Dodaj do ulubionych

Blond katastrofa

29.08.05, 09:37
Mam pytanie do kogoś kto ma doświadczenie w farbowaniu na blond. Rozjaśniłam
włosy parę lat temu i tylko raz u fryzjera. Teraz wylądam trochę jak "siedem
nieszczęść" tzn włosy są suche, łamią się, kolor żółknie straszliwie tydzień
po farbowaniu (wypłukuje się) a fryzura wyląda jako tako tylko gdy rano umyję
włosy i nałożę pół kilo odżywki. Nie chcę wracać do naturalnego koloru włosów
(średni mysi brąz + mam już kilka siwych więc i tak muszę farbować)ale dłużej
tego nie zniosę. Za 2-4 tygodnie chcę się obciąć a przy tym zrobić coś z
kolorem. Pytanie - co? Niekonicznie musi być to jasny blond, ale na pewno nie
jasny szatyn, fajną rzeczą byłyby pasemka, ale czy jeżeli zostawię ciemne
odrosty czy pasemka przykryją siwe włosy? Chciałabym wiedzieć jakie macie na
ten temat zdanie, jaką przyjąć strategię (do tej pory z uwagi na koszty
farbowałam włosy w domu, teraz liczę się z tym, że będę musiała chodzić co
miesiąc do fryzjera). Czy może zafarbować włosy na jakiś np ciemny blond, do
tego jasniejsze pasemka i po prostu chodzić farbować te odrosty do fryzjera
co miesiąc? Głowa mi już pęka... Dzięki za pomoc
Obserwuj wątek
    • kleopatryx Re: Blond katastrofa 29.08.05, 09:45
      Byłam już platynową blondynką i kruczoczarną brunetką i mam spore doświadczenia
      w farbowaniu chemią. Oto moje uwagi:

      1. Każdej kobiecie najlepiej pasuje jej naturalny odcień włosów. W naturalnym
      odcieniu wyglada się najmłodziej i najzdrowiej. Podobne zdanie na ten temat
      mają wielcy wizażyści. Najlepiej ziołami podkreslać własny kolor włosów. Ma to
      same plusy: brak odrostów, coraz gęstsze włosy, duże możliwości zmiany.
      2. Pasemka mają sens zrobione tylko raz. Potem znowu pewnie zrobisz pasemka,
      żeby zatuszować odrosty, a w pewnym momencie okaże się, że znowu jesteś
      blodnynką. Inna sprawa to fakt, że pasemka to juz przeżytek, obciach
      powiedziałabym. Popatrz na trendy fryzur na rok 2006.
      3. Jesli musisz farbować włosy bo to kwestia psychiczna wybierz kolor jak
      najbardziej zblizony do własnego i to kolor z palety NATURALNEJ. Nie rudawej
      nie złotawej bo to wszystko wyjdzie kiczowate i podkresli ci zmarszczki
      mimiczne. Kobiety niestety nie zdaja sobie z tego zupełnie sprawy, że kolor
      odgrywa az tak wazną rolę. Kolor sam w sobie nie musi być ciekawy, widowiskowy
      i taki jak maja inne baby na ulicy. Ma podkreslać twoją urodę. TAKIE JEGO
      ZADANIE.
      • Gość: ja Re: Blond katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 13:02
        Po farbowaniu nie powinnaś myć włosów szamponem przciwłupieżowym bo on zmywa
        kolor:(
        • izabella68 Re: Blond katastrofa 29.08.05, 13:47
          w moim naturalnym kolorze bylabym siwa okolo 30-stki. W ciemnym kolorze wlosow
          od razu moglabym dodac sobie 8 lat. Naturalnie wygladaja 20-latki. Ze swieza
          cera i naturalnymi wlosami. Nie lubie przejaskrawionych farbowaniem i makijazem
          pan, ale naturalnosci na sile tez nie znosze.
          Jesli zolkna Ci wlosy moze plukanka do wlosów blad ci pomoze, spytaj u fryzjera
          tam ci dokladnie wyjasnia jaka ona ma byc.
          pozdr.
    • Gość: colour box Re: Blond katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 16:40
      Witam.Trudno cokolwiek odpowiedziec nie widzac wlosow. Nie ukrywam ze jest
      potrzebna diagnoza kogos kto sie na tym zna.Nie chce sie wymadrzac. Poradzic CI
      moge tylko tyle zebys nie podejmowala pochopnych decyzji, jesli zas chodzi o
      pielegnacje to wcale nie musi to byc droga sprawa.Dobry fryzjer powie Ci, nie
      ktorych, ale jakiego rodzaju kosmetykow powinnas uzywac.Pozdrawiam serdecznie.
      Blazej.
    • kacper401 Re: Blond katastrofa 31.08.05, 17:51
      polecam www.pieknahelena.webpark.pl napewno bądziesz zadowolona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka