Dodaj do ulubionych

bolesne, podskorne krosty

IP: *.no-dns-yet.ntli.net 22.08.05, 23:10
hej,
od jakiegos czasu z moja cera dzieje sie cos dziwnego. Na pierwszy rzut oka
wszystko jest ok, ale co jakis czas pojawiaja sie w roznych miejscach BOLESNE,
PODSKORNE KROSTY, ktore zazwyczaj same znikaja po kilku dniach/tygodniu, jesli
oczywiscie nie probuje ich wyciskac. Wygladaja jak takie delikatne
zaczerwienienia, ale kiedy ich dotykam to okazuja sie duzo bardziej rozlegle,
mozna wyczuc cos jakby zgrubienie, poza tym naprawde b. bola. Oprocz tego nie
mam wiekszych problemow z cera, tym bardziej mnie to wkurza.
Moze ktoras z was ma podobny problem i wie jak TO zwalczac.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:16
      hmmmm, wiem, jak ktoś mnie często czyta, to powie że jestem już nudna, ale
      napiszę to, co zawsze;) że takie podskórne, czerwone, bardzo bolesne i bez
      białego czubka "gule" mogą oznaczać trądzik androgenny, z jakim i ja się
      borykam. badałaś może hormony?
      pzdr.
      • mikams75 Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:33
        a podskorne ale nie czerwone i troche bolesne przy dotyku? mnie sie znowu takie
        pojedyncze czasem przytrafiaja...
        • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.no-dns-yet.ntli.net 22.08.05, 23:36
          -> mikams75
          wlasnie takie, czasami jestem zadowolona ze toto nie wychodzi na wierzch, ale z
          drugiej strony boooooli
          • mikams75 Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:53
            hmmm... mnie to nie tyle boli co po prostu denerwuje i ciagle lapa dotykam i sie
            upewniam, ze jeszcze tam jest :-D Wlasnie mam taka jedna na samym srodku - przy
            brwi! Ja zwalam wine na ostre jedzenie.
            • Gość: ona Re: bolesne, podskorne krosty IP: 217.97.169.* 04.10.05, 11:08
              Też mi się takie coś robi, jak np. zjem hamburgera, zapiekanke lub jedzenie
              mocno przyprawione.
        • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:52
          kurczę, nie wiem, ale hormonów zbadać nie zawadzi:) ja szukałam przyczyny przez
          długie lata zanim znalazłam...
          pzdr.
          • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:54
            a, i jeszcze jest ważne ile masz lat, bo kiedy wypryski są nadal mimo, że nie
            ma się już nastu lat, to też wskazuje na hormony.
            pzdr.
          • morelka4 a ktore hormony warto zbadac? 23.08.05, 09:37
            Zrobilam juz badania na testosteron i jest ok. W nastepnej kolejnosci bede
            badac Androstendion. Czy jakies jeszcze hormony sa odpowiedzialne za to? Dodam
            ze nie mam innych zaburzen, takze zdaniem endokrynologa DHEA-S i Prolaktyna
            moge sobie darowac. Bzzzk napisz prosze jak bylo u Ciebie, ktore hormony
            badalas? Pzdr:)
            • Gość: mips Re: a ktore hormony warto zbadac? IP: 212.33.86.* 23.08.05, 14:02
              Trądzik po 20. roku życia najczęściej jest
              wynikiem wzrostu poziomu testosteronu,
              progesteronu lub prolaktyny.
      • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.no-dns-yet.ntli.net 22.08.05, 23:33
        hmm, hormonow nie badalam, ale zamierzam to zrobic asap, jak tylko wroce do
        kraju. wydaje mi sie ze 'tradzik' to za duzo powiedziane (chociaz sie nie znam).
        Mnie taka krosta pojawia sie raz na jakis czas. Z drugiej strony ostatnio coraz
        czesciej dochodze do wniosku, ze hormony sa przyczyna wszystkiego, wiec moze i
        tym razem ;)
        a znasz jakis skuteczny, zewnetrzny sposob na te 'gule', czy to zawsze musi byc
        zmasowany atak, zeby zadzialalo ;) ?
        • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 22.08.05, 23:49
          no tak, trądzik to może złe określenie, jeśli występują pojedyńczo:) nie wiem,
          ale w każdym razie różne są kosmekwencje zaburzeń hormonalnych i jedna to
          takie "cudeńka" właśnie, pewnie nie zawsze jest tak, że kogoś musi obsypać:)
          zakładając, że to właśnie to, masz o tyle szczęście, że nie występują
          gromadnie:) ale nie ma co gdybać, po badaniach się okaże. a co do zewnętrznego
          ataku, to z takimi jest niestety ciężko:( ale wypróbuj punktowo pastę lub maść
          cynkową, tormentiol, glinkę zieloną, mnie ostatnio trochę pomaga olejek z
          drzewa herbacianego.
          pzdr.
          • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.no-dns-yet.ntli.net 22.08.05, 23:57
            a jaka jest geneza takiego zaburzenia, tzn. czego - jakich hormonow- jest za
            duzo, a jakich za malo?
            z gory dziekuje za odpowiedz :)
            • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:00
              nadmiar hormonu męskiego- testosteronu. tak chyba jest najczęściej. ja mam
              jeszcze dodatkowo podwyższoną prolaktynę, ale nie wiem czy ona ma wpływ na te
              wypryski.
              pzdr.
              • mikams75 Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:07
                ja badalam prolaktyne - w normie, wiec wplywu na to nie ma. Natomiast nadmiar
                testosteronu ma chyba tez wiele innych objawow np. nadmierne owlosienie.
                • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:12
                  owszem... depilowałam dziś brzuch;) u mnie głównie "rzuciło" się na cerę, z
                  owłosieniem jest problem, ale nieco mniejszy.
                  pzdr.
    • Gość: kar Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.broker.com.pl 22.08.05, 23:59
      Takie paskudztwa pojawiają się przy zaburzeniach hormonalnych. Nie musiałaś brać
      hormonów, żeby gospodarka hormonalna została zachwiana, może masz niedobór
      estrogenów albo coś w tym stylu... Skontaktuj się z lekarzem (ginekolog,
      endokrynolog).
      Takie niespodzianki pojawiają się też na skutek zażywania niektórych leków.
      Jeśli brałaś jakieś ciężkie antybiotyki, sterydy (lub smarowałaś się
      kortykosteroidami) powiedz o tym lekarzowi.
      Z ropniami nic nie zrobisz, możesz posmarować maścią ichtiolową lub
      tormentiolem, na nic żele punktowe czy wyciskanie. Dziad i tak nie wylezie.
      Pozdr:))
      • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 23.08.05, 00:04
        dzieki za profesjonalne porady! :)
        jestem coraz bardziej przekonana ze to hormony, bo np. nadal nieregularine
        miesiaczkuje, chociaz nie powinnam (mam niby nadal nascie lat ale juz bardzo
        niedlugo;)
        • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:08
          ja mam 20 lat i ten problem od 3, więc różnie bywa, w tym wieku w końcu też
          można zaburzenia mieć:) no i jak jeszcze miesiączki są nieregularne, to
          rzeczywieście hormony pewnie.
          pzdr.
      • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:06
        wyciskać dziada faktycznie nie ma co, bo ból nie do wytrzymania, i tak nic to
        nie da, a jeszcze blizny i przebarwienia Ci zostaną nie daj Boże... ja mam całe
        policzki w takich, także bliznach zanikowych, więc przestrzegam.
        Kar, ale Tobie chodziło o to, że ja pytałam czy brała hormony? bo ja pytałam
        czy badała:) nie wiem, jeśli od rzeczy piszę, to przepraszam, bo już śpiąca
        jestem;)
        no, a lekarz to ginekolog- endokrynolog najlepiej, ale nie dawaj sobie nic
        przepisywać bez badań, bo nie ma po co faszerować się Diane lub czymś w tym
        stylu, jeśli to nie to...
        pzdr.
        • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 23.08.05, 00:12
          z doswiadczenia wiem ze wyciskanie tylko pogarsza sprawe ;) najlepiej zostawic
          taka kroste w spokoju, na szczescie mnie to boli tylko jak dotykam, wiec nie
          jest najgorzej!
          a do ginekologa-endokrynologa pojde na pewno, na szczescie mam juz
          sprawdzonego, wiec moge mu zaufac

          pzdr
          • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 00:20
            no to super, że masz kogoś godnego zaufania, bo w takiej specjalizacji o
            fachowca trudno niestety.

            będzie dobrze, ja już po pół roku leczenia zauważyłam naprawdę znaczną poprawę.
            powodzenia:)
            pzdr.
            • Gość: Grease Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.nottingham.ac.uk / *.nottingham.ac.uk 23.08.05, 00:25
              a ja wreszcie zmobilizuje sie zeby isc do lekarza! :)

              pzdr
        • Gość: kar Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.broker.com.pl 23.08.05, 00:49
          Bzzzk, wydawało mi się, że gdzieś w tym wątku przeczytałam, że branie hormonów
          może wywołać takie ropnie. Nie wiem, czy to Ty napisałaś, czy inna
          Forumkowiczka, a może ja też już śpiąca jestem...?;) W każdym razie hormony
          odgrywają dużą rolę. Grease, Bzzzk i inne zainteresowane- zauważcie, że jeśli
          dbacie o cerę (żele, kremy- wszystko w umiarze), nie robią się Wam zwykłe syfki,
          a jak coś wyskakuje to od razu taki wielki dziad, to najprawdopodobniej wina za
          taki stan rzeczy leży we wnętrzu.
          Ja również nie polecam pochopnego łykania hormonów, ale jeśli buźka się
          pogorszy, warto zrobić sobie kilkumiesięczną kurację Diane (zawiera najlżejszą
          dawkę hormonów, więc jest względnie bezpieczna). Odstawienie tabletek nie
          oznacza powrotu trądziku, choć to kwestia indywidualna. Warto poradzić się
          dobrego ginekologa!
          Pozdrawiam, nie dajcie się paskudom!:)
          • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 01:03
            nie, nie, ja tego nie pisałam:)
            ojej, a ja znów mam wrażenie, że się nie zrozumiałyśmy;) ja nic nie mam do
            Diane, ale chodziło mi o to, że jeśli w badaniach wyjdzie, że coś jest nie tak,
            to jak najbardziej należy się leczyć, tylko po prostu nie lubię lekarzy, którzy
            na wszelki wypadek, na wszystkie problemy z cerą zapisują Diane, bez badań,
            tylko tak "na oko". a jeśli tym razem coś bredzę, to znowu przepraszam i idę
            już spać;)
            ja to umiem odróżniać rodzaje syfków, jak nikt, bo przez jakiś czas miałam 2
            rodzaje trądziku na raz- taki bajer;)
            pzdr.
          • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 01:10
            a, co do odstawienia, to straszono mnie, że wszystko wróci i to bardziej, ale u
            mnie tak nie było. po pół roku musiałam odstawić, bo zachorowałam na
            mononukleozę, która uszkodziła mi znacznie wątrobę. rzeczywiście w pierwszym
            tygodniu wysyp był okrutny, ale po jakichś 2 tyg. wszystko nagle samo przeszło,
            teraz pojawiają mi się stosunkowo rzadko, na pewno nie jest tak, jak przed
            leczeniem. na jesieni wracam do hormonów, już się nie mogę doczekać;) a, i co
            do leczenia jeszcze, to najlepiej zacząć od bardzo małych dawek (jeśli lekarz
            nie leczy tabletkami anty, tylko czymś mocniejszym, ja np. brałam Androcur i
            Bromergon), bo mogą być problemy, mnie przez miesiąc nękały zawroty głowy i
            wymioty, nie mogłam się łóżka ruszyć, zawaliłam studia...
            pzdr.
            • Gość: kar Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.broker.com.pl 23.08.05, 01:25
              Acha, spoko, teraz mi się rozjaśniło:))
              Konkluzja jest jasna- już lepsza Diane niż inne rzeczy... Jak przeczytałam o
              Twoich przejściach, to się nie dziwię, że masz wstręt do lekarzy, którzy lekką
              ręką przepisują mocne leki. Ja też miałam przeprawki z lekarzami, pozal się Boże
              dermatologami- konowałami... Szkoda słów.
              pozdr:))
              • Gość: Joasiak Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 23.08.05, 08:29
                ja mam właśnie taki problem z cerą o jakim piszecie - czerwone, podskórne i
                bolące gule, któr nie dają się wycisnąć i po których zostają ślady na twarzy:-
                ((( jestem w trakcie leczenia dermatologicznego: biorę sumamed i smaruję się
                isotrexinem. na razie jest świetnie, wszystko poznikało, nic nowego nie
                powstaje, cała buzia mi się poprawiła i tylko boję się, co będzie, kiedy
                skończę kuracje tym antybiotykiem...pani dermatolog bardzo optymistycznie
                powiedziała mi dziś na zakończenie wizyty,że trądzik lubi wracać.
                aha, tabletki anty biorę od trzech lat prawie i jakoś nie zauważyłam,żeby tych
                gul pojawiało się dzieki temu mniej:-(((
                pozdrawiam
                • Gość: plum1000 Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 12:28
                  Mam 26 lat i tez jmialam taki problem.ze rok albowięcej ani jeden wulkan jednak
                  sie nie pojawil.
                  Nie wiem czego to zasluga. czy jedzenia? ktospisal ze od ostrego żarcia.czasem
                  jadlam cos ostrego ale nie potrafie powiedziec czy to od tego byl wulkan.
                  Ja tez jak mikamis;-) ciągle gmeralam lapskiem upewniajac sie czy sobie
                  dojrzewa to coś wsrodku.
                  Smarowalamsie zwykle davercinem, ale mialam tez taki plyn robiony w
                  aptece/dermatlog przepisala/ i tym tez sie smarowalam. Nie znikalo od razu
                  czasem kilka dni to siedzialo.
                  I w efwekcie nie wiemczy to znikalo po davercinie lub/i tym plynie czy samo od
                  siebie.
                  Aha mam tez A.I. z la rocheposay.jak czulam ze cos sie wykluwa to tym
                  smarowalam.
                  nie smarowalm oczywiscie wszystkimi trzema naraz.
                  i jeszcze jedno w aptece pani mi powiedziala ze davercin a ten plyn co ma mi
                  zrobic to ma w zasadzie taki sam sklad .
                  Mnie sie zwykle wulkan tworzyl kolo skrzydelek nosa czasem kolo brwi i czasem
                  namiedzy brwami.
                  Ale odpukac poki co jest bezwulkanowo.
                • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 16:47
                  nie chcę Cię straszyć, bo nie wiem jak u Ciebie jest dokładnie, ale ja miałam 2
                  rodzaje- młodzieńczy i androgenny (wtedy jeszcze nie wiedziałam), ten pierwszy
                  po leczeniu dermatologicznym w końcu zniknął, ale drugi (czyli te gule) wrócił
                  po kuracji:( jeśli to wynik zaburzeń hormonalnych, to leczenie derm. nie da
                  efektu, lepiej upewnij się czy nie masz problemu z hormonami. a co do tabletek,
                  to może zaburzenie jest tak duże, że potrzeba coś mocniejszego (tabletki anty
                  działają raczej delikatnie)
                  pzdr.
              • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 16:53
                no, to w końcu doszłyśmy do porozumienia;) moja ginekolog nawet sensowna jest,
                tylko na mnie tak te leki podziałały, ale jak kazała mi Bromergon dopochwowo
                przyjmować, to wszystko wróciło do normy i było już w porządku. no i jeszcze ja
                mam problemy z przewodem pokarmowym, więc może dlatego taka aż reakcja. ale jak
                wiem, że powinnam, to będę się leczyć dalej... może tym razem będzie lepiej,
                mam taką nadzieję, bo drugi raz to mi już urlopu zdrowotnego nie dadzą pewnie;)
                (byłam na 1 roku) leki anty w przypadku poważnych zaburzeń raczej niewiele
                dadzą, mam teraz plasterki Evra od jakiegoś czasu i bez rewelacji, a tylko mnie
                wnerwiają niepomiernie...
                pzdr.
                • Gość: łapka Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:01
                  kurcze a mu mnie plastry Evra spowodowaly nawrot tradziku wczesniej wyleczonego
                  dermatologicznie :( chociaz moze jeszcze powinnam wstrzymac sie z oszczerstwami
                  w kierunku Evry, bo to pierwszy cykl z plasterkiem, moze w kolejnych tradzik
                  znikinie. Jak jest u Ciebie bzzzk? pozdrowionka
                  • bzzzk Re: bolesne, podskorne krosty 25.08.05, 15:28
                    u mniej w zasadzie bez większych zmian- tzn. trądzik zniknął po leczeniu lekami
                    hormonalnymi, odstawiłam je, wrócił ze wzmożoną siłą, zaraz sam przeszedł i
                    potem czasem coś wyskakiwało, raz mniej raz więcej, ale zdecydowanie mniej niż
                    przed leczeniem. długo nie brałam nic (4 miesiące), od lipca mam Evrę, jutro
                    zaczynam trzecie opakowanie i u mnie jest tak, jak było zanim zaczęłam ją
                    stosować- ani gorzej, ani lepiej. na ulotce jest napisane, że jednym ze skutków
                    ubicznych może być trądzik, ale jeśli to nie przejdzie, to chyba powinnaś
                    zmienić metodę, bo w końcu nie po to się leczyłaś, żeby teraz obserwować wysyp:)
                    pzdr.
    • inecita Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 12:32
      moze to hormony plciowe? ja miałam takie objawy
      • Gość: Liv Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.05, 16:24
        U mnie identyczne krosty byly wynikiem stosowania kosmetykow AA Oceanic.
        Odstawilam i wszystko zniknelo; powrocilam - pojawilo sie na nowo, itd. Moze to
        wiec uczulenie na jakis kosmetyk???
    • veea Re: bolesne, podskorne krosty 23.08.05, 17:06
      przede wszystkim nie wyciskaj!!spuchniesz jak buldog a w zyciu nic Ci z tego
      nie wylizie! najlepiej idz do dermatologa, jesli to Krakow to moge Ci podac
      namiary do takiego do jakiego ja leczylam podobne problemy, ale na pewno trzeba
      zrobic badania.
      być moze sa to tez zaburzenia łojotokowe skóry, zatyka ci pory i stany zapalne
      sie tworza bo wszystko zaczopowane jest-ja tak mialam...
      Ale juz mam to za sobą...
      koniecznie idz do dermatologa.
      Buziaki, powodzenia,Veea
      gg 1987602

    • morelka4 do bzzk:) 23.08.05, 17:15
      Powiedz prosze jakie hormony badalas? Domyslam sie ze testosteron, ale jakie
      jeszcze?
      • Gość: serinde Re: do bzzk:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:31
        Też czasem wyskakuje mi coś takiego na twarzy, ale na szczęście bardzo rzadko.
        Wtedy stosuję Tribiotic, to taka maść do kupienia w aptece. Mnie pomaga. Tutaj
        jakby ktoś był zainteresowany: www.kato.pl/index.php?lek=1#01
        • Gość: kaja Re: do bzzk:) IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.05, 18:20
          a mi jak takie wyskakuja to tylko dlatego ze sie podziebilam, np ostatnio jak
          spalam pod namiotem bylo chlodno i pyk taki syf mi sie zrobil...
      • bzzzk Re: do bzzk:) 25.08.05, 16:30
        dokładnie nie pamiętam, bo badania miałam w szpitalu, więc badali mi co tylko
        uznali za konieczne:) testosteron, progesteron, estradiol, prolaktynę, być może
        coś jeszcze, ale niestety nie pamiętam. głównie skupiałam się już na tych,
        które wyszły poza normą:)
        pzdr.
    • a_rebours Re: bolesne, podskorne krosty 25.08.05, 15:20
      Też takie krosty miewam, ale to jest u mnie ewidentnie reakcja na pokarmy.
      Na co dzień jem mało mięsa. Po każdym wyjeździe do rodziców wracam z większymi
      lub mniejszymi krostami.
      Np. wołowina, zwłaszcza uszka do barszczu.
      Placki zbójeckie w Zakopanem = dwie duże tego typu krosty.
      Chipsy zakazane, uwazac z mlekiem i przetworami, staram sie stosowac diete
      rotacyjna.
    • Gość: vicky BENZACNE KREM!!! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 26.08.05, 10:42
      smaruj mascia Benzacne 5% na poczatku potem po m-cu 10% albo przyspieszy wyjscie
      krosty na wierzch, a przewaznie sprawia ze poparu dniach po prostu ta krosta
      znika:) nie wychodzac nawet na wierzch:) super sprawa i tania masc 7-8zl tubka:)
      • Gość: agnes Re: BENZACNE KREM!!! IP: *.smala.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:05
        Na te gule nawet BENZACNE nie pomaga. Wiem bo sama miewam takie. Benzacne jest
        świetny na trądzik młodzieńczy ale nie na zaburzenia hormonalne. Pozdr.
        • bzzzk Re: BENZACNE KREM!!! 26.08.05, 11:30
          zgodzę się, że przy trądziku androgennym można próbować, a nuż coś pomoże, ale
          szanse są niewielkie... (mówię o specyfikach do stosowania zewnętrznego) ta
          gula po prostu sama musi stwierdzić, że znika;) u mnie nieraz taka potrafi
          siedzieć nawet ze 2 tygodnie. wielkie to (u mnie często takie 1,5 cm na 1,5),
          bordowe aż, boli strasznie jak się nawet lekko dotknie, nie da się wycisnąć...
          trądzik młodzieńczy, nawet bardzo ciężki tak nie wygląda (miałam przez 8 lat),
          na tamten rzeczywiście używanie tego typu specyfików ma sens, ale przy
          hormonalnym bywa trudno. można oczywiście spróbować, jeśli coś majątek nie
          kosztuje, mnie nieco pomaga olejek z drzewa herbacianego, ale bez
          spektakularnych efektów...
          pzdr.
    • Gość: Asf Re: bolesne, podskorne krosty IP: 85.222.10.* 26.08.05, 14:47
      Osobiście zauważyłam, że zaczynam mieć problemy przy stosowaniu diety
      ograniczającej tłuszcz - mieszkałam przez pewien czas ze starszą osobą której
      zalecono chudą dietę i po pewnym czasie moja cera zaczęła wyglądać okropnie,
      chociaż nigdy wcześniej nie miałam z nią poważniejszych problemów -wręćz
      przeciwnie, wszyscy dziwili się że mam taką gładką skórę i wyglądam napięć lat
      mniej niż rzeczywiście mam. Teraz wiem, że aby poprawić cerę trzeba wyrzucić z
      menu słodycze i ograniczyć kluchy a przeprosić się ze smażonym mięsem, oliwą do
      sałatki i jajecznicą.
    • Gość: A.S. Re: bolesne, podskorne krosty IP: 217.153.6.* 26.08.05, 15:34
      Też miewam.
      Ale po 3-miesiecznym piciu herbatki ekspresowej z krwawnika uregulowały mi sie
      miesiączki i ograniczyło pojawianie krostek.
      Jednak krwawnik na moją przyjaciółkę zadziałał zatrzymaniem misiączkowania.
      Więc poobserwujcie jak to u Was jest. Po odstawieniu herbatki wszystko wróciło
      do normy.
      • Gość: era Re: bolesne, podskorne krosty IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.05, 15:58
        Dziewczyny tyle sie naczytalam tutaj o tych krostach, ze poczulam bol na szyji,
        i zgadnijcie co to jest ? Oczywiscie ze ta bolesna podskorna krosta, i co mam
        teraz zrobic ? Auu jak ona boli !
        • mikams75 Re: bolesne, podskorne krosty 26.08.05, 17:44
          Grunt to dobra sugestia! Widze ze jestes podatna :-)))
          Nic z ta krosta nie zrobisz, jedyne co jej pomoze, to zostaw ja w spokoju
    • smerffi Re: bolesne, podskorne krosty 04.10.05, 11:45
      Bactroban maść, lub Skinoren krem.
      Tylko i wyłącznie w aptekach na recepte.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka