Gość: ss
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.05, 12:46
Przez kilka lat pracowałam jako modelka w Polsce i nie tylko. Na pokazy i do
zdjęć malowano mnie kosmetykami, które nie były nowe. Przede mną malowano
nimi inne modelki i po mnie kolejne. W tarkcie show domalowywano nas a i
często kazda sama sięgnęła po szminkę z kufra wizażysty. Nie widziałam aby
któraś rżnęła gwiazdę i domagała sie sterylizacji kosmetyków bądź użycia
nowych do jej twarzy. Od tego czasu minęło już kilka lat. Ja żyję i dobrze
się mam. Nigdy nie nabawiłam się żadnej choroby, opryszczki, grzyba. Dziś w
perfumerii jeżeli dokunuję zakupu testuję kosmetyk na własnej twarzy. Uważam
że jesteście histeryczki i tyle.