Dodaj do ulubionych

Riposta do używania testerów w perfumeriach.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:46
Przez kilka lat pracowałam jako modelka w Polsce i nie tylko. Na pokazy i do
zdjęć malowano mnie kosmetykami, które nie były nowe. Przede mną malowano
nimi inne modelki i po mnie kolejne. W tarkcie show domalowywano nas a i
często kazda sama sięgnęła po szminkę z kufra wizażysty. Nie widziałam aby
któraś rżnęła gwiazdę i domagała sie sterylizacji kosmetyków bądź użycia
nowych do jej twarzy. Od tego czasu minęło już kilka lat. Ja żyję i dobrze
się mam. Nigdy nie nabawiłam się żadnej choroby, opryszczki, grzyba. Dziś w
perfumerii jeżeli dokunuję zakupu testuję kosmetyk na własnej twarzy. Uważam
że jesteście histeryczki i tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: Queen Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:38
      Nareszczi ktoś mówi normalnie.
    • dzimba Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 24.08.05, 13:38
      Miałaś szczęście :P

      Histeryczki? Dbanie o własne zdrowie i dobre samopoczucie to histeria?
      • Gość: mika Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl 24.08.05, 13:41
        W wielu przypadkach tak.
        • Gość: ralia Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:56
          W sumie nigy nie słyszałam o kimś kto by sie zaraził w taki sposób. To
          nieprawdopodobne ale żebyście wszytskie były takie czyste jak tu udajecie to by
          nie było ryzyka.
          • bzzzk Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 15:02
            i kolejna z tą czystością... nie zawsze osoba chora jest brudasem i flejtuchem,
            litości.
    • Gość: Agutek Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.icpnet.pl 24.08.05, 16:12
      Byłam malowana kosmetykami z testera do ślubu, nic. Histeria, to na pewno to.
      • Gość: Liv Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:03
        A jak idziecie do wizażystki?????
        • justa_79 Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 10:44
          wizażystka nie malowała mi ust bezpośrednio szminką używaną przez kogoś innego -
          ze szminki zdrapywała trochę patyczkiem i z patyczka nakładała pędzelkiem i
          tak właśnie powinno się to robić.
    • Gość: magda Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:12
      Moja dobra znajoma pozyczyla kolezance pomadke bezbarwną . Kolezanka sie
      najwidoczniej zapomniala bo w owym czasie miala opryszczke. No i niestety wirus
      sie przeniosl na znajomą. Co nie znaczy ze kazde uzycie po kims pomadki konczy
      sie w ten sposob , ale ryzyko sie zwieksza i to nie jest histeria tylko dbanie o
      zdrowie. Ja jestem odporna na opryszczki ale i tak jakos nie ciągnie mnie do
      malowania ust po 100 kobietach :)) Pozdrawiam HISTERYCZKI
    • Gość: Lenka Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.chello.pl 25.08.05, 15:20
      Nie jestem żadną histeryczką.Nie wymagam by dla mnie otwierano nowy produkt.
      Testuje to co jest, ale na ręku.Poza tym nie wiem czy przyglądałyście się
      czasami testerom,np. fluidów.Zdarza się, że mają one dziwną konsystencję i
      widać,że są zepsute.
      • Gość: selena Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.kom / *.kom-net.pl 25.08.05, 15:29
        wole byc histeryczka niz sie potem leczyc z jakichs paskudztw.nadmierna atencja
        jesli chodzi o wlasne zdrowie czy wyglad jakos mnie nie bulwersuje ani nie
        utrudnia zycia,wrecz przeciwnie.znam pare gorszych obsesji.postronnych osob to
        nie dotyczy wiec o co to podniecanie sie pan"nie-histeryczek"?przeszkadaza wam
        ze ktos ma takiego bzika?wy macie inne.
        ja pracuje jako modelka ,nawet wiecej za granica niz w Polsce i jakos ta
        moja "histeria"nikomu nie wadzi.
        • Gość: TT Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:40
          oCH WIELKA MODELKA WRÓCIŁA!! A JAK CIE WIZAŻYSTKA MALUJE??
    • Gość: estetka Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 17:02
      A używajcie se te oślinione testery, z martwymi nabłonkami po poprzedniczkach,
      na zdrowie, pewnie i tak już jestescie nosicielkami herpesa, czy innego np
      brobawczaka, albo wogóle macie żółtaczkę, to już nie musicie się brzydzić ani
      szmineczek oblizanych przez dziesiątki babz poryszczkami, grzybicami, zgniłymi
      od próchnicy zębami, ani cieni do powiek po innych z kępkami żółtymi,
      łupieżem,czy jęczmieniem. ani puderku czy różu po trądzikowcach, gronkowcach ,
      paciorkowcach skórnych czy liszaju. grunt to piękny makijaż ,a co tam
      zdrowie....
      • byhanya Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 17:10
        popieram
    • Gość: studentka:) Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 18:17
      Ja nie uważam, że histeryzujemy, po prostu jesteśmy bardziej przezorne,
      martwimy sie o swoje zdrowie. Ja nie mowie, ze brzydze sie testerow w
      perfumeriach bo tak nie jest, ale trzeba tez wziac pod uwage mozliwosc
      zarazenia sie czymś. U mnie to moze zboczenie zawodowe, bo studiuje na akademii
      medycznej i po ćwiczeniach z parazytologii jak zobaczylam te pasozyty to moze
      jestem bardziej przewrazliwiona:) Wiesz, w perfumerii to nie wiadomo kto sie
      wczesniej malowal tymi kosmetykami, Ty jestes modelką i dziewczyny które
      malowano przed Toba tez byly modelkami wiec wiesz kto używał tych kosmetyków.
      To nie histeria, to troska o zdrowie. Pozdrawiam i zyczę więcej spokoju i
      opanowania:)
      • Gość: WQ Do studentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 19:28
        Napisz coś co sie dowiedziałaś na ćwiczeniach, zaonteresowałaś mnie.
        • Gość: studentka:) Do studentka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 21:27
          Chodzi tu głownie o pasożyty zewnętrzne, bytujące w skorze i błonach śluzowych(
          w tym wypadku w ślinie). Trichomonas tenax-rzęsistek policzkowy, wyst. w jamie
          ustnej człowieka, na dziąsłach- droga zakażenia: testery szminek, błyszczyków i
          podobnych ( nie wspominając już o Trichomonas vaginalis(rzęsistek pochwowy),
          ktorego niektórzy mają w jamie ustnej, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego...:P)
          Kolejny parazyt to Entamoeba gingivalis- pełzak dziąsłowy, występuje w jamie
          ustnej, droga zarażenia jak wyżej(oczywiście sa jeszcze inne ale tu poruszamy
          temat testerów).
          Kolejny pasożyt to bytujący m.in. pomiędzy palcami rąk Sarcoptes scabiei-
          świerzbowiec ludzki, z rąk może przenieść się na taki tester np. podkładu.
          U niektórych osób pasożyty mogą bytować na soczewkach kontaktowych tj.
          Acanthamoeba. Pierwotniaki z tego rodzaju powodują przewlekłe, trudno poddające
          się leczeniu stany zapalne rogówki oka, a także groźne dla ludzkiego życia
          zapalenie mózgu. No a droga zakażenia... np. testerek mascary:)
          Demodex folliculorum- stały pasożyt skórny występujący ponoć u 70% populacji,
          ale 30% go nie ma, hehe:) Bytuje w gruczołach łojowych np. twarzy. U niektórych
          osób może wywołać zaczerwienienia twarzy i łuszczenie, może również powodować
          przewlekłe zapalenie spojówek:( - testerki cieni, pudrów, szminek, mascar i
          innych.
          Nie każdy używający testera w perfumerii ma Trichomonas, Entamoeba czy inne
          paskudztwo, ryzyko zarażenia jest niewielkie, ale jest i nie piszę tego żeby
          wywołać histerię, ale żeby wziąć też pod uwagę taką możliwość. Pozdrawiam
    • super.kinia Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 19:36
      Hm, moja znajoma wizażystka, gdy nie miala zbyt wiele zleceń, a co za tym idze
      pieniędzy na kosmetyki, kupowała podróbki, albo puste pojemniczki po podkładach
      EL, czy Channel napełniała Inglotem, czy Bell.
      I wierz tu w higienę u wizażystki, skoro jakości nie można być pewnym..
      • wildorchid Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 20:19
        eeee no daj spokoj-chyba sie mozna po jakosci skapnac ze Bell to nie EL czy
        inny Dior....
        • super.kinia Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 20:31
          no wiesz jak cie własnie maluje, to srednio sie możesz zorientować, jakość
          wychodzi po kilku godzinach. A używa do tego bazy art-deco i nikt sie nie
          zorientował.
          • wildorchid Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 21:03
            no moze...chyba ze uzywasz ich na codzien i znasz na pamiec
    • Gość: sylwia Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 25.08.05, 21:35
      ja pracuje jako fotomodelka i wizażystka maluje mnie zawsze tak ze nie mam
      bezpośredniej styczności ze szminką itd. przeciez wszytsko nakałdane jest
      czytsymi pedzelkami, gąbeczkami itp.
      • mikams75 Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. 25.08.05, 22:13
        no wlasnie jak mnie wizazystka malowala to tez wszystko nabierala na czyste
        patyczki, waciki itp z wyjatkiem tuszu, bo jak moznaby go inaczej nalozyc?
        • Gość: studentka:) Re: Riposta do używania testerów w perfumeriach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:22
          no tak powinno być, ale jaka jest pewność że klientka w perfumerii przed Tobą
          używała jednorazowego pędzelka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka