. Fakt, Sebastian ma często
      naburmuszona minęale wiadomo- Pan Szef;)
      Po prostu chłopcy-a zwłaszcza Daniel- nie należą do wygadanych , świergolących
      z klientkami fryzjerów, na pewno nie są niemili.
      Ja tak bronię Daniela, bo po prostu uwielbiam to, co on wyprawia z moimi
      włosami-ścina naprawdę świetnie.Tylko te ceny.......z tym chyba przesadzają.
      • polibius Re: Wrocławski dylemat... 09.08.05, 11:38
        Viola jest sympatyczna??? ee, to chyba przesada, u mnie stękała, że głowę
        przechylam i później już tylko wzdychała, jakgdybym to ja była dla niej a nie
        odwrotnie :-( i jeszcze fryzurę schrzaniła. NIgdy natomiast nie zauważyłam, aby
        Sebastian był naburmuszony. MNie ujął tym, że na ulicy zawsze ukłoni się.
        Najważniejsze jest, to aby fryzjar jednak dobrze obcinał. Dla mnie Sebastian
        nie ma sobie równych.
        • Gość: malwa Re: Wrocławski dylemat... IP: *.fonet.pl / 195.117.234.* 12.08.05, 09:44
          ojej, oczywiście pomyliłam Sebastiana z Andrzejem.
          Do Sebastiana absolutnie nic nie mam- rzeczywiście super ścina (czesał mnie do
          ślubu), a poza tym przebosko strzyże mojego męża.
    • Gość: muriel Re: Wrocławski dylemat... IP: *.magma-net.pl 09.08.05, 11:43
      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi, naprawde pomoglyscie mi podjac decyzje (na
      korzysc Unique ;)).
      Magdzie, doskonale wiem ze nikt nie podejmie za mnie decyzji, chociaz znajac
      moje niezdecydowanie zycie zrobiloby sie naprawde o wieeele prostsze :D. A skoro
      place wcale niemale pieniadze nie chce patrzec fryzjerowi na rece...
      A wracajac do atmosfery- ostatnio mialam niemila historie z fryzjerka i
      wolalabym tego uniknac. Nie oczekuje rozwijania czerwonego dywanu na moj widok,
      tylko zwyczajnej uprzejmosci i profesjonalizmu.
      Pozdrawiam wszystkie :).
      • Gość: madziam Re: Wrocławski dylemat... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 20:32
        ooo ja tez wlasnie rozwazam:) i nie wiem czy michal czy sebastian
        heheh..naczytalam sie naszukalam i tez musze podjac decyzje i chyba jednak
        postawie na unique bo sie boje troszke zbytniej kreatywnosci m.krzyszychy :P
        pozdrawiam
        • polibius Re: Wrocławski dylemat... 11.08.05, 20:48
          a wiesz chodziłam do UNIQE przez 4 lata, faktycznie Sebastian jest bardzo
          dobry, ale wczoraj byłam w Carlo Biani w Rynku u Piotra i też jestem
          zadowolona. Myślę, ze jest podobny do Sebastiana z Uniqe.Natomiast nie znam p.
          Krzysztychy, więc jego cięcia nie jestem w stanie ocenić, ale na tutejszym
          forum ma wiele pozytywych opinii
          • Gość: misia_s12 Re: Wrocławski dylemat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 12:00
            Ja tez uwazam ze Piotr z Carlo Biani w Rynku to super fryzjer! A jaki mi zrobil
            balejaż to az moj mąż usiadl! A na nim nieweiele robi wrazenie...
            Polecam gorąco!
            Dobra jest tez Sylwia ( ona chyba wczesniej pracowala w Cesaere w Sukiennicach)
            • Gość: madziam Re: Wrocławski dylemat... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.08.05, 14:44
              A ile biora za sciecie w carlo biani? mam namysli dlugie wlosy
              • marta7775 Re: Wrocławski dylemat... 13.08.05, 15:40
                Z tego co wiem, to za samo cięcie 40 zł. Jeśli chcesz do tego modelowanie
                włosów, to razem chyba 60. Karta stałego klienta to -10%. Myślę, że na prawdę
                warto ich odwiedzić. Ja sama chodzę dio nich 2 lata, i jeszcze się nie
                zawiodłam.
                Polecam Agatkę!
              • evitka21 Re: Wrocławski dylemat... 13.08.05, 15:44
                tam jest bardzo miło,fajne fryzjerki i naprawdę tanio za scięcie bez
                modelowania (ale i tak zawsze cos tam przeczeszą) ostatnio było 40 zł
    • Gość: dukat Re: Wrocławski dylemat... IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.08.05, 23:15
      a ujak można uzyskać kartę stałego klienta????
      Polecani są p. Piotr i p. Iwona, kto lepiej strzyże długie włosy ???
    • Gość: muriel Re: Wrocławski dylemat... IP: *.magma-net.pl 29.08.05, 12:27
      I po strachu ;). Oczywiscie nie obeszlo sie bez patrzenia na rece, ale koniec
      koncow efekt oceniam na 4 z plusem. Bylam w unique u daniela, zaplacilam 95 zl.
      Troche uderzylo mnie ze nie zadal mi zadnych pytan w stylu jak dbam o wlosy, jak
      sobie wyobrazam fryzure, czy jak moje wlosy sie ukladaja- wiecie o co chodzi.
      Koniec koncow posilkujac sie zdjeciami wydrukowanymi z netu zdolalam przekazac
      mu o co mi mniej wiecej chodzi. Efekt jest zupelnie inny od zamierzanego (przeze
      mnie ;)), ale tez fajny :). Poza tym ciecie odbywalo sie w calkowitej ciszy,
      poza jakimis 3 zdaniami na poczatku- co kto lubi...
      Nastepnym razem raczej tam nie wroce , to chyba najlepsze podsumowanie ;). Slowo
      harcerza ze sie nie czepiam, ale to nie bylo najprzyjemniejsze 45 minut w moim
      zyciu. Aaa, zapomnialabym- dziewczyna ktora myla i prostowala mi wlosy
      (blondynka z krotkimi wlosami i dluga grzywka) do zludzenia przypomniala mi
      mandy z "mrocznych i zlych" na cartoonie- wyglad i mina :D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka