agul1
10.09.02, 12:04
Ponieważ w ciągu tygodnia staram się narzucić sobie dość ostry reżim
kosmetyczny - maseczki, peelingi, kremy, balsamy, żele na cellulit,
kosmetyczka itp:-)) zauważyłam, że jak nadchodzi weekend, to przestaję się
tym wszystkim przejmować i robię sobie dwa dni wolnego - sobota i niedziela
to dla mnie tylko tonik i krem rano i wieczorem. Nic więcej. Dzięki temu od
poniedziałku znowu ruszam ze zdwojoną siłą:-))
A jak to u Was wygląda - macie na tyle silnej woli, żeby nie przestawać dbać
o siebie nawet na jeden dzień? Codziennie robicie wszystko co trzeba, czy też
czasem sobie odpuszczacie?? Bardzo jestem ciekawa, czy tylko ja zamieniam się
w takiego kosmetycznego lenia na weekend czy może jednak nie jestem sama:-)