Dodaj do ulubionych

95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY

IP: *.scientific.de / 192.168.12.* 29.08.02, 16:48
czy wiecie, ze 95% szampnow, szczgolnie tych tak zarliwie reklamowanych w
telewizji i czasopismach jest do kitu? powodem tego jest domieszka silikonu,
wystepuje on oczywiscie pod inna nazwa :o) - zeby sie klienci nie domysleli.
kiedys w to nie wierzylam, ale teraz sie przekonalam, ze szampony
profesionalne (od fryzjera) sa 10000 razy lepsze, aha i kazdy polski szampon
rumiankowy czy tez pokrzywowy jest lepszy niz np. elseve, pantene pro V itd.
itp.........
Obserwuj wątek
    • Gość: goha Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.otosf.com.pl 29.08.02, 16:51
      a jaki jest skutek działania silikonu na włosy?
    • Gość: Nell Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 16:51
      Gość portalu: amanda napisał(a):

      > czy wiecie, ze 95% szampnow, szczgolnie tych tak zarliwie reklamowanych w
      > telewizji i czasopismach jest do kitu? powodem tego jest domieszka silikonu,
      > wystepuje on oczywiscie pod inna nazwa :o) - zeby sie klienci nie domysleli.

      Potworrrne, a co ten silikon czyni wlosom???

      > kiedys w to nie wierzylam, ale teraz sie przekonalam, ze szampony
      > profesionalne (od fryzjera) sa 10000 razy lepsze, aha i kazdy polski szampon
      > rumiankowy czy tez pokrzywowy jest lepszy niz np. elseve, pantene pro V itd.
      > itp.........
    • Gość: amanda Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.scientific.de / 192.168.12.* 29.08.02, 16:59
      fryzjer mi wszystko wytlumaczyl. silikon w szamponach sprawia, ze wlosy czesto
      nawet bez odzywki sa juz miekkie i latwiej sie rozczesuja (aha w tych odzywkach
      tez jest silikon). silikon negatywnie "oblepia" wlos, wlazi w kazda szczeline
      wlosa. wlos sie wysusza, zaczyna byc kruchy az w koncu sie lamie :o( kiedys
      myslalam, ze fryzjer tak gada, bo chce sprzedac swoje produkty ale teraz sie
      przekonalam, uzywam szamponu, ktory kupilam u fryzjera z serii "wella
      professional" (volumenasing shampoo). wlosy sa super, puszyste, lsniace,
      odzywione (nawet bez odzywki). dla mnie wazne jest to, zeby wlosy byly puszyste
      i nie lezaly tuz przy glowie - niestety tak mialam zawsze z szamponami z reklam
      telewizyjnych i gazet jak "elle", "vogue" itd.
      • Gość: Marta Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.pl 29.08.02, 17:47
        Gość portalu: amanda napisał(a):

        > fryzjer mi wszystko wytlumaczyl. silikon w szamponach sprawia, ze wlosy
        czesto
        > nawet bez odzywki sa juz miekkie i latwiej sie rozczesuja (aha w tych
        odzywkach
        >
        > tez jest silikon). silikon negatywnie "oblepia" wlos, wlazi w kazda szczeline
        > wlosa. wlos sie wysusza, zaczyna byc kruchy az w koncu sie lamie :o( kiedys
        > myslalam, ze fryzjer tak gada, bo chce sprzedac swoje produkty ale teraz sie
        > przekonalam, uzywam szamponu, ktory kupilam u fryzjera z serii "wella
        > professional" (volumenasing shampoo). wlosy sa super, puszyste, lsniace,
        > odzywione (nawet bez odzywki). dla mnie wazne jest to, zeby wlosy byly
        puszyste
        >
        > i nie lezaly tuz przy glowie - niestety tak mialam zawsze z szamponami z
        reklam
        >
        > telewizyjnych i gazet jak "elle", "vogue" itd.
        ------------------
        Ee tam , a ja używam i Loreala Elseve i Timoteia i Pantene Prove i jakos nie
        zauważyłam żeby mi się włosy zniszczyły.A po fioletowym Pantene mam takie same
        włosy jak ty po serii profesjonalnej i też nie leżą przy głowie.Fryzjerzy
        nieraz różne cuda opowiadają ,żeby sprzedać te swoje produkty.
    • Gość: Ada Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.chello.pl 29.08.02, 18:00
      I co to znaczy, że silikon "występuje pod inną nazwą"......
      No to to juz zupełnie mnie nie przekonuje.
    • basia_kwiat Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 29.08.02, 18:16
      Zgadza sie ze wiele szamponow zawiera duza ilosc substancji silikonowych,
      ktore nadaja im gladkosc, miekkosc,ulatwiaja rozczesywanie. Silikony to nazwa
      ogolna, zwiazkow tych jest wiele rodzajow, w skladzie szamponu czy odzywki
      zwiazki te beda wystepowac pod swymi konkretnymi nazwami chemicznymi
      np.cyclomethicone,dimethicone itp.
      Nie zgadzam sie jednak z pogladem, ze tylko produkty do wlosow ogolnie
      dostepne zawieraja silikony a te tzw.profesjonalne sprzedawane z zakladach
      fryzjerskich ich nie zawieraja. Jest to calkowita nieprawda. zarowno wsrod
      drozszych preparatow profesjonalnych jak i tanszych znajdziemy takie ktore
      zawieraja duze ilosci silikonu jak i takie ktore go wogole nie zawieraja lub w
      malych ilosciach. Tak wiec nie mozna generalizowac. Czy silikon jest szkodliwy
      dla wlosow? Ogolnie mozna powiedziec, ze nie, na pewno nie przyczynia sie do
      ich zniszczen mechanicznych, natomiast jego wada jest to, ze jesli uzywamy
      preparatow do wlosow zawierajacych duze ilosci silikonu to z czasem poniewaz
      osadza sie on na wlosach, wlosy moga stac sie jak gdyby przeciazone, matowe,
      szybciej sie przetluszczac, szybciej tracic puszystosc i miec wyglad takich
      oklapnietych, poza tym silikony osadzone w nadmiarze na wlosach zmniejszaja
      skutecznosc zabiegow fryzjerskich typu farbowanie, trwala.
      Wyjsciem jest stosowanie tzw. szamponow oczyszczajacych.
      Szampony zioowe, zwykle tansze i uwazane za nie warte uwagi rzeczywiscie nie
      zawieraja silikonow, a przynajmniej nie w duzych ilosciach dlatego sa dobra
      opcja dla osob o przetluszczajacych sie wlosach
      • Gość: katrina Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: 195.114.182.* 29.08.02, 18:37
        :)!!! No i sama powiedz Basiu, w co by się ten wątek mógł zamienić bez
        Ciebie... a tak to wszystko jasne.
        • Gość: Xena Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.acn.waw.pl 29.08.02, 19:30
          A ja, w uzupełnieniu do tego, co napisała Basia, zacytuję to, co przeczytałam
          w "Rynku Chemicznym":

          [1] "(...) Ze względu na swoje właściwości silikony znajdują zastosowanie także
          w preparatach do pielęgnacji włosów. Każdy rodzaj włosów potrzebuje określonej
          pielęgnacji. Włosy zdrowe wymagają tylko ochrony, natomiast włosy zniszczone
          potrzebują także intensywnej regeneracji. W literaturze pojawiają się
          informacje o silikonach, które potrafią rozróżniać stan włosa i w zależności od
          potrzeby, więcej silikonu pozostaje na włosach uszkodzonych niż na zdrowych i
          dłużej się na nich utrzymuje.
          Wynika z tego, że silikony mogą zapewnić każdemu rodzajowi włosów to, czego
          potrzebują one najbardziej. Stosowane w preparatach do pielęgnacji włosów,
          podobnie jak w przypadku skóry, pozostawiają na nich warstewkę, która nie jest
          tłusta i nie obciąża ich. Ponieważ silikony są substantywne do włókna
          włosowego, ich działanie ochronne powiązane jest z jednoczesnym działaniem
          kondycjonującym. Oleje silikonowe stosowane w produktach do pielęgnacji włosów
          nadają im połysk. Włosy pokryte ochronną warstwą silikonów są łatwe do
          rozczesywania zarówno na sucho, jak i na mokro, błyszczące, miłe i jedwabiste w
          dotyku. Nie elektryzują się i są mniej podatne na uszkodzenia. Przy częstym
          stosowaniu preparatów zawierających w swoim składzie silikony, nie ma ryzyka
          nadmiernego obciążenia włosów, utraty przez nie puszystości czy pojawienia się
          niemiłego tłustego wyglądu. W preparatach do pielęgnacji włosów, oprócz funkcji
          ochronnych i kondycjonujących, silikony mogą spełniać również inne zadania, np.
          nadawać elastyczność ułożonej fryzurze (plastyfikatory), zmniejszać napięcie
          powierzchniowe (środki powierzchniowo czynne w szamponach), nawilżać,
          zmniejszać działanie drażniące lub uczucie tłustości pochodzące od innych
          składników preparatu.
          Silikony są wprowadzane do preparatów do trwałej ondulacji, gdzie ich zadaniem
          jest ochrona już uszkodzonych i osłabionych włosów przed dalszym zniszczeniem.
          Ponieważ silniej osłaniane są włosy już uszkodzone, zastosowanie preparatu
          silikonowego podczas wykonywanego zabiegu zapewnia bardziej równomierny skręt
          (...)" ("Rynek chemiczny", 11/12-00)


          [2] "(...)Odżywcze właściwości polidimetylosiloksanu oraz glikolu silikonowego
          wykorzystywane są w preparatach do pielęgnacji włosów. Wytwarzana na włosach
          ochronna warstewka jest szczególnie cenna w przypadku włosów rozjaśnianych,
          gdyż zapobiega ich nadmiernemu wysuszeniu pod wpływem podwyższonej
          temperatury." ("Rynek chemiczny", 06-00)

          Pozdr.
      • Gość: hokusai Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.o.s.bonet.se 29.08.02, 22:30
        No i wszystko sie wyjasnilo. A jak tak dla uzupelnienia dodam, ze 2 lata temu
        ze Szwecji wycofano Pantene Prove, gdyz zrobil sie jakis skandal po skargach
        klientek, ze lysieja po tych specyfikach. Nie wiem, ile jest prawdy w tych
        doniesieniach, ale firma sciagnela te marke z tutejszego rynku. Szwedzki szef
        od marketingu Procter&Gamble tlumaczyl,ze zarzuty oczywiscie sa wyssane z palcy
        lysych klientek, ale dla dobra sprawy (i minimalizacji kosztow) sciagneli te
        marke. Hmmmm, ja mysle, ze jakby te zarzuty byly zupelnie bezpodstawne, to by
        tego nie zrobili. Ale samej brak mi Pantene (bo uwazam, ze jest niezla, chociaz
        po dluzszym uzywaniu moje wlosy sie przesuszaly) i zawsze sie np w Polsce w nia
        zaopatruje. A tak, to kupuje raczej szampony profesjonalne (moj fryzjer mowi,
        ze sa lagodniejsze dla wlosow) i jestem zadowolona. Ale czy jest roznica?
        Pozdrawiam
        • daggy Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 29.08.02, 23:37
          JEST różnica. Miałam fazę używania profesjonalnych szamponów,
          potem stwierdziłam, że za drogo. I wiecie co - wyciągnęłam zdjęcia sprzed dwóch
          lat. Włosy błyszczały jak lustro, a teraz - szkoda gadać.
          Pzdr
          • moni_citroni Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 29.08.02, 23:49
            To chyba zalezy od wlosow. Nigdy nie uzywalam preparatow z gornej polki, a
            wlosy slicznie mi sie blyszcza. Myje je szamponem AA spa, albo Gliss kur dla w.
            delikatnych, czasem nakladam odzywke gliss kur z tej samej serii (gdy uzywam
            suszarki). Aha, nie uzywam zadnych produktow do stylizacji, bo obciazaja mi
            wloski.
          • Gość: Xena Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.acn.waw.pl 30.08.02, 11:53
            A ja twierdzę, że nie ma róznicy. Też przez ponad rok miałam fazę na
            profesjonalne szampony i odżywki (m.in. - cała linia Kerastase do włosów
            osłabionych, łącznie z amupułkami, linia do włosów mieszanych; SP Welli - włosy
            tłuste, włosy deliktane, tonik na wypadające włosy, Lifetex - aromaterapia).
            Nie zauważyłam żadnej powalającej poprawy stanu włosów. Takie same efekty
            osiągam uzywając szamponów z supermarketu, a na wypadanie włosów równie
            skuteczny, co tonik Welli, okazał sie Seboradin (tylko mniej przyjemnie
            pachniał, za to koszował 10 razy mniej).
            Róznicę dostrzegam tylko w przypadku preparatów do stylingu, choc tu mam
            mniejsze doświadczenia, bo wolniej je zuzywam, więc i rzadziej kupuję. Jak na
            razie nic nie pobiło Pearl Stylera Welli i pianki SP (seledynowej).
        • Gość: Cleo Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 30.08.02, 20:01
          Gość portalu: hokusai napisał(a):

          > No i wszystko sie wyjasnilo. A jak tak dla uzupelnienia dodam, ze 2 lata temu
          > ze Szwecji wycofano Pantene Prove, gdyz zrobil sie jakis skandal po skargach
          > klientek, ze lysieja po tych specyfikach. Nie wiem, ile jest prawdy w tych
          > doniesieniach, ale firma sciagnela te marke z tutejszego rynku. Szwedzki szef
          > od marketingu Procter&Gamble tlumaczyl,ze zarzuty oczywiscie sa wyssane z
          palcy
          >
          > lysych klientek, ale dla dobra sprawy (i minimalizacji kosztow) sciagneli te
          > marke. Hmmmm, ja mysle, ze jakby te zarzuty byly zupelnie bezpodstawne, to by
          > tego nie zrobili. Ale samej brak mi Pantene (bo uwazam, ze jest niezla,
          chociaz
          >
          > po dluzszym uzywaniu moje wlosy sie przesuszaly) i zawsze sie np w Polsce w
          nia
          >
          > zaopatruje. A tak, to kupuje raczej szampony profesjonalne (moj fryzjer mowi,
          > ze sa lagodniejsze dla wlosow) i jestem zadowolona. Ale czy jest roznica?
          > Pozdrawiam

          Dwa lata temu stosowalam szampon + odzywke pantene pro-v do wlosow
          zniszczonych. Na poczatku efekt byl rewelacyjny, wlosy mieciutkie, blyszczace.
          Jednak im dluzej je stosowalam tym wlosy zaczely sie przetluszczac i (o
          zgrozo!!!)wypadac. Wtedy zaczelam ladowac w siebie kilogramy witamin bo
          myslalam ze to wypadanie spowodowane jest ich brakiem. Jednak szampon i odzywke
          zmienilam bo wlosy staly sie jakies takie przyklapniete i no przetluszczaly
          sie okropnie.
          Jakis czas temu powrocilam ponownie do pantene pro-v. Wlosy zaczely mi wypadac
          garsciami.I to juz po miesiacu stosowania "cudownej serii" Tak sie przerzedzily
          ze gdy odwiedzilam fryzjerke byla przerazona. Zapytala mnie o moje zdrowie bo
          myslala ze przechodze chemioterapie (!!!!). Ja mialam(i nadal mam) doslownie
          zakola i tak rzadkie wlosy ze plakac mi sie chce. Drugie pytanie fryzjerki
          dotyczylo juz jakich szamponow uzywam. Gdy uslyszala tylko pokiwala glowa i
          wyrazila swoja opinie o tych slilikonowych specyfikach w czym przoduje pantene.
          Szampon i odzywka polecialy do kosza.Teraz wlosy mi juz nie wypadaja a na
          glowie pojawily sie odrosty co zwlaszcza przy wilgotnym powietrzu daje sie we
          znaki tworzac "male afro" ;)
          Tak wiec dziewczyny, moja przygoda z pantene pro-v dlugo jeszcze nie da mi o
          sobie zapomniec :) ale tez wiem ze nastepnego razu nie bedzie...
          pozdrawiam
    • Gość: elza Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.tkb.pl / *.euro-net.pl 29.08.02, 21:56
      A co to jest SZROT?
      • Gość: em Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: 62.148.83.* 30.08.02, 07:41
        te silikony to chyba głównie w odżywkach

        a szrot to chyba zbiorowisko odpadów, zwrot głównie używany na określenie
        niemieckiego złomowiska samochodów
        germanistki pewnie wiedzą dokładnie
    • Gość: Monika Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 08:31
      A ja tam sie zgadzam! Przetestowalam wszystkie Pantene, Elseve itp.... i jedyny
      rezultat to swedzenie glowy i szybsze przetluszczanie. Teraz uzywam polskiego
      szamponu za 3 zl:-) Szampon Chmielowy i jest rewelacyjny!! Wlosy sa leciutkie i
      puszyste. Blondynkom polecam rumiankowy szampon Bambi dla dzieci, tez polskiej
      produkcji.
    • Gość: amanda Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.scientific.de / 192.168.12.* 30.08.02, 13:02
      do moniki:

      ja tez sie z toba zgadzam. przetestowalam mnostwo szamponow i nic. w tej chwili
      mam jeden szampon welli "oczyszczajacy" (uzywam 1 w mies.) a na codzien uzywam
      tani, polski szampon rumiankowy i jest SUPER - polecam :o)
      • Gość: gAndzia Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 30.08.02, 13:11
        a propos wypadania włosów i wycofywania szamponów z rynku - u nas to samo było
        z wash&go. koleżanka z wyborczej, która pisała tekst o tych szamponach
        powtórzyła przedstawielce firmy moją opinie, że "wypadają włosy" i była tak
        przejęta, że zaprosiła mnie na kawę i obdarowała próbkami, zebym raczyła jednak
        jeszcze raz użyć i poinformowac firmę o efektach, bo to niemożlwe, zeby włosy
        wypadały itd. itp. potem jednak opinia o wypadaniu stała się powszechna, wiec
        szybko wycofali tą linię, a w prowadzili pod nazwą pantene:)
        imo te włosy nie tyle wypadały, co się oklejały silikonemn, którego tam
        ładowali na maxa, i wygladały nedznie:)))

        schrott (w wersji polskiej szrot) to m.in. złom, złomowisko, ja bym raczej
        napisała "shit silikonowy":)))
        • Gość: Justy Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: 217.153.77.* 30.08.02, 16:32
          Dziewczyny przerazilyscie mnie tymi opisami złych skutków silikonu na włosy
          poniewaz... kupiłam w specjalistycznym sklepie (na Koszykowej) profesjonalny
          szampon do włosów jakiejs włoskiej firmy (nie pamietam nazwy, ale zawsze moge
          sprawdzic), który nazywa się "silikonowy szampon nabłyszczający" i ... jestem z
          niego bardzo zadowolona, mam śliczne, błyszczące włosy, mięciutkie w dotyku ,
          naprawde super. Sprawiłam sobie również odżywkę opartą głównie na tym samym
          składniku. Stosuję go ok. miesiąca i naprawdę świetnie się sprawdza, ale tarz
          po tych opiniach już zupełnie nie wiem co o tym sądzić.

          pozdrawiam
          • basia_kwiat Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 30.08.02, 16:59
            Myślę Justy, że nie ma powodów do obaw. Nie można powiedzieć, że silikon jest
            szkodliwy i niszczy włosy, dużo zalezy od jego ilości w danym w szamponie czy
            odżywce oraz od rodzaju włosów. Dla suchych, szorstkich,kręconych włosów
            silikon jest wręcz zbawienny i bardzo pomocny. Moim zdaniem możesz nadal
            uzywać nowo zakupionych produktów, tylko dokupić sobie szampon oczyszczający i
            stosować go na przemiennie z szamponem silikonowym, aby nie doprowadzić z
            czasem do zbyt nadmiernego osadzenia sie silikonu na wlosach. Co nie dzieje
            się od razu, ale dopiero po dłuzszym czasie czestego i stalego uzywania
            produktow bogatych w silikony.
            Pozdrawiam:)
            • Gość: Justy Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: 217.153.77.* 30.08.02, 17:02
              Basiu
              serdecznie dziekuje za uspokojającą wiadomość. Kupię w takim razie szampon
              oczyszczający i będę dalej używać nabłyszczające silikony.

              jescze raz dziękuję i pozdrawiam
              • g_andzia Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 30.08.02, 17:37
                justy, kup ten oczyszczający albo po prostu czasem zmieniaj na inny. to
                oklapnięcie jeśli wystąpi to po wielu myciach. a sam silikon, jak pisze basia,
                nie szkodzi włosom.
          • Gość: justy Justy do Justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 22:04
            Hmm, wygląda na to, że wybrałaś sobie takiego samego nicka, jak ja. Z tym, że
            ja tu byłam pierwsza ;) Przemyśl to prosze
          • Gość: Margoo Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY IP: *.acn.waw.pl 31.08.02, 19:09
            A gdzie dokładnie jest ten sklep na Koszykowej i jak się nazywa??? Poza tym
            jestem ciekawa jakich firm kosmetyki tam sprzedają - czy też np. profesjonalne
            linie L'oreala i Welli, które można kupić w salonach fryzjerskich??? Bardzo
            prosze o odpowiedź :-)
      • damona Re: 95% SZAMPONOW TO SZROT SILIKONOWY 30.08.02, 13:45
        do moniki i amandy:
        wiecie co? cos w tym jest, ze z tymi supermarketowymi szamponami jest nie tak.
        Ja po kazdym mam lupiez i swedzenie glowy, wlosy sie szybko przetluszczaja
        itd.. To samo ma moj facet.
        Natomiast takich skutkow ubocznych nie mamy po myciu szamponem np. bambi (a
        jego sklad jest bardzo podobny do szamponu Ultra Doux z cytryna i oliwa z
        oliwek), czy po szamponach aptecznych. Obecnie stosuje szampony LRP i nie mam
        zadnych podraznien.
        Natomiast najwieksza dla mnie porazka byly szampony Nivea, po ktorych owe
        dolegliwosci mielismy wyjatkowo nieprzyjemne.
        • silie Re:Do Xeny 30.08.02, 16:20
          A powiedz, co to jest ten "Pearl Styler" Welli i co robi ?
          Dzięki, s.
          • Gość: Xena Re:Do Xeny IP: *.acn.waw.pl 30.08.02, 20:32
            Pearl Styler to rodzaj lekko nabłyszczającego żelu do włosów. Mistrzowski jest
            zwłaszcza w przypadku krótkich fryzur, bo pozwala je perfekcyjnie wymodelowac w
            dowolny sposób. Przy okazji nie obciąża włosów, nie skleja i subtelnie je
            nabłyszcza (nie efekt brylantyny, tylko coś w stylu delikatnych refleksów -
            fajnie to wygląda zwłaszcza wtedy, jak się stosuje ów specyfik na wybrane
            pasemka). Ma bardzo wygodne opakowanie z pompką i jest wręcz nieprzyzwoicie
            wydajny - mnie wystarczył na grubo ponad rok przy średnio intensywnym
            użytkowaniu. Kosztuje chyba coś koło 40 zł, dokładnie nie pamiętam, bo
            kupowałam baaardzo dawno ;-)

            Pozdr.
            • Gość: Zuzka Re:Do Xeny IP: *.chello.pl 30.08.02, 21:36
              gAndzia z tym szamponem wash&go to wcale nie bylo tak. To firma, ktora go
              produkowala sama wypuscila plotke o wypadaniu wlosow, bo chciala wycofac ten
              produkt bezproblemu z naszego rynku, z powodu jego fatalnego wizerunku. A do
              tego zlego image przyczynila sie zle dobrana kampania promocyjna, bo nie wiem
              czy pamietacie, ale oni najpierw rozdawali probki tego szamponu gratis (np
              wkladali go do skrzynek pocztowych) co w tamtych czasach bylo w naszym kraju
              totalna nowoscia, a ludzie uznali ze jesli cos daja za darmo to musi to byc do
              niczego. Wiec aby nie zepsuc wizerunku calej firmy, wycofali 1 kiepsko
              wypromowany produkt. Moze trudno w to dzis uwierzyc, kiedy probki sa w kazdej
              gazecie, ale to prawda. Dodam jeszcze, ze jest to jeden z najczesciej
              omawianych przykladow na zajeciach marketingu.
              • Gość: rossa Re:Do Xeny IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.08.02, 22:35
                hmm, pamiętam, że po tej akcji z wkładaniem szamponetek do skrzynek pocztowych
                stały wielgachne kolejki jak za czasów PRL-u pod drzwiami każdego z kilkunastu
                dystrybutorów p&g. Efekt kampanii był taki, że wash&go sprzedawało się po
                prostu TIR-ami, europejskie fabryki nie nadążały go produkować na potrzeby
                polskich odbiorców. Plotka o wypadaniu poszła później, z pewnością nie była
                szerzona przez firmę.
                • Gość: Zuzka Re:Do Xeny IP: *.chello.pl 31.08.02, 18:19
                  Slyszalam to od przynajmniej 2 profesorow marketingu, a oni zajmuja sie tym na
                  codzien, przeciez to przedmiot ich badan, wiec wiedza duzo wiecej niz
                  przecietny klient.
                  • Gość: rossa Re:Do Xeny IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.08.02, 18:21
                    ja pracowałam kilka lat w p&g :)) sprzedaż po kampanii była naprawdę
                    niesamowita :))
                    • g_andzia Re:Do Xeny 31.08.02, 20:51
                      tak jak pisałam, rozmawiałam wtedy z panienką z p&g, pewnie od marketingu czy
                      pr. żadna firma nie rozpuszczałaby takich plotek o samej sobie. zresztą na
                      początku wash & go sprzedawał się rewelacyjnie, był to chyba pierwszy szampon
                      intensywnie i profesjonalnie reklamowany w tiwi. a już teza, że reklamowe
                      próbki zraziły klientów to bzdura, dobrze pamiętam, jaka to była radocha
                      znależźc toto w skrzynce i jak potem człowiek lecial do sklepu po ten szampon.
                      były to czasy, kiedy wszystko z zachodu było ósmym cudem świata. twój
                      wykładowca dorobił sobie legendę do tezy licząc, że nie pamiętacie tych
                      czasów:)
                      szampon wash and go się nie sprawdził, bo a) był produktem 2w1, który nadaje
                      się do sporadycznego stooswania w awaryjnych sytuacjach (typu: wyjazd, spieszy
                      mi się bardzo), a nie na co dzień, bo obciąża włosy, b) zawierał ewidentnie za
                      dużo tego silikonu. w efekcie po kilku myciach włosów robiło się na głowie o
                      połowę mniej:) co nie znaczy oczywiscie, że wypadały - po prostu były obciążone
                      i oklapnięte:)))
                    • g_andzia Re:Do Xeny 31.08.02, 20:54
                      Gość portalu: rossa napisał(a):

                      > ja pracowałam kilka lat w p&g :)) sprzedaż po kampanii była naprawdę
                      > niesamowita :))


                      rossa, to może z tobą byłam na tej kawce:)?
                      • Gość: rossa Re:Do Xeny IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 31.08.02, 21:12
                        Nie gAndziu, za czasów kariery wash&go chodziłam jeszcze do liceum :)) Ale w
                        p&g wszyscy zawsze z rozrzewnieniem wspominali tamto wprowadzenie- nigdy potem
                        żaden produkt tej firmy nie odniósł tak spektakularnego sukcesu. Ale oczywiście
                        masz rację- sukces wynikał nie z jakichś nadzwyczajnych cech produktu, tylko z
                        nowego wówczas dla Polaków, niezwykle nachalnego sposobu promowania :)
                        Ale pamiętam, że ta próbka w skrzynce była czymś niezwykłym i raczej każdy
                        chciał ten szampon później kupić. Ja tuż po wypróbowaniu go wyjechałam na obóz
                        żeglarski do Danii i tam cała nasza grupa poleciała do supermarketu go nabyć.
                        Niestety nie znaliśmy ni w ząb duńskiego i wróciłam do domu z wersją dla włosów
                        zniszczonych i farbowanych- a włoski miałam wtedy śliczne i naturalne,
                        nietknięte żadna chemią :)))
                        Swoją drogą wash&go cały czas jet sprzedawany na Zachodzie, ma dziesiątki
                        odmian, są salony fryzjerskie go stosujące, więc wypadania chyba raczej nie
                        pwooduje. Ale who knows? :)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka