Dodaj do ulubionych

Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!?

IP: *.tele2.pl 04.09.02, 15:13
Jacques Dessange ! Co Wy na to buuuuu tez słyszałam że to SUPER
profesjonalny salon,ale strasznie drogo.
To co ja hcę zrobić z włosami czyli: deoloryzacja ,nowy jasniejszy kolor +
kilka jasnych refleksów+strzyżenie +modelowanie 600zł a w prezencie korekta
makijażu:)

Obserwuj wątek
    • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 15:18
      To ja podziekuje.
      za 600 PLN to w normalnym salonie mozesz sobie zrobic wszystko + odwioza Cie
      taksowka do domu i jeszcze dodadza sprzatanie mieszkania w cenie :-)))
      H.
    • Gość: asia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 15:21
      chyba bym musiała upasc z palacu kultury na dekielek,zeby wydac tyle kasy
      jakim snobistycznym dupkom....
      włosy farbuje sobie sama w domu farbą za 25-30 zł i podcinam je u fryzjera za
      max 50 zl
      i wcale nie wyglądam gorzej...
      ale wybór nalezy do was
      • Gość: agul Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.09.02, 15:25
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > chyba bym musiała upasc z palacu kultury na dekielek,zeby wydac tyle kasy
        > jakim snobistycznym dupkom....
        > włosy farbuje sobie sama w domu farbą za 25-30 zł i podcinam je u fryzjera za
        > max 50 zl
        > i wcale nie wyglądam gorzej...
        > ale wybór nalezy do was

        Sorry, ale tu się nie zgodzę. Wiadomo, że wydanie 600 na fryzjera jest lekkim
        odchyleniem od normy, chociaż jak ktoś ma nie wiadomo ile kasy, to pewnie jest
        to dla niego normalne.
        Ale nikt mi nie powie, że farbowanie włosów w domu farbą wygląda tak samo, jak
        to, co robi dobry fryzjer w salonie. Spróbuj RAZ pójść do fryzjera, zobaczysz
        różnicę jeszcze zanim wysuszy Ci głowę.
        • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 15:40
          Gość portalu: agul napisał(a):

          > Ale nikt mi nie powie, że farbowanie włosów w domu farbą wygląda tak samo,
          jak to, co robi dobry fryzjer w salonie. Spróbuj RAZ pójść do fryzjera,
          zobaczysz różnicę jeszcze zanim wysuszy Ci głowę.

          To prawda, farba z salonu jest bez porownania. Ja robie od 4 lat i miesiac temu
          w akcie desperacji walnelam sobie na glowe L'Oreala sklepowego, tego co
          reklamuje Mielcarzowa. No kupa jak zloto - kolor nie wyszedl taki jak powinien
          a pozniej zmienial odcien do jasnego moidu i w niczym nie przypominal ani
          koloru z opakowania, ani tego co wyszlo zaraz po nalozeniu. Pelna samowolka.
          Farba w salonie, tak, ale jakos nie wierze, zeby tak fantastycznie Ci robili za
          600 PLN jak chocby ten Pan Krzysio za 200 PLN. W koncu wszedzie pracuja ludzie,
          dobrych ksztalci sie min. 5-7 lat i niby skad w tym Decostam tacy lepsi
          fachowcy. Poodchodzili z innych salonow i tyle.
          H.
          • Gość: agul Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.09.02, 15:45
            Gość portalu: Helena napisał(a):


            > Farba w salonie, tak, ale jakos nie wierze, zeby tak fantastycznie Ci robili
            za
            >
            > 600 PLN jak chocby ten Pan Krzysio za 200 PLN. W koncu wszedzie pracuja
            ludzie,
            >
            > dobrych ksztalci sie min. 5-7 lat i niby skad w tym Decostam tacy lepsi
            > fachowcy. Poodchodzili z innych salonow i tyle.
            > H.

            Zgadzam się - moim zdaniem to takie silenie się na snobizm, bo podobno wśród
            bywalców krąży już nawet tekst 'chodze do desange'a' zamiast 'do fryzjera' żeby
            było wiadomo że u byle kogo się ta osoba nie farbuje. Dla mnie to zwykłe
            naciąganie i tyle. Nie uwierzę, że czeszą i tną tam lepiej niż w normalnych,
            ale dobrych zakładach, dopóki nie zobaczę. Na razie ich portfolio mnie nie
            powaliło. Widziałam fajniejsze w joico:-)
        • Gość: marcia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.tele2.pl 04.09.02, 15:42
          Właśnie dzwoniłam i się dowiadywałam na goraco się z Wami dziele tą wiadomością.
          Co do farbowania ja też to robiłam sama w domu,ale raczej pasemek sobie sama
          nie zrobię:))
          Dobrze że nie musimy tam chodzić są rózni Krzysie,no nie?:))
        • Gość: szalona Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.rp.pl / 10.32.23.* 06.09.02, 14:19
          Ja bym zapłaciła, szczegolnie jeżeli chodzi o wrażenie na wybranym facecie. Oni
          są tego warci!!!!!!!!!!!
    • Gość: asia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 15:42
      własnie dlatego,ze zawsze po fryzjerze wyglądałam jak JUZ Z ODROSTEM przestałam
      tam chodzic,zawsze twierdzili,ze nie mozna od samej skóry bo cos tam...więc
      dałam sobie spokój i robię te odrosty sama-więc nie myslze nie wiem co to
      usługi fryzjerskie
      • Gość: marcia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.tele2.pl 04.09.02, 15:45
        u nich dekoloryzacja kosztuje 220 a baleyage 350zł samo strzyżenie damskie 18ozł
      • Gość: marcia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.tele2.pl 04.09.02, 15:46
        u nich dekoloryzacja kosztuje 220 a baleyage 350zł samo strzyżenie damskie
        18ozł
      • Gość: agul Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.09.02, 15:47
        Gość portalu: asia napisał(a):

        > własnie dlatego,ze zawsze po fryzjerze wyglądałam jak JUZ Z ODROSTEM
        przestałam
        >
        > tam chodzic,zawsze twierdzili,ze nie mozna od samej skóry bo cos tam...więc
        > dałam sobie spokój i robię te odrosty sama-więc nie myslze nie wiem co to
        > usługi fryzjerskie

        Usługi fryzjerskie a DOBRY FRYZJER to dwie różne bajki...
      • anexxa Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 15:48
        iii tam. to chodzilas do dupowatych fryzjerow i tyle.
        nawet przy zmianie z czarnego na platynowy (pomijajac
        sensownosc tego pomyslu) da sie to zrobic bezodrostowo.
        dobry fryzjer umie posmarowac wlosy do konca a nie spiec
        skore utleniaczem.

        xx.
        • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 15:56
          Nie da sie zmienic z czarnego na platyne :-))
          A apropos platyny to ja wlasnie mam i wyglada zabojczo. Zawsze marzylam o takim
          kolorze i zawsze mi zzolkl w cholere, teraz poki co, ma sie trzymac :-)))
          H.
          • Gość: Kas Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.velocity.net 04.09.02, 16:09
            Wszystko "da sie", z czarnego na platyne takze, tyle ze wtedy wlos bardzo
            slaby i powoli sie wykrusza-w tempie zaleznym od dlugosci wlosa.
            • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 16:17
              Usuniecie barwnika sztucznego nadajacego czarny kolor wlosom jest niemozliwe
              nawet przy kilkukrotnym rozjasnianiu. Predzej wlosy odpadna.
              Owszem z naturalnych ciemnych moooze dalo by sie ale potrzeba do tego emulsji
              12%, dlugiego czasu dzialania i powtorki. Efekt to wlosy w kolorze slonecznikow
              Van Gogha, ktore i moooze przyjma platyne a moze nie. Ja przychylam sie ku
              drugiej opcji
              Jezeli zas myslisz o procesie np. trwajacym kilka miesiecy lub wiazacym sie ze
              zgoleniem wlosow na lyso po dwoch dniach radowania sie platynowym blondem, to
              zgoda.
              H.
              • g_andzia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 16:25
                dzięki ci, boże, za naturalne blond włosy:))))
                a co zaoszczędzę na farbie, może pójdzie an strzyżonko u dessange'a, zobaczę
                czy mi się po urlopie będzie chciało do krzysia czy do kogoś nowego na
                podcięcie:)
              • Gość: Kas Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.velocity.net 04.09.02, 16:28
                Tak sie sklada, ze takimi wlosami raduje sie juz pare lat i wbrew opiniom (o
                zachowaniu naturalnosci)wole miec jasne wlosy niz takie naturalnie czarne.
                Czarne mnie przygnebialy i postarzaly, wiec zostawilam ich mniejszosc na rzecz
                tych jasniejszych o 8 tonow.
                Moze to zniesmacza polskich fryzjerow ale w innych krajach nie takie "cuda"
                sie wyprawia.
                • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.waw.cdp.pl 04.09.02, 16:39
                  Gość portalu: Kas napisał(a):

                  > Moze to zniesmacza polskich fryzjerow ale w innych krajach nie takie "cuda"
                  > sie wyprawia.

                  Naturalnie Hameryka to nie to co prowincjonalna Polska. Tam wszystko jest
                  lepsze, dluzsze, bielsze, szczuplejsze, wyzsze i bardziej wystawne niz
                  gdziekolwiek na swiecie :-))) Nawet biedne persy tak przerasowili, ze maja nosy
                  bardziej plaskie niz w Europie.
                  H.
                  • Gość: Kas Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.velocity.net 04.09.02, 16:46
                    Powiem wiecej , krasnoludki tez maja najwieksze na swiecie , a bakterie to
                    widac golym okiem:-)


                    A tak na serio to jedyne co zycze swoim rodakom to "tutejszych" zebow i cery.
                    Co do reszty to tak sobie.
                    Pozdrawiam.
                    • yosemite Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 16:59
                      mi sie rowniez udalo zmienic kolor wlosow - z czarnego na
                      taki rudawy blond. za jednym razem. fakt, ze tez dopiero
                      za granica, bo u nas mi powiedziano, ze nic sie nie da z
                      tym zrobic tylko czekac az odrosna...ciekawe, czy nasi
                      fryzjerzy naprawde nie moga tego zrobic, nie chce im sie,
                      nie umieja czy nie wiedza jak?

                      • Gość: agul Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.09.02, 17:06
                        Wydaje mi się, że 'nasi' fryzjerzy są po prostu rozsądniejsi i bardziej
                        rzetelni. Nie zrobią Ci za kasę wszystkiego, jeśli ceną jest zdrowie Twoich
                        włosów.
                      • Gość: Kas Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.velocity.net 04.09.02, 17:09
                        Moze przyzwyczajeni do slowianskiej urody (wszelkie odcienie blond,lub
                        szatynki) po prostu nie sa ksztalceni w tym kierunku i nie sprowadzaja farb,
                        ktore w innych krajach sa uzywane?
                        Ja pierwszy raz w Hiszpanii, pare lat temu, widzialam jak ciemnowlose panie
                        staja sie perfekcyjnymi blond.
                        • Gość: enigma Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.euro / *.euro-net.pl 04.09.02, 19:20
                          Teraz sie modlcie, panienki, zeby Krzys - wizjoner tego nie przeczytal, bo
                          poczuje sie artysta w 1/3, po czym podniesie ceny o 300%.
                          • anexxa Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 19:26
                            niestety, nie moge.

                            jestem niewierzaca.

                            xx.

                            ps a jesli krzys do tej pory jeszcze sie nie dowiedzial o
                            istnieniu dessange'a (w ktorym, jak mi wlasnie doniosla
                            rooda, nie ma zywego ducha) i nie zna ich cennika, to
                            zjem moje buty. moga byc zamszowe botki.
                            • Gość: agul Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 04.09.02, 22:26
                              He he ja już koło dess.. przechodziłam z 20 razy i jeszcze ani razu nikogo nie
                              widziałam. A u Krzysia tłumy:-))
                              • anexxa Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 23:19
                                no bo widzisz. plebs chodzi do krzysia. ze elyta - gdzie
                                indziej (ale widac i do dessange'a nie;)))

                                xx.
                                • damona Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 04.09.02, 23:26
                                  anexxa napisała:

                                  > no bo widzisz. plebs chodzi do krzysia. ze elyta - gdzie
                                  > indziej (ale widac i do dessange'a nie;)))
                                  >
                                  > xx.
                                  moze to tacy 'latajacy fryzjerzy' i dessange lata do klientow?
                                  i dlatego tak drogo.
                                  • roodanaserio Re: Fryzjer za 600zł + apteka 05.09.02, 11:52
                                    Potwierdzam. Wczoraj po raz drugi mijalam Dess [poprzednio o innej porze],
                                    poniewaz bylam w okolicach, w Lukas Banku [gdzie nota bene dostalam kurwicy na
                                    nowe zasady platnosci].

                                    W Dess byla JEDNA klientka, poprzednio rowniez. Biorac pod uwage wielkosc i
                                    wyposazenie salonu oraz pensje dla dwoch wysztafirowanych lasek/recepcjonistek -
                                    wizyta bedzie oscylowala wokol 600 zl, zeby sie kalkulowalo.


                                    Tak, jak mowil Krzys podczas ostataniej u niego wizyty - u Jagi tez wiatr hula
                                    po salonie. Nie ma prawie nikogo, bo kto przy zdrowych zmyslach bedzie placil
                                    800 zl za fryzjera ?! Sam Krzys zeznal "Ok, moge podwyzszyc ceny. I co ? Polowa
                                    klientow mi od razu odpadnie".
                                    Racja.


                                    A ja polecam apteke w poblizu Dess, bardzo milo. Fajne wnetrze, pelen
                                    asortyment kometykow aptecznych, prowadza dwie przemile kobitki - mloda i
                                    srednia. Mozna placic kartami wszelakimi, panie grzecznie odczekly, az skoncze
                                    relacjonowac anexxie by phone to, jak minelam Anne Marie Jopek w pobliskiej
                                    knajpce. Pzrerazajaco chuba, wymalowana, i zle uczesana. [Chyba plotki o
                                    zdradzie jej przez meza z facetem nie mijaja sie z prawda hehe].

                                    Zalapalam sie na wieeelka butle smietanki do zmywania twarzy Vichy + 50 %
                                    pojemnosci gratis za 45 zl only ! Do tego siata probek, wyszlam na skrzydlach :)


                                    r
                                    • Gość: Marta Re: Anna Maria Jopek IP: *.pl 05.09.02, 12:07
                                      , panie grzecznie odczekly, az skoncze
                                      > relacjonowac anexxie by phone to, jak minelam Anne Marie Jopek w pobliskiej
                                      > knajpce. Pzrerazajaco chuba, wymalowana, i zle uczesana. [Chyba plotki o
                                      > zdradzie jej przez meza z facetem nie mijaja sie z prawda hehe].
                                      --------------------------------

                                      >Oj niestety to prawda z ta zdradą a nie plotki.w TVP przez jakiś czas był to
                                      news nr 1.Wszyscy również wiedza,kto jest tym nowym mężczyzną jej męża.Swoją
                                      droga to straszne.Już z dwojga złego wolałabym być zdradzana z kobietą niż z
                                      facetem.
                                      > )
                                      >
                                      >
                                      >
                                      • Gość: agul Re: Anna Maria Jopek IP: *.pl 05.09.02, 12:11
                                        A ja nic nie wiedziałam, dopiero mi wczoraj anexxa napisała, że to tak jest!
                                        Szok..
                                        Swoją drogą, ciekawe, jak ludzie się o tym dowiedzieli? Widział ktoś tych panów
                                        razem czy cóś??
                                        • Gość: Marta Re: Anna Maria Jopek IP: *.pl 05.09.02, 12:25
                                          Gość portalu: agul napisał(a):

                                          > A ja nic nie wiedziałam, dopiero mi wczoraj anexxa napisała, że to tak jest!
                                          > Szok..
                                          > Swoją drogą, ciekawe, jak ludzie się o tym dowiedzieli? Widział ktoś tych
                                          panów
                                          >
                                          > razem czy cóś??
                                          -------------
                                          Oj Agul, Agul... To stara historia.Ja juz o tym wiedziałam w maju, bo korytarze
                                          i bufety mojego szacownego miejsca pracy aż tętniły od tej informacji.Podobno
                                          Anna Maria Jopek, była zaproszona do jakiegoś programu w TVP i wypłakiwała
                                          swoje żale w charakteryzacji-a to natychmiast poszło dalej.Drugim źródłem
                                          informacji była pewna realizatorka dźwięku zaprzyjaźniona z rodziną Anny M.- i
                                          już wiedzieli wszyscy.Jak juz historia zaczęła obiegać Warszawkę i nawet pisma
                                          brukowe coś zaczęły o tym napomykać-młodzi Kydryńscy na Festiwalu Gwiazd
                                          udawali,że wszystko jest OK.Ale z tego co mówia ludzie, nie jest i on nadal
                                          jest z tym swoim.Ja jeje współczuję,to jest przesympatyczna dziewczyna i taki
                                          kanał z tym mężem.Przecież nawet jak on do niej wróci, to rysa pozostanie,a
                                          pewnie dodatkowo i wstręt i żal.A dzieci? Obrzydliwa historia.
                                          • Gość: agul Re: Anna Maria Jopek IP: *.pl 05.09.02, 12:30
                                            No widzisz, jaka jestem niedoinformowana;-)) Ale Ty za to widzę informacje
                                            prawie z pierwszej ręki:)
                                            Ale fakt, że to dość niesmaczne i mi też szkoda Jopkowej, tym bardziej, że mają
                                            już dwójkę dzieci:(
                                            Ciekawe, jak się historia skończy.
                                          • Gość: Anja Biedna Ania! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.02, 12:30
                                            Biedna dziewczyna, żal mi jej. Wydaje się być taka miła, serdeczna i naturalna.
                                            A tu mężuś jej numer zrobił! Na jej miejscu chyba bym go od razu olała.
                                            • roodanaserio Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 13:45
                                              Gość portalu: Anja napisał(a):

                                              > Biedna dziewczyna, żal mi jej. Wydaje się być taka miła, serdeczna i
                                              naturalna.

                                              No zupelnie nie jest naturalna, bo z tapeta na maksa, az do przesady o tej
                                              porze i dla ladnej w sumie twarzy, ktora tego nie potrzebuje w takich ilosciach.
                                              Poza tym dla mnie ona jest drazniaca, te jej wywody dla VIVY! jak to ciezko
                                              jest rodzic dziecko ..... Boszszsz. Banaly, banaly, banaly. Jak jej bylo
                                              ciezko, mogla wziac znieczulenie okolooponowe, stac ja na to. A jak lubi rodzic
                                              naturalnie, to niech sie przyzwyczai. I te teksty "Marcin wybiera dla mnie
                                              muzyke", "Marcin potepia komercje", "Wstydzilam sie wystepow w reklamie
                                              radiowej na poczatku kariety [Sepczysnki sprzedaje, tak wiem to, nowe i uzywane
                                              samochody Renault]", a potem mija czas, mezus zostawil, a Ania szmyr szmyr do
                                              TV i dawaj reklamowke Bonaqy klepac. Jaka to ona honorowa i sie nie znizy do
                                              pracy w reklamie buhahaha.


                                              > A tu mężuś jej numer zrobił! Na jej miejscu chyba bym go od razu olała.


                                              A ja powiem w ten sposob - nie widze roznicy w tym, czy zdradzono mnie dla baby
                                              czy dla faceta. Zdrada pozosaje zdrada i niczym wiecej. Co to zmienia, dla
                                              jakiej plci ? Kobieta zostala sama z dwojka dzieci [no, z glodu nie umrze, ale
                                              ma niefajnie], a do tego caly swiateczek [tfu] huczy jak w ulu. Po co
                                              podkreslac to, ze dla chlopa to gorzej, niz dla baby ? Tylko sie tym doluje
                                              pozniej dzieci, ktore beda rosly w odium tatusia-homo i ze w zasadzie
                                              zostawienie baby dla baby to nic, ale dla chlopa to hoho, duzy grzech :/

                                              Zostawil i tyle, sama nielojalnosc jest naganna.

                                              Kydrynski junior mial zreszta rozne jazdy, kiedys glosno bylo o ich romansie z
                                              Jolanta Fajkowska z telewizyjnej Dwojki.
                                              Chyba interweniowala mamunia, czyli pani Kunicka od "Nocy i dni", bo jej sie
                                              nie podobala ew., synowa po rozwodzie, starsza i z dzieckiem. A potem czytam
                                              wywiady wspolne Marcina i Anki, czy oddzielne i nawet slowa nie ma o tym, kiedy
                                              on opowiada o przeszlosci, z kim byl zwiazany. Czarna dziura qrde.


                                              Co do reszty - trudno, nawet bardzo, uwierzyc mi w to, ze kobita po ilus tam
                                              latach malzenstwa i spotykania nie moze zoreintowac sie, ze facet jest
                                              biseksualny. Naprawde trudno. W dzisiejszych czasach ..... Przeciez on w kolko
                                              wyjezdzal, tamten tez podroznik - kurna, jakies ogniki zapalne musialaby byc !



                                              r
                                              • Gość: agul Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.pl 05.09.02, 13:54
                                                roodanaserio napisała:

                                                Zdrada pozosaje zdrada i niczym wiecej. Co to zmienia, dla
                                                > jakiej plci ?
                                                Tu się zgadzam w 100% - dla mnie nie to jest straszne, że ją zdradził z
                                                facetem, tylko że w ogóle. A dlaczego mnie to zdziwilo? Bo czytam te wywiady i
                                                czytam i tam tylko och i ach, jak to oni się kochają, jacy są cudowni, połówki
                                                jabłek itp. bla bla bla i nagle traaachchch.. i już nie jest tak miodowo. A
                                                wydaje mi się, że to chyba czuć wcześniej, że coś jest nie tak?? Szkoda mi jej,
                                                jak każdej zdradzonej kobiety. Tylko dziwi mnie, że, jeżeli to faktycznie jest
                                                prawdą, dlaczego wciąż są razem??? On kocha (tak czy nie??) tamtego, zdradza
                                                ją, a nadal żyją razem? O co chodzi????

                                                • Gość: marcia Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.tele2.pl 05.09.02, 14:13
                                                  Ja też się dołączę do wyrazów współczucia dla Ani.
                                                  Kicha!!!dobrze że ja nie jestem znana i sławna jak ona.
                                                  Trudno by mi było dodatko przez to że ludzie strasznie w tym grzebią i
                                                  doszukują się nie wiadomo czego.

                                                  Ale fakt faktem jak ktoś jest osobą publiczną to musi się i z tym liczyć.
                                                  Dlatego pozostanę w ukryciu:))))
                                                  ZDRADA to straszna rzecz,a czy z babka czy z facetem ,jakie to ma właściwie po
                                                  fakcie znaczenie...
                                                  • g_andzia Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 14:26
                                                    e, ja już się przyzwyczaiłam, że zanim się gazeta wydrukuje ( a miesieczniki
                                                    maja cykl 3-4 miesieczny, tzn. takie jest wyprzedzenie), to połowa opisanych
                                                    par już dawno ze sobą nie jest. sama zreszta miałam taka wpadkę:))) akurat
                                                    jopek nie robi na mnie sympatycznego wrażenia, ale oczywiscie jej współczuje,
                                                    zwłaszcza tego rozgłosu. o kydryńskim faktycznie opinie były zawsze - mówiąc
                                                    delikatnie - kontrowersyjne, więc sama decyzja związku z nim była odważna.
                                                    a zdrada to zdrada, macie racje, tyle, ze własnie jeśli sie jest osobą
                                                    publiczną to zdrada homo jest o wiele bardziej "skandaliczna" i na pewno
                                                    trudniej bedzie i biednej ani i jeszcze biedniejszym dzieciaczkom to znieść:(
                                                  • Gość: Helena Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: 213.134.140.* 05.09.02, 15:15
                                                    Moze to niepoprawne politycznie, ale zdrada z kobieta nie jest tak paskudna jak
                                                    zdrada z facetem, ktora niesie dla mnie jakies wrazenie ochydy, oblesnosci i
                                                    budzi mocny niesmak. Kobieta owszem, trudno, ale instynkty, zapomnienie,
                                                    namietnosc. Ale facet - pedalstwo.
                                                    Biedna dziewczyna, nie dziwe sie, ze mizernie to znosi.
                                                    H.
                                                  • Gość: Ada Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.chello.pl 05.09.02, 15:27
                                                    Drogie dziewcznyny! Pewnie się naraże niektórym z was, ale pamiętajmy, że
                                                    zdrada ma dwa oblicza - nie można z góry, nie znając tak naprawdę sytuacji,
                                                    przyjmować, że Ania biedna, bo zdradzona, a on- drań. Chodzi mi o przypisywanie
                                                    tzw. winy. Ale oczywiście patrząc na wszystko pozostałe - ok, jest biedna.

                                                    Z drugiej strony zgadzam sie z Heleną, że zdrada z facatem jest gorsza dla
                                                    kobiety niż zdrada z kobietą. Nie chodzi mi tu o biseksualizm sam w sobie, ale
                                                    to,że co innego, gdy wiesz o kimś, że jest homoseksualistą, a co innego, gdy
                                                    znasz kogoś parę lat i nagle, poza zadradą, dowiadaujesz sie jeszcze takiej
                                                    rzeczy. Gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji (o, nie!), czułabym się
                                                    podwójnie oszukana.
                                                  • roodanaserio Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 15:48
                                                    Helena

                                                    > Moze to niepoprawne politycznie, ale zdrada z kobieta nie jest tak paskudna
                                                    jak zdrada z facetem, ktora niesie dla mnie jakies wrazenie ochydy, oblesnosci
                                                    i budzi mocny niesmak. Kobieta owszem, trudno, ale instynkty, zapomnienie,
                                                    namietnosc. Ale facet - pedalstwo.


                                                    Przepraszam, ale ja nie wartosciuje seksualnych preferencji. Dla mnie GEJE
                                                    funkcjonuja na rowni z hetero i nie ma dla mnie zadnych roznic. Rzeczywiscie,
                                                    nie jeste poprawna politycznie Heleno, jestes nawet niepoprawana jako czlowiek.
                                                    Jak mozna napisac tak perjoratywnie - "pedalstwo".

                                                    Tym samym tlumaczysz zdrade Cieie z kobieta jako nic nie znaczaca, co jest z
                                                    gruntu nieprawdziwe. ja nie mam az takiej tolerancji dla moich partnerow, no,
                                                    ale to kwestia praktyki. Pamietaj, ze ta 10 "namietnosc, instynkt, zapomnienie"
                                                    moze sie okazac przyszla zona Twojego faceta.


                                                    Ada

                                                    > Drogie dziewcznyny! Pewnie się naraże niektórym z was, ale pamiętajmy, że
                                                    zdrada ma dwa oblicza - nie można z góry, nie znając tak naprawdę sytuacji,
                                                    przyjmować, że Ania biedna, bo zdradzona, a on- drań.


                                                    Pewnie. Dla mnie ona MUSIALA zdawac sobie sprawe, ze facet ma ciagoty i
                                                    liczyla, ze go z tego wyleczy, bowiem ona taka "swieta katoliczka". Jak widac
                                                    zmieniac mzona dziecku Papmpersy, a nie ludzkie preferencje, zwalszcza, jak sie
                                                    ma 30-tke.
                                                    Ale pamietaj Ado - sa tez zdrady Bez_Przyczyny_i_bez-Winy. Nie zawsze obie
                                                    strony musza na to pracowac. Zycie jest czasem szare, nie tylko czrne i biale.

                                                    > Z drugiej strony zgadzam sie z Heleną, że zdrada z facatem jest gorsza dla
                                                    kobiety niż zdrada z kobietą. Nie chodzi mi tu o biseksualizm sam w sobie, ale
                                                    to,że co innego, gdy wiesz o kimś, że jest homoseksualistą, a co innego, gdy
                                                    znasz kogoś parę lat i nagle, poza zadradą, dowiadaujesz sie jeszcze takiej
                                                    rzeczy. Gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji (o, nie!), czułabym się
                                                    podwójnie oszukana.


                                                    Bzdura. Preferencje do seksu analnego widac po dwoch tygodniach wspolnego
                                                    seksu, Ado. Natychmiast wiesz, co lubi facet. I mozna to sobie potem rozwijac -
                                                    czy oglada sie na dzieczynami, robionymi na facetow o malych, chlopeicych
                                                    tyleczkach itd. Trzeba tylko umiec patrzec.


                                                    r



                                                  • Gość: Ada Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.chello.pl 05.09.02, 16:04
                                                    roodanaserio napisała:

                                                    > Ale pamietaj Ado - sa tez zdrady Bez_Przyczyny_i_bez-Winy. Nie zawsze obie
                                                    > strony musza na to pracowac. Zycie jest czasem szare, nie tylko czrne i biale.

                                                    Zgadzam się, ale tez się zastanawiam, czy nie powinnysmy tu odróżnić zdrady
                                                    (czyli zaangazowania) i skoku w bok.

                                                    > > Z drugiej strony zgadzam sie z Heleną, że zdrada z facatem jest gorsza dla
                                                    > kobiety niż zdrada z kobietą. Nie chodzi mi tu o biseksualizm sam w sobie,
                                                    ale to,że co innego, gdy wiesz o kimś, że jest homoseksualistą, a co innego,
                                                    gdy znasz kogoś parę lat i nagle, poza zadradą, dowiadaujesz sie jeszcze takiej
                                                    > rzeczy. >
                                                    > Bzdura. Preferencje do seksu analnego widac po dwoch tygodniach wspolnego
                                                    > seksu, Ado. Natychmiast wiesz, co lubi facet.

                                                    No tak, ale zauważ, że tu już wchodzimy na osobiste doświadczenia :) Nie będę
                                                    szczegółowo opisywac moich, ale... czy znasz faceta, ktory tego nie lubi? To
                                                    wcale nie oznacza, że jest bi. I skąd wiesz, że jak facet jest bi, to z kobietą
                                                    chce się kochać analnie? (to niby alogiczne, ale...)

                                                    > I mozna to sobie potem rozwijac -czy oglada sie na dzieczynami, robionymi na
                                                    facetow o malych, chlopeicych tyleczkach itd. Trzeba tylko umiec patrzec.

                                                    Umiem, nie zgodzę się, że gdy facet ogląda się za "dzieczynami, robionymi na
                                                    facetow o malych, chlopeicych tyleczkach itd", jest od razu bi. Róznie to bywa -
                                                    i z facetami i z takimi dziewczynami...

                                                    pozdrawiam,
                                                    A.
                                                  • Gość: agul Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.pl 05.09.02, 16:07
                                                    Gość portalu: Ada napisał(a):

                                                    > Zgadzam się, ale tez się zastanawiam, czy nie powinnysmy tu odróżnić zdrady
                                                    > (czyli zaangazowania) i skoku w bok.

                                                    Yyyy???? Czy jak Twój facet zrobi skok w bok, to nie jest to dla Ciebie
                                                    zdradą?? Myślałam, że już nie ma takich kobiet;-)) Przecież to.. hmmm..
                                                    niezdrowe podejście! Zdrada to zdrada, nieważne, czy z zaangażowaniem, czy bez.
                                                    Nieważne raz, czy sto razy. Nieważne, z facetem czy kobietą.
                                                  • Gość: Ada Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.chello.pl 05.09.02, 16:18
                                                    Gość portalu: agul napisał(a):
                                                    > Yyyy???? Czy jak Twój facet zrobi skok w bok, to nie jest to dla Ciebie
                                                    > zdradą?? Myślałam, że już nie ma takich kobiet;-))

                                                    nie! agul, źle mnie zrozumiałaś. Oczywiście, wiem co to zdrada, każde "bycie z
                                                    kims innym będąc ze mną" to zdrada. I ja nigdy żadnej zdrady bym nie
                                                    zaakceptowała! Chodziło mi o to, co napisała rooda, o zdrady bez winy i bez
                                                    przyczyny. I tak luźno sobie pomyślałam, że to można rozróżnić, tzn.
                                                    częściej "skok w bok" może być "bez winy i przyczyny", natomiast zaangazowanie
                                                    i bycie z kims dłużej wymaga jednak jakiejs przyczyny i winy. I odnosząc to do
                                                    sytaucji Ani Jopek wydaje mi się, że tu musiała byc przyczyna, i że nie można
                                                    od razu mówić, że tylko ona taka biedna.
                                                    Ale wybacz, nie będę tego dalej rozwijać. Takie poważne, życiowe rozmowy lepiej
                                                    przeprowadzać w realu, nieprawdaż? :)
                                                    A.
                                                  • Gość: agul Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.pl 05.09.02, 16:20
                                                    Gość portalu: Ada napisał(a):
                                                    > nie! agul, źle mnie zrozumiałaś. Oczywiście, wiem co to zdrada, każde "bycie
                                                    z
                                                    > kims innym będąc ze mną" to zdrada. I ja nigdy żadnej zdrady bym nie
                                                    > zaakceptowała! Chodziło mi o to, co napisała rooda, o zdrady bez winy i bez
                                                    > przyczyny. I tak luźno sobie pomyślałam, że to można rozróżnić, tzn.
                                                    > częściej "skok w bok" może być "bez winy i przyczyny", natomiast
                                                    zaangazowanie
                                                    > i bycie z kims dłużej wymaga jednak jakiejs przyczyny i winy. I odnosząc to
                                                    do
                                                    > sytaucji Ani Jopek wydaje mi się, że tu musiała byc przyczyna, i że nie można
                                                    > od razu mówić, że tylko ona taka biedna.
                                                    > Ale wybacz, nie będę tego dalej rozwijać. Takie poważne, życiowe rozmowy
                                                    lepiej
                                                    >
                                                    > przeprowadzać w realu, nieprawdaż? :)
                                                    > A.

                                                    Aha:-))
                                                    Ale tu też fajnie pogadać:-) zwłaszcza jak temat ciekawy i dyskusja na
                                                    poziomie:-)
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • roodanaserio Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 16:14
                                                    Gość portalu: Ada napisał(a):


                                                    > Zgadzam się, ale tez się zastanawiam, czy nie powinnysmy tu odróżnić zdrady
                                                    (czyli zaangazowania) i skoku w bok.


                                                    Wiesz ..... Niby tak. Ale powtorze sie - 10 skokow w bok dla samego seksu, a
                                                    ten 11 okaze sie wyborem i koles Cie zostawia dla Milosci Swojego Zycia. Gdyby
                                                    nie mial szans na proby, nie doszloby do tego. Lub - szanse znacznie by sie
                                                    zmniejszyly.

                                                    Oto biega - nieograniczona wolnosc w zwiazku podwaza sens samego zwiazku.


                                                    > No tak, ale zauważ, że tu już wchodzimy na osobiste doświadczenia :) Nie będę
                                                    szczegółowo opisywac moich, ale... czy znasz faceta, ktory tego nie lubi?


                                                    Nie szkodzi, ze wchodzimy. Znam.
                                                    Bardzo wielu - nie tylko z autopsji, ale i z wypowiedzi. Ze to niehigieniczne,
                                                    ze kojarzy sie z homo ... Homofobia jest powszechna. Wiec nie jest takie
                                                    oczywiscie, te kazdy lubi w wezsza dziurke :)


                                                    > Umiem, nie zgodzę się, że gdy facet ogląda się za "dzieczynami, robionymi na
                                                    facetow o malych, chlopeicych tyleczkach itd", jest od razu bi.

                                                    Pewnie, ze nie. Ale jezeli przy okazji sa inne symptomy, mozna zaczac myslec. A
                                                    u bi, czy u kogos, kto sie zmuszal do zwiazkow hetero, musi to byc widac.
                                                    Powatrzam - zwlaszcza teraz, kiedy ludzie sa naprawde porzadnie wyedukowani.


                                                    r
                                                  • Gość: Ada Re: Co widać u bi IP: *.chello.pl 05.09.02, 16:26
                                                    roodanaserio napisała:

                                                    > Ale jezeli przy okazji sa inne symptomy, mozna zaczac myslec. A u bi, czy u
                                                    kogos, kto sie zmuszal do zwiazkow hetero, musi to byc widac. Powatrzam -
                                                    zwlaszcza teraz, kiedy ludzie sa naprawde porzadnie wyedukowani.
                                                    >
                                                    OK, poddaję się! jeśli twierdzisz, że to widać, to być może tak jest. ja nie
                                                    wiem, nigdy nie byłam z żadnym bi, więc trudno mi sie wypowiadać :)
                                                    Natomiast znam wielu i bi i homo, ale wyłącznie na stopie towarzyskiej. A to co
                                                    innego.
                                                  • hokusai Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 15:45
                                                    Dla mnie zdrada faceta z facetem jest czyms zupelnie innym - i chyba
                                                    latwiejszym do przezycia, bo z natura nie da sie walczyc. Facet probowal,
                                                    zwiazal sie z kobieta, nie wyszlo bo homoseksualizm byl silniejszy. Taka "sila
                                                    wyzsza" na poziomie zwiazku. Ale na pewno, jak kazda zdrada, jest koszmarem dla
                                                    drugiej strony. Moze mozna sie pocieszyc, ze nie uciekl z mlodsza, ladniejsza,
                                                    madrzejsza, glupsza czy tez brzydsza, bo z facetem nie da sie konkurowac.
                                                    Pozdrawiam,
                                                  • Gość: agul Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.pl 05.09.02, 15:54
                                                    Gość portalu: Helena napisał(a):

                                                    > Moze to niepoprawne politycznie, ale zdrada z kobieta nie jest tak paskudna
                                                    jak
                                                    >
                                                    > zdrada z facetem, ktora niesie dla mnie jakies wrazenie ochydy, oblesnosci i
                                                    > budzi mocny niesmak. Kobieta owszem, trudno, ale instynkty, zapomnienie,
                                                    > namietnosc. Ale facet - pedalstwo.

                                                    Pedalstwo?? Co to za słowo?

                                                    Dla mnie wartościowanie zdrady w zależności od tego, czy z facetem, czy z
                                                    kobietą mija się z celem. Obydwie sa godne potępienia i sądzę, że obydwie bolą
                                                    jak rzut obuchem w głowę.
                                                    A poza tym - sugerujesz tu jakby wybaczanie zdrady z kobietą, bo namiętność
                                                    itp. Dla mnie to absurd. Nie ma wybaczenia dla zdrady, niezależnie z kim się
                                                    ona odbyła.
                                                    a tak poza tym wszystkim powtarzam - nie wierzę, że można być kilka lat z
                                                    facetem, mieć z nim dzieci i nie domyślać się jego preferencji seksualnych.
                                                    Widać Ania też, jak Helenka:-), tolerancyjna....
                                                  • Gość: Helena Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: 213.134.140.* 05.09.02, 16:42
                                                    Agul, "pedalstwo" to takie samo jak 'kurestwo", "niedbalstwo" i nie rozumiem
                                                    pytania.
                                                    Co do mojego zdania to bede sie go trzymac. Gej, pedal, feget, homoseksualista,
                                                    jakkolwiek by takiej preferencji seksualnej nie nazwac nie jest dla mnie niczym
                                                    obrzydliwym ani chorym ani nienormalnym. Mam takich znajomych i tylko hipokryci
                                                    burza sie na "pedka". Ohyda jest dla mnie jest udawanie normalnosci, slub,
                                                    dzieci a poem niby "odkrywanie" swojego prawdziwego ja i coz, kity w stylu "to
                                                    silniejsze ode mnie". To glowna ohyda jak dla mnie.
                                                    H.
                                                  • Gość: agul Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.pl 05.09.02, 16:48
                                                    Gość portalu: Helena napisał(a):

                                                    > Agul, "pedalstwo" to takie samo jak 'kurestwo", "niedbalstwo" i nie rozumiem
                                                    > pytania.
                                                    > Co do mojego zdania to bede sie go trzymac. Gej, pedal, feget,
                                                    homoseksualista,
                                                    >
                                                    > jakkolwiek by takiej preferencji seksualnej nie nazwac nie jest dla mnie
                                                    niczym
                                                    >
                                                    > obrzydliwym ani chorym ani nienormalnym.

                                                    Ale sama piszesz, że to dla Ciebie słowo takie samo jak kurestwo czy
                                                    niedbalstwo, czyli jednak o zabarwieniu typowo pejoratywnym, prawda?

                                                    Mam takich znajomych i tylko hipokryci
                                                    >
                                                    > burza sie na "pedka".
                                                    Ja też mam i chyba to nie tak do końca. Pedzio i pedalstwo jest tak samo
                                                    przykre i upokarzające jak 'lesba'.

                                                    Ohyda jest dla mnie jest udawanie normalnosci
                                                    Czyli jednak tylko para heteroseksualna jest dla Ciebie normalna?:-)
                                                  • Gość: Ada Re: Do Heleny IP: *.chello.pl 05.09.02, 16:51
                                                    Gość portalu: Helena napisał(a):

                                                    Ohyda jest dla mnie jest udawanie normalnosci, slub, dzieci a poem
                                                    niby "odkrywanie" swojego prawdziwego ja i coz, kity w stylu "to silniejsze ode
                                                    mnie". To glowna ohyda jak dla mnie.
                                                    > H.

                                                    Heleno, chyba jesteś troszeczkę za ostra. Naprawdę, troche o tym czytałam i mam
                                                    tez sporo wiadomości od strony psychologicznej, i wiem, że to nie zawsze
                                                    jest "udawanie normalności" i kity. To nie zawsze jest tak, że człowiek juz od
                                                    okresu dojrzewania "wie kim jest", zna swoje preferencje. To często jest bardzo
                                                    powazny problem natury psychologicznej, to nie jest tak, że ci którzy biorą
                                                    ślub i mają dzieci robia to z takim wyrachowaniem, wiedząc wczesniej, ze sa
                                                    gejami. To często ogromne emocje, problemy z tożsamością, rozdarcie między kim
                                                    jestem a kim powienienem być. Między wnętrzem a otoczeniem. Proszę Cię, nie
                                                    osądzaj tak łatwo, nie sprowadzaj wszystkich do jednej linii.
                                                    Nie zawsze wszystko jest czarno-białe.
                                                    A.
                                                  • roodanaserio Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top 05.09.02, 17:26
                                                    Gość portalu: Helena napisał(a):

                                                    [..] > tylko hipokryci burza sie na "pedka".


                                                    Jako hipokrytka zatem - tez znam sporo gejow i czesto zle reaguja na
                                                    slowo "pedal", bo uwazaja je za obrazliwe. Ufam wiec zatem raczej temu
                                                    srodowisku, niz zdaniu, ze "pedalstwo" = ladunkowi emocjonalnemu
                                                    w "niedbalstwo".

                                                    PS. 2 slowa, jakie wymienilas oprocz 'pedalstwa', opisuja raczej negatwyne
                                                    postawy. Przypadek ?

                                                    > Ohyda jest dla mnie jest udawanie normalnosci, slub,
                                                    dzieci a poem niby "odkrywanie" swojego prawdziwego ja i coz, kity w stylu "to
                                                    silniejsze ode mnie". To glowna ohyda jak dla mnie.


                                                    Dla mnie rowniez jest ohyda branie slubow koscielnych, bedac niewierzacym, co
                                                    sie czesto u nas zdarza.
                                                    A co do reszty - tego nie wiemy. Nie wiemy, na ile on byl pewny, ze jest
                                                    hetero, a na ile nie. I na ile dawal po sobie poznac. Ja widze wine w tym, ze
                                                    nie powiedzial w pewnym momencie, ze sie lamie i w niej, ze udawala [w moim
                                                    przekonaniu], ze nic sie nie dzieje, mnozac sie beztrosko jak kroliczek.


                                                    r
                                                  • Gość: Kaśka Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 08:56
                                                    Dziewczyny już wiem wszystko o zdradach. Ale nadal nie wiem z kim zdradził
                                                    Kydryński Anię??
                                                  • Gość: Kaśka Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 09:03
                                                    Dziewczyny już wiem wszystko o zdradach. Ale nadal nie wiem z kim zdradził
                                                    Kydryński Anię??
                                                  • Gość: marcia Re: Biedna Ania! ploty i ploteczki off top IP: *.tele2.pl 06.09.02, 09:17
                                                    Hmmm... nie wiem czy jest sens pisać to co słyszałam,bo nie wiem czy to prawda
                                                    Z młodym Gudzowatym fotografikiem i podróżnikiem Tomaszem :((
                                    • Gość: kasica Re: Fryzjer za 600zł + apteka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 14:35
                                      a gdzieeee jest ten caly dessange, a przede wszystkim
                                      • Gość: Helena Re: Fryzjer za 600zł + apteka IP: 213.134.140.* 05.09.02, 15:18
                                        Gość portalu: kasica napisał(a):

                                        > a gdzieeee jest ten caly dessange, a przede wszystkim
                                        • Gość: kasica Re: Fryzjer za 600zł + apteka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 15:50
                                          dzienks :) to moje rejony, dobrze wiedziec.
                  • Gość: nina Re Hameryka IP: *.telocity.com 05.09.02, 00:09
                    A ja uwazam, ze wlasnie w Hameryce przesadzaja z cenami w stosunku do swoich
                    umiejetnosci. Przynajmniej tutaj w Kalifornii (jeden z najdrozszych stanow,
                    jesli chodzi o uslugi, jedzenie itp) fryzjerzy sa do du..
                    Bylam w salonie z piekna nazwa i chyba zaplacilam za ta nazwe..bo ani kolor
                    ani technika jego nakladania nie przypadly mi do gusty.. dobrze, ze po 2, czy
                    3 tygodniach nie bylo juz go widac.. Cena tez byla wysoka bo $120..
                    przebolalabym to jakos gdyby kolor mi sie spodobal.. pozniej zalowalam, ze za
                    ta kase nie kupilam sobie kilku fajnych ciuchow..bo i tak za te 2 czy 3
                    tygodnie poszlam do sklepu po farbe i wyszlo mi duzo lepiej niz u fryzjera.
    • Gość: yuko Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.acn.waw.pl 05.09.02, 17:25
      Dziewczyno skad ty wytrzasnelas te cene? Chyba ktos cie oklamal. Ja bylam w
      Frank Provost i tam zaplacilam 200zl za koloryzacje zelem, strzyzenie,
      modelowanie
      • roodanaserio Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? 05.09.02, 17:31
        Gość portalu: yuko napisał(a):

        > Dziewczyno skad ty wytrzasnelas te cene? Chyba ktos cie oklamal. Ja bylam w
        Frank Provost i tam zaplacilam 200zl za koloryzacje zelem, strzyzenie,
        modelowanie


        Dziewczyno, ten watek nie mowi w ogole o FP, a on J. Dess., doczytaj.


        r
        • Gość: marcia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.tele2.pl 06.09.02, 07:52
          Jaśli ktoś ma wątpliwości co do ceny to polecam zadzwonić do salonu i zapytać
          się o cały komplet zabiegów o którym wspomniałam dla włosów ciutke za ramiona.
          Cena ok 600zł
          marcia
    • Gość: Kaśka Jopek i Kydryński IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 09:17
      No to z kim zdradził Kydryński zdradził Anię??
      • Gość: marcia Re: Jopek i Kydryński IP: *.tele2.pl 06.09.02, 09:19
        Hmmm... nie wiem czy jest sens pisać to co słyszałam,bo nie wiem czy to prawda
        Z młodym Gudzowatym fotografikiem i podróżnikiem Tomaszem :((
        • Gość: Kaśka Re: Jopek i Kydryński IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 09:27
          Hm.. Interesujące. kąd Wy to wszystko wiecie?
          • Gość: marcia Re: Jopek i Kydryński IP: *.tele2.pl 06.09.02, 09:31
            hmm... no wiesz pracuje się w branży w pewnym sensie:))hihihi
            Ta informacje usłyszałam juz pod koniec lipca tuz po powrocie z Berlina na
            Dw.Centralnym od znajomych jako najnowszą ploteczkę:)
            A fe z kim ja się zadaje ,tacy plotkarze ,Ci moi znajomi ;)hihihi
        • Gość: Marta Re: Jopek i Kydryński IP: *.pl 06.09.02, 12:23
          Gość portalu: marcia napisał(a):

          > Hmmm... nie wiem czy jest sens pisać to co słyszałam,bo nie wiem czy to
          prawda
          >
          > Z młodym Gudzowatym fotografikiem i podróżnikiem Tomaszem :((
          -----------
          Tak zgadza się.Z nim.
          • g_andzia Re: Jopek i Kydryński 06.09.02, 12:27
            tak a propos (bo watek o plotkach spadł + został potępiony) to wychodzenie za
            facetów (znanych czy nie), o których aż huczy, że są gejami uważam za
            lekkomyślność:) byłam świadkiem kilkuletniej gehenny pewnej znanej stylistki z
            pewnym znanym stylistą:), który doszedł do wniosku, że jednak woli męskie pupy
            a cycki są be, rzucając ją pod trzydziestkę. o kydryńskim też huczało... teraz
            obserwuję kilku panów, którzy się pożenili a nawet spłodzili (?) dzidziusie,
            coby publiczność ich nie wyklęła, no i czekam, co dalej:))
            • Gość: Kaśka Re: Jopek i Kydryński IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 12:43
              Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia który ze znanych panów jest gejem.
              • roodanaserio Re: Jopek i Kydryński 06.09.02, 13:01
                Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                > Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia który ze znanych panów jest gejem.


                Jerzy Polomski
                Mariusz Szczygiel
                Arcadius [nie ukrywa]
                Michal Milowicz [od Metra]

                kiedys prezenter TVP2, juz nie zyjacy, nie pamietam nazwiska [wysoki blondyn],
                pierwsza ofiara HIV-a w TVP.


                r
                • Gość: Anja Sławek Siejka???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.02, 13:04
                  Czy to o niego chodzi?? Jeśli tak, to TVP podała jako przyczynę zgonu zapalenie
                  płuc...
                • Gość: rybka Re: Jopek i Kydryński IP: 195.94.193.* 06.09.02, 13:05
                  ...1."Piasek"
                  2. Kamel-prezenter...

                • Gość: Marta Re: Jopek i Kydryński IP: *.pl 06.09.02, 13:10
                  roodanaserio napisała:

                  > Gość portalu: Kaśka napisał(a):
                  >
                  > > Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia który ze znanych panów jest geje
                  > m.
                  >
                  >
                  > Jerzy Polomski
                  > Mariusz Szczygiel
                  > Arcadius [nie ukrywa]
                  > Michal Milowicz [od Metra]
                  >
                  > kiedys prezenter TVP2, juz nie zyjacy, nie pamietam nazwiska [wysoki
                  blondyn],
                  > pierwsza ofiara HIV-a w TVP.
                  >
                  > ----------
                  O Jezu Milowicz też?A takie laski się koło niego kręcą? no bo o Delągu to chyba
                  wszyscy wiemy.
                  >
                  • Gość: Anja Re: Jopek i Kydryński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.02, 13:11
                    O Delągu nic nie wiedziałam.
            • Gość: Marta Re: Jopek i Kydryński IP: *.pl 06.09.02, 13:12
              g_andzia napisała:

              > tak a propos (bo watek o plotkach spadł + został potępiony) to wychodzenie za
              > facetów (znanych czy nie), o których aż huczy, że są gejami uważam za
              > lekkomyślność:) byłam świadkiem kilkuletniej gehenny pewnej znanej stylistki
              z
              > pewnym znanym stylistą:), który doszedł do wniosku, że jednak woli męskie
              pupy
              > a cycki są be, rzucając ją pod trzydziestkę. o kydryńskim też huczało...
              teraz
              > obserwuję kilku panów, którzy się pożenili a nawet spłodzili (?) dzidziusie,
              > coby publiczność ich nie wyklęła, no i czekam, co dalej:))
              --------------------
              Gandziu,o kogo chodzi? Bo poza Wisniewskim z "Ich troje" nic mi nie przychodzi
              do głowy? O jaka stylistkę chodzi?
              • Gość: Kim Re: Jopek i Kydryński IP: 213.77.91.* 06.09.02, 13:18
                Oj dziewczyny, dziewczyny... niby Wam wszystko jedno, kto jest jakiej
                orientacji, a jednak i Was homoseksualizm wzbudza zaciekawienie.
    • Gość: asia Re: Fryzjer za 600zł!!!!!!!!!!!!!!? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 13:17
      tan prezenter nazywał się Sławomir Siejka,kiedys pracowałam z jego bratem-więc
      to prawda z tym HIV
      ale ze Deląg i Milowicz...o matko-nie są co prawda w moim typie,ale nie
      sądziłam...:-))
      • Gość: Kaśka Jopek i Kydryński IP: *.poznan.avc.com.pl / 192.168.2.* 06.09.02, 14:05
        Ludzie skąd Wy to wszystko wiecie. Ja wiedziałam tylko o Kydryńskim.
        • Gość: marcia Re: Jopek i Kydryński IP: *.chello.pl 07.09.02, 18:23
          hmm no ja przyznam że nie spodziewałam się ze sprawy pójda tak daleko i tak
          wiele sie dowiemy :)) Ja też wiedziałam tylko o Kydryńskim i to tez nie na 100%
          ;)Kto by pomyślał:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka