Dodaj do ulubionych

SLYSZALYSCIE SYRENY?

11.09.02, 14:50
Boze! Przypomnialo mi sie co bylo rok temu ...
Obserwuj wątek
    • ptasia Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 14:52
      słyszałam. rok temu byłam na działce, koleżanka wysłała mi Smsa, co się dzieje,
      nie chciałam uwierzyć, a potem włączyłam telewizor...
      • Gość: siago Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.supermedia.pl / *.sze.warszawa.supermedia.pl 11.09.02, 14:59
        Nie chcę być w głupim stylu sentymentalna, ale gardło mi się ścisnęło.....
    • Gość: mloda Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 15:00
      Jestem jakieś 50 m od Konsulatu amerykańskiego w Krakowie. Jest straz pożarna,
      syreny, policja i mnóstwo ludzi.
      Zeszłoroczny 11.09 pamietam dokładnie. Moja 3,5 letnia córka poszła pierwszy
      raz w zyciu do cyrku i koniecznie chciała mi o tym opowiadać. a ja nie mogłam
      po prostu tego słuchać, chociaż bardzo sie starałam. Oglądaliśmy telewizję do
      pożnych godzin nocnych i po raz pierwszy bałam się o naszą przyszłość.
      • dziewczyna1 Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 15:03
        ...ciarki mi przechodza...
      • ptasia Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 15:05
        ja też oglądałam cały czas tv, dzwoniłam do rodziny i znajomych, i też chce mi
        się ryczeć teraz, jak o tym pomyślę... chyba najgorsze były dla mnie zdjęcia
        tych ludzi skaczących z budynków. Dostawałam wtedy newslettera Guardiana, był
        opis najbardziej wstrząsającego zdjęcia: dwojga ludzi, którzy wyskoczyli razem
        trzymając się za ręce. Nigdy nie odważyłam się kliknąć na link albo potem je
        odnaleźć...
        Mój chłopak zadzwonił do brata, żeby mu powiedzieć, co się stało; brat był a
        autobusie, przekazuje kumplowi, co się stało, a jakiś człowiek w autobusie
        zaczął się z nich nabijać: "stary, co ty mówisz, nie ćpaj tyle" itd. Ciekawe,
        co potem czuł...
        • misiunia2 Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 15:13
          Pamietam, ze ludzie w autobusie nie mowili o niczym innym a ja nie bylam
          dokladnie poinformowana co i jak i rozgladalam sie czy nie ma nadlatujacych
          samolotow :( A w czasie relacji telewizyjnych wypilam chyba ze 4 lampki koniaku
          i nawet nie odczulam jego dzialania. Po prostu nie wierzylam w to, co widze...
          Nie ma slow, zeby opisac taka tragedie.
    • Gość: Joasia Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 15:17
      fakt-straszne to było,ale dziwi mnie takie podlizywanie się Amerykamon jak
      kiedys Rosjanom(pamięc o rewolucji pazdziernikowej)
      nie dajmy sie zwariowac,chyba to lekka przesada,ze sprzedaje się tasmy z
      nagraniem ostatnich rozmów elefonicznych z WTC itd
      poza tym moje drogie-czy wzruszyłyscie sie tak samo jak dzis np w rocznice
      Powstania Warszawskiego?...
      nie nalezy robic cyrku z tego wszystkiego
      • sliwkaa Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 15:22
        zgadzam się z Joasia!!!

        nic dodac nic ujac :(
      • ptasia Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? - 1 sierpnia 11.09.02, 15:28
        w tym roku się nie wzruszyłam, ale nie tak dawno czytałam (po raz kolejny)
        fragmenty Ziela na kraterze, które dotyczą Powstania, no i Krysi Wańkowicz, i
        ryczałam jak małolata oglądająca "Titanic".
      • Gość: mloda Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 15:38
        Owszem wzrusza mnie rocznica PW. Na "Pianiście" prawie ryczałam. Płakałam
        czytając "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku". Uważam że takie rocznice należy
        pielęgnować jako tragiczne wydarzenia które nigdy nie powinny sie wydarzyć.
        Rocznica ataku na WTC i jej obchody w Polsce i w innych krajach nie jest dla
        mnie podlizywaniem się USA. Tak samo zachowałabym się gdyby to wydarzyło sie w
        Niemczech czy we Francji.
      • Gość: Izabella Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.vgernet.net 11.09.02, 15:49
        A ja sie z Toba nie zgadzam, to nie jest podlizywanie sie Amerykanom ale pamiec
        o zamachu na ludzkosc, na wolnosc, na czlowieczenstwo!!!
        • sliwkaa Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 15:56
          Tak ??? no to dlaczego nasza pamiec nie siega do smierci:

          -marynarzy z "Kurska"
          -Ofiar zbombardowanego pociągu w Indiach
          -ofiar wojny w Afganistanie
          -ofiar katastrofy samolotowej w Lockerbie
          -Izaleczykow I Palestynczyków ktorzy nadal gina w zamachach terrorstycznych

          Itd. Itd ….. : ((((((((((((

          dlaczego im nie stawiamy pomników w Warszawie ???


          Sorki za mala rozciaganie tematu, juz wracam do tematu widoacego tego forum : ))
          • Gość: agul Śliwkaa - z całym szacunkiem, ale... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 11.09.02, 19:30
            sliwkaa napisała:

            > Tak ??? no to dlaczego nasza pamiec nie siega do smierci:
            >
            > -marynarzy z "Kurska"
            > -Ofiar zbombardowanego pociągu w Indiach
            > -ofiar wojny w Afganistanie
            > -ofiar katastrofy samolotowej w Lockerbie
            > -Izaleczykow I Palestynczyków ktorzy nadal gina w zamachach terrorstycznych
            >
            > Itd. Itd ….. : ((((((((((((
            >
            > dlaczego im nie stawiamy pomników w Warszawie ???
            Bo to nie Polacy. Pomnik który dzisiaj postawiono jest ku czci Polaków, którzy
            zginęli w WTC.
            Chyba cały czas zapominacie o tym, że tam zginęli ludzie z kilkudziesięciu
            krajów. W tym Polacy.
    • Gość: Joasia Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 15:57
      szkoda tylko.ze Amerykanie nie czczą np 1 wrzesnia-czy II wojna nie była
      zamachem na ludzkosc itd-oni nawet nie wiedza (niektórzy),ze wojna w ogóle byla
      a juz ,ze w Polsce?....a gdzie to?czy spotykają sie na głownych ulicach i wyją
      syreny?cze jest chociazby wzmianka w prasie?
      przezywają to wszyscy,bo widzieli to w TV,na własne oczy -ale pamiętajmy o
      kazdej rocznicy
      • Gość: krasnoludek1 JOASIA, SLIWKA - BRAWO! IP: *.itpp.pl 11.09.02, 16:15
        Jak łatwo zapomnieć o własnej przeszłości...W powstaniu warszawskim dziennie
        ginęło tylu ludzi ile w czasie zamachu na WTC. Zginłęo 100 tys osób powstanie
        trawalo 63 dni.
        Dla Amerykanów to taka trauma, gdyż spryciarze nigdy nie prowadzili wojen na
        swoim terytorium i po prawdzie oprócz Pearl Harbour nikt nie zagroził im
        interwencją. Zawsze prowadzą wojny o swoje interesy na obcym terenie - to od
        lat sprawdzona polityka zarówno jeśli chodzi o Bliski Wschód jak i Azję.

        Ameryce potrzeba głębokiej refleksji nad sobą, by zrozumieć dlaczego została
        zaatakowana. Ale na to chyba potrzeba lat. Oni wolą zadawać pytania niż szukać
        odpowiedzi w sobe.
    • Gość: Maruda Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: 66.65.53.* 11.09.02, 18:13
      Zgadzam sie w 100 % z Krasnoludkiem.
      Oczywiscie, ze byla to straszna tragedia, sama pamietam jak bardzo
      bylam wstrzasnieta tym wszystkim, tym bardziej, ze sama mieszkam na
      Manhattanie.
      Ale no wlasnie, jest pare 'ale'.
      Jedyna refleksja Amerykanow bylo to, ze faktycznie, oni sa tacy super, a
      wszystkie inne nacje juz nie sa takie cacy. Jakos nikt nie pamieta
      milionow ludzi umierajacych z glodu w Somalii, ginacych tragicznie w
      zamachach terrorystycznym naokolo swiata, czy chociazby ofiar wojny w
      bylej Jugoslawii. Ktos smial ich zaatakowac i raptem potworny szok - jak
      ktos smial???? Well... welcome to reality. Jedyna ich reakcja na ta cala
      tragedie , zamiast cienia refleksji jest zaostrzenie represji przeciwko
      emigrantom i samowola policji i sil specjalnych, ktore moga sobie robic
      co im sie zywnie podoba usprawiedliwiajac wszystko atatniem na WTC.
      Dziwi mnie tez mizinformacja na temat najnowszej historii amerykaskiej,
      ich poczynaniach m. in. w ameryce poludniowej, oplacaniu dyktatur
      wojskowych i wspomaganie ich krwawych poczynan (ot na przyklad
      uczenie ich 'najskuteczniejszych' taktyk tortur), i cale mnostwo podobnych
      'perelek'. A wszystko pod plaszczykiem walki o wolnosc i demokracje.
      Wolne zarty... Poczytajcie ksiazki Chomsky'ego.
      No i ta mania 'bohaterow' czyli policji i strazakow... jak jeszcze raz uslysze
      "HERO!!!!!!" to jak rany, zwymiotuje....
      Echhh.... zycie....
      • brenya Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? 11.09.02, 18:32
        Dajcie spokoj. To ani nie miejsce, ani nie czas na licytowanie, czy Amerykanom
        naleza sie slowa wspolczucia. Ja sie nie solidaryzuje z Amerykanami. Chcialabym
        uczcic dzis pamiec LUDZI, ktorzy tam zgineli, a wsrod nich byli ludzie roznych
        narodowosci.

        Nie szargajmy ich pamieci poprzez porownywanie, czy mniej, czy bardziej
        zasluzyli na nasza pamiec niz inni. Jedno jest jasne - ta tragedia wstrzasnela
        nami przeogromnie. Wobec wszelkiego znieczulenia jakim reagujemy na inne
        ludzkie tragedie, ta byla tragednia szczegolna. To co sie stalo z tamtymi
        ludzmi przechodzi granice wyobrazenia.

        Zostawmy na boku dywagacje, kto zginal tragiczniejsza smiercia, kto bardziej
        zasluzyl na zalobe i pamiec, to nie ma znaczenia. Codziennie gina tysiace
        ludzi, dziela sie ludzkie losy - to prawda. Ale tez taki dramat jak rok temu
        nie zdaza sie codziennie.

        Dzis mamy okazje uczcic nie tylko pamiec 11 wrzesnia, ale pamiec wszystkich
        ludzi, ktorzy w naszym wyobrazeniu sa bohaterami.
        • Gość: Maruda Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: 66.65.53.* 11.09.02, 18:52
          Tak oczywiscie, to byla tragedia i nikt temu nie zaprzecza.
          Wspolczuje rodzinom ofiar, ale wcale nie bardziej niz innym ludziom,
          ktorych spotkaly podobne tragedie w innych rejonach swiata - moze mniej
          widowiskowe, ale napewno nie mniej bolesne.
          Ja bedac tu na miejscu mimo wszystko potrafie zachowac troche
          obiektywizmu.
    • Gość: ewelina Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.eup.edinboro.edu 11.09.02, 18:39
      rok temu wstalam o 9:00 i wlaczylam Tv-i patrze przez zaspane oczy-jakies
      bydynki i kupa chmur.myslalam autentycznie ze to prognoza pogody czy cos przez
      pierwsze sekundy.a pozneij patrze-a tu na czerwono jest napisana na dole ekranu
      _ America Under Attack itp.
      wstalam z lozka momentalnie.szok.ludzie z akademikow pakuja sie do domu-mysla
      ze to wojna wybuchla.zajecia odwolane.wszyscy sie modla , mama z polski dzwoni
      sie dowiedziec czy wszysttko ok.
      przez nastepne kilka dni prawie wszystkie kanaly telewizyjne nadawaly na jeden
      znajomy nam juz temat-nawet MTV!!!!
      natomiast teraz-rok pozneij-dzieje sie to samo.nadal dostajemy gesiej skorki
      jak po raz nast pokazuja walace sie budynki itp, jak slyszy sie wypowiedzi
      osob,ktore najblizszych stracily w tej tragedii.
      nawet pogoda sie zmienila-wczoraj upal jak 150,,a dzis szaro i ponuro i wjeje
      wiatr-tak jakby nastroj ludzki byl przelany na pogode.dziwne-ale daje do
      myslenia.
      pa
      • Gość: alissa19 Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.02, 19:02
        moze stac by mnie bylo na uprzejme zdawkowe wspolczucie,na podsmiewanie sie z
        konformizmu czy histerii Polakow gdyby nie akcent osobisty w tym wszystkim-
        uwazam ze ktos kto nie przezyl tej tragedii poprzez bliskiego mu w jakikolwiek
        sposob czlowieka nie wie o czym mowi.
        ja dokladnie rok temu dowiedzialam sie dziewczyna,mloda osoba,ktorej w zyciu
        troche zawdzieczalam,na ktorej spotkanie sie szykowalam niebawem juz nigdy nie
        wroci spod WTC-ze jest juz tylko pylem ,ze nawet jej nie odnaleziono.nie wiem
        co robila ani co myslala wtedy,czy w ogole miala czas zeby sobie uswiadomic ze
        umiera.
        nie chce nawet o tym myslec,zwlaszcza dzisiaj-caly dzien przesiedzialam nad
        albumem ze zdjeciami i cale szczescie ze towarzyszyl mi jedynie pies-bo nie
        bylabym w stanie prowadzic rozmow.probuje sie tu czyms zajac.
        byla[jest?]moja rowiesniczka nie chce mi sie teraz nawet o tym mowic...
    • Gość: LadyBlue Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.02, 19:55
      nie słyszałam syren.
      śmierć każdego człowieka jest tragedią, ale egocentryzm amerykanów mnie poraża.
      i zapatrzenie polski w usa też. kto świętował 57. rocznicę zrzucenia bomby na
      hiroshimę i nagasaki? a ilu ludzi tam zginęło? i wielu innych miejscach i
      dniach na świecie. robienie wielkiej szopki z powodu wtc jest bez sensu.
      • Gość: katrina Re: SLYSZALYSCIE SYRENY? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 20:55
        Ja myślę o tym codziennie. I mam powody osobiste. Najważniejszy jest taki że
        znałam faceta który pracował w pónocnej wieży. Jego samego znałam słąbo, ale
        jego żona to jedna z najsympatyczniejszych osób z jakimi zetknełam sie
        mieszkając w USA. Byli bardoz szczęśliwym małżeństwem. niiemoge o tym pisać

        Poza tym znałam te okolice bardzo dobrze, jeszcze w sierpniu bywałam
        wielorotnie w centrum handlowym na dole, żartowałam z dziewczyna która
        pracowała tam w Disney Store i w ogóle.

        był to dla mniejeden z najgorszych dni w życiu, bo moja Mama pracowała wtedy na
        Cortland Str. aż do telefonu w nocy ukrywałam przed całą dzwoniącą do mnie
        rodziną że tam była.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka