26.09.05, 23:47
Mam straszny problem, bralem ten "wspaniały" lek przez ponad rok i wszystko
bylo super cacy zero problemow z cerą, zero pryszczy poprostu zyc nie
umierac. Od miesiąca zaczolem odstwiac Roaccutan znaczy bralem go raz w
tygodniu. Wczesniej miałem pryszcze na plecach i twarzy teraz zaczely
wyskakiwac mi na twarzy nie są to wypryski z ropą tak jak wczesniej ale
zaczerwienienia, strasznie mnie to wszystko dołuje. Brałem juz wiekszosc
mazideł antybiotykow i liczylem ze Roacuttan mi pomoze. Naprawde strasznie
mnie to dołuje bo przyzwyczajilem sie do mysli ze wstaje rano i moge
swobodnie spojrzec w lustro:(
mam do was pytanie czy ktos miał takie objawy jak ja przy odstawianiu
Roaccutanu??? i co moge jeszcze zrobic zeby pozbyc sie pryszczy???

p.s.
w czwartek ide do dermatolog ciekawe co powie, bo tak wychwalała ten lek,
mowila skutecznośc 99%, lipa
Obserwuj wątek
    • effi Re: Roaccutan 26.09.05, 23:51
      w jedynym znanym mi przypadku leczenia tym lekiem wyleczenie bylo calkowite i
      po paru latach nie ma nawrotu choroby.
      • linnea Re: Roaccutan 27.09.05, 00:00
        Lepiej zafunduj sobie ten krem głęboko czyszczący o którym mowa w którymś tu
        wątku a tego świństwawięcej nie używaj.
        • kasiaa11 Re: Roaccutan 27.09.05, 14:11
          Hej. Ja leczyłam się Roaccutanem. Skutecznie!!! Tylko nie brałam tego raz w
          tyg. jedną tabletkę, a miałam kurację intensywną 3 czy 2 razy dziennie przez
          jakieś 2-3 miesiące juz nie pamiętam dokładnie bo to było 3 lata temu
          • bzzzk Re: Roaccutan 27.09.05, 21:14
            też leczyłam się tym, przez kilka miesięcy (też już nie pamiętam bo to było 2
            lata temu) ale koło 4-6 miesięcy, po 1 tabletce dziennie. efekt był świetny
            podczas kuracji, potem trochę wróciło, ale nie za wiele, mogę powiedzieć, że w
            zasadzie się wyleczyłam, bo od tamtej pory wypryski pojawiają się sporadycznie.
            mówię tu o takim bardzo ostrym, ale młodzieńczym trądziku, androgennego R. nie
            tknął, ale jako, że autor wątku jest chłopcem, to ta wersja odpada:)
            pzdr. i trzymaj się, na pewno w końcu się tego świństwa pozbędziesz.
    • Gość: diablica_tasmanska Re: Roaccutan IP: *.aster.pl 27.09.05, 23:21
      ja sie na R. nie zdecydowalam - z perspektywy kobiety uwazalam to za zbyt
      niebezpieczne... w ciagu roku, od momentu odstawienia, nie wolno zajsc w ciaze
      (nie mowiac o ciazy podczas leczenia R.), poniewaz jest wysokie ryzyko
      uszkodzenia plodu... i nie mam tych wiadomosci z drugiej, trzeciej czy jeszcze
      innej reki, tylko od lekarzy, ktorzy nadazaja za nowymi, medycznymi
      wiadomosciami...
      a biorac pod uwage takie ostrzezenie, balabym sie, ze ryzko uszkodzenia plodu
      moze i tak pozostac podwyzszone nawet w pare lat po odstawieniu... a nie
      chcialabym urodzic dziecka np z porazeniem mozgowym czy innymi dysfunkcjami...

      ja swoj tradzik poskromilam autoszczepionka, ale o tym juz gdzies kiedys
      (dawniej) pisalam..
      • kasiaa11 Re: Roaccutan 28.09.05, 09:01
        Gość portalu: diablica_tasmanska napisał(a):

        > ja sie na R. nie zdecydowalam - z perspektywy kobiety uwazalam to za zbyt
        > niebezpieczne... w ciagu roku, od momentu odstawienia, nie wolno zajsc w ciaze
        > (nie mowiac o ciazy podczas leczenia R.), poniewaz jest wysokie ryzyko
        > uszkodzenia plodu... i nie mam tych wiadomosci z drugiej, trzeciej czy jeszcze
        > innej reki, tylko od lekarzy, ktorzy nadazaja za nowymi, medycznymi
        > wiadomosciami...
        > a biorac pod uwage takie ostrzezenie, balabym sie, ze ryzko uszkodzenia plodu
        > moze i tak pozostac podwyzszone nawet w pare lat po odstawieniu... a nie
        > chcialabym urodzic dziecka np z porazeniem mozgowym czy innymi
        dysfunkcjami...
        >
        > ja swoj tradzik poskromilam autoszczepionka, ale o tym juz gdzies kiedys
        > (dawniej) pisalam..


        Diabliczko, każda z nas na pewno zastała i zostanie poinformowana o działaniu
        na ewentualną ciążę tego leku. To prawda co piszesz, ale myślę,że każda kobieta
        wie co robić,żeby w tą ciążę nie zajść.
      • Gość: nosek Re: Roaccutan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.05, 09:20
        "w ciagu roku, od momentu odstawienia, nie wolno zajsc w ciaze"

        Skąd masz takie informacje? Wyssane z palca!
        • Gość: kqsia Re: Roaccutan IP: *.chello.pl 29.09.05, 15:09
          no to się zdziw bo mojej kolezance larka kazała podpisać oświadeczenie że nie
          zajdzie w ciąże przez conakmniej 2 lata od odastawienia
          • Gość: nosek Re: Roaccutan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 18:49
            No faktycznie dziwię się: albo ta lekarka była niedouczona albo coś ci się
            poplątało! po miesiącu, dwóch można zachodzić w ciążę bo tyle czasu potrzeba
            aby lek został całkowicie wydalony z organizmu.
      • Gość: natasha Re: Roaccutan IP: *.is.net.pl 29.09.05, 14:54
        kiedy zastosowałaś tą szczepionkę (czyli jak długo utrzymują się u Ciebie dobre
        efekty)????????Pytam,bo ja się ciągle waham,a też mam na to ochotę...Czy
        całkiem po tym znikają problemy z cerą???
        • Gość: natasha Re: Roaccutan IP: *.is.net.pl 29.09.05, 14:56
          to było do diablicy tasmanskiej:-)))))))
      • Gość: olka74 Re: Roaccutan IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 29.09.05, 19:17
        porazenie mozgowe nie ma nic wspolnego z branymi w czasie ciązy
        lekami..zastanowcie sie zanim cos napiszecie
    • Gość: mini Re: Roaccutan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:12
      A nie masz przypadkiem trądziku różowatego? Faceci też na to chorują.
    • Gość: j.lo ja urodziłam po roaccutanie :))) IP: *.ghnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 17:58
      ja brałam roaccutane od stycznia do konca maja, a w pazdzierniku zaszłam w
      ciąże i urodziłam zdrowego, ślicznego chłopczyka, więc ten czas podany jest
      troche na wyrost
      jezeli nie wierzycie, ze mowie prawde, mpge wyslac fotki mojego synka :)))
      • Gość: kqia Re: ja urodziłam po roaccutanie :))) IP: *.chello.pl 29.09.05, 18:20
        to jest kwestia indywidualanswą w sieci na ten temat badania więc po prostu
        głupio zrobiłaś ale mialaś szczęście ot co
        • Gość: j.lo Re: ja urodziłam po roaccutanie :))) IP: *.ghnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 19:09
          o, przepraszam, nie masz prawa mnie osadzac, sama jestes glupia!!!

          nie zrobilam glupio, GLUPI sa nirktorzy lekarze, ktory wmowili mi, ze
          najprawdopodobniej nie bede mogla miec dzieci

          zastanow sie zanim kogos ocenisz!
          • Gość: ksqia Re: ja urodziłam po roaccutanie :))) IP: 87.207.132.* 29.09.05, 21:04
            niestety oni nie są głupi tylko mówią prawdę,ciesz się że normalnie widzisz
            potym "cudzie" a prawdą jest że on może powodowac bezpłodność ponieważ uszkadza
            nabłonki narządu rozrodczego pozatym naucz sie czytać ze zrozumieniem głupio
            postąpiłaś nie oznacza że jesteś głupia mądrzy ludzie tez głupio postępuja
        • Gość: nosek Re: ja urodziłam po roaccutanie :))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 19:22
          Może nam podeślesz linki do tych badań?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka